Widok

Alergia na kota

Dzisiaj byłam u alergologa i prawdopodobnie mam uczulenie za alergeny kota- testy mam za 2 tyg. dopiero.
Lekarz kazał pozbyć się kota:(
W ogóle sobie tego nie wyobrażam, nie ma mowy o eksmisji mojego kochanego futrzaczka. Na samą myśl o tym ryczeć mi się chce.

Czy da się żyć z alergią na kota z kotem w mieszkaniu? Może któraś z Was była w podobnej sytuacji?

Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
?????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a czy znacie moze jakiegos alergologa-zwierzoluba, ktory chcialby sie podjac leczenia alergii na kota? Niestety Ci, do ktorych trafiamy jedyne co radza to "pozbyc sie kota"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie moge znalexc tamtgo ale tu rzeczowo jest ze prawdopodobnie uczula mix wszytskiego a najbardziej gruczol o ktorym pisalam.

http://www.nevaclub.pl/index.php?pl_hodowla-kotow,16

wiec pewnie prawda lezy po srodku :]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no wlasnie spece od kotow uwazaja ze to nei jest slina, tylko za pomoca jezyka czyszczac sobie okolice odbuty przenosza owa wydzieline na cala siersc. Poszukam tego opracowania i wkleje linka. Ale bylo to na forum o kotach jako sprawdzona informacja.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z tego co wiem to uczula slina i bialko ktore sie w niej znajduje czyli tak naprawde fruwa ono wszedzie bo wiadomo jak kotki sie myja....Anja a jakie tableki bierzesz jesli mozna wiedziec??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też jestem alergiczką, mam 2 koty. Biorę jedną maleńką tableteczkę dziennie i po problemie. Kotów nie oddam!

Pozdrawiam :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
poczytajcie na forach o zwierzakach co dokladnie uczula, to nie jest siersc tylko wydzielina z okolic odbytu, i organ odpowiadajacy za to mozna usunac chirurgicznie kotu bez uszczerbku na zdrowiu. Sa rasy kotow nie wydzielajace tego, bo wbrew powszechnej opini to nei slina uczula.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja mam pytanie techniczne:)) Nierstety maz tez jest uczulony na kota, wyszlo po testach, a swoja droga to wszyscy lekarze od razu na wejsciu mowia zeby pozbyc sie kota ( najlatwiejsza wg nich metoda). Niestety tez musimy naszego kochanego futrzaka oddac:(((( na szczescie w dobre rece- do moich rodzicow. Problem jest taki,ze tam tez jest dorosly kot i moze ktos mial taka sytuacje??czy koty sie dogadaja??czy jakos kotki przyzwyczajac do nowej sytuacji?? Moze glupie pytanie, ale ja zwierzeta traktuje jak ludzi i wiem jaki to bedzie dla nich stres juz nie wspomne o mojej depresji....:((
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam alergie na koty. ale nie na moje :) owszem na poczatku nie bylo fajnie, ale organizm sie przyzwyczaił i mogę się cieszyć dwoma super futrzakami. najlepszym sposobem na sprawdzenie czy to alergia na naszego futrzaka jest to, jak sie czujesz kiedy wyjezdzasz na min 2-3 dni z domu. czy jest zmiana w samopoczuciu? jakis katar, kaszel, czy jesli jest to czy mija...
FOTOGRAFIA ŚLUBNA



ania.melrose@gmail.com
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja miałam raz w testach niewielką alergię na koty, za rok powtórzyłam testy - nic, koty mam od ponad 18 lat w domu...
są teraz - tak swoją drogą - rewelacyjne odczulacze na zwiarzaki, drogie ale podobno bardzo skuteczne już po pierwszej serii - tylko za nic nazwy nie pamiętam. Lekarze sa beznadziejni, pochopni i okrutni, masa zwierzaków przez tajkie głupie sądy ląduje na ulicy, w schroniskach w których padają nie radząc sobie z utratą domu. Koszmar. Nie mówiąc o ginekologach, którzy starszą toxo...efekt ten - sam koty lądują na ulicy :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Spoko - ja tez mam alergie na kota, a mój Mżonek ma astmę przez kota właśnie ;) i mimo wszystko kota w domu mamy :D jak się okazało że Mąż astmę ma przez kota, to zamykamy sypialnię na noc, często i porządnie wietrzymy mieszkanie i odkurzamy odkurzaczem :) wiadomo Mąż musi przyjmować leki na astmę, ja na alergię - ale oboje dajemy radę i za nic się nie pozbędziemy kota - to członek naszej rodziny!!!!!!!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Byłam w podobnej sytuacji - u mnie też lekarz zdiagnozował alergię na kota i kazał mi oddać moją Lusię. Oczywiście tego nie zrobiłam, tylko przyjmuję jedną maleńką tableteczkę dziennie i czuję się świetnie :-) A Lusia razem ze mną :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
sylwiaagnieszka to dobrze ze nie masz alergii na kota. Zmień lekarza- to podstawa. Ja miałam od zawsze alergię na kota i to silną, gdy wzięłam mojego ze schroniska jak miała 3 miesiące alergia zniknęła :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Informuję koleżanki kociary, że mój mąż uratował z powodzi malego kotka. Kotek oczywiście został z nami :))) Wchodzę pewnego dnia do domu, patrzę a tam obcy mały kotek. No teraz już nie obcy...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Byłam na testach. To nie alergia na kota, test nie wykazał dodatnich wyników, więc mój katar ma inne podłoże.
Z jednej strony bardzo się ucieszyłam ale nadal nie wiem co mi siedzi w drogach oddechowych.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pozbycie się kota z domu może nic nie dać bo alergeny kocie utrzymują się w domu ok. 5 lat :-( ..oczywiście moze to złagodzic odczuwane skutki alergii ale rownie dobrze może nic nie dać ....
Ja nie mam kota ze 4 lata a jak ktoś jest uczulony mocno to wyczuje , że tu kiedys kot był ...wymienilam już łózko, kanapę ....ale zostały jeszcze 2 fotele z czasów kota ...dobrze , że dywanow nie mialam. A żeby nie było , kot sam wybrał wolność ..nawiał z balkonu wiosną...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki za rady:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
na mnie loratadyna już dawno nie działa, obecnie biorę leki najnowszej generacji, tj telfast i cezerę. Warto spróbować, szczególnie te pierwsze tabletki- nie usypiaja
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moj maz tez jest alergikiem, na wszystko, chwałą Bogu ze na mnie nie dostaje wysypki,

on pobiera codziennie 1 tabletke Loratadyny (antyalergiczne) i działa
bierze to juz od kilku lat. Także polecam na upierdliwe uczulenia. W UK kupuje to bez recepty, ale tutaj chyba jest wymagana. Do spradzenia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Super:D

Da się żyć z alergią na kota z kotem.
Pojutrze wyjeżdżam na parę dni od kotka i zobaczę czy moje objawy miną.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry