Odpowiadasz na:

Re: Mamusie kwietniowe 2014 (13)

Właśnie ostatnio zapomniałam dodać:

pampersy super, trzymają w nocy do 11h

dady też są ok, ale częściej muszę zmieniać, bo jak za długo się przytrzyma to siki na pupie... rozwiń

Właśnie ostatnio zapomniałam dodać:

pampersy super, trzymają w nocy do 11h

dady też są ok, ale częściej muszę zmieniać, bo jak za długo się przytrzyma to siki na pupie zostają

kąpałam w emolium, wszysycy polecają, ale ja bym się tym tak nie zachwycała, mała butelka mi starczyła na 3 miesiące, kąpiel przeważnie codziennie, raz w tygodniu zdarza się dzień brudasa

teraz stosuję płyn ecolab -> jest ok, dostałam w prezencie bezzapachowy, ładnie się pieni, jest ok, ale nie wiem ile kosztuje - dostępny chyba tylko w sklpeach medycznych

po kąpieli smaruję ciałko tylko parafiną (zalecenie położnej), mam jeszcze oliwkę emolium, ale ma takie beznadziejne opakowanie bez dozownika, że połowa to mi wyciekła z butelki, a efekty po emolium= skóra gładka jak po parafinie a różnica w cenie spora

do smarowania pupy mam sudocrem i linomag, smaruję bardzo sporadycznie, bo nie ma potrzeby, oba dobre

prócz tego sól morska do noska

krem mustela na dwór - pięknie pachnie :)

chusteczki nawilżające stosuję tylko poza domem, w domu tylko woda i waciki do przemywania i pupcię mała ma gładziutką i mięciutką do schrupania

proszek jelp do kolorów i płyn jelp też różowy, ale teraz kupiłam proszek dzidziusia i też jest ok

właśnie jak jest takie słońce stosujecie dla maluchów jakieś kremy z filtrem? jakie polecacie?

co do butelek i wyparzania, owszem od początku wyparzamy butelki i smoczki standardowo w misce zalewam butelke wrzątkiem, potem smoczki po każdym jedzeniu

jak ubieracie maluchy w takie ciepłe dni ?

jaką wodę stosujecie do przygotowywania mleka modyfikowanego? ja stosuję zwykłą kranówę przegotowaną już od 2 miesięcy

Kaja dzięki za wsparcie :) - mam podobnie - szwagierkę i teściową, które się nakręcają... szkoda gadać wrrrr

Jeszcze nie wiem od czego zacznę wprowadzanie innego jedzonka czy marchewka czy kleik - dopytam pediatry w czwartek na wizycie

owszem, planuję sama przygotowywać jedzonko dla małej
gotowe w sloiczkach to tylko może na wyjścia-chociaż zobaczę jak to wyjdzie w praktyce i jak to będzie z czasem jak wrócę do pracy

póki co wszystko wskazuje na to, że będę musiała chyba przedłużyć urlop na rodzicielski, bo nie będę miała z kim małej zostawić, a jak ma siedzieć u teściowej a ja mam mieć nerwa (bo nie wiem ile dziecko wypiło, zjadło, ile spało itd) to cóż, wolę, żeby pierwszy rok była ze mną, ogólnie trudny wybór, bo chciałabym też wrócić do pracy... trudna sytaucja :( bo żal zostawiać takiego malucha...

a co planujecie robić z dziećmi po pierwszym roku? wychowawczy? żłobek? pilnowanie przez kogoś z rodziny ?

Domikaj... moje ręce też wstyd pokazać, nie wiem od czego, ale też mam strasznie popękaną skórę na opuszkach, zwłaszcza w prawej ręce. Paznokcie to koszmar, jeszcze od czasu do czasu wlecę do mojego ogródka pokopać, to ręce mogłabym nosić cały czas w rękawiczkach ogrodniczych bo wstyd.

Domikaj czemu musisz przekonać męża żeby skończyć karmienie piersią? ja bym po prostu przestała i koniec. A pediatrze możesz kit wcisnąć, że pokarm chyba słaby bo się nie najada dziecko, że ciągle przy cycu i przejść na mm i tyle. Albo w ogóle bez tłumaczenia.

Ja też czasem jestem zmęczona i mówię o tym przy rodzinie, taka jest prawda, matki mają prawo być zmęczone i trzeba o tym głośno mówić. Nie jesteśmy robotami.

Ja ostatnio przeszłam rozmowę z mężem, po wizycie u znajomej, która mi się żaliła, że ma 5 miesięczne dziecko w domu a mąż ją w opier... że obiadu nie ugotowała, że nie posprzątane w domu itd.. zaczęłam mu opowiadać i tak się rozmowa zaczęła... i w sumie wiele rzeczy mu powiedziałam, m.in. to, że opieka powinna spoczywać na obojgu rodziców, że facet po pracy ma prawo być zmęczony ale również ma obowiązek opiekować się dzieckiem a nie tylko matka i zobaczymy... to pewnie nie ostatnia nasza rozmowa w tym temacie, ale już teraz widzę, że warto !

polecam Wam spokojne rozmowy z mężami/ partnerami niż duszenie w sobie, bo frustracje narastają, a potem to się mocno odbija na związku, potem się odechciewa seksu, spotkań z rodzinami, brak wsparcia, zrozumienia i w końcu pojawiają się zdrady itd itd

trudny to jest czas dla związku, ale tylko spokojna rozmowa daje efekty, widzę to po sobie

a jak Wasze okresy, wróciły? u mnie wrócił i jest nienajgorzej, cykle jak przed ciążą póki co

mi wisi jeszcze trochę skóry na brzuchu po cesarce, 3 miechy minęły, ale robienie brzuszków mnie jeszcze boli, więc robię inne ćwiczenia i licze na to, że to wyćwiczę

w sumie ludziska dookoła mówią mi, że wyglądam jak bym w ciąży nie była, że wróciłam do figury, nieskromnie powiem, że jest ok, ALE...

ale ciało jeszcze nie wróciło do wyglądu takiego jakiego ja bym sobie życzyła :)) i będzie wymagało ćwiczeń

Gosia ja też oversize noszę, nie mogę jeszcze ubrać ciuchów sprzed ciąży zbyt dopasowanych.. heh osttanio mnie rozbawiło jak znjaoma do drugiej znjaomej (5 miechów po ciąży i został jej bruzszek spory) z tekstem wyjechała, czy ona aby nie jest znowu w ciąży, bo tak się zaokrągliła.. ludzie to są ciekawscy... a ten brzuszek to jej został z pierwszej ciąży...nieźle

ostatnio przczytałam ciekawe stwierdzenie:
"ODCHUDZANIE POWODUJE, ŻE ŁADNIE WYGLĄDA SIĘ W UBRANIU, ĆWICZENIA POWODUJĄ, ŻE ŁADNIE WYGLĄDA SIĘ NAGO" - co Wy na to?

Słyszałam też, że ciało kobiety zmienia się przez 9 miesięcy w czasie ciąży i tyle samo czasu potrzeba, żeby doszło do siebie po ciąży...
w sumie ma to sens..

Ja nie zakładam czapki w takie upały, na fotelik do auta kładę pieluszkę, bo materiał z fotleika to coś sztucznego, małej główka mocno się poci na tym materiale. Do wózka też tetrową wkładam pod główkę, ewentualnie zawieszam tetrową na budzie gondoli - a jak jest chłodno to wtedy zakładam cieńką czapeczkę

Pozdrawiam i udanego tygodnia

zobacz wątek
12 lat temu
~Kasieńkas

Cytat:

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry