Odpowiadasz na:

Nie, nie proponowali mi farmakologicznego, nie wiem, czy jest w ogóle taka opcja. A gdyby proponowali, to bym się nie zgodziła-bardzo dziękuję za skurcze macicy, jeśli nie są potrzebne. Nie...

Nie, nie proponowali mi farmakologicznego, nie wiem, czy jest w ogóle taka opcja. A gdyby proponowali, to bym się nie zgodziła-bardzo dziękuję za skurcze macicy, jeśli nie są potrzebne. Nie wszystko już super pamiętam, bo minęły 3 lata... Najpierw przyjęcie na izbę (musiałam być na czczo)-musiałam chyba ze 40 minut czekać,bo to poniedziałek i była kolejka. Potem poszłam na oddział, dali mi łóżko w sali z jakąś starszą panią. Musiałam podpisać dokumenty. Założyli mi welfron. Dosłownie po pół godziny przyszedł po mnie lekarz anastezjolog. Pojechałam na salę, wszystko mi po drodze wytłumaczył. Na sali położyłam się na łóżku, dostałam kroplówkę, zasnęłam. Obudziłam się już na sali. Miałam pół godziny (godzinę?) leżeć i się nie ruszać. Czułam się dobrze, chociaż byłam zmulona. Tego samego dnia wypisali mnie do domu.W domu spałam do wieczora... A 4 miesiące później, czyli w pierwszym możliwym terminie po zabiegu, zaszłam już w prawidłową ciążę :) córka właśnie rozrabia w pokoju obok :)

Rozwiń zobacz wątek
1 miesiąc temu
~Autorka

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry