Widok
Idea słuszna, gorzej z realizacją.
Wątpię, czy Służby Miejskie ruszą de.. po zgłoszeniu. Wyjdą z założenia (skądinąd całkiem słusznego), że zanim dojadą na miejsce, to już po sprawcach śladu nie będzie. Zmarnują tylko paliwo i czas (kawa im wystygnie).
Musialabyś wskazać konkretne osoby (lub choćby zrobić im zdjęcia). A że są to najprawdopodobniej Twoi sąsiedzi lub ich dzieci, to ciężko będzie później o dobre stosunki sąsiedzkie :)
Wątpię, czy Służby Miejskie ruszą de.. po zgłoszeniu. Wyjdą z założenia (skądinąd całkiem słusznego), że zanim dojadą na miejsce, to już po sprawcach śladu nie będzie. Zmarnują tylko paliwo i czas (kawa im wystygnie).
Musialabyś wskazać konkretne osoby (lub choćby zrobić im zdjęcia). A że są to najprawdopodobniej Twoi sąsiedzi lub ich dzieci, to ciężko będzie później o dobre stosunki sąsiedzkie :)
Lubię Was poczytać, zaraz mija mi współczucie i refleksja czy też chęć na te tam... "relacje".
Świadomie wybrałam "won".
Dla uciechy Dzieci kupiłam rzymskie race - kilkadziesiąt strzałów i zimne ognie.
Wieczorkiem symbolicznie tylko, pod lampkę mimozy bo jutro też jest dzień.
Pies ma miejsca za dziesięć psów i może "sr*...ć" ile zechce. Sprzątam po nim na własnym skrawku tak, jak sprzątałabym na trawniku przy bloku.
Pięknie tutaj ukazujecie swoją mentalność.
Z przyjemnością robię sobie od Was wielkie WON, odwonowuję się od Was, Wy targani skrajnościami władcy zasad i przykłady nieskazitelności.
Świadomie wybrałam "won".
Dla uciechy Dzieci kupiłam rzymskie race - kilkadziesiąt strzałów i zimne ognie.
Wieczorkiem symbolicznie tylko, pod lampkę mimozy bo jutro też jest dzień.
Pies ma miejsca za dziesięć psów i może "sr*...ć" ile zechce. Sprzątam po nim na własnym skrawku tak, jak sprzątałabym na trawniku przy bloku.
Pięknie tutaj ukazujecie swoją mentalność.
Z przyjemnością robię sobie od Was wielkie WON, odwonowuję się od Was, Wy targani skrajnościami władcy zasad i przykłady nieskazitelności.
Zaprawdę powiadam Wam, kto kupy psiej nie sprzątnie i plastiku od szkła w koszu na śmieci nie oddzieli, ten nie odziedziczy królestwa nowego wspaniałego świata. A "głupek" z Podkarpacia na to szczerze:
https://www.youtube.com/watch?v=Hc0kF4AwAPw
Dlatego lubię Podkarpacie i dzikie pola na wschodzie
https://www.youtube.com/watch?v=Hc0kF4AwAPw
Dlatego lubię Podkarpacie i dzikie pola na wschodzie
Ja jak byłem młodszy to też bawiłem się petardami i nie uważałem to za nic złego - dzieciaki nie wiedzą co robią jedna petarda mi wybuchła w ręce i powiem że bardzo bolało - jeden gość mi sprzedał petardę killer taką dużą kredkę, ja się bałem jej odpalić - widziałem jak w gazecie było zdjęcie dziecka z rozwaloną rękom. Zostawcie dzieci w spokoju zajmijcie się dorosłymi, którzy im te petardy sprzedają! Nie mają prawa sprzedawać petard dzieciom od 18 lat!