Re: Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *39*
Witajcie. Ja dzisiaj siedzę w domku na szczęście bo jak bym miała dzisiaj jeszcze roznosić CV to bym padła z nóg opuchlizna mi jeszcze nie zeszła a jeszcze rozcięłam ze mogę pod prysznicem o...
rozwiń
Witajcie. Ja dzisiaj siedzę w domku na szczęście bo jak bym miała dzisiaj jeszcze roznosić CV to bym padła z nóg opuchlizna mi jeszcze nie zeszła a jeszcze rozcięłam ze mogę pod prysznicem o prowadnicę do drzwi i mam opuchnięta i okropnie mnie boli. Nie ma jak pośliznąć się pod prysznicem.
Maks rozwija się w zastraszającym tempie. Wczoraj sobie sam zaczął przy pchaczu chodzić bo przy meblach już bu się nudzi. I wszędzie go pełno i się złości jak gdzieś się dostać nie może wieczorem to aż głowa boli i w uszach nawet jak on zaśnie to słyszę te wrzaski.
zobacz wątek