Widok
~querty masz całkowitą rację! Sąsiedzi, jak mieliśmy okazję się przekonać, są bardzo sympatyczni i jak się poprosi na pewno wszystko zreferują :)
A wracając do spraw przyziemnych, do szału doprowadza mnie remont, jaki od jakiegoś czasu robi ktoś nad moim mieszkaniem. Pracuję w domu, w dzień często wiszę na telefonie a co łapię za słuchawkę rozpoczyna się wiercenie. Nie wiem, co oni tam wiercą, ale hałas jest ogromny. To już nie są początki, kiedy wszyscy się wprowadzają. Ludzie tutaj mieszkają więc byłoby kulturalnie przejść się po sąsiednich mieszkaniach i uprzedzić, że będzie taki hałas. Wyniosłabym się na ten czas do biura i byłoby po sprawie.
A wracając do spraw przyziemnych, do szału doprowadza mnie remont, jaki od jakiegoś czasu robi ktoś nad moim mieszkaniem. Pracuję w domu, w dzień często wiszę na telefonie a co łapię za słuchawkę rozpoczyna się wiercenie. Nie wiem, co oni tam wiercą, ale hałas jest ogromny. To już nie są początki, kiedy wszyscy się wprowadzają. Ludzie tutaj mieszkają więc byłoby kulturalnie przejść się po sąsiednich mieszkaniach i uprzedzić, że będzie taki hałas. Wyniosłabym się na ten czas do biura i byłoby po sprawie.
Co do odgłosów to ja mam dopiero wesoło. Jeden sąsiad wierci, drugi gra na trąbce (chyba bo ekspertem nie jestem), ajk gra ten na trąbce ktoś inny wali w rury.
Jak Ci wszyscy ucichną wieczorami ktoś u góry lży żonę i to w taki sposób że się zastanawiałam kilka razy czy czasem rękoczynami się nie skończy. Niestety niesie się wentylacją więc ciężko powiedzieć z którego konkretnie piętra.
Jak Ci wszyscy ucichną wieczorami ktoś u góry lży żonę i to w taki sposób że się zastanawiałam kilka razy czy czasem rękoczynami się nie skończy. Niestety niesie się wentylacją więc ciężko powiedzieć z którego konkretnie piętra.
Agata_Mateusz - nie odbyło się zebranie współnoty, tylko zebranie mieszkańców (nie formalne)... o zebraniu wspólnoty na pewno zostaniecie poinformowani w skuteczniejszy sposób, choć przyznać trzeba, że to nasze pierwsze zebranko, było dobrze rozreklamowane w budynku :)...
Co do osobnika grającego na trąbce to też raz przez 30 minut słyszałem to... na szczęście zdażyło się to tylko raz :) Mam nadzieje, że więcej ten ktoś tego nie będzie tego robił w budynku... bo to na prawdę jest już straszne chamstwo...
Ludzi "walących w rury" rozumiem... Robili to żeby trębacz zorientował się, że wkurza innych :) Kiedyś w starych blokach waliło się w grzejniki hehe
Co do osobnika grającego na trąbce to też raz przez 30 minut słyszałem to... na szczęście zdażyło się to tylko raz :) Mam nadzieje, że więcej ten ktoś tego nie będzie tego robił w budynku... bo to na prawdę jest już straszne chamstwo...
Ludzi "walących w rury" rozumiem... Robili to żeby trębacz zorientował się, że wkurza innych :) Kiedyś w starych blokach waliło się w grzejniki hehe
tak sobie myślę...forum nie jest odpowiednim miejscem, żeby załatwiać sprawy omawiane na zebraniach. Ale przydałoby się chociaż podać kontakt do osoby, do której można się zwrócić w przypadku nieobecności na zebraniu. Na najbliższym prawdopodobnie mnie nie będzie. Mogę poprosić sąsiadów o zreferowanie całej sprawy, ale wolałabym jednak porozmawiać z jednym z "głównych prowodyrów" i mimo wszystko odhaczyć się na liście obecności.