Re: Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *39*
Ja dawałam ogórki do possania to poobcierała go ząbkiem i wyssała do białości. Nic jej nie było ale dałam tylko do ssania. Poza tym wcina z nami już prawie wszystko. Wiem że mnie wyklniecie ale w...
rozwiń
Ja dawałam ogórki do possania to poobcierała go ząbkiem i wyssała do białości. Nic jej nie było ale dałam tylko do ssania. Poza tym wcina z nami już prawie wszystko. Wiem że mnie wyklniecie ale w małych ilościach daje jej popróbować wszystkiego. Jak stawiamy ją koło stołu i my jemy to jest wrzask że jej nie dajemy jeść. Nawet w restauracji sie awanturuje.
Lipuszka dzięki za polecenie Rucoli jedzenie pycha.
zobacz wątek