Re: Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *39*
Haniu i jeszcze chciałam Ci coś napisać, coś co powiedziała mi koleżanka, mama o rok starszego od Heli chłopca, który tez miał problem z napięciem. Malutki płacze nie dlatego, że go boli, nie...
rozwiń
Haniu i jeszcze chciałam Ci coś napisać, coś co powiedziała mi koleżanka, mama o rok starszego od Heli chłopca, który tez miał problem z napięciem. Malutki płacze nie dlatego, że go boli, nie dlatego, że robisz mu krzywdę, płacze, bo jego mózg uczy się nowych funkcji, a komórki nerwowe odpowiedzialne za pracę mięśni torują sobie "nowe ścieżki". Powiedz sobie, że pomagasz swojemu dziecku odkrywać nowe lądy, zdobywać nowe umiejętności, a to, że dzieje się to we łzach i w wielkim trudzie (udowodniono, że rehabilitacja Vojty dla dziecka, to jak sporty wyczynowe dla dorosłego) to może i lepiej, bo życie nie jest usłane różami i może lepiej, że będzie o tym wiedział od początku :) Nie traktuj tego (ćwiczeń) jako kary/krzywdy swojego dziecka, wręcz przeciwnie wszystko co robisz, robisz dla niego (!!!) Jestem tak zaangażowana, bo sama musiałam walczyć przez jakiś czas z zupełnie nieuzasadnionym poczuciem winy. Zmień nastawienie, nie współczuj Maluszkowi, wręcz przeciwnie, motywuj go i chwal, ton Twojego głosu i ogólne nastawienie, ma wbrew pozorom bardzo duże znaczenie. Kibicuję Wam całym sercem.
PS. Te panie z OWI rehabilitują Bobathem. Vojtą rehabilitują tylko te dwie w/w panie. Różnica jest ogromna, ale to tylko moje zdanie.
zobacz wątek