Widok
Przyjemne zaskoczenie
Uwaga, jak jesteś fanem popcornowego kina, facetów gaciach, wybuchów, to nie jest film dla ciebie. Jeśli chcesz ambitnego kina, który zmusi do myślenia, zachwyci zdjęciami, poruszy coś w środku, to to jest ten film. To nie jest kino SF, cała ta otoczka, to zaledwie tło dla nsrracji
Super Brad Pitt, no ale to dramat, nie dla. Wszystkuch
Super Brad Pitt, no ale to dramat, nie dla. Wszystkuch
kosmos
jest tylko tłem dla podróży w głąb siebie, poszukiwanie ojca jest poszukiwaniem odpowiedzi o samym sobie - rozpoznawaniem emocji, zastanawianiem się co steruje naszymi wyborami życiowym i ostatecznie uświadomieniem sobie tego - i do tego bardzo dobry Brad Pitt, świetne zdjęcia, a muzyka wpasowuje się w lekko oniryczna stylistykę tego obrazu . Może jest trochę uproszczeń scenariuszowych, ale całość komponuje się w pięknie na tle Księżyca, Jowisza , Neptuna... :)
Byłem i nie polecam. Rozczarowanie.
Film o niczym i pełen nieścisłości. Muzyka robi klimat...ale niestety, nie ma za bardzo do czego. 3 poziomy niżej niż Interstellar i Marsjanin. Wisienką na torcie jest skok z kręcącej się anteny z blaszaną tarczą przez pas meteorytów, aby idealnie trafić w statek kosmiczny. Scena jak z kreskówki dla 7 latków. Lepiej iść na spacer z kawą.
Czy warto pójść do kina?
Na początku pozdrawiam wszystkich miłośników S-F. Bo wydaje mi się, że tylko tacy wybiorą się do kina na ten film. A teraz do sedna: warto ale nie spodziewajcie się emocji jak choćby z Grawitacji. To jest film konfrontacja: jak ja to sobie wyobrażam a jak to widzi reżyser (scenarzysta). Każdy z Was kto czytał Lema (a wydaje się, że scenarzysta nie czytał) napisałby lepszy scenariusz. To tyle. Ale jest teraz mało naukowych filmów o kosmosie i nawet ten warto zobaczyć. Jeszcze raz pozdrawiam
Genialny film
Genialny film tak dla miłośników kosmosu, jak i ludzi lubiących tzw. kino psychologiczne.
Na tle planet, gwiazd i kosmicznej pustki razem z bohaterem granym przez Brada Pitta przechodzimy katharsis... Poszukiwania ojca przez głównego bohatera, to w istocie poszukiwania samego siebie... Naprawdę warto wybrać się do kina :-)
Na tle planet, gwiazd i kosmicznej pustki razem z bohaterem granym przez Brada Pitta przechodzimy katharsis... Poszukiwania ojca przez głównego bohatera, to w istocie poszukiwania samego siebie... Naprawdę warto wybrać się do kina :-)
Nuda
Bardzo lubię filmy w tej tematyce a zapowiedzi tego filmu mnie zachęciły.
Niestety ale film wieje nudą, w kinie o mało nie zasnąłem.
W zasadzie film o niczym. Brak ciekawego scenariusza, zero jakiejkolwiek akcji. Czekasz że w końcu coś się zadzieje ale niestety do ostatniej minuty nuda.
Dylematy jakiegoś faceta którego ojciec pojechał w dalekie zakątki naszego układu... co zajęło mu kilkanaście lat, tyle tylko że syn dociera tam z Marsa w 79 dni...
Pełno nieścisłości. Nie warto.
Choćby do Interstellar ten film się nie umywa.
Niestety ale film wieje nudą, w kinie o mało nie zasnąłem.
W zasadzie film o niczym. Brak ciekawego scenariusza, zero jakiejkolwiek akcji. Czekasz że w końcu coś się zadzieje ale niestety do ostatniej minuty nuda.
Dylematy jakiegoś faceta którego ojciec pojechał w dalekie zakątki naszego układu... co zajęło mu kilkanaście lat, tyle tylko że syn dociera tam z Marsa w 79 dni...
Pełno nieścisłości. Nie warto.
Choćby do Interstellar ten film się nie umywa.