Widok

Alcatraz

Wpadłem do znajomego na uczelni, do nowego budynku, w którym pracuje. Trzeba przyznać, że kampus prezentuje się, z zewnątrz, całkiem nieźle. Gdy weszliśmy do jego gabinetu, gestem skinąłem w kierunku tego co za drzwiami i mruknąłem, że mi to coś przypomina. Kolega, który wiedział doskonale, co mi to mogło przypominać, parsknął smiechem i odrzekł: “Nazwaliśmy to Alcatraz”.

Bo rzeczywiście coś w tym jest. Kilkupiętrowa otwarta przestrzeń schodów z przejrzystym szybem na przejrzyste windy, otoczona balustradą, a wokół po obu stronach długie rzędy drzwi do gabinetów otwieranych elektronicznie. Nieskazitelna sterylność, połysk stali i szkła, cisza jak makiem zasiał, jedynie z innych części budynku dochodzi czasem stukot obcasów po posadzce. Zero miejsca na wspólną przestrzeń, w której studenci mogliby spędzać wolne chwile, którą jednak można znależć w starych budynkach uczelni. Fabryka wiedzy z filmu s-f.

Nie zawsze nowe jest lepsze, a lepsze bywa wrogiem dobrego.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Niepokojące informacje wyszły po tym, jak służby wojskowe odpowiedzialne za zwycięstwa Trumpa dobrały się do maili Hillary Clinton. Na szczytach jawnych i niejawnych organizacji rządzących światem rozmawiano o planie dokonania rewolucyjnych zmian w Kościele, który miałby się stać mniej konserwatywny. Postulowano uruchomienie postępowych i lewicowych kontaktów w Watykanie, by wymóc rezygnację papieża. Abdykacja dokonała się rok po wymianie tych maili. Efekty są widoczne. Encyklika popierające teorie o globalnym ociepleniu, wsparcie planu rozbicia państw narodowych przy pomocy broni demograficznej (emigranci myleni z uchodźcami), konsekwentne i powolne rozmywanie doktryny wiary i co najmniej kilka innych, zdumiewających posunięć Watykanu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

No własnie. Nawet lajkonik to widzi.
A może właśnie: lajkonk bardziej?
Lewactwo rozbija struktury, które trzymały w kupie społeczeństwo. Kościół i rodzinę.
I to mówie jako bezdzietny agnostyk :D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

@ZJ:

Cofając się do zupełnego merituma:
"Przestrzenie otwarte", tak obecnie modne w korporacjach, nie sprawdzają się na dłuższą metę. Przerabiałem to przez parę lat ;)
Wpadli już na to producenci budek telefonicznych do "open space'ów".
Nawet w kontaktach stricte biznesowych, ludzie potrzebują intymności... A może nawet nie tyle intymności, co indywidualności.
Ja pracuję w domu. Wiąże się to z niedogościami, bo czasami muszę przetrzymać Klienta na telefonie, bo akurat kotlet mi się przypala. Albo suka wydrze pyska z sobie tylko wiadomego powdodu.
Ale moi Klienci wiedzą, że nie mają do czynienia z korpo, gdzie kazdy jest tylko w pracy od-do a potem ma serdecznie wylane.
Ten model biznesu mi się całkiem fajnie sprawdza...i nie ukrywam, że jest niezmiernie wygodny. ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

> A może nawet nie tyle intymności, co indywidualności.

Kurcze... w każdej okolicznej Biedrze zanm każdą Panią z imienia.
Jak i większości innych sklepów. Panów zresztą też, żeby nie było, żem seksista :)
Jestem "nawiedzony", jeśłi chodzi o nawiązywanie relacji. Każda osoba, która mnie zna, się z tym zgodzi. Nawet Iśka :D
Po co? bo lubię ludzi. I bardzo lubię obserwować każde ludzkie reakcje.
Zupełnie inaczej wygląda kontakt strikte biznesowy, kiedy wiem, że Klient ma panele podłogowe z firmy X a jego żona nie umie smażyć placków :D
Modele korporacyjne mozna sobie, cytując Kocia. w ciasny rulonik zwinąć (wiadomo po co :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

O modelach korporacyjnych nie mam zielonego pojęcia od strony praktyki, ino od strony teorii. Ale parę dni temu moja siostra, podstępna paskuda, postanowiła sprawdzić i po sprawdzeniu zatelefonowała do mnie i przez godzinę mieliśmy niezły ubaw. Dostała do domu telefony z zaproszeniami na takie typowe spotkania z ofertami ze strony korporacji i tam grała naiwną, która by chciała coś kupić, ale nie może się ostatecznie zdecydować.
Przy okazji dowiedziałem się, że kobiety są zdolne do wszystkiego. Mnie by nigdy nie przyszedł do głowy taki artystyczny pomysł.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

> kobiety są zdolne do wszystkiego

Tu zgodzę się z twoją wypowiedzią w całej jej rozwiązłości :D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nowy wydzial neofilologii? :-) znany temat. Od poczatku wszyscy wolali na niego "wiezienie". Niezbyt przyjemnie sie w nim przebywalo,mimo wszelkich nowych udogodnien,ktorych w starym budynku nie bylo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Pamiętacie poziom 400 w GG na PG?
Strychowy czy loftowy wręcz klimat. Stalowe belki obciągnięte żółto-czarną dermą a i tak każdy się w nie walił w łeb :)
I szatańśka winda, która miałą tylko dwa stany: start i stop :D

W neofilologii nie byłem. Widziałm tylko z zewnątrz. Byłem w nowej bibliotece UG i wóczas stwierdziłęm, że coś się skończyło.
Ewidentnie nie pasuję do tych klimatów. SKS :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum Hydepark

Koinonia Jan Chrzciciel Bojano wspólnota destruktywna czy.........No właśnie co? (729 odpowiedzi)

Przez roku czasu wraz z żoną uczęszczałem do domu modlitwy wspólnoty Koinonia Jan Chrzciciel z...

muza na dziś (781 odpowiedzi)

Wrzuć link do YouTube z muzą, która dziś Ci wyjątkowo dobrze się słuchała. A może jakaś nowa...

do góry