Odpowiadasz na:

Re: Mamusie kwietniowe 2014 (11)

To i ja napisze kilka słów. My już od piątku w domku. Niestety, mój mały bardzo łapczywie je, a mi szybko płynie pokarm i mam go dużo. Maluszek ma b. Duże wzdęcia.

Co do samego... rozwiń

To i ja napisze kilka słów. My już od piątku w domku. Niestety, mój mały bardzo łapczywie je, a mi szybko płynie pokarm i mam go dużo. Maluszek ma b. Duże wzdęcia.

Co do samego porodu. Zleciało mi 8 kg. Zostało jeszcze 10. Od przyjęcia do szpitala cała akcja trwała jakieś 9 godzin. U mnie niestety najpierw odpłynęły wody, więc na łóżku po rodowym spędziłam większość czasu przypięta do kroplówki i ktg. O znieczuleniu mogłam pomarzyć :). Zresztą wszystko pamiętam jak przez mgłę. Synek miał ponoć pępowinę wokół szyi.

Co do szpitala. Cały personel był bardzo miły. Byłam tam prawie tydzień i nie spotkałam się z żadnymi chamskimi odzywkami.
Wiadomo, ze przez remont patologii to warunki w Redłowie nie są najlepsze. Najpierw leżalam na 6-osobowej sali, a potem w dwójce.

Jedzenie hm.... Głodny by zjadł. Mi na szczęście mąż dowoził.
Sprzątanie codzienne to śmiech na sali. Jedną ściera do podłogi zakrwawiona łazienkę i wszystkie inne podłogi :), ta sama ściera do przewijaka dla noworodków jak i do zakurzonej lampy i parapetów :).

Jedynie ja mam zastrzeżenie do przepływu informacji na oddziale.

Życzę Wam Wesołych i spokojnych świąt.

zobacz wątek
12 lat temu
domikaj

Cytat:

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry