Odpowiadasz na:

Re: Mamusie kwietniowe 2014 (11)

No i ja się mogę pochwalić że wreszcie od wczoraj jesteśmy w domu. :-)
Rahhel 09.04/19.04 córka Kornelia 55 cm, 4150, szpital Wejherowo sn
Od zeszłej środy byłam na obserwacji w... rozwiń

No i ja się mogę pochwalić że wreszcie od wczoraj jesteśmy w domu. :-)
Rahhel 09.04/19.04 córka Kornelia 55 cm, 4150, szpital Wejherowo sn
Od zeszłej środy byłam na obserwacji w szpitalu w Wejherowie. Zero rrozwarcia brak skurczy. Obserwacja, badania. a dopiero w piątek założono mi cewnik na szyjke i to pomogło momentalnie bo cały dzień miałam ogromne parcie na odbyt i do kibelka latalam, a wieczorem zaczęły się takie niby skurcze i ból w podbrzuszu. Jeszcze koło 24 spacerowałam po korytarzu i lekarka pytała czytam skurcze ja powiedziałam że nie wiem ale że coś się dzieje, a ok 24.40 odeszły mi wody i miałam 4 cm rowarcia . Od razu na porodowke a już o 3.05 tuliłam Kornelię w ramionach. Dobrze że pojechalam wtedy do szpitala bo wody były już zielonkawe.
Jeśli chodzi o pobyt w szpitalu to patologie i trakt porodowy oceniam na 6. Jeśli chodzi o opiekę po porodzie to słabo ja zapamietam. Tak się złożyło że nie mam zupełnie pokarmu a mimo to kazano mi karmić piersią, owszem dawano mi mleko dla małej ale w takich ilościachże mala się nie najadala i nawet przestała robić kupę i siusiac. Ogólnie żadnej porady, wsparcia itp. Na szczęście już jesteśmy w domu. Mala jest na modyfikowanym, plus staram się pobudzić laktacje. Polozna poleciła lek femaltiker, pije herbatki i pobudzam piersi laktatorem co 1,5-2 godziny. Jeśli coś się nagronadzi w ciągu kilku dni to będzie ok, jak nie to trudno. Ważne by dziecko było zdrowe.

zobacz wątek
12 lat temu
Rahhel

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry