Widok
Zmiana zawodu - od czego zacząć?
Szukam na siebie pomysłu. Któraś z was też stała przed opcją przebranżowienia się, jak wam się udało? z jakiego zawodu na jaki udało wam się zmienić pracę? jakie kursy/ szkoły w tym celu skończyłyście co pozwoliło zmienić wam kwalifikacje? czy zmiana zawodu była w.g was dobrą decyzją, czy załujecie? Pytam. Gdyż tak jak wspomniałam chce zmienić swój zawód. Mam licencjat z turystyki, od 7 lat pracuje w zawodzie. Najpierw u dużego organizatora w rozpoznawalnej marce, teraz w dużej agencji turystycznej. Mam szeroką wiedze w zakresie systemów rezerwacyjnych, pracy z wszystkimi organizatorami dostepnymi na polskim rynku usług turystycznych, zajmuje się sprzedażą ubezpieczen turystyczych etc. dodatkowo mam czynne prawo jazdy kat. b. i to byłoby na tyle w zakresie moich umiejętnosci. W zawodzie, nie mam najmniejszego problemu aby znależć, dobrą, stabilną prace za sensowną płacę. Ale...marzy mi się praca w standardowych godzinach 8-16/9-17 weekendy wolne. Jestem mamom 3 latki, planuje drugie dziecko i chciałabym aby moje życie było troche bardziej poukladane gdyż przez zmiany w pracy i weekendy wole, cieżko mi mówić o zyciu rodzinnym. 3-4razy w tyg, wracam a moja córa juz spi, w weekendy jak mam 12h w pracy nie widze jej cale 2 dni, potem jak mam wolne jestem tak wykonczona "galerią" że cięzko mi się zaangażować w zabawe z dzieckiem. mąż jest wykończony, bo dużo rzeczy jest na jego głowie jak mnie nie ma, obydwoje jestesmy powoli sfrustrowani i zmeczeni. Dlatego chciałabym pracować w standardowym wymiarze godzin...z tym ze mam dylemat z moimi kwalifikacjami nie mam szans na prace biurową, wysłałam wiele cv ale odp. żadnej. dlatego szukam pomysłu na siebie, zawodu który pozwoli sie przekwalifikowac...mysłałam o skonczeniu kursów w zakresie grafiki aby np. móc projektować łazienki, spróbować jakiś zlecen na początek w domu, albo przyłożyć się i nauczyć np. płynnie jezyka rosyjskiego w celu zatrudnienia w jakiejs firmie scisle współpracującej z Rosją.
oh jak ja cię rozumiem. Pracuję na etacie ale też marzy mi się wolny zawód. Niby dorabiam sobie ale nie mogę z tego uczynić źródła utrzymania za bardzo/ nie mam odwagi pójść w to na całość. Boję się tak rzucić wszystko(kredyty i inne zobowiązania). Jak są dzieci to chciałoby się być bardziej dyspozycyjnym, po za tym takie poczucie "uwiązania"... Niby jak się nie ryzykuje to się nie ma no ale nie jest to łatwa sprawa.
zgadza się. w dzisiejszych czasach mając na głowie kredyt plus jak są juz dzieci, to człowiek podchodzi rozważniej do kwestii zawodowych, nie da rady tak poprostu rzucić pracy..i brak tej odwagi... bo co jak nie wyjdzie? jeszcze pół biedy jak ma się zaplecze finansowe/ odłożoną kwotę która podratuje jak biznes nie wyjdzie...z drugiej strony dzieci... i chec bycia z nimi a nie obok nich...mi zycie przelatuje dosłownie, nawet nie wiem kiedy. gonie dniem za dniem i czasem az zadyszki dostaje. przychodzi wolne i nie wiem w co rece wsadzic a jak jeszcze w piatek mam zmiane do 21:00 i jestem o 22:00 w domu to porażka:/
Współczuję, ja to chociaż weekendy mam wolne.Kiedyś myślałam żeby spróbować pracy w turystyce, bo mam szczątkowe wykształcenie w tej dziedzinie ale jak pomyślę o pracy w galerii to masakra.Są w prawdzie biura gdzieś "na mieście" w innych godzinach ale pewnie trudno tam się dostać i zarobki niższe co?
Też mam takie wrażenie,że życie płynie gdzieś obok...
Też mam takie wrażenie,że życie płynie gdzieś obok...
Rozumie cię bo mam podobnie tylko że byłam kierownikiem w sklepie odziezowym, zmiany, weekend, szkolenia, wyjazdy, odpowiedzialność... Ale odkąd jestem mamą też chciałam się przebranzowic, narazie jeszcze jestem z dzieckiem w domu ale niedługo muszę iść do pracy... Próbowałam znaleźć pracę biurowa ( zajmowałam w przeszłości podobne stanowisko) ale nic z tego niestety... Zdaje się że będę musiała wracać do handlu
A na jakie stanowiska aplikowałaś do tej pory ?? Wydaje mi się , że spokojnie powinnaś się załapać do Działu Handlowego czy np. Działu Zakupów - ta praca to często typowa praca biurowa od 8-16 ( pn-pt)
Podstawą jest dobrze napisane CV, często dość szczegółowe z opisem co konkretnie robiłaś , jaki był zakres twojej odpowiedzialnosci, co sprzedawałaś i jaki typ Klienta obsługiwałaś (indywidualnych, firmy, instytucje państwowe itp. ) Musisz pokazać w CV , że jesteś w pewnym stopniu wszechstronna i elastyczna i że szybko się uczysz.
Sama mam wykształcenie turystyczne jednak nigdy się z turystyką nie związałam właśnie ze względu na upierdliwy charakter tej pracy bo jest fajnie dopóki nie założysz rodziny...
Podstawą jest dobrze napisane CV, często dość szczegółowe z opisem co konkretnie robiłaś , jaki był zakres twojej odpowiedzialnosci, co sprzedawałaś i jaki typ Klienta obsługiwałaś (indywidualnych, firmy, instytucje państwowe itp. ) Musisz pokazać w CV , że jesteś w pewnym stopniu wszechstronna i elastyczna i że szybko się uczysz.
Sama mam wykształcenie turystyczne jednak nigdy się z turystyką nie związałam właśnie ze względu na upierdliwy charakter tej pracy bo jest fajnie dopóki nie założysz rodziny...
próbowałam rok temu tak intensywnie, składałam na sekretarki, pomoce biurowe i obsługe klienta. po tym jak nikt sie nie oddzywal zmienilam prace w tej samej branzy ale wlasnie w galerii handlowej, wmawiajac sobie ze chociaz 3-4 dni nie widze córy to pozostale dni mam do 16:00 ale w praktyce jest tak ze mam zmiane np. we wt. do 21:00, zanim zamkne biuro i dojade do domu jest 22:00 zanim cos ogarne, chwile odsapne jest 24:00 jak sie klade, a sr. mam np. w.g grafiku na 09:00 i to jest szalenstwo istne bo psychicznie mam dosc, czuje sie jak bym ciagiem byla w pracy, nie mowiac o tym ze w sobote wysiedziec 12h i w ndz. kolejne 10h w tym gwarze to obłęd czasami. nie kazdy nadaje sie do pracy zmianowej i do pracy w galerii niestety. ja mam plan najpier urodzenia drugiego malucha, bo chcemy z mezem + macierzynskie dobrze mi wyjdzie, wiec bez sensu teraz mi zmieniac prace. ale podczas macierzynskiego rocznego mam zamiar ten czas wykorzystac...maz moze z dziecmi 1-2 w tyg. posiedziec popoludniami a ja przez tn rok chcialabym nabyc nowe umiejetnosci aby pozwolily mi na przeskoczenie na nowa posade. dlatego juz teraz zaczynam mslec, co bym chciala robic, w czym bym sie odnalazla i powoli badam rynek pod katem co jest dobrym pomyslem a co totalnym nieporozumieniem. jakis czas temu myslalam o zrobieniu uprawnien na agenta ubezieczeniowego ale posiedzialam na roznych forach i w tym zawodzie jest tak silna konkurencja ze aby utrzymac sie na rynku i miec chociaz z te 2000zl na czysto to naprade fart.wiec znow szukam...
to bardzo ciekawy pomysł. fakt faktem może to troche dziwić że w moim zawodzie ale niestety nie operuje dobrze zadnym jezykiem obcym i tutaj tez wiele ciekawych ofert mnie blokuje. Porozumiem sie ale np. tekstu bardzie zaawansowaneo nie napisze:/Ale to już tez wiem ze na macierzysnkim dopieszcze kwestie swojego jezyka angielskiego:)
Tak szkoła wyższa - bardzo dużo chętnych do pracy ze względu na godziny pracy do 15 czy 16 spokojnie. Ale proszę zwrócić uwagę na taki mały fakt, że są tam bardzo niskie zarobki (obecnie pewnie koło 1500 zł na rękę) i nic się nie zmienia od lat. Umowy o pracę też nie dostaniesz na czas nieokreślony tylko na rok i będzie przedłużana. Praca jako sekretarka lub asystentka - a skąd taki pomysł, że to praca do godziny 16? To często praca na zmiany do 20 bo zarząd firmy nie kończy pracy o 16 czy 17. Tam też trzeba być dyspozycyjnym oraz "pięknym i młodym". Ja się też zastanawiam na co się przekwalifikować i nie mam pomysłu jak na razie.
Hej Daria. Pomysł bo juz kiedys prze pracą w turystyce pracowąłam jako sekretarka w towarzystwie ubezpieczeniowym. Ale racja było to sdobre 10 lat temu i 10kg mniej:) Wiec masz racje prezencja i młodośc poszukiwana na tych stanowiskach. Juz szukając pomysłu na siebie biorę pod uwage dużo mozliwości, niestety dalej pomysłu brak. Tym bardziej że i to na czym się dobrze znam regiony turystyczne swiata, kurorty pod katem wypoczynku, zwiedzania, lub jaki organizator utrzyma sie w tym roku i nie zbankrutuje zawęża moje mozliwości okropnie. najlepsze jest to ze i tak zmiana zawodu nie daje gwarancji uzyskania pracy w PL.
Pracowałam w jednej z państwowym uczelni w Gdańsku i wiem jaka była tam sytuacja oraz zarobki. Starszy referent tyle zarabia, kierownicy oczywiście więcej, ale na wyższych stanowiskach nie ma rotacji i trudno tam wskoczyć. Nie było mowy o tym, aby pracownicy NOWI otrzymali umowę o pracę na czas nieokreślony po okresie próbnym. Umowy się przedłuża (po pół roku, rok, na 2 lata) i nie ma żadnej gwarancji, że zostanie przedłużona. Teraz się zmieniły nieco przepisy.
Wcześniej przerobiłam recepcję i sekretariat w dużej firmie międzynarodowej - nie pamiętam kiedy z firmy wyszłam o 17. Praca zmianowa i zawsze trzeba było jeszcze dłużej zostać. Zarobki tego nie rekompensowały.
Nie przesadzam, mówię prawdę.
Wcześniej przerobiłam recepcję i sekretariat w dużej firmie międzynarodowej - nie pamiętam kiedy z firmy wyszłam o 17. Praca zmianowa i zawsze trzeba było jeszcze dłużej zostać. Zarobki tego nie rekompensowały.
Nie przesadzam, mówię prawdę.