Re: Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *39*
irmus - mój mąż jest od lat doradcą kredytowym, więc jakbyś jeszcze potrzebowała to daj znać, ale widzę już jakiś namiar dostałaś, więc się nie wcinam;)
Miki sam ładnie je rękami, brokuły...
rozwiń
irmus - mój mąż jest od lat doradcą kredytowym, więc jakbyś jeszcze potrzebowała to daj znać, ale widzę już jakiś namiar dostałaś, więc się nie wcinam;)
Miki sam ładnie je rękami, brokuły najpierw ssie jak gąbkę a potem wcina aż się kurzy. Z takimi miękkimi rzeczami mogę go spokojnie zostawić w krzesełku samego, wczoraj on jadł swój obiad a ja przy stole swój i był święty spokój przez dobre 10min (nawet resztki z tacki wylizywał haha - co nie zmienia faktu, że brokuły były wszędzie:))) A problem mam jedynie taki, że wszystko pcha do buzi w całości - flips na szczęście się rozpuszcza, ale taka skórka od chleba np. - muszę wyciągać z gardła, bo pcha ile zmieści a potem się dusi. Jeszcze nie wpadł na to, że można gryźć...
:)

Uploaded with ImageShack.us
zobacz wątek