Re: Mamusie kwietniowe 2014 (11)
Sharana nie ma się co dołować, choć Cię rozumiem. Dzisiaj rano, nakarmilam małego i poszlam spać. Powiedziała mężowi, ze ma sie nim zająć. Długo to nie trwało, ale zawsze chociaż pol godzinki, bo...
rozwiń
Sharana nie ma się co dołować, choć Cię rozumiem. Dzisiaj rano, nakarmilam małego i poszlam spać. Powiedziała mężowi, ze ma sie nim zająć. Długo to nie trwało, ale zawsze chociaż pol godzinki, bo padalam z nóg.
Mój mały sporo je. Polozna sprawdzała, czy na pewno efektywnie ciągnie.,włożyła go na wagę przed i po karmieniu (a Iwo jadł 40 !minut wczesniej), a mimo to wciagnal kolejne 40 ml. Z tymże on dużo kup robi.
zobacz wątek