Widok

Amniopunkcja - do osób które już to przeszły

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Z uwagi na poprzednią ciążę z silnym podejrzeniem wady genetycznej, którą poroniłam w 13 tygodniu, w obecnej ciąży lekarze wysłali mnie na zabieg amniopunkcji. To będzie wtedy 15 tydzień, dziecko na każdym usg dotychczasowym jest bardzo ruchliwe, martwię się że podczas amniopunkcji nawet mimo wiedzy i umiejętności lekarza samo nadzieje się na igłę:( Pewnie sobie wkręcam, ale może mogłyby się wypowiedzieć mamy które mają to już za sobą? Jak to wygląda, czy Wasze dzieci też takie fikające były? Czy podczas badania udało się bezpiecznie wkłuć tylko do płynu owodniowego? A co jeśli dziecko fikało? Lekarz wyciągał igłę? Wiem że można podczas jednego zabiegu wkłuć się max 2 razy. Zrobiłabym test NIFTY albo HARMONY ale prof Preis mówi że nie są tak dokładne jak amniopunkcja:( Szkoda, myślałam że zrobię super bezpieczny test.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witaj,
przeszłam amniopunkcję właśnie w 15tym tygodniu. Też byłam pełna obaw, robiłam na Klinicznej. Długo zeszło, bo nie chciało lecieć. Byłam mega zdenerwowana i zestresowana... Zawsze jest jakieś ryzyko (też się bałam tego, że nadzieje się na igłę ;)), ale dr Adamski robił to bardzo ostrożnie i oczywiście pod USG. Wskazaniem u mnie była inna wada (niegenetyczna), ale prof. Preis powiedział, że trzeba zrobić, bo czasami występuje razem z innymi wadami genetycznymi. Ja testów z krwi wcale nie robiłam, bo prof. powiedział, że to i tak nam nie odpowie na pytanie. Całe szczęście genetycznie było wszystko ok :) Czego i Tobie życzę. Powodzenia.
image
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki za tą opinię! No a jak z tym nadzieniem się na igłę? Co jeśli na usg widać że dziecko się wierci, a trzeba wbić igłę? Czy Ty jako matka też oglądałaś cały zabieg na usg czy tylko lekarz widział? Wszyscy lekarze robiący mi usg w tej ciąży a było ich kilku stwierdzili że nawet ciężko zmierzyć dzieciątko bo tak się wierci, no kurczę nie wyobrażam sobie że akurat uspokoi się grzecznie do zabiegu amniopunkcji. A jak się nadzieje?

Ta ciąża wygląda wzorowo, ale ze względu na poprzednią bardzo chorą mam zleconą amniopunkcję. Prof Preis też stwierdził tak jak u Ciebie że Pappa nie ma sensu u nas bo to statystyka, a gdy spytałam o Nifty, Harmony itp to też stwierdził że to statystyka a amniopunkcja to wóz albo przewóz.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Był taki moment, że mała wierciła się bardziej to nie wbił i czekał aż się uspokoi. U mnie trochę manewrował tą igłą, bo nie udawało się pobrać. Ja też widziałam wszystko na ekranie. Przed samym wyjściem ze szpitala poprosiłam o to, żeby zrobili mi jeszcze USG, żebym wiedziała, że mała żyje (bo też miałam po badaniu schizę). Miałam duże obawy, ale później jak już przyszły wyniki to cieszyłam się, że jednak zrobiłam (bo już miałam wystarczająco dużo stresu związanego ze stanem małej). A robiłaś u Preisa USG? Bo u mnie to on wykrył wadę, a 4 dni wcześniej lekarz na NFZ tego nie widział :/
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Och dzięki za te informacje, naprawdę!:) Tak, robiłam u Preisa i wcześniej u innego, z tym że ani jeden ani drugi nie wykrył żadnej wady - wszystko w porządku. Też będę robić na Klinicznej amniopunkcję. Ile czekałaś na wyniki? Ile trwał zabieg?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Zabieg trwał ok 30 min. Przed musisz podpisać zgodę, na której jest wymieniona dłuuuuga lista co się może stać :/ Na wyniki czekałam równe 3 tygodnie, można dzwonić wcześniej i pytać czy są wyniki, ale u mnie nie było. Całe szczęście, że USG wyszło Ci ok. Trzymam kciuki :)
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak sie boisz to mozesz zrobic nienwazyjny test nifty, ale sporo kosztuje z tego co pamietam, wiem tez ze jest test MLPA, FISH zgoogluj moze sobie albo poradz sie lekarza jesli tak sie martwisz?

Trzymam kciuki za pozytywny wynik i mysle ze jakby ryzyko bylo duze lekarze by sie tak latwo nie decydowali na takie badanie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 8
Przeszłam wczoraj ten zabieg ze stresu prawie nic nie jadłam i chyba dzięki temu dziecko spało grzecznie i było mega bezpieczne. Cały zabieg widziałam na usg łącznie z igła która była w środku. Po zabiegu powiedziałam że nie taki diabeł straszny jak go malują i żyło by się lepiej bez internetu bo na czytałam się na oglądałam filmików a całość trwała ok 3 minut a wbicie można porównać do pobierania krwi. Po badaniu zostało wykonane usg plus zbadane serduszko. Nie bójcie się mamuśki będzie dobrze
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 3
a byłaś na kionsultacji w poradni genetycznej? ginekolog ginekologem, ale jednak genetycy mają szersze rozeznanie w tych tematach, może jednak nifty lub podobny by wystarczył?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Dzieki.
Wlasnie jak pisalam poradzilam sie lekarzy i mowia ze nifty to statystyka i nie umywa sie do amnio (prof Preis, dr Wajlonis) chociaz chcialam zrobic i bylam przygotowana na taki duzy wydatek.
Bylam tez w poradni genetycznej i genetyk (prof Limon) tez doradzil amniopunkcje ze wzgledu na silne podejrzenie wady w poprzedniej ciazy. Na test pappa jest juz nawet za pozno bo mi dziecko duze uroslo;) ponadwymiarowe jak na 13tc i system nie przyjmie danych.

Jak bylam w tej poprzedniej chorej ciazy obiecalam sobie ze zrobie amnio jak zajde kolejny raz, bo kto nie przezyl ten nie wie, ale miec takie chore dziecko to tragedia nie tylko dla tego dziecka, rodzicow, ale i calej rodziny. Smutne, okrutne, ale niestety prawdziwe:(
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 4
No to mnie zaskoczylyscie. Nie mieszkam w Pl, ze wzgledu na fakt iz jestem 40+ pappa ra zej odpada...ale lekarze tutaj polecaja nifty. Aktualnie jestem w 9tc.
pol roku temu poronilam (7tc 2 dz plod obumarl) , poronie ie samoistne ale plod nie byl badany.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Prais nie jest wyrocznią pamiętajcie!
U nas nie wykrył wady- wyśmiał lekarza kierującego na patologię.
Córka 7 lat i całe swoje życie spędza na rehabilitacji.
Nie zauważył wady wrodzonej. ...... i tyle w temacie słynnego profesora.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 4
A-cha bardzo mi przykro:( a moglabys napisac jaka to wada? Czy robiliscie amniopunkcje? Preis ma opinie najlepszego specjalisty w polnocnej Polsce wiec zalezalo mi na jego ocenie ciazy, ale amniopunkcja daje po prostu 100% pewnosci.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Angie a u Was refunduja Nifty? U nas tez niby polecaja Nifty itp ale w razie zlych wynikow i tak musisz robic amniopunkcje potem. Mi to tlumaczono ze jesli ktos chcialby usunac ciaze to po Nifty nie moze... Ja nie zamierzam usuwac, mam nadzieje ze wszystko wyjdzie dobrze, ale kto nie przezyl ten nie wie - noszenie smiertelnie chorego dziecka to niewyobrazalna tragedia. Po stwierdzeniu takich wad w poprzedniej ciazy bylabym po prostu glupia gdybym nie zrobila amniopunkcji teraz. Amniopunkcja wykrywa wszystkie mozliwe wady genetyczne, Nifty tylko wiekszosc. Ja chce miec pewnosc zupelna.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wiem za co mnie tak zminusowano? NIFTY, Fish itp to nie jest statystyka jak pappa, po prostu staralam sie cos wskazac autorce skoro sie martwi. Jesli zdecydujesz się na amino to pamiętaj że na wyniki czeka się około 4 tygodni. Czy po poprzedniej stracie mieliście badane kariotypy? Co do Preisa są rózne opinie, ale chyba nie ma lekarza z samymi idealnymi :( Ale jeśli radzi kilku lekarzy w tym prof. Limon to ja bym robiła amino. Współczuję nerwów :(

MartaB z tego co wiem po MLPA na ktory czeka się chyba kilka dni niektóre szpitale pozwalaja terminować. Jesli chcesz zaglebic się w temat badan to mozesz wpasc na forum wizazu do dzialu terminacja - co praqda dla Ciebie to pewnie bylby stresujacy watek bo tam same tragedie, ale dziewczyny maja naprawde szerokie spektrum wiedzy na temat badan.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
U nas wszystko jest bezplatne tylko nifty i harmony pelnoplatne (koszt porownywalny do Pl).
Jesli omaze sie w 12 tc,ze wszystko wg lekarza jest ok to nie kieruja nq zadne prenatalne. Teraz mam dylemat bo chcialam uniknac amniopunkcji robiac nifty. Teraz nie wiem.
bede w Polsce ale slyszalam,ze Prais nie jest zbyt pozytywnie nastawiony do pacjentek 40+
Tu gdzie mieszkamy terminqcja jest dozwolona na kazdym etapie...jesli ktos chce tego dokonac jest to legalne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Córka ma rozszczep kręgosłupa w odcinku szyjnym.
Na amino nie wyrazilismy zgody.
Prais zrobił mi Usg wstał i wysmial dr Olszewska, ze wymyśla. Dzięki niemu nie miałam od razu cesarski tylko mnie orali na porodowce, bo przecież profesor wykluczył wadę dziecka.
Dla mnie nie jest autorytetem. Przereklamowany.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 8
Widzisz u mnie z kolei inny lekarz nie wykrył wady, a Preis tak. Natomiast robiąc USG na dalszym etapie Preis się mylił co do pogłębiania się wady i niestety sugerował, że sytuacja jest beznadziejna (kilka razy pytał o terminację). Także z jednej strony jestem mu wdzięczna, bo wykrył wadę, dzięki czemu mała była operowana od razu po porodzie w specjalistycznym szpitalu. A z drugiej strony nastraszył nas i spisał moją ciążę na straty. Ale nie poddaliśmy się i walkę wygraliśmy :)
image
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
MartaB nie zrozum mnie źle- napisałaś, że gdyby było coś nie tak i tak nie usunelabys ciąży, więc po co chcesz robić amnio skoro tak się boisz? Tym bardziej, że piszesz że ciąża przebiega wzorowo.
Doskonale Cię rozumiem co czujesz, bo w zeszłym roku sama straciłam córeczkę, która miała ciężką wadę genetyczną. Również miałam konsultacje po porodzie u prof. Limona i mówił, że choroba naszego dziecka była przypadkiem. Kilka tygodni temu urodziłam zdrową córeczkę, zrobiłam tylko test pappa. Ciąża przebiegała dobrze, nt była w normie, serduszko zdrowe, każde usg prawidłowe. Nie było się do czego przyczepić i po konsultacji z moim ginekologiem zrezygnowałam z tego badania. Po co narażać maluszka i siebie na niepotrzebny stres skoro nic nie budzi wątpliwości. Życzę Ci wszystkiego dobrego.
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 6
Katka - bardzo sie ciesze ze tak Ci sie udalo:) mam nadzieje ze u mnie tez bedzie podobnie.

Nie napisalam ze gdyby dziecko bylo chore to bym nie usunela:( napisalam ze nie zamierzam usuwac bo mam nadzieje ze bedzie zdrowe. Ok, napisze wprost, choc uwazam ze taka rzeczywistosc bylaby okrutna i bardzo smutna: jesli okazaloby sie ze dziecko jest bardzo chore, to pewnie bym usunela:( po paru latach pewnie bym sie z tym pogodzila. Lepsze to niz cierpienie dziecka przez cale jego zycie. W poprzedniej ciazy podjelam taka decyzje, na szczescie natura sama zdecydowala i dziecko zmarlo samo. Bol byl straszny ale ulga ze nie musialam go zabijac tez byla wielka. To byla taka wada zr za kilka tygodni dziecko zaczeloby cierpiec bol jak po oparzeniu juz w moim brzuchu. Terminacje uwazalam w takim przypadkuza akt milosierdzia. Przedtem nawet przez mysl by mi nie przeszlo ze mozna dokonac takiej decyzji, ale powtorze sie: kto nie przezyl ten nie wie jak to jest. Pewnie dostane za ten wpis mnostwo minusow ale trudno, taka jest prawda, i chce o niej mowic. Jest mnostwo kobiet ktore musialy terminowac ciaze i cierpia w milczeniu bo ludzie by je potepili. A ja mowie: kto nie przezyl niech nie ocenia.
popieram tę opinię 68 nie zgadzam się z tą opinią 14
Zgadzam się z Tobą.
image
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ja właśnie miałam terminacje i doskonale wiem o czym mówisz. Moja córeczka miała z. Patau, który podejrzewał Preis i potwierdziła amnio. Wtedy pragnęłam tylko żeby moje dziecko nie cierpiało- i tak żaden lekarz nie dawał nadziei, że przezyje, a mieliśmy sporo konsultacji. Obrzęk malutkiej wydzielal toksyny, które były szkodliwe dla mojego organizmu, do tego bardzo często mdlalam itd. Drugi raz już bym nie usunęła ciąży, bo wiem jak bardzo to się odbiło na mojej psychice. Mimo, ze mam teraz zdrową córeczkę, to i tak nie zastąpi mi ona tamtej. Tym bardziej, że długo się o nią staraliśmy. No ale tak jak piszesz- kto nie przeżył ten nie zrozumie. To tak na marginesie, bo przecież nie tego miał dotyczyć wątek.

Także jeśli chodzi o amnio, to ja na Twoim miejscu bym nie robiła skoro dzidziuś rozwija się prawidłowo. Tym bardziej, że jest bardzo ruchliwy i zawsze jest ryzyko uklucia.
popieram tę opinię 21 nie zgadzam się z tą opinią 11
Katka wspolczuje:( moje tez mialo olbrzymie obrzeki i tez wydzielalo toksyny ktore powodowaly u mnie omdlenia, ogolneproblemy z sercem, na koncu juz z oddychaniem. Jak zaczelo mi sie poprawiac wiedzialam / czulam ze dziecko zaczelo umierac:( Twoja opinia jest dla mnie bardzo cenna. Ja nie przeszlam terminacji wiec nie wiem jak bym to zniosla. Wiem tylko jaka decyzje podjelabym teraz. Na pewno wiesz ze dziecko z takimi obrzekami cierpi juz w brzuchu. Czy mimo tej wiedzy zalujesz? Pozwolilabys swojej coreczce cierpiec dalej? Czy zrobilabys to jeszcze raz?

Naprawde bardzo sie ciesze ze udalo Ci sie urodzic zdrowe dzieciatko! Wiadomo ze kazde dziecko jest wazne i kochane, ale mi pomoglo myslenie, ze ta moja krotka ciaza to byla po prostu dusza, ktora szukala szybkiej drogi do nieba...
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 4
MartaB nie chciałabym pisać o tym na forum, bo to jest dla mnie nadal bardzo trudny temat. Ciążę miałam usunięta w 21tyg i nie miałam żadnej pomocy psychologa w szpitalu mimo, że na IP lekarka mówiła, że przy porodzie będzie psycholog. Ze szpitala dostałam tylko kartkę z adresem psychologa gdybym potrzebowała. Wierze, że nigdy wiecej nic takiego mi się nie przytrafi i nie będę musiała dokonywać takich decyzji. Wydaje mi się, że w takiej sytuacji żadne rozwiązanie nie jest dobre...
popieram tę opinię 18 nie zgadzam się z tą opinią 2
Bardzo Ci wspolczuje i rozumiem. Masz racje, nie ma dobrych rozwiazan. Jestes dzielna! My kobiety musimy sobie radzic z wieloma niewyobrazalnymi problemami. I dlatego jestesmy dobrymi matkami! Pamietaj o tym... Trzymaj sie:)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jestem już po amniopunkcji i czuję się w obowiązku powiedzieć kilka słów w temacie, który założyłam.

Drugi raz bym się na to nie zdecydowała, chyba że byłyby naprawdę poważne powody, nie wiem - jakieś zmiany na usg albo poważne anomalie w badaniach morfologii czy moczu. Sama wizyta w gabinecie trwała jakieś 10 minut. Weszłam, zostałam poinformowana przez panią doktor w bardzo dosadny sposób, że 1% ciąż po amniopunkcji kończy się poronieniem bez względu na to czy dziecko jest chore czy zdrowe. Wiem że to jej obowiązek żeby tak powiedzieć więc tylko przytaknęłam. Pani dr zrobiła mi usg, palcem nacisnęła brzuch w kilku potencjalnych miejscach ukłucia by sprawdzić gdzie najlepiej wbić igłę. Powiedziała do położnej "tu", położna popsikała czymś do odkażania i przygotowała rękawiczkę oraz strzykawkę dla pani dr. Jedną ręką pani dr trzymała głowicę usg, a drugą wbijała igłę. Samo wbijanie było właściwie bezbolesne, ale gdy poczułam przebicie się przez pęcherz płodowy i macicę, zaczął się dla mnie najgorszy stres - miałam wrażenie że coś mi pękło, słyszałam o tym ale było to naprawdę nieprzyjemne. Przypomniało mi się uczucie pękania pęcherza płodowego podczas poronienia w zeszłym roku:( Może to jakieś moje uprzedzenie, ok. Zaraz potem gdy igła już była w środku złapał mnie okropny skurcz macicy, taki jakby "party" przy porodzie. Kto rodził ten wie że to nie jest skurcz który można kontrolować. Pani dr powiedziała że mam się jej tutaj nie napinać. ja do niej że to skurcz macicy. Ona do mnie że czasem i na to się trzeba przygotować bo to się zdarza. Potem powiedziała że "teraz to jej się dziecko przesunęło". Ogarnął mnie strach że stanie mu się coś złego:( Nie wiem po co się na to zdecydowałam. Położna nie mogła założyć strzykawki do tej igły wbitej w mój brzuch. Wreszcie się udało. Pobrali 15ml płynu. Igła w moim brzuchu była może przez 2 minuty, trudno ocenić mi czas, ale przy tym skurczu i stresie że choćbym chciała nie mogę go rozluźnić i czy nic się nie dzieje dziecku - trwało to dłuuugo... Po wyjęciu igły jeszcze wysłuchaliśmy serduszka dziecka. myślałam że zabiję tą lekarkę za komentarz "No, serduszko bije, jeszcze". Po moim pytaniu "czy udało się nie ukłuć dziecka", dr odpowiedziała "Nie wiem, decydująca jest zawsze pierwsza doba". Szlak mnie chciał trafić, było mi smutno i mam wyrzuty sumienia że zdecydowałam się na to. naprawdę drugi raz bym tego nie zrobiła, chyba że byłyby NAPRAWDĘ poważne "dowody" że dziecko jest chore. Trzech specjalistów wysokiej klasy skierowało mnie na amniopunkcję, ale drugi raz bym ich nie posłuchała. Teraz do końca ciąży będę się zastanawiać czy dziecko nie urodzi się z jakąś częścią ciała uszkodzoną przez igłę. Może to głupie i pewnie szaleją mi hormony ale tak się właśnie teraz czuję. Po zabiegu wyszłam na korytarz i zrobiło mi się słabo i niedobrze, chyba z nerwów. musiałam wejść jeszcze raz i położyć się na kozetce na kilka minut. Kobiety czekające na swoją kolej i ich mężowie patrzyli na mnie z przerażeniem "co jej tam robili" a ja już na odchodnym się po prostu poryczałam. Było mi wstyd ale emocje wygrały. Nigdy więcej, w takim przypadku.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 13
Niestety, jest to zabieg inwazyjny, stad w kolejnych ciazach nigdy nie zdecydowalam sie na ten zabieg mimo sugestii lekarzy - tylko usg
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
Marto skoro jak piszesz trzech specjalistow wysokiej klasy zalecilo amniopunkcje to pewnie byla zasadna.

Trzymaj sie.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1
Współczuje, przez tą ciążę i 3 miesiące hospitalizacji córki miałyśmy styczność z wieloma lekarzami, stosunek i komentarze niektórych są nie do przyjęcia. Dr, który mi wykonywał amniopunkcję był bardzo miły i po przyszedł się nawet zapytać jak się czuję. Ale masz za sobą, trzymam kciuki za wynik. Pozdrawiam
image
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chcialam dodac ze dzis, w tydzien po amnio, bylam na usg u swojego lekarza. Z dzieciaczkiem wszystko ok, serduszko bije slicznie, wszystkie konczyny prawidlowo sie ruszaja, stopy konsko szpotawej tez nie ma, ilosc wod prawidlowa, krwiakow po amniopunkcji brak, lozysko ok, wszystko dobrze! Oby tak dalej.
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nifty to nie jest statystyka tylko badanie. Można określić płeć dziecka w prawie 100 %. Test pappa to statystyka.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4
Proszę o odpowiedź osobę, która miała amniopunkcję na Klinicznej!!!
Moje wyniki PAPP-A wyszły nieprawidłowe. Duże zagrożenie:
- trisomia 21 - 1:48
- trisomia 18 - 1:166
Dostałam skierowanie na Kliniczną. Dzisiaj byłam.
Rozmowa z lekarzem i dostałam skierowanie do Poradni genetycznej do Prof.Limona, który o zgrozo przyjmuje tylko 1 raz w tygodniu w piątki. Czekam zatem do piątku, ale teraz jest to mój 16tc.
Pani powiedziała, że nie zrobią mi amnio bez skierowania od genetyka,
Zastanawiam się jak długo będę czekać na amnio?
Jak to było u Was dziewczyny? Od wizyty u genetyka do amnio - ile czasu czekałyście?
Tyle czasu latać i czekać...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam. Jestem po amniopunkcji.od wizyty u lek.w piatek we wtorek mialam już badanie. Czekalam 9 dni po czym otrzymalam tel.ze wyniki nie wyszly i musze powtorzyć badanie!!!ktore zostalo wyznaczone dnia następnego. Najgorsze ze znowu trzeba czekać kolejne ok.2,5tyg. na wynik.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy to prawda, że na Klinicznej trzeba się położyć na 3 dni do szpitala?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Możesz napisać czy dziecko urodziło się z wada
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Do Doroty Napisz czy dziecko urodziło się zdrowe
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Hej, ja robiłam ponad dwa lata temu w Gdyni Dąbrówce. według USG było wzystko w porządku, ale BHCG było ponadnormatywnie wysokie (niestety wiek ;)). Pobranie zostało wykonane szybko i precyzyjnie. Najgorszy był czas oczekiwania na wynik, ale na szczęście okazało się, że wszystko jets w porządku, czego i Tobie życzę.
pozdrawiam
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dorotha to ja mialam amnio na klinicznej. Wczesniej tez musiala byc konsultacja u prof Limona, szykuj sie na 2godzinna kolejke w ten piatek:( ja tez sie wybieram po odbior wynikow z amnio, powinn juz byc. Pewnie sie spotkamy... Sluchaj, na pewno Cie wcisna na amnio chocby w pniedzialek 5 wrzesnia, tak bylo jak obserwowalam ostatnim razem. Prof Limon mowil ze jak trzeba to wcisną nawet 7 osob a maja zaplanowane 4. Ja akurat podczas amnio mialam b.mocny skurcz ktorego sie przestraszylam, ale potem juz bylo tylko ok. Dziecko rozwija sie dobrze, mam nadzieje ze wyniki tez beda piekne, czego i Tobie zycze.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Amniopunkcję miałam robioną 7 września, wynik był 28 września, ale dopiero wczoraj u genetyka dowiedzielismy się, że wynik jest ok :) i będzie synek :D dostałam jeszcze skierowanie na usg połówkowe do szpitala. Jestem szczęśliwa, że jest ok, bo się b.bałam przez te tygodnie.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dorotha ciesze sie razem z Toba:) u mnie tez ok i tez bedzie synek:) ja mialam amnio 16.08. a wyniki dopiero 09.09. Oni standardowo wysylaja na usg polowkowe. My juz bylismy, wszystko ok:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, a MaterinT Genome ? to testy wolnego płodowego DNA z krwi matki , bezpieczne i ponoć wiarygodne i dokładne. Test pappa bada pośrednio funkcję łożyska poprzez ocenę dwóch białek produkowanych przez łożysko. Natomiast badania wolnego płodowego DNA- oceniają bezpośredni materiał jakim jest DNA dziecka w krwi mamy. tylko drogie to :(
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Mila poczytaj wyzej, ja tez chcialam robic badania wolnego dna plodowego z krwi matki ale wynik nie jest wiążący i 3 lekarzy mi odradzilo, chyba ze ciaza i historia matki jest idealna i ktos chce to zrobic zamiast pappa. Te testy nie zastepuja amniopunkcji, przynajmniej prawnie. Niestety.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

Odświeżam wątek. Stoję przed dylematem zrobienia amniopunkcji. Kliniczna czy Sojowa? Czy jeszcze gdzieś robią? Chciałabym mieć pewność, że amniopunkcję zrobi doświadczony lekarz. Zależy mi na świeżych opiniach. Czy któreś z Was ostatnio robiła i może się podzielić? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja robiłam w lipcu w Invicta. Dr Puzio wykonywał amniopunkcję
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Miałaś skierowanie do wykonania badania na NFZ? Mogłabyś opisać swoje odczucia co do samego zabiegu? I jak długo czekasz na wynik?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mam 38 lat i w związku z tym, przysługiwały mi: USG w 12 tygodniu, test Pappa i USG połówkowe na NFZ. Skierowanie na amniopunkcję dostałam, ponieważ test Pappa wyszedł z podwyższonym ryzykiem zespołu Downa. Sam zabieg wcale nie był taki straszny. Moment pobrania płynu owodniowego... ukłucia w brzuch prawie nie czułam tylko dziwne było przekłucie pęcherza. Szczerze mówiąc bardziej bolesne są dla mnie zastrzyki z clexanu, które muszę sama sobie robić w brzuch. Na wyniki czekaliśmy 4 tygodnie. Synuś jest zdrowy.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1

Cudownie :) Jeśli ból jest mniejszy, niż zastrzyki przeciwzakrzepowe, to powinnam dać radę (też biorę i mam wrażenie, że ta igła jest nieziemsko tępa) ;) Czy po badaniu miałaś zalecony jakiś szczególny tryb życia? Nic Cię nie niepokoiło?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

To fakt, że te igły od zastrzyków są tępe, czasami muszę się namęczyć aby zrobić zastrzyk.
W dzień zabiegu miałam wolne i starałam się leżeć a na drugi dzień byłam już w pracy. Bardzo dobrze się czułam.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dziobus, a czy przed amnio musiałaś odstawić Clexane? Zdania są podzielone. Moja lekarz prowadząca każe normalnie brać. Natomiast w gabinecie usg, tam, gdzie robią amnio, babka powiedziała, żeby dobę wcześniej nie brać. Jak Ty robiłaś?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Ja nie robiłam przerwy. Ani moja ginekolog mi nie kazała odstawiać zastrzyków ani lekarz od amniopunkcji.
Trzymam kciuki aby wszystko poszło dobrze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Nie dziękuję :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mam 37 lat też wynik pappa był poniżej normy miałam 1: 53 ze statystyk. Tak bardzo bym chciała aby było zdrowe. Płci nie znam jeszcze. Pamiętasz jaki ty wynik mialas? Tezbdostalam skierowanie na amnio.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Też miałam amniopunkcje ryzyko ZD 1:13, dziewczyny nie bójcie się to nawet nie boli a lepiej wiedzieć niż martwić się całą ciążę.Kariotyp wyszedł nieprawidłowy ale najprawdopodobniej nie będzie się to wiązało z wadą genetyczną. Wyniki miałam po 2 tygodniach.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5

Jeśli możesz powiedzieć to skoro nie z wada genetyczna to z czym może się wiązać nieprawidłowy kariotyp?
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dlaczego tak roznie przychodza wyniki?od czego tozacząć zalezy?my mamy po 14dniach ale za dwa dni wizyta u genetyka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Czy takie badanie jest długie ?Ile trwa?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie jest długie. Badanie trwa kilka minut i jest wykonywane pod stałą kontrolą ultrasonograficzną. Dzięki temu dobrze widoczna jest pozycja dziecka i nie ma ryzyka jego zranienia. Z miejsca, w którym zbiera się najwięcej płynu owodniowego, lekarz pobiera próbkę 10–20 ml. Podczas jednej amniopunkcji można tylko dwukrotnie nakłuć mięsień macicy. Jeżeli nie uda się pobrać płynu owodniowego, zabieg należy powtórzyć po 7 dniach. Zwykle jednak się udaje i sytuacje w których się powtarza nie są częste.Nie jest to zbyt przyjemne badanie ale nie ma tragedii bo czujesz jedynie ukłucie. Nie stosuje sie raczej znieczulenia miejscowego, ale jeśli jesteś bardzo wrażliwa to możesz o takie znieczule się dopytać. Na stronie jest opis badania http://badanieprenatalne.com/amniopunkcja/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja miałam przedwczoraj amniopunkcję, w szpitalu , w Łodzi. Samego zabiegu nie ma się co bać. Lekarz sprawdził na usg jak ułożone jest dziecko i wybrał miejsce wkłucia. Lekarz podał mi najpierw miejscowe znieczulenie i 5 sekund próżniej wkłuł igłę. Nie poczułam praktycznie nic,tylko delikatne pchnięcie. Pielęgniarka podłączyła strzykawkę i pobrała 17 ml płynu, co trwało kila sekund. Odłączyła strzykawkę i lekarz natychmiast wyjął igłę. Koniec. Całość trwała może z 2 minuty. W miejscu wkłucia lekarz nakleił mały opatrunek, sprawdził dziecko na usg czy wszystko ok i na tym koniec.
Wyniki za 3 tygodnie. I to jest stres. Ja mam określone ryzyko 1:138, ze względu na zły wynik biochemii (4 krotnie podwyższony poziom Beta hCG), 38 lat.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Ja miałam amniopunkcję 3 września. 6 września zadzwonili z kliniki z wynikami fish. Sam zabieg bezbolesny. Najpierw weszliśmy z partnerem na usg. Pani doktor opowiedziała o zabiegu, sprawdziła parametry tj. obwód główki, BRP, kość udowa, serduszko i kręgosłup. Potem partner wyszedł, wkłucie, pobranie płynu w 2 strzykawki (fish i zwykłe badania). Po fakcie usg i sprawdzenie że bije serduszko. Wyszłam na korytarz gdzie siedziałam ok 30 minut, potem kontrolne usg i do domu. 3 dni leżałam dla pewności. Ból, taki jak miesiączkowy, do godziny po zabiegu. Resztę przetrwałam bez leków przeciwbólowych, bez skutków ubocznych. Dziś 4 dni po zabiegu już chodzę i czuje się dobrze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja mam 40 lat i też mi wyszedł wynik pappa zły nawet niewiem co i jak bo jutro mam wizytę z genetykiem ale pytali się mnie czy zgodzę się nz amopunkcje i powiedziałam że się zastanowie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

22 października miałam amniopunkcje a 24 poroniłam. Dziś dostałam informację o wyniku.... rewelacyjny...ale co z tego skoro mój synek już nie żyje. Miałam ryzyko trisomii 21 1:12...jak.same widzicie test PAPP-A to jakaś kpina. Na USG było wszystko w porządku...nie wiem po co posłuchałam lekarza prowadzącego i genetyka....mogłam poczekać na następne USG...ale teraz na wszystko już za późno...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Bardzo mi przykro.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No widzisz a mnie moj nowy ginekolog wpędzil w poczucie winy ,ze nie zrobilam testu Pappa.Teraz jestem w 17 tyg ,powiedzial ,ze juz za pozno i ze ma nadzieje ze wszystko bedzie ok.Usg w 12 tyg wyszlo ok,kosc nosowa,kark itd..Tak jak w pierwszej ciazy i w tej czuje ,ze wszystko jest ok jestem spokojna,a te testy - jakos im nie wierze
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

do 40-sto latka .A oddałaś do badania ? Dlaczego doszło do poronienia? Też miałam wykonana amiopunk w invicta Gdańsk, dr. Brzózka, która robiła zabieg powiedziała,że przez 20 lat jak robi amiopunkcje nigdy nie poronił się zdrowy płód, zawsze były to płody z mniejszą lub większą wadą. Wynik tej konkretnej wady wyszedł ok, ale może coś było nie tak. Przecież podczas badania i po badaniu jest robione USG. Później leżysz i odpoczywasz przez dobę. Niestety nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Bardzo ci współczuję.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Możesz mi wyjaśnić z jakiego powodu po tym badaniu miało by dochodzić wybiórczo do powikłania jakim jest poronienie tych chorych ,a nie zdrowych płodów- proszę to ważne dla mnie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Myślę, że o to powinnaś zapytać lekarza. Przed zabiegiem znalazłam w internecie publikację na temat poronień po amiopunkcje w Europie, były pisane tam statystyki i płody zdrowe był to minimalny promil (nawet nie procent) poronień. Chodziło o poronione płody, które nie były badane m pod kontem wad genetycznych i nie można było jednoznacznie określić przyczyny. Statystyki były chyba robione do 14 dni od amiopunkc.Przy wadzie płodu odsetek poronień był spory bodajże 36procent.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie wiem co to za badania aczkolwiek widziałam takie przeprowadzone w Akademii Medycznej w Gdańsku tam było w przeciągu kilku lat 10 poronień po amniopunkcji na ponad 700 kobiet i tylko 3 płodów chorych, a 7 zdrowych.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

Kto był lekarzem prowadzącym i gdzie miała pani robione amnio? Pozdrawiam.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Bardzo Ci współczuję.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Każdy kto po amniopunkcji dowiaduję się o rewelacyjnym wyniku może powiedzieć, że test PAPP-A to kpina. U mnie ryzyko trisomii 21 1:77, lekko podwyższone inne, z usg wszystko książkowo... a z amniopunkcji ? - trisomia 13 także jednak nie zawsze jest to całkowita kpina ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wyniki miałam już po 2 tygodniach- wynik dobry 46 XX. Jestem szczęśliwa ,że tak to się skończyło. Myślę ,że warto było zaryzykować tę amniopunkcję.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Super, ze przeszłaś badania bez jakiś powikłań :)
https://www.mojniemowlak.pl/amniopunkcja/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Gdzie w Łodzi robiłaś badanie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam.
7.04 będę miała robiona amniopunkcję w uck.
Jako, że mój pierwszy synek ma chorobę genetyczna, a ja jestem nosicielem inserpcji genetycznej dostałam skierowanie na Pappa i amniounkcje.
Jesteśmy pod opieką super genetyka z Wrocławia, więc konsultuje się z nim na odległość, ale jesteśmy w ciągłym kontakcie.
Chciałam się pań zapytać jakie przeciwciała robi się max tydzień przed amnio?
I czy któraś z was miała pobierane dwie próbki wód (jedna na kariotyp, a druga wysyłana do instytutu matki i dziecka do Wawy)? Ile czekaliście na wyniki obu?
Boje się, ale wiem, że to dla dobra maleństwa i mojego spokoju...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam.

Mam zrobić amniopunkcję. Jestem z Wrocławia i chcę zapytać o opinie na temat lekarzy. Gdzie najlepiej wtkonać to badanie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My z synkiem jesteśmy pod opieką genetyka prof. Śmigla z Wrocławia. Super genetyk w porównaniu do tych u nas z 3miasta... Ale nie wiem czy robi amniopunkcję. Proszę zadzwonić do kopexmedu, bądź do szpitala Marii Curie Skłodowskiej. Pozdrawiam i zdrówka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pod koniec lutego miałam robiona amniopunkcja na UCK. Nie masz sie czego bać,pani doktor profesjonalna,miła,minuta i bylo po wszystkim. Robilam tylko przeciwciała do grupy krwi poniewaz mam ujemną. Z tego względu po zabiegu dostalam zastrzyk z immunoglobuliny. Pobrali 2 próbki ale tylko na kariotyp(musiało być 16 ml plynu bo 16 tc). Z wynikami zadzwonił profesor po ok 2i pół tyg.Powodzenia!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witaj. I jak Twoje wrażenia po amniopunkcji w UCK? Ja mam 14.04. Nie ukrywam, że się trochę obawiam ale to chyba normalne przed czymś nowym i czymś co niesie jednak ryzyko.. pozdrawiam i życzę zdrówka Tobie i maleństwu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pytanie do Patki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej. Ile czekałaś na amnio od wizyty u genetyka? Ja genetyka mam 14.04 i ciekawa jestem kiedy ustsla mi termin amnio. Też będę mieć w UCK
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja 2 tygodnie ale to zależy w ktorym tygodniu ciazy jesteś.Ja na konsultacji byłam w 14tc,profesor mówił,ze amniopunkcje najbezpieczniej od 16 przeprowadzać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Konsultował Cię prof Limon? Ja we wtorek będę 14+0. To mówisz że przetrzyma do 16? Czy byłaś wtedy 15+?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak,profesor Limon i on też dzwonił z wynikiem. Kurcze nie pamiętam dokładnie ale wydaje mi się,ze 15+. Wiek ciazy obliczal na podstawie daty z usg genetycznego(według OM bylam o tydzien wczesniej). Wydaje mi się,ze najwcześniej wyznaczy Ci termin na nastepny wtorek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Według genetycznych we wtorek mam właśnie 14+0 według pierwszego usg 13+5 a według Om to już wogole 14+6 taka u mnie obsuwa. No chciałabym pod koniec przyszłego tygodnia najlepiej bo czekać na te wyniki to masakra. Czy robiłaś dodatkowo fish?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie jestem pewna ale chyba tylko we wtorki robia amniopunkcje chyba,ze sie coś zmieniło. Nie robiłam nic dodatkowo. Mi po tescie pappa prawdopodobieństwo wystapienia ZD wyszło 1:307 czyli praktycznie na granicy normy(300) takze profesor dał mi wybór,ja jednak wolałam zrobic chociaz sama amniopuncje dla wlasnego spokoju.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Fish właśnie rozmawiałem bo się zaraz razem przy amnio tyle że obejmują mniej trisomi i wynik może być po 3 dniach. U mnie jest ryzyko zespołu Edwardsa 1 do 4 z uwagi na przepuklinę pępowinowa. Pappa wyszła ok ale wyniki były po usg i nie mam ich objets w zestawieniu. Kto wykonywał amniopunkcje?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie wyniki samego usg byly bez zarzutu dopiero z krwi wyszły złe. Moj lekarz mówił,ze jego zdaniem przyczyna jest inna niz wada genetyczna,ze moze sugerować zahamowanie wzrostu płodu w 2 polowie ciazy albo problemy z ciśnieniem. Myślę,ze wie co mówi bo wlasnie tak bylo w mojej 1 ciazy. Corka w 38 tc urodzila się z waga 2200. Wtedy nie robilam testu Pappa. Czas pokaże... Najgorsze jest czekanie na wynik,u mnie było to 2 i pół tygodnia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Teraz widzę że napisałam trochę niezrozumiale (taki słownik). Także juteo się dowiem co zadecyduje w mojej sprawie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A nie pamiętasz nazwiska lekarza który wykonywał amniopunkcje??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dr Katarzyna Stefańska. Bardzo profesjonalna i miła pani doktor. Powodzenia jutro. Mnie troche przerażają teraz wizyty w UCK.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam jeszcze wyznaczone tam usg polowkowe i zastanawiam sie czy iść .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale co jakoś po amniopunkcji podlega się pod uck w sensie dodatkowych wizyt? Chyba dobrze ze robią połówkowe zawsze inne oko niż lekarz prowadzący.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Po amniopunkcji u nich przysługuje jeszcze usg polowkowe.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rozumiem. To na kiedy masz termin?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Termin porodu*
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja jadę dzisiaj na amniopunkcję do UCK. Jestem w 16 tygodniu (15+6). Robią ją najlepiej w 16 tygodniu więc dziś jest mój ostatni dzwonek. Na rozmowę z genetykiem czekałam tydzień A na amniopunkcję kolejny tydzień. Amniopunkcję w UCK robią tylko we wtorki. Mam nadzieję że i u mnie wszystko odbędzie się pozytywnie i wynik będzie również dobry. Dam znać jak już będę po amniopunkcji.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na koniec sierpnia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Trzymam kciuki i powodzenia
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Już jestem po badaniu. Nie było to szalenie przyjemne ale też nie było bolesne po prostu dziwne uczucie temu towarzyszyło. Moment przebicia skóry porównywalny do pobierania krwi. A moment przebicia macicy porównywalny jak dla mnie do takiego jakby "dłubania" w pępku oj takie dziwne uczucie. Pan doktor i pielęgniarka przesympatyczni. Starali się rozładować emocje. Strach ma wielkie oczy. Mówiłam lekarzowi że szkoda że tak długo trzeba czekać. Mówił że warto bo jest to najdokładniejsze sposób. Że jest możliwy inny i wynik po 7-10 dniach ale jednak nie ma takiej dokładności. Więc warto poczekać. Miłego dnia i zycze powodzenia każdej kolejnej dziewczynie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ania ja się strasznie stresuje. Też już bym chciała być po a za godzinę mam teleporade z genetykiem więc ciekawe czy amnio będzie za tydzień 15+0 czy dopiero za dwa 16+0. Wedlug prenatalnego tak mam a normalnie to dwa dni w tył. Ciekawe jak na to spojrzą. Powodzenia i czekam na info!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ooo już po. A będziesz mieć zaraz usg jakieś żeby sprawdzić czy wszytsko ok? Byłaś z kimś?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sylwia nic się nie martw. Ja się strasznie bałam przed samym wejściem do gabinetu. Ale nie warto się bać. Nie jest to przyjemne, tak jak pisałam, ale da się wytrzymać więc spokojnie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I bylam sama. Podczas rozmowy z położna w piątek przed świętami, która zbierała wywiad prosiła żeby być samemu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I usg robił Pan doktor po wyjęciu igły. I za 2 tygodnie mam wizytę u ginekologa żeby zobaczyć czy nie ma krwiaka. Moja ginekolog zapisała mi macmiror globulki dopochwowe i brałam przez 2 tygodnie 2 razy w tygodniu przed amniopunkcja i teraz mam brać co drugi dzień żeby nie wdal sie stan zapalny. Zapisala mi tez d*phaston i mialam brac od dzisiaj przez tydzien zeby zmniejszyc ryzyko poronienia po amniopunkcji.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie tez po wyjęciu igły pani dr zrobila usg. Ja nic nie bralam przed i po i odpukac wszystko jest ok. Przez około 3 dni po zabiegu czułam taki jakby dyskomfort w miejscu wklucia,glownie przy wstawaniu ale po kilku dniach pewnie sie wszystko zagoilo i to uczucie minęło.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A lekarza ile czasu kazał Ci odpoczywać i uważać na siebie? Mi 7 godzin odpoczynku zalecił
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Anna, a podzielisz sie jakie miałaś ryzyka wg Pappa? Czy miałaś inne przesłanki do amnio? Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Właśnie rozmawiałam z profesorem za tydzień 21.04 mam amniopunkcje.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przez jeden dzień kazał sie oszczędzać,nie dźwigać,najlepiej sobie odpoczywać. Martwił mnie ten dyskomfort w miejscu wklucia wiec sie oszczedzalam dłużej,az już tego nie czułam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dobrze wiedzieć o tych 7h bo ja również dziś miałam amniopunkcje w UCK i nic nie mówili o dalszym postępowaniu. Lekarz niewylewny. Po pytaniu w jakim czasie beda wyniki pokazal 3 place...Panie za to bardzo miłe. Wg mnie nie bolało, tylko specyficzne uczucie przebicia wód . Ja strasznie się stresowalam i teraz albo mi stres schodzi albo czuje się bardzo osłabiona z potężnym bólem głowy. Przez co boję się o maluszka...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Anna_2 Więc pewnie się spotkaliśmy na korytarzu, ja wchodzilam jako czwarta no coś Ty? A u mnie ten lekarza na początku był taki poważny i obserwował ale jak zaczęłam rozmowę to się rozkręcił i śmiał się że w gratisie może mi zrobić tatuaż i najlepiej wychodzą mu czołgi hahaha. Potem żartował że dziwne że ma same pacjentki, a najbardziej lubi robić amniopunkcję u mężczyzn haha. Nie no super lekarz. I że skoro bylam taka dzielna to mogę jeszcze wpaść za tydzień pielęgniarka też świetna. I ja zapytałam czy są jakieś środki ostrożności po amniopunkcji więc powiedział że 7 godzin.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A co do wyników to w 12+0 nie była widoczna kosc nosowa dziecka. Testy PAPPA wykazaly ryzyko trisomii 21 1:46 (wolna Bhcg- 247,7 IU/l co odpowiada 5.620 MoM oraz PAPPA 1,420 IU/l co odpowiada 0,427 MoM. W 12+6 już była mini kość nosowa. Ryzyko zostało wyliczone z samych wyników PAPPA.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To który lekarz był taki specyficzny? Anna2 a Ty jaki dziś wiek ciąży?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mnie dziś przyjmował dr.n.med. Maciej Boćkowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Haha to moj lekarz prowadzący:)Dobrze trafilas.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Gałka, dlatego też mam super zdanie na temat dzisiejszej wizyty
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Miało być Talka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:):):) Myślę,ze wynik będziesz miała tak jak ja po 2 i pół tygodnia. W piątek po tym wlasnie czasie sam profesor zadzwonił z wynikiem. Mam nadzieję,ze tak jak i u mnie wszystko okaze sie dobrze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja obstawiam te 3 tygodnie jednak bo 2.5 wypada 1 maja... Więc albo wyrobią się w 2 tygodnie albo dopiero po majowce... no cóż. Teraz już ostatnia choć chyba najtrudniejsza prosta...czekanie jest straszne. Pozdrawiam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O tym 1 maja nie pomyslalam:(No nic może sie uda przed. Zgadzam sie z Toba,czekanie jest najgorsze. Również pozdrawiam
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
To u mnie ten sam lekarz a tak zupełnie inne podejście...
Anna a jak się czujesz w ogóle? Ja byłam przed Toba :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czuje się dobrze. Czuje takie napięcie macicy ale poza tym jest ok :) leżę i odpoczywam, tak jak lekarz zalecił. Mam nadzieję że wszystko się u nas dobrze skończy:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Myślę o Was i juz mnie boli brzuch
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sylwia nic się nie martw. To naprawdę nie boli tylko jest nieprzyjemne. Pobieranie krwi też jest nieprzyjemne. Samo pobranie wód wraz z wbiciem igły trwa może minutę... spokojnie. Potem też jest ok. Ja momentami czuje ciężar w podbrzuszu, teraz już prawie w ogóle. Więc luzik :-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Sylwia nie martw się. Ja za bardzo się stresowałam i chyba przez to dziś mam okropny dzień - bo stres schodzi, ból głowy i totalne rozbicie. Z zabiegu to lekko czuję tylko miejsce wkłucia. Ogólnie cały dzień nie do zycia, aż mąż i dzieci nie wiedzą co się dzieje ;)
Pytałaś wcześniej - to u mnie dziś 17+0 tc. Podobno najbezpieczniej pomiędzy 16 a max 18 tc.
postaraj się nie myśleć i do przodu :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Boję się że to ja będę tą statystyczną osobą u której amniopunkcja będzie zła w skutkach...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niestety ale każda z nas może być w tych 4% pacjentek u których amniopunkcja wykaże chorobę dziecka. Trzeba się z tym liczyć niestety.
A czy którejś z Was ginekolog powiedział po ilu dniach po amniopunkcji należy się zgłosić na kontrolę u lekarza prowadzącego? Ja mam przyjsc po 2 tygodniach z wynikami CRP i jeszcze jakimis zeby sprawdzic czy nie wdal sie stan zapalny ale obawiam się czy to nie za późno jeśli faktycznie coś tam się będzie działo...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mialam wizytę i usg po około 2 tygodniach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oki czyli nie mam się czym martwić :) z resztą jeśli zacznie się coś dziać to sienzglosze wcześniej i tyle.. dziękuję :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Raczej chodzilo o ryzyko poronienia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Witam dzis mialam amnio w Krakowie

Wskazanie wada genetyczna corki i inwersja u rodzica .

Boje sie powiklam potwornie nawet boje sie lezec kazali lezec 48 godzin als przeciez w ciazy nalezy unikac lezenia na plecach .

Martwie sie czy nie uszkodzili malenswa bo ostatecznie kazano mi zamknac oczy ze ma to zapobiec napinaniu macicy i zmianie oddechu

Zmienne te opinie o lezeniu i nie wiem co myslec po mnie byla kolejna pacjentka to nei o wszystko udalo mi sie zapytac
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jak dlugo masz lezec i w jakiej pozycji ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W jakiej pozycji i jak dlugo masz lezec
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ej dziewczyny co miały amnio w UCK jak długo trwała całą wizyta? Po samej amnio robili wam usg?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sylwia, cała wizyta trwała niecałe 10 minut a sam moment pobierania wód może minutę, dwie. Najpierw wchodzisz, podpisujesz dokumenty. Lekarz przygotowuje sprzęt, Ty zsuwasz spodnie do kolan i kładziesz się na kozetkę. Lekarz robi USG, delikatnie uciskał palcami ewentualne miejsce wkłucia. Pielęgniarka spryskuje brzuch czymś do odkażania, przygotowuje igłę. Lekarz robi USG i ostrzega że wbije igłę (pod kontrolą usg). Po wyjęciu igły jeszcze obserwuje dzidzie robiąc usg. Ubierasz się, lekarz drukuje opis badania i do widzenia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wogole teraz tak myślę czy 15+0 to nie za szybko na amnio. W sumie to będę takie 14+6 nawet
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mnie enetyczka zalecila 16 tydzien wowczas podobno mniejsze ryzyko dla dziecka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sylwia - trzymamy za Ciebie kciuki! Trzymaj się ciepło i nie denerwuj za bardzo, bo naprawdę nie ma czym. Wszystko będzie dobrze. I koniecznie się odezwij co u Ciebie po amniopunkcji, jak przebiegła i jak się czujesz :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziękuję za kciuki!!! Właśnie wracam do domu to naprawdę nie jest takie straszne. Bolało jak mocniejsze pobranie krwi. Macica zaczyna trochę ciągnąć ale wezmę nospe i magnez i dziś lezing.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ciesze się to juz za Tobą:)Odpoczywaj sobie teraz spokojnie.Czy dzisiaj tez był dr Boćkowski?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niee dr Stefańska.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Anna jak się czujesz tydzień po amnio? Miałaś wizytę u lekarza czy na spokojnie? Moja mówila że nie ma potrzeby wizyty. I kolejna mam za 4 tygodnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sylwia, bardzo się cieszę że już masz to za sobą. Ja czuję się już bardzo dobrze. Przez cały tydzień bardzo na siebie uważałam, nie dzwigałam i starałam się odpoczywać. Ciągnięcie macicy miałam bardzo rzadko, bo biorę d*phaston który podobno miał działać rozkurczowo i tak też działał. Wizytę mam za tydzień w środę. Nic złego się nie dzieje więc nie panikuję. Moja gin chciała mnie właśnie 2 tygodnie po amniopunkcji zobaczyć żeby sprawdzi czy nie zrobił się jakiś krwiak i czy z dzidzią wszystko w porządku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny dziś dwa tygodnie od Waszych amnio od mojej tydzień, może Wasze wyniki będą szybciej? Dajcie znać jak już się dowiecie!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Patka jak u Ciebie? Od 7 już trochę minęło. Masz wyniki???????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja dzwoniłam tydzień temu żeby zapytać czy to prawda że przysługują nam badania polowkowe w UCK po amniopunkcji. No i Pani mi powiedziała że tak to prawda i po 3 tygodniach od amniopunkcji zadzwoni genetyk z wynikami i powie co i jak z tymi połówkowymi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja też dziś od rana z włączonym telefonem, bo się łudziłam, że może wynik będzie szybciej, ale niestety...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Anna_2 wytrzymałysmy 2 tygodnie to i trzeci damy radę. Już 2/3 za nami, już bliżej niż dalej :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie ma wyjścia! :)
Ale naprawdę zaczynam się stresować wynikiem...
Anna - będziesz mieć połówkowe również w UCK? Ja mam zaplanowane na 12.05, ale widzę, że covid spowodował zamknięcie oddziału - i zastanawiam się czy to wpłynie na przychodnię również...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wirus chyba jest na noworodkach a nie na na całym oddziale.i dużo położnych z patologi i położnictwa przerzuca. Myślę że poradnia to poradnia i tyle.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Przychodnia dziala normalnie,dzis miałam polowkowe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A gdzie chodzicie do ginekologa na nfz czy prywatnie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jak wyglądało badanie? Lekarz szybko czy poświęcił trochę czasu?? I na kogo trafiłaś?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja chodzę prywatnie. Nie wyobrażam sobie chodzić na nfz wtedy bym nic nie widziała ze coś nie gra. Lekarz na nfz jest dobry jak ciąża przebiega ok a takiej pewności nie ma się nigdy.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Anna_2 tak, mam mieć w UCK bo jestem objęta programem badań prenatalnych i w jego skład wchodzi po amniopunkcji badanie połówkowe. Tak mi położna tłumaczyła jak dzwoniła. Jeszcze nie jestem umówiona. Mówiła że genetyk jak zadzwoni to wystawi mi skierowanie i wtedy sie bedziemy umawiac. Jutro zaczynam 19 tydzień więc czasu dużo nie zostało. Podejrzewam że też będę miała jakoś za 2 tygodnie te badania.
A co do lekarza to ja chodzę prywatnie. Jestem z okolic Wejherowa więc właśnie w Wejherowie mam swojego lekarza.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dużo czasu mi poświęcił,mialam takie szczescie,ze trafilam na swojego lekarza prowadzącego,on znal problem (niestety 2 tygodnie temu zaczęły się u mnie komplikacje) i bardzo dokladnie wszystko sprawdzał a potem mi tłumaczył. Dr Bockowski jest bardzo dobrym specjalistą,chodze do niego od lat,nigdy sie jeszcze co do mnie nie mylil.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No ja tez chodze prywatnie,pierwsza ciaze zaczynałam na NFZ i to był blad. Ok 17 tygodnia już mialam swojego prywatnego lekarza bo kazda moja ciaza byla trudna i z różnymi problemami a na NFZ lekarka albo odrazu odsylala mnie do szpitala albo prywatnie na usg albo do innych lekarzy po opinie. W dodatku wizyty krótkie a kolejki ogromne. Pewnie nie zawsze tak jest ale w moim przypadku muszę mieć dobrego,sprawdzonego lekarza,któremu ufam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A wiesz w Twoim przypadku wolalabym trafić na innego lekarza. Boćkowski może Ci zrobić swoje prenatalne w ramach wizyt a inny lekarz swoje wiesz co dwie pary oczu to nie jedna. Anna ja mam już wyznaczone połówkowe w uck i to będzie 21+0
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny A kiedy umawialyscie się na te polowkowe w UCK? Czy jesteście stałymi pacjentkami poradni ginekologicznej w UCK? Bo tak się zastanawiam czy jeśli dopiero we wtorek genetyk zadzwoni to już nie będzie miejsc na te badania polowkowe i nie zdążę ich zrobić. Dziś jestem w 18+0.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie masz sie co martwić,miejsce dla Ciebie bedzie. Najpierw zadzwoni profesor Limon z wynikiem,spyta o tydzień ciazy i po rozmowie wyznaczy Ci date polowkowego. Zaraz po nim zadzwonila do mnie polozna z data wyznaczona przez profesora i propozycjami godziny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Talka dziękuję za odpowiedź. Uspokoiłaś mnie. Ja wczoraj byłam u swojego ginekologa na badaniach i po amniopunkcji już nie ma śladu. Wody się uzupełnił, stanu zapalnego nie ma. I dowiedziałam się też że nie ma wątpliwości że będzie dziewczynka. Cudowna wiadomość, bo mam już synka 3 letniego więc będzie komplecik w domu :) teraz jeszcze tylko wytrwać do wtorku... A powiedzcie mi proszę czy wynik amniopunkcji jakoś nam prześlą na maila czy będzie do odbioru dopiero jak pójdę na polowkowe? Moja gin prosiła o przesłanie wyniku amniopunkcji.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Anna, mi kazali się umówić na polówkowe jak byłam ba amniopunkcja. Ale myślę, że w UCK i mówią wg potrzeby. Gratuluję córeczki! Ja już mam parę i zupełnie bez różnicy mi kto następny będzie. Tylko chciałabym już wiedzieć
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
do anna
Wynik będzie do odbioru jak pojdziesz na polowkowe u położnych,skierowanie na polowkowe również chyba,ze takie juz dostałaś. Gratuluje coreczki:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Talka, dziękuję bardzo. Skierowania jeszcze nie dostałam. Ma je wystawić prof Limon jak zadzwoni z wynikiem amniopunkcji. Boże, jakbym już chciała mieć ten wynik... nieważne, dobry czy niedobry... Mam już dość życia w tej niepewności.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ciekawe co tam u Patki tak swoją drogą...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rozumiem Cię,jeszcze chwila niepewności i bedzie po wszystkim:) A z tym skierowaniem wlasnie miałam tak samo jak piszesz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Właśnie Patka mam nadzieję że przeczytasz i dasz znać!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Obie Anny dzwonili już dzwonili ????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sylwia, nie, dopiero jutro. Profesor dzwoni we wtorki i piątki. Podejrzewam że wyniki dziś pewnie będą, bo jak dzwoniłam 2 tygodnie temu w czwartek zapytać o te badania połówkowe to położna myślała że chce pytać o wyniki i zanim dopuściła mnie do głosu to mówiła że "dziś będą wyniki A jutro profesor będzie dzwonił, proszę czekać na telefon". Więc wywnioskowalam że wyniki są dzień przed telefonem profesora. Więc nadal czekamy. Te całe 3 tygodnie to był jednak pikuś jeśli chodzi o nerwy. Dzisiaj to dopiero są emocje... aż się boję jutra.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Grrr. Ciekawe czy do mnie zadzwoni już w ten piątek czy dopiero we wtorek za tydzien. No ja Ci powiem ze tez się jakoś specjalnie nie stresuje. Pewnie tak jak Ty będę stresować się tego ostatniego dnia. No to czekam na wieści jutro!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Im bliżej dnia "zero" tym stres większy. Mi czarne chumry w głowie siedzą niestety. Tak bym chciała żeby było już jutro.
Trzymam za nas wszystkie kciuki!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja też mam wszystkie możliwe scenariusze w głowie... jutro jak zadzwoni to chyba zawału dostane zanim poznam wyniki... A straszne sny męczą mnie już od kilku nocy. Straszne przeżycie... również trzymam kciuki za nas! Bądźmy w kontakcie ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Pytanie do Anna, ja tez mam niedługo zaplanowaną amniopunkcję. Mam podobne wyniki z krwi do Ciebie. W jakim okresie je robiłaś, tzn. w którym tygodniu? Mi wyszło większe ryzyko ZG ale pewnie dlatego że jestem starsza bo mam 38 lat. Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Joan, test podwójny PAPPA robiłam jak bylam w 12+0 czyli w dniu gdy rozpoczęłam 13 tydzień. U mnie na usg nie było widać kości nosowej choć za tydzień (12+6) kosc nosowa już była ale maleńka. Od tamtej pory dzidzia tak się układa podczas badań że ginekolog nie jest w stanie uwidocznic tej kości. Dziś jestem w 18+5 tygodniu. Jutro spodziewam się wyników amniopunkcji. Podejrzewam że u Ciebie może właśnie być tak jak piszesz czyli wyniki krwi do kitu ze względu na wiek. Ja W grudniu skończę 29 lat.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Do mnie już genetyk dzwonił. I niestety ale nasza córeczka urodzi się z Zespolem Downa. Trzymam kciuki za Was dziewczyny abyście miały więcej szczęścia. Chociaż nie uważam żeby moje dziecko było pechem dla nas. Kocham ją już nad życie. Będę czekać na Wasze wyniki. Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja wlasnie mialam telefon od Profesora. Trzymaj się Anna! Widzę że Twoja córcia ma duże szczęście że będzie miała taką Mame jak Ty! U nas wyniki ok, ale chłopak. Pozdrawiam ciepło!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Gratuluję Anna_2. Musimy to sobie wszystko poukladac w głowie. Ciężko jest. Im dłużej o tym myślę tym gorzej się trzymam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Anna to nic ważne że dziewczynka będzie miała wspaniałą mamę która ja pokochała nie ważne z jaką przypadłością!! Profesor jakoś pocieszał tłumaczył? Bo on się wydaje być takom ciepłym miłym czlowiekiwm. Anna2 gratuluję chlopca.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja mam ryzyko zespołu Edwardsa 1 do 4 z uwagi na przepuklinę pappa wyszła ok i dla mnie to byłby wyrok jakby jednak się potwierdziło. Dziecko z ZD pokochałabym równie mocno jak Ty Anna.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Sylwia, tak profesor był miły, bardzo delikatnie i spokojnie przekazał tą wiadomość. Wytłumaczył czego możemy się spodziewać itd. A jeśli chodzi o Twoje dzieciątko to z całych sił trzymam za Was kciuki. Mam nadzieję że czarny scenariusz się nie potwierdzi. Będę czekać na wiadomości. A my się powoli oswajamy z myślą o tym że córeczka będzie miała zespół Downa. 26 maja mamy badania polowkowe. Oby nie wyszły żadne wady towarzyszące... oj ciężko jest.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Anna, mimo tego ze, się nie znamy myślę o Was cały dzień. Myślę że nie czeka na Was nic złego trzymajmy sie tej myśli. Ja mocno trzymam za to kciuki!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Anna_2 Bardzo Ci dziękuję. Z godziny na godzinę jest coraz lepiej. Powoli oswajam się z tą myślą. Dołączyłam do grupy A zarazem stowarzyszenia rodziców dzieci z ZD I tam otrzymałam ogromne wsparcie i pocieszenie że nie taki zespół straszny jak go rysują. Wspaniale że u Ciebie wszystko jest w porządku! Przypomnij proszę jakie miałaś podejrzenie? Tylko w teście pappa czy w usg również?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wtrącę się. Miałam wskazania do amniopunkcji, nie zdecydowałam się. Dowiem się, czy słusznie, po porodzie. Ale muszę spytać... Anno, lekarz, który przedstawiał wyniki amniopunkcji poinformował cię o możliwych działaniach, o tym co możesz w rzeczywistości zrobić? Dostałaś jakieś informacje o możliwości usunięcia ciąży?
(Bo jeśli nie, to zastanawiam się po co w ogóle namawiają do amniopunkcji, przecież ryzykownej dla zdrowia i życia dziecka.)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wiem jak ciężko jest sie oswoic z mysla,ze dzieciątko będzie chore. Trzymam kciuki,żeby nie wyszły żadne choroby towarzyszące. Nie wiem czy znasz ta rodzinke- dzieciaki-cudaki.pl .Ja ich obserwuje na instagramie,bardzo oswoili mi tematyke ZD jeśli można tak powiedziec. Pokazuja swoja codziennosc.Cudowni ludzie z 3 dzieci w tym 2 z ZD.
U mnie genetyka wyszla ok i przez kilka tygodni wierzyłem,ze bedzie dobrze. Jednak wcale tak nie jest,synek ma najprawdopodobniej inne wady wrodzone,wod plodowych coraz mniej jak i nadzieji na szczęśliwy final:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hmm wydaje mi się,ze po to,żeby wiedziec jak dalej prowadzic taka ciążę,mieć pewnosc z jaka choroba maja do czynienia.Czasem drogą eliminacji trzeba wykluczyć rozne opcje jeśli sa wskazania,ze z dzieckiem moze byc cos nie tak.Niektore wady genetyczne sa letalne,dziecko poza lonem matki by nie przezylo i wtedy zapewne rodzice maja wybór co dalej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Talka dobrze rozumiem że amnio wyszła ok a teraz wychodzi co innego w praktyce?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Amniopunkcja wyklucza podstawowe wady genetyczne.U mnie niestety jest coś nie tak z dzidzia ale nie związanego z genetyka.Wygląda na jakąś wade układu pokarmowego no i mozliwe że nerki nie pracuja tez jak trzeba:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Anna, cieszę się, że znalazłaś grono w którym doskonale będziecie się rozumieć i wspierać. U mnie również było podwyższone ryzyko ZD, z krwi, ale dr Gniadek mocno mnie nastraszył (mam 38 lat) i namawial na testy za 2-3 tys. O tych testach też są różne opinie, więc ostatecznie zdecydowałam się na amniopunkcję.
Talka w którym jesteś tygodniu? Może jeszcze dzidzia nadrobi? Ja ostatnie usg miałam 13.03, więc mimo dobrego wyniku genetycznego mam dalej niepokój. Trzymajcie się!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Anna_2 a Twoje usg było ok? możesz powiedzieć jakie miałaś ryzyko i czy ktos Ci powiedział jaka może być przyczyna białek poza normą?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja też mam 38 lat, usg wyszło ok, a krew niestety bardzo źle, i dlatego wyszło mi ryzyko 1:8, czekam na amnio, ale tak naprawdę powoli godzę się na nowa rzeczywistość
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

O możliwości usunięcia ciąży poinformował mnie już dr Chmielewski podczas rozmowy po otrzymaniu wyników testu podwójnego pappa. od razu wykluczyłam tę możliwość. Po raz kolejny poinformował mnie o tej możliwości profesor Limon (genetyk) w momencie przekazywania wyników badań. Ja po raz kolejny powiedziałam stanowczo NIE! Jak można usunąć dziecko, które już czuć, które reaguje na mój dotyk i głos starszego braciszka. Decydując się na dziecko każda z nas chce począć zdrowego pięknego bobasa. Żadna z nas nie myśli wtedy o tym że przecież to dziecko może być chore. A to nie jest towar ze sklepu który można oddać na reklamację gdy ma jakieś wady albo wyrzucić do kosza gdy nam się nie podoba. To jest dziecko. Chce kochać i być kochane tak samo jak dzieci zdrowe. Może moje podejście jest dziecinne, starodawne...Nie wiem. Ale na pewno nie zdecydowalabym się na usunięcie dziecka z Zespołem Downa. Nie wiem co by było gdybym dowiedziała się o innych, znacznie poważniejszych wadach genetycznych dzieciątka. Nie chce nikogo oceniać ale warto czasami pomyśleć czy ważniejsze jest życie które się w nas rozwija czy nasze poczucie komfortu? A co do sensowności wykonywania amniopunkcji... myślę że jest to też ważne badanie jeśli chodzi o dalsze prowadzenie ciąży. Różne są przyczyny złych wyników PAPPA (m.in. niewydolność łożyska) i jeśli wyklucza się wadę genetyczną dziecka, na usg jest wszystko ok A mimo wszystko krew wskazuje na jakąś wadę to lekarze obserwują ciążę pod innym kątem, szukając przyczyn tych złych wyników. Poza tym, moi lekarze wiedząc teraz że córeczka ma ZD będą się uważniej przyglądać jej sercu i ogólnej rozwojowi. To badanie nie jest tylko po to by uspokoić rodziców lub dać zielone światło dla aborcji... Nie myślmy tylko o sobie.
Ja wciąż płacze. Ale nie dlatego że nie chce tego dziecka. Chce ją urodzić tak samo jak w dniu gdy dowiedziałam się że jestem w ciąży. Ale boję się koszmarnie tego co mnie czeka. Że nie będę mogła już poświęcać tyle uwagi starszemu synkowi...że on na tym też ucierpi choć będę robić wszystko aby nie czuł się odsunięty.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Joan jestem w 24 tygodniu,wczoraj usłyszałam,ze najprawdopodobniej synek ma hipoplazje nerek,poza wada ukladu pokarmowego.Dostalam skierowanie do szpitala i jeśli sie to potwierdzi to dziecko nie ma szans na przezycie po porodzie. Tak jak pisze Anna wyniki krwi w tescie Pappa o czyms mowia dlatego to,ze amniopunkcja wyjdzie ok niestety nie oznacza tego,ze nie pojawiły się inne nieprawidłowości.

Anna

Ja tez od wczoraj placze,przede mna straszny czas,nie chce decydowac o śmierci mojego synka a swiadomosc tego,ze urodze dziecko,ktore zaraz i tak umrze mnie paraliżuje. Szanse,że diagnoza jest mylna sa znikome,czekam na opinie innych lekarzy zeby wiedziec na 100%.
4 lata temu juz stracilam dziecko w 25 tc. Wtedy synek był zdrowy tylko moj organizm zawiódł. Nie wiem jak sie po tym otrzasne ponownie,nie wiem:(

Jak początkowo z testu wyszło podwyzszone ryzyko ZD to tez stwierdzilam,ze jeśli się potwierdzi to nie usunę ale takiego scenariusza nie bralam pod uwagę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Joan, Anna 2
przepraszam,zle spojrzałam,myślałam że Joan mnie pyta i do niej zwrocilam się z odpowiedzia a powinnam do Anna 2.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Talka, tak mi przykro! Nawet nie wiem co mam napisać. Masz przed sobą jeszcze trudniejszy czas niż ja po usłyszeniu diagnozy o ZD. Dlaczego to wszystko musi mas spotykać, dlaczego musimy podejmować tak trudne decyzje. Ale chyba nie pozostaje nam nic innego jak powoli godzić się z tym co los nam dał. Nawet nie jestem sobie w stanie wyobrazić co czułaś po stracie dziecka w 25 tygodniu... I teraz podobny tydzień i znów koszmar. Na prawdę Ci współczuję. Trzymaj się dzielnie!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Anna

Dziekuje i tez sobie w kółko zadaje pytanie dlaczego:( Dzis nie moglam w ogole spać,ciągle placze. Najprawdopodobniej w 1 trymestrze zarazilam sie od córeczki rumieniem zakaznym,który zasial spustoszenie u plodu. To wszystko jest tak strasznie niesprawiedliwe i ciężkie:(

Trzymam kciuki za Ciebie i Córeczkę,zeby już inne wady wspoltowarzyszace ja ominęły.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Talka strasznie współczuję. Jutro piątek mam nadzieję że będą już moje wyniki bo teraz jeszcze mocniej się stresuje skoro mogą być takie rozbieżności....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Sylwia
Nie stresuj sie proszę,ja jestem jednym przypadkiem na milion zapewne. Niestety pech to chyba moja wada wrodzona. Bedzie dobrze!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Talka dziękuję za słowa wsparcia. Wiesz, mam takie wahania nastrojów że szok... raz mówię sobie że wszystko będzie dobrze, że damy radę. A za chwilę płakać mi się chce na sama myśl że będę miała chorą córeczkę. Boję się o starszego syna żeby na tym nie ucierpiał. Mętlik w głowie...
Kurczę, wiedziałam że rumień może być groźny dla ciężarnych ale myślałam że skoro się zarazi w pierwszym trymestrze to dojdzie do poronienia A nie że dziecko będzie rozwijało się z wadami. Ja pracuje w przedszkolu i u nas też była epidemia rumienia. Bałam się strasznie i zrobiłam sobie badania czy już go przechodzilam i okazało się że tak, więc już nic mi nie groziło. Oj ciężki ten nasz los.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Wierzę,ze jest Ci ciężko. Każda wiadomość o chorobie dziecka to dla mamy cios. Poza tym lęk przed nieznanym,niepewnosc jak to bedzie nie pomagają. Twoja córeczka ma szanse na normalne życie,takie dzieciaczki sa rehabilitowane,co wiadomo wymaga poświęceń ale potrafią zaskakiwac i rozwijac sie bardzo dobrze. Myślę,ze Twój synek nie bedzie czul się pokrzywdzony,siedmiolatek juz wiele rozumie,ma tez szkołę i swoje zajecia wiec bedziesz miała czas dla córeczki,synek pewnie chetnie włączy się w opieke nad siostrzyczka. Jestem pewna,ze wszystko naturalnie samo sie pouklada. Nie zamartwiaj sie na zapas,ciesz sie synkiem i przygotowuj go na przyjście na świat siostrzyczki.Jaka by nie była to maly czlowieczek wymaga wiele opieki i czasu;)

Moja córeczka nic nie wie o dzidzi.Po tym co sie kiedys stało balam sie cieszyć i jej powiedziec. Juz i tak odwiedza na cmentarzu jednego braciszka. Wtedy byla malutka wiec niewiele rozumiala. Teraz by to strasznie przeżywała.

A rumien to straszne cholerstwo,najgorsze,ze jak sa u dziecka objawy to juz nie zaraża. A ja nie mialam pojecia,ze akurat panuje w przedszkolu:( Pediatra odrazu powiedziala na wizycie,ze jest strasznie niebezpieczny dla kobiet w ciazy i mialam nadzieję,ze mnie ominie....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Naprawdę nie wiem czego się bardziej boję. Czy tego że mała będzie miała ZD czy tego że może mieć jakieś choroby towarzyszące. Że nie będę umiała się nią zająć. A mój syn ma obecnie 3 lata i 4 miesiące, jak się dzidzia urodzi będzie miał 3 lata i 8 miesięcy. Ale jest naprawdę mądry i pomocny. O siostrę troszczy się już teraz, śpiewa jej, mówi wierszyki, opowiada w co się teraz bawi, przytula brzuszek na dobranoc i milion razy dziennie daje jej buziaczki. Jest cudowny, kocham go nad życie i martwię się też tym że jeśli będę musiała być z małą w szpitalu dłużej to nie będę mogła widywać się z synkiem. Boże, tyle rzeczy mnie przeraża. Ale chyba musimy być silne, wszystkie. Bez znaczenia jaka nasze dzieci mają wadę, każda z nas przeżywa dramat. Każda z nas musi się z tym oswoić. Mi się co jakiś czas chce płakać ale jakoś to w sobie tłumię bo niby tłumaczę sobie że będzie dobrze. A jak będzie, to się okaże.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Przepraszam nie wiem dlaczego myślałam,ze to siedmiolatek.
Juz sie widać nie może doczekać siostrzyczki. Kochany starszy brat.Jak ja walczylam o synka spedzilam lacznie w szpitalu 6 tygodni,moja corka jak wyszlam miala 10 miesięcy i w ogole mnie nie pamiętała. To było straszne. Cala tamta sytuacja to byl koszmar,z którego nie moglam się obudzić.

Przy kazdym usg lekarz bedzie sprawdzal czy cos wskazuje na jakies choroby i oby los juz Wam tego oszczędził. A jesli cos by budziło niepokój to trzeba jeszcze w ciazy szukac specjalistów żeby później miec wszystko pod kontrola.
Na tyle rzeczy nie mamy wplywu:(
Ja w poniedziałek ide do szpitala:(

Musimy byc silne,mamy dla kogo zyc a los bywa okrutny.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Talka dlaczego Idziesz do szpitala? I którego?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

O której do Was genetyk dzwonił? Tracę już nadzieję że zadzwoni aj est 11.15
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Talka, bardzo Ci dziękuję ze mimo swojej trudnej sytuacji znajdujesz czas i siły na pocieszenie mnie. Mam nadzieję że u Ciebie zostanie wybrana najlepsza opcja jeśli chodzi o dalsze losy Twojego dzidziusia. Decyzje te pewnie nie będą łatwe ale chyba trzeba zaufać lekarzom. I dlaczego idziesz do szpitala? Będą robić dalsze badania?

Sylwia, genetyk dzwonił do mnie o 10.15. Położna mówiła że zazwyczaj dzwoni między 11 A 14. Boże, jakbym chciała żeby u Ciebie okazało się że dzidzia jest zdrowa!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Muszę isc do szpitala na potwierdzenie diagnozy no i podjęcie decyzji...:(
Ciężko mi na myśl,ze bede tam sama w tym i z tym wszystkim.
Kibicuje Wam dziewczyny z całego serca!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie zadzwonił dziś no cóż to chyba zadzwoni we wtorek w takim razie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Talka, bądź dzielna. Trzymamy kciuki żeby okazało się że jest cień szansy na przeżycie Twojego skarba.
Sylwia, wytrwalas już tyle dni w niepewności, dasz radę do wtorku. To już tylko 3 dni. Mam nadzieję że wszystko będzie dobrze!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dziękuję,tak bym tego chciała.....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Talka, czekamy na wieści od Ciebie.
Sylwia, trzymam kciuki! Denerwuje się jakbym to czekała znowu na swoje wyniki. Mój świat zmienił się dokładnie tydzień temu, ale już jest znacznie lepiej. Jednak czas leczy rany. Głowa się uspokoila ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

No właśnie czekam pod telefonem. Niech już dzwoni. Jedno jest pewne będzie chłopak no chyba że się zdziwię. Oby zdrowy był!!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zdrowy chłopiec. Kamień z serca!!! Została nam tylko ta przepuklina mamy obserwować.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Cudowna wiadomość!;) gratulacje! Teraz ciesz się zdrowym synkiem, dbaj o siebie i dzidziusia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Sylwia super wiadomość,bardzo sie cieszę:)

Anna od wczoraj jestem w szpitalu, dzis miałam usg i sama nie wiem co dalej. Nerki na pewno nie wygladaja tak jak powinny ale jakos pracuja bo wody sa,nie za dużo ale jeszcze w normie. Zostaje na obserwację,zobaczymy czy wody sie utrzymują. Z układem pokarmowym bez zmian:(

Wiem,ze u naszych maluszków wady sa zupelnie inne ale myślę,ze niepokój i strach co dalej odczuwamy tak samo. Każde kolejne usg to ogromny stres.
Nie wiem jak sie to wszystko u mnie skończy i na co liczyć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mam już synka teraz będzie ich dwóch ️
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Sylwia baaardzo się cieszę!
Talka i Anna życzę dużo sił, dziewczyny jesteście najdzielniejsze. Dla mnie bohaterki!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Talka, czyli są szanse że wszystko dobrze się skończy. Tak bardzo bym chciała żeby skończyło się happy endem...
Sylwia, nawet nie potrafię sobie wyobrazić radości jaka teraz czujesz, po otrzymaniu wiadomości że synek będzie zdrowy. Rosnijcie zdrowo :)
Anna_2 bardzo Ci dziękuję za słowa wsparcia. Czuje że dam radę, z dnia na dzień jestem coraz lepiej nastawiona do tego co mnie czeka. Choć nie powiem, momentami mam wrażenie że to sen, że się nie dzieje na prawdę. Dam znać co u nas jak będę po połówkowych. Pozdrawiam serdecznie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Anna 2
Dziękuję,to bardzo miłe co piszesz. Muszę w sobie szukać sił bo nie wiem co nas czeka. Podobnie jak Anna czasem mam wrażenie,że to sen,ze to sie nie dzieje.

Anna teraz to ja juz nic nie wiem,moj lekarz ma odmienne zdanie niz obecni tutaj w szpitalu. Jedno jest pewne,jedna nerka jest malutka,drugiej nie widac ale wedlug nich malowodzia jeszcze nie ma i mocz jest produkowany czyli nerki pracuja. Wszystko bedzie wiadomo dopiero po porodzie co mnie chyba najbardziej przeraza.No i jeszcze wada ukladu pokarmowego,tez dopiero po porodzie bedzie wiadomo co to dokladnie jest. Nie wiem czy mam kompletowac wyprawkę,na co sie nastawiac.Wszystko jest jedna wielka niewiadomą:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Trzymaj się. Znam to uczucie. A co ci mówią o tym poszerzeniu jelit? Ile mm ma to poszerzenie? Moja ma w 34 tyg 15 mm to poszerzenie i też nie wiedzą co to.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

W 22 tc (3 tygodnie temu)w najszerszym miejscu szerokosc 9mm,teraz szczerze mówiąc nie wiem. U mnie wszystko wskazuje na dystalny odcinek a u Ciebie?
Czy poziom plynu owodniowego u Ciebie w normie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Tak. Wszystko.idealne: waga, płyn i cała reszta. I u mnie nadal nie wiedzą..... straszą mukowiscydozą a tego się bardzo boję.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jej oby tylko nie to,tez czytalam ze to moze wskazywac na mukowiscydoze.Mialas robiona amniopunkcje? W sumie to nie wiem czy ona by ta chorobę wykryla.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie. Miałam tylko pappa. I wyszedł super. W somu mam czwórkę zdrowych dzieci więc mam nadzieję że i teraz tak będzie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ale fajna gromadka:) Tez mam taka nadzieję,ze to jednak nie to.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Co tam u Ciebie? Jakie diagnozy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Bez zmian, niska niedroznosc przewodu pokarmowego i hipoplastyczne nerki. Ze szpitala mnie wypuścili po 4 dniach,dalej nic nowego nie wiem. Najbardziej martwię się tymi nerkami bo z tym żyć się raczej nie da:/U Ciebie też bez zmian? Chyba juz niedlugo poród?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja dziś wyszłam ze szpitala bo znów byłam 3 dni na kontroli. Nic nie wiem więcej, nie stwierfzili jednoznacznie niedrożności tylko.poszerzenie pętli i że wszystko okaże się po porodzie. Ja 35+2 mam za 2 tyg wrócić do szpitala.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Anna jeśli mogę spytać to jak u Was po badaniu połówkowym?
Mam nadzieję,ze żadne dodatkowe niepokojące nieprawidłowości nie wyszły.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Talka, 26 maja byłam na połówkowych. Zadne wady coreczki narazie nie zostały stwierdzone. Serduszko narazie rozwija się prawidłowo ale w 3 trymestrze mamy powtórzyć dokładne badanie i wykonać echo serca. Kończyny rowniez proporcjonalne, dobrze rozwinięte. Pozostałe narządy również. Kolejnego dnia byłam też u swojej ginekolog i udało się też uchwycic buźkę na USG. Spodziewałam się widocznych roznic między dzieckiem zdrowym a z ZD ale wyglada, że tak powiem, normalnie :) nie mogę się już doczekać porodu az poznam moja ksiezniczkę
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Anna,to cudownie!!! Bardzo bardzo bardzo się cieszę! To musiała być ulga przy tym wszystkim.Niech ksiezniczka teraz zdrowo rośnie :*

U mnie bez zmian czyli źle. Mój lekarz się dziwi,ze wypuścili mnie ze szpitala. Jego zdaniem z tymi nerkami dzieciątko poza moim brzuchem nie ma szans.Ech nadzieja umiera ostatnia ale ciężko mi wierzyć,ze będzie dobrze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Talka, tak to była cudowna wiadomość. Musimy się teraz cieszyc z nawet najmniejszych dobrych wiadomości. Oj no to jesteś w bardzo trudnej sytuacji skoro lekarze mają rozbierzne zdania. Ale co ma byc to będzie, może po porodzie się okaze że wcale nie jest aż tak źle i dzidzia sobie poradzi. Trzymam kciuki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Anna, ja czekam na wynik amnio, miałam podobne wyniki z krwi pappa jak Twoje. Czy też masz jakieś problemy zdrowotne w tej ciązy? u mnie to moja 3 ciąża, jak do tej pory nigdy nie miałam problemów, a w tej ciązy miałam na początku podejrzenie cukrzycy ciązowej i teraz jeszcze prawdopodobnie niedoczynność tarczycy. Dziewczyny ile czasami trzeba przejść ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja miałam amniopunkcje 14.04 u Boćkowskiego. 22.04 na wizycie kontrolnej lekarz prowadzący mało nie spadł z krzesła jak zobaczyl jakiego mam olbrzymiego krwiaka! Od tego czasu maluch prawie przestał rosnąć! Wynik amnio prawidłowy. Na usg połówkowe niestety znów trafiłam na Boćkowskiego, przez całe badanie nic się nie odzywał, potem spojrzsł na zegarek i wkurzony skomentoeał, ze godzine zajelo badanie. Prawie nic nie mogłam z niego wyciągnać, a jak w końcu ze łzami w oczach zapytałam, czy z moim maleństwem będzie dobrze, to krzyknął na mnie, że jak ma być dobrze, skoro to to i to. Wystawił skierowanie do szpitala i tyle. Dziwię się, że ktoś moze tak bezdusznego lekarza wybrać sobie na lekarza prowadzącego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Może dlatego, że lekarz jest od bycia specjalistą w swojej dziedzinie, a Boćkowski jest świetnym, a nie od uśmiechania...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

Ja połówkowe mam jutro. Ciekawe na kogo trafię, wolałabym chyba na Stefańską.
Mam nadzieje zy przepuklina się wchlonela... A jak wygląda to badanie? Sprawdzają dobrze serduszko?? Badają tak konkretnie i czy dostaje się jakieś fot?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dziewczyny czy któraś z Was miała złe wyniki usg? U mnie preis zauważył trzy markery :( stwierdził ze pappa nie ma sensu robić i tylko amniopunkcja i to najlepiej już w 14 tyg bo nie ma na co czekać. Czy u którejś z Was tez tak słabe było usg?:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Joan, ta ciąża od 16 tygodnia (od momentu ustania mdłości) jest idealna no poza tym że stwierdzony został ZD u coreczki. Gdyby nie ruchy i rosnący brzuszek to w ogóle nie czułabym że jestem w ciąży.

AS, więc amniopunkcję miałyśmy tego samego dnia. Ja nie wiem czy to ja akurat na jego dobry humor trafiłam czy o co chodzi. Ze mną żartował, był mily, mówił co będzie robił, co robić po amniopunkcji, ile czasu odpoczywać. Z resztą wyżej opisywałam przebieg wizyty.

Połówkowe wykonywała u mnie dr Leszczyńska. Cudowna osoba. Ciepła,mila... Okazała mi mnóstwo wsparcia poprzez rozmowe i polecenie stowarzyszen dla rodzin dzieci z ZD. Badanie trwało jakoś około 30 minut. Niestety zdjęcia które otrzymałam są czytelne tylko dla lekarzy bo są na nich głównie narządy wewnetrzne i niektóre części ciała. Nie jest to USG 3D. W poprzedniej ciąży na połówkowych byłam prywatnie i było 3D z możliwością nagrania. Tutaj niestety nie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Astri, u mnie na USG w 12 tygodniu jedynym powodem do niepokoju był brak kości nosowej. W kolejnym tygodniu kosc się pojawiła jednak nadal mała. Pappa wskazało ryzyko 1:46. Amniopunkcja potwierdzila ZD.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Anna u mnie amnio również potwierdziło ZD, może wymienimy się kontaktami, aby podzielić się informacjami? Masz skype?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Joan, niestety nie mam Skype. Napisz do mnie SMS i podam Ci swoje dane, możemy się kontaktowac poprzez messengera. I zapraszam na grupę na Facebooku Zakątek 21. Cudowni ludzie. Dzięki nim mniej boję się tego co bedzie. Mój numer to: 511 458 283
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Spójrzcie też na instagramie na dzieciakicudaki. Wspaniali ludzie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ola, tak, też już ich obserwuje. Heniutka i Dorkę uwielbiam bezgranicznie :-D ale dziękuję za polecenie
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dziewczyny które miały Amnio w Gdańsku w UCK jak długo czekaliście? Mi przy pobraniu mówił lekarz ze 2 tyg mam dzwonić a jak po 2 tyg Dzwonię to położna mówi ze to genetyk będzie dzwonił i to raczej po 3:( nie daje rady jest duże prawdopodobieństwo ze dziecko chora bo ma kilka markerów i im dłużej czekam tym bardziej brzuch rośnie a przede mnie raczej terminacja :(((
Czy w Gdańsku wiecie może czy robią gdzieś mikromacierze?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Do mnie prof Limon zadzwonił po 2 i pół tygodnia nawet się nie spodziewałam bo myślałam,że min 3 się czeka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dzięki Talka. Każdy dzień mi się dłuży. Psychicznie nie wyrabiam :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Rozumiem co przeżywasz:( Jeśli dziś mijają 2 tygodnie to myślę,że w piątek będą dzwonić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Astri bardzo Ci współczuję, przykro mi bardzo, trzymaj się dzielnie! Oby jednak wyszło dobrze, nadzieja umiera ostatnia!

U mnie nawet nie kazali robić amniopunkcji... tzn. kazali zrobić amnio i nie czekając na wynik tego samego dnia zaraz zrobić terminację - dziecko było tak chore. 12tc. U Ciebie może jest jeszcze nadzieja, skoro czekają na wynik amnio...

Strasznie przeżyłam tą wiadomość. Nie chciałam tego robić ale czułam że muszę, to nie byłoby życie tylko egzystencja... kocioł w głowie, gonitwa myśli... straszny czas...

Miałam czekać tydzień na zabieg, lekarz nawet nie pytał czy chcę tylko mnie zapisał. Powiedział że jeśli przemyślę to najwyżej nie przyjdę ale poradził jednak to zrobić...

Z tego stresu nie doczekałam na zabieg. Jedno szczęście. Z nerwów sama poroniłam. Poronienie zatrzymane, wywoływane tabletką w szpitalu. Trzeba być dzielnym. Wszystko da się przeżyć. Pamięć pozostaje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Astri, czekamy na wiadomość :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Uwazam ze stres raczej nie byl powodem poronienia.Natura tak nas stworzyla ze bardzo wadliwe plody (nasze wyczekiwane dzieci) organizm sam usuwa.Z jednej strony to dobrze bo natura powinna robic to sama.Kobieta bedac w ciazy Zawsze ma nadzieje ze bedzie dobrze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

U mnie niestety ZD. Już po. Koszmar jednym słowem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Astri, to tak jak u mnie. Wiem już od 2 miesięcy i uwierz, że czas leczy rany. Pogodziliśmy się z tym. Z każdym dniem bardziej kochamy nasza córeczkę, czekamy na nią z niecierpliwoscią, szykowanie wyprawki cieszy tak samo jak przy pierwszym dziecku. Wiadomo że przychodzą trudne chwile, strach przed tym co nas czeka. Ale pamiętaj, nikt tutaj nie zawinił. Nie możemy dać dziecku odczuć że jesteśmy zawiedzeni. Jeszcze będzie dobrze i pięknie
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0

przepraszam za ciekawość,ale co oznacza " już po "?
Pozdrawiam i zdrówka życzę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Po terminacji
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dziewczyny 12dni temu miałam amniopunkcje w uck Gdańsk, czy w przypadku złych wyników będą dzwonić do mnie szybciej czy też się czeka ok 3tygodni . Bo w rozmowie z prof. Limonem dowiedziałam się że na wynik trzeba czekać ok 3 tyg. Ale nie wiem czy dotyczy to również złego wyniku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jak wynik przyjdzie to profesor sie z Toba skontaktuje,nie zawsze to są 3 tygodnie moze byc troche wczesniej albo później.Czy wynik prawidłowy czy nie,nie ma chyba znaczenia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Najczęściej są to 2.5 tygodnia.
Trzymam kciuki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dostałam wyniki amniopunkcji, niestety jest ZD. Wczoraj byłam w uck zapisać się na terminacje, i mam czekać na telefon bo narazie nie ma wolnych łóżek. Lekarka powiedziała że może to chwilę potrwać a że dopiero 17 tydz to spokojnie mają czas do 24 tyg. To jest horror.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jeśli chcesz pogadać zostaw maila ( możesz założyć nowego fakeowego), niedawno tez to przechodziłam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zastanawia mnie tylko jak długi czeka się na przyjęcie do szpitala.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ludzie co z Wami :O.
Decydując się na seks,bierze się pod uwagę ciążę i to ,że może być różnie.Dzieci z ZD nie są gorsze od innych,potrafią naprawdę dobrze funkcjonować i to nie ich wina,że takie są.Nie rozumiem terminacji takich ciąż,przecież to nie ludzkie.Oczywiście każdy by chciał mieć wsio prima sort,ale tak nie zawsze jest.Dziecko to nie śmieć,nie podoba mi się to je wyrzucę.To jak "normalne" dziecko Cię wkurzy,albo Ci się znudzi to też je oddasz albo zabijesz :(.Poza tym wypadki i inne choroby nie do stwierdzenia w ciąży zdarzają się również i co wtedy......
Co z Wami ?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 11

Nie musisz rozumieć wszystkiego. Ważne, żebyś zrozumiała, że decyzja innej matki, że nie urodzi dziecka z ZD bo nie ma na to warunków bytowych/finansowych/emocjonalnych bądź zwyczajnie nie chce mieć nieuleczalnie chorego dziecka, nie jest Twoją sprawą i nie powinnaś się wtrącać.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 3

Jeszcze początek Twojej wypowiedzi mogę zaakceptować,ale to,że "nie chce mieć chorego dziecka ",świadczy o tym,że nie do końca przeczytałaś to co napisałam-to jak dziecko zachoruje później,bo np.wady nie wykrywają markery genetyczne albo usg,to co,też ma mieć prawo pozbyć się jakkolwiek,nie no sory ....co Ty piszesz.Zresztą tak jak napisałam,decydując się na współżycie,ma się świadomość,że efektem może być ciąża,więc skoro nie ma się możliwości bytowych,finansowych bądź emocjonalnych to pozostaje celibat.
A poza tym to forum,otwarte dla każdego,więc moje prawo zabrać głos.Nie musisz się ze mną zgadzać,ale mam prawo się wypowiedzieć.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5

Zgadzam się z Panią. Straszne czasy. Życzę Paniom dużo rozwagi, bądźmy ludźmi i traktujmy innych jak należy. Także, a raczej przede wszystkim chorych najbliższych. Choroba może zdarzyć się zawsze także po porodzie i co jeśli np. matka nie ma warunków, albo nie chce.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3

Ja Twojej wypowiedzi nie akceptuję, bo nie można narzucać innym swojego światopoglądu jako 'jedynie słusznego'. Dla Ciebie dzieci z ZD są cudowne i wspaniałe - ok, masz prawo tak uważać. Ale dla kogoś innego mogą nie być cudowne tylko po prostu chore i nigdy niezdolne do samodzielnej egzystencji. Dlaczego nie chcesz uszanować, że "decydując się na współżycie i wiedząc, że efektem może być ciąża" w przypadku ciąży z ZD kobieta ma pełne prawo tę ciążę usunąć? To indywidualna decyzja, którą należy szanować, a nie wciskać propagandowy bełkot.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 4

Nie twierdzę,że mój światopogląd jest jedynym słusznym,ale nie akceptuję w każdym przypadku "pełnego prawa do usuwania ciąży".Życie nie jest idealne a i tak trzeba je przeżyć.Rozumiem takie kroki przy wykrytych wadach letalnych,bądź nie możności egzystencji poza ciałem matki,gdy medycyna nie może pomóc,ok,ale ZD??? To według Twojego podejścia,jeżeli dziecko powiedzmy około roku zacznie wykazywać zaburzenia psychiczne np. ze spektrum autyzmu bądź upośledzenie-tego testy genetyczne nie wyłapią- to taka matka też ma "pełne prawo pozbyć się dziecka".Jeżeli moje słowa to dla Ciebie "propagandowy bełkot " to jaką ideologię obrazują Twoje ?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 7

To jest naprawdę bezczelność oceniać kogoś w takiej sytuacji. Pozostaje mi tylko życzyć pani żeby nie musiała kiedykolwiek mierzyć się z takim dylematem.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 0

Aborcję można w Polsce wykonywać nie tylko w przypadku ZD, ale także innych wad genetycznych, z których część ma znacznie lżejszy przebieg niż ZD. Swoją drogą ZD to nie koniec świata są gorsze choroby, dużo gorsze, które wychodzą po porodzie. I co wtedy? W tym wszystkim tak naprawdę chodzi o to, że płodu nie traktuje się jak człowieka. A przecież naukowo czy etycznie nie da się określić słuszności takiego założenia. Skoro płodu nie traktuje się jak człowieka, dlaczego ma nim być narodzone dziecko, które okazało się ciężko chore i nigdy niezdolne do samodzielnej egzystencji, albo staruszek który wymaga całodobowej opieki. Skoro można usunąć chory płód w zaawansowanej przecież już ciąży, dlaczego nie usuwać starszych schorowanych ludzi, albo bardzo chorych dzieci? Do tego się odnieś czy dla Ciebie np. zabijanie chorych starszych ludzi jest ok? Bo teksty o propagandowym bełkocie nic nie znaczą i nic nie wnoszą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 6

I tu Panią zaskoczę-10 lat temu byłam w podobnej sytuacji .U córki ryzyko ZD wynosiło 1:12,z tym,że ja nie miałam takich dylematów,bo nawet przez myśl mi nie przeszło usunięcie ciąży,nie zaryzykowałam nawet amniopunkcji,by potwierdzić to albo wykluczyć,bo nie miało to dla mnie większego znaczenia.A i od razu uprzedzam stwierdzenie,że pewnie nie wiedziałam na co się piszę,otóż wiem co to dziecko z niepełnosprawnością,mój syn ma zaburzenia w spektrum autyzmu,nie do wykrycia w ciąży-zdiagnozowany w 3 roku życia-to co też powinnam go oddać jak usłyszałam diagnozę.........
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

Bym zrobiła jeszcze test nifty jakby mnie było na niego stać albo pożyczyła na niego kasę bo jest dokładniejszy i żeby mieć większą pewność że dziecko jest naprawdę chore na zd. Tak to każdej kobiety prywatna decyzja i życie, nie ma co oceniać.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

a i żeby nie było,moje posty podpisuję "xyz ",mimo takiego samego IP jak "Bez komentarza"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Odczep się od osób które widzą świat inaczej . Twoje podejście jedt nieludzkie. Załóż forum o ochronie życia poczętego i tam się produkuj. To miejsce jest dla osób które chcą zasięgnąć informacji o aminopunkcji a nie wysłuchać ewangelizacji. Terminacja w przypadku ze jest dozwolona, można z niej korzystać, Tobie nic do tego. Zajmij się pomocą na przykład dorosłym z ZD z DPS, ciekawe po ilu godzinach pracy tam stwierdzić że życie nie jedt takie czarno- białe i nie każdy jest w stanie dźwigać taki ciężar całe zycie
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 1

Bez przesady. To publiczne forum, każdy się może wypowiedzieć. Takze ktoś kto odmienne zdanie. Zadałam logiczne pytanie, na które nie otrzymałam ani logicznej ani kulturalnej odpowiedzi. Piszę Pani, że nie każdy jest w stanie dźwignąć ciężar chorego dziecka na całe życie, ale życie po terminacji może się okazać jeszcze większym ciężarem... No nic, życzę temu wątkowi, żeby umarł śmiercią naturalną, żeby było jak najmniej osób muszących podejmować takie decyzje.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5

3 dni mniej więcej do tygodnia. Później około 4 dni się jest w szpitalu. ( testy COVID, badanie usg, pisanie prośby Itp).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

O które pytanie chodzi? O to, "dlaczego nie zabijać chorych dzieci po porodzie"? To mogę ja odpowiedzieć. Bo jest to nielegalne. Usunięcie ciąży ze stwierdzonymi wadami genetycznymi jest (i mam nadzieję, że zawsze będzie) legalne.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 2

Ale to Pani post był niekulturalny. Jeśli chce Pani wspierać rodzenie dzieci z ZD, proszę zostawić swój nr telefonu, mail abybisoby wahajace się czy zdecydowane urodzić mogły od Pani wsparcie otrzymać. Może Pani podać namiary na organizację/fundacje pomagające osobom z zd/ rodzinom w których jest ZD. Oferujące pomóc psychologiczną, materialną, logistyczną, organizacyjną... proszę tylko nie myśleć oczu że wsparcie jest całościowe, a życie usłane różami. A przede wszystkim proszę nie osądzać osób które podjęły decyzję na NIE. Nie moralizować, nie szczuć, nie piętnować. Każdy oczywiście by sobie życzył.zeby takiego forum nie musiało być , każdy by sobie wolał ze zdrowym dzieckiem jechać na wczasy zamiast ładować się do szpitala na zabieg. A osoby które zdecydowały na NIE też mają prawo do wsparcia. Swoją drogą był taki wywiad z prof. Dębskim, jak para miała diagnozę że ZD i pytali go, co robić, mówił wasza decyzja. Może Cię pójść do domu opieki w którym są dorośli z zd, zobaczyć jak to wygląda. Mówił że ci którzy poszli zobaczyć zawsze wracali po skierowanie za zabieg. Czasem właśnie z miłości.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 1

Sorki do -Gamma -to jakby nie było nielegalne to jak najbardziej ok :(,nie rozumiem,ale spoko.
Co do ostatniego posta,nie wiem o kim Pani pisze,czy to odpowiedź do -Bez komentarza czy do mnie ...Ja doskonale wiem,z czym trzeba się liczyć mając dziecko z dysfunkcją czy wadą.Chciałam tylko uzmysłowić,że to nie wyjście usunąć,świat nie jest idealny i wszystko ma jakiś cel...
Może ja po prostu mam możliwość obcowania z innymi ludźmi,z innym podejściem i ich dzieci z ZD trafiły na wspaniałych rodziców,którzy potrafią poradzić sobie w życiu bez względu na różnorakie przeszkody.Widocznie mamy odmienne zdanie odnośnie miłości.
I nareszcie -Bez komentarza ma inne niż moje IP,wow.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 8

Uważam, że podstawowym celem wydania potomstwa na świat jest jego późniejsze samodzielne egzystowanie w nim. Nie zdecydowałabym się urodzić dziecka z ZD z obawy o to jaki los je spotka kiedy mnie zabraknie. Szanuje, że ktoś ma odmienne poglądy i proszę również nikogo nie oceniać. Podjęcie decyzji o terminacji jest samo w sobie wystarczająco trudne.
popieram tę opinię 20 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hej. Trafilam tu po długiej przerwie. Moje coreczka też miała w usg widoczne poszerzenie jelit. Jak sie u was skonczyło? Jezeli oczywiście chcesz odpowiedzieć
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Witam! Wiem, że wątek jest juz dość stary ale wczoraj miałam amniopunkcje i zapoznanie się z waszymi postami bardzo mi pomogło przygotować sie do tego badania. Postanowiłam dodać tez swoje doświadczenia - może komuś pomoże. Ja co prawda mieszkam juz od lat za granica i badanie nie odbywało sie w Polsce, ale sam przebieg badania wyglądał tak jak opisywałyście: USG na sprawdzenie ułożenia dziecka, wkłucie pod kontrolą USG i na koniec USG na sprawdzenie czy z dzieckiem OK, czy serduszko bije i czy sie porusza. Przez cały czas badania był obecny mój mąż i mógł wszystko obserwować na drugim ekranie zawieszonym na ścianie. Szalenie mi to pomogło nie wpaść w panikę kiedy pani doktor sie nie mogla przebiec przez ostatnia warstwę (przez to wszystko wkłucie trwało dłużej niż powinno), ale wiedziałam ze mój mąż patrzy czy wszystko OK wiec mogłam sie skupić tylko na tym żeby się nie poruszyć. Samo wkłucie nie bolało, dziwne uczucie zwłaszcza jak Pani doktor manewrowała igłą żeby się przebić przez ostatnią warstwę. Przed badaniem zjadłam tylko 2 sucharki i jogurt bez cukru (minimum żeby uniknąć ssania) dzięki temu dziecko było bardzo spokojne przez całe badanie. Teraz tydzień czekania na wynik w sprawie Trisomii a kolejne 2 na poszerzoną diagnostykę. Co mnie zdziwiło (bo mnie nikt o tym nie uprzedzał) po amniopunkcji pobrali tez krew ode mnie i od męża. Dzięki wielkie dziewczyny ze opisałyście swoje doświadczenia - pomogło mi to bardzo przez to przejść. Pozdrawiam serdecznie!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

zakładałam że u mnie skończy się na amniopunkcji ale wystarczył test sanco w diagnostyce, taki zupełnie bezinwazyjny który robi się z krwi ciężarnej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej, czy są tu dziewczyny, które miały w ostatnim czasie wykonaną amniopunkcję w uck?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Miałam wszystko ok żadnych problemów Relanium przed zabiegiem Potem usg wkłucie i do domku
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

W takich sytuacjach, po poronieniach albo gdy są problemy z zajściem w ciążę to warto zbadać kariotyp. Co to za badanie, jak wygląda, jakich informacji z jego wyniku możemy się spodziewać znajdziecie w artykule https://badaniaprenatalne.pl/kariotyp/badanie-kariotypu/ . Można umówić się nawet na wykonanie badania podczas wizyty domowej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Co na pierwsze zmarszczki mimiczne (32 odpowiedzi)

Mam 27 lat,dość dobrze widoczne zmarszczki na czole,szczególnie jedna wyryta krecha i dwie...

LUSTRO (15 odpowiedzi)

Wiecie może gdzie można kupić jakieś fajne lustro? Takie na przedpokój w jakiejś fajnej ramie,...

Laktator - czy potrzebny? Zaspa (13 odpowiedzi)

Witajcie mamy :) chciałam zapytać jak to jest rzeczywiście z laktatorem? Słyszałam, ze po cesarce...

do góry