Widok
Wszelkie dywagacje na temat aborcji mają charakter smakowania dziesiątej wody po kisielu, jako że pomijają fakt, że źródło problemu tkwi w pierwotnej decyzji podjętej kilkadziesiąt lat temu wprowadzającej do systemu prawnego zezwolenia na aborcję. W kwestii życia nikt nie ma autorytetu pozwalajacego na odebraniu komuś życia. Skąd się bowiem wziął zakaz kary śmierci ?
Z głową w chmurach @"Czy także ci wstrętni lewacy odpowiadają za śmierć kobiet, które umierają w męczarniach, bo lekarze nie mogą lub boją się przerwać ciążę w obawie przed sądem czarnych ortodoksów ?" Podtrzymuję swoją powyższą tezę. Zburzony przez ortodoksyjnych świrów w typie Kaji Godek, aborcyjny "kompromis" jest i będzie powodem tragedii. Jak już napisałem, nie ma tutaj idealnego rozwiązania. Ale radykalizm nie może przważać i wpływać na zdrowie i życie kobiet.
@jaq:
Idąc Twoim tokiem myślenia aborcja powinna być dopuszczalna ze względu na ciężkie i nieodwracalne uszkodzenie płodu po to, by ograniczyć ryzyko nierozpoznania przez lekarza sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia kobiety. Oczywiście, że takie ryzyko istnieje i powinno się mu przeciwdziałać, ale nie temu służył uchylony przez wyrok TK przepis.
Przypadek ciąży mnogiej jest szczególny i jeżeli została ujawniona jakaś potencjalna luka w przepisach, to powinny pojawić się postulaty, by tę kwestię uregulować.
Można dyskutować o tym, czy aborcja powinna być dopuszczalna w określonych przypadkach, czy nie, ale jeśli używasz argumentów odnoszących się do zupełnie innych sytuacji, to niczego sensownego to nie wnosi.
Idąc Twoim tokiem myślenia aborcja powinna być dopuszczalna ze względu na ciężkie i nieodwracalne uszkodzenie płodu po to, by ograniczyć ryzyko nierozpoznania przez lekarza sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia kobiety. Oczywiście, że takie ryzyko istnieje i powinno się mu przeciwdziałać, ale nie temu służył uchylony przez wyrok TK przepis.
Przypadek ciąży mnogiej jest szczególny i jeżeli została ujawniona jakaś potencjalna luka w przepisach, to powinny pojawić się postulaty, by tę kwestię uregulować.
Można dyskutować o tym, czy aborcja powinna być dopuszczalna w określonych przypadkach, czy nie, ale jeśli używasz argumentów odnoszących się do zupełnie innych sytuacji, to niczego sensownego to nie wnosi.
Nie wyobrażasz sobie by kobieta, żywy płód i martwy mogły bezpiecznie żyć razem przez kilka tygodni, bo nie jesteś lekarzem. Pozostaw decyzję w tej kwestii lekarzom. Przyjmij do wiadomości, że w ciąży mnogiej donoszenie dziecka żyjącego z martwym płodem lub uszkodzonym, nie musi być pomysłem psychopaty.
" Wszystko zależy od okoliczności". Czyli nic konkretnego, bowiem okoliczności mogą nie mieć definicji. Nie jestem lekarzem, ale nie wyobrażam sobie by kobieta i żywy płód mogły bezpiecznie żyć z martwą tkanką obumarłego płodu przez kilka tygodni, miesięcy. A tak się może zdarzyć na przykład w drugim trymestrze. Co wówczas ? Zgodnie z obowiązującym prawem ciąży nie można przerwać, a płód zdrowy jest jeszcze za mały do życia poza brzuchem matki. Nie brnę dalej w moralne dylematy, co do których nie ma jednoznacznie dobrego rozwiązania, a dać je może jedynie kompromis. Było by lepiej, gdyby wypowiedział się na ten temat lekarz.
Jako dopełnienie do mojej tezy o pato-katolikach tworzących chore prawo, niech służy ten artykuł
https://mamadu.pl/154015,wyrok-tk-ws-aborcji-a-ciaza-blizniacza-usuniecie-uszkodzonego-plodu
https://mamadu.pl/154015,wyrok-tk-ws-aborcji-a-ciaza-blizniacza-usuniecie-uszkodzonego-plodu
jaq, przecież pisałem byś zapoznał się z pojęciem fioletowego motyla
https://parenting.pl/fioletowe-motyle-gdy-jedno-z-blizniat-odchodzi
No cóż, właściwością człowieka jest błądzić, głupiego trwać w błędzie.
https://parenting.pl/fioletowe-motyle-gdy-jedno-z-blizniat-odchodzi
No cóż, właściwością człowieka jest błądzić, głupiego trwać w błędzie.
Ty, fachowcu od ciąży, znalazłeś coś na Wikipedii, ale nie kumasz niczym Janusz Kowalski. "Błysnąłeś" wpierw o (bezpiecznym) donoszeniu ciąży mnogiej z obumarłym płodem do terminu porodu, a teraz piszesz że dotyczy to pierwszego trymestru. Janusz Kowalski to twój krewny ? Polemika zaś z Sadylem, koneserem mielonki i taniego alkoholu ? Szkoda klawiatury dla gościa, którego dokonania życiowe mogły by być inspiracją do odczytów w klubo kawiarniach PGRów.