Widok
***
"Czemuż w katuszach
żyjąc powoli nie zniknę...
niczym gwiazdy dalekie
obłoki zatonę.. rozszarpana
wielką falą niesione pyły
w oddali
Czemu to życie kończąć
ospaźle nie stanie
zegar się zatrzyma przestanie
bić i w jednej chwili
kukułki martwej szept...
wyfruwa
czemu ten byt..
me marne istnienie nie zniknie..?
i przetnę nitkę, zakończe droge...
zakończę cierpienie... "
żyjąc powoli nie zniknę...
niczym gwiazdy dalekie
obłoki zatonę.. rozszarpana
wielką falą niesione pyły
w oddali
Czemu to życie kończąć
ospaźle nie stanie
zegar się zatrzyma przestanie
bić i w jednej chwili
kukułki martwej szept...
wyfruwa
czemu ten byt..
me marne istnienie nie zniknie..?
i przetnę nitkę, zakończe droge...
zakończę cierpienie... "
Taka sobie mysl ...
Mam jeszcze pare "ciekawych" przemyslen i spostrzezen ;-)
Ale to juz chyba na innym forum :-).
Zycze wszystkim duzo szczescia i usmiechu :-).
Ps.
Jak to bylo w filmie " Swiety z fortu Waszyngtona" - "Oby wszystkie Wasze dzieci byly biale" ( nie brac doslownie - konieczny kontekst filmowy ) ;-)
Pa :-)
Ale to juz chyba na innym forum :-).
Zycze wszystkim duzo szczescia i usmiechu :-).
Ps.
Jak to bylo w filmie " Swiety z fortu Waszyngtona" - "Oby wszystkie Wasze dzieci byly biale" ( nie brac doslownie - konieczny kontekst filmowy ) ;-)
Pa :-)
A.
Nie mam pojecia kim jest A. ani kto ja prowadzi :-).
Nie sadze aby ktokolwiek kto sie zaangazowal w "prowadzenie" zwatpil po przeczytaniu paru zdan obcego czlowieka :-).
A jezeli mialoby tak faktycznie byc to mowiac brutalnie po prostu sie do tego nie nadaje i sam potrzebuje przewodnika :-).
Ps. Zniechecac ... wrecz przeciwnie ...
Oby na Twej drodze bylo jak najwiecej tych , na ktorych mozesz sie wesprzec :-) -zarowno tych co to znaja wszystkie sciezki i skroty jak rowniez tych ze szczerymi checiami :-).
Nie sadze aby ktokolwiek kto sie zaangazowal w "prowadzenie" zwatpil po przeczytaniu paru zdan obcego czlowieka :-).
A jezeli mialoby tak faktycznie byc to mowiac brutalnie po prostu sie do tego nie nadaje i sam potrzebuje przewodnika :-).
Ps. Zniechecac ... wrecz przeciwnie ...
Oby na Twej drodze bylo jak najwiecej tych , na ktorych mozesz sie wesprzec :-) -zarowno tych co to znaja wszystkie sciezki i skroty jak rowniez tych ze szczerymi checiami :-).
Azymut
a ktorz z nas zna owa droge? Samo zycie ja nam dyktuje, zycie i napotykani ludzie stawiaja nam nowe zadania "robia" nowe zakrety, z uplywem czasu coraz bardziej zawile, przeszkody to zycie wysyca ta droge cierpieniem... malo kto umie wybiec na przod by zobaczyc dokad ta droga prowadzi... przewaznie Ci co wybiegaja juz do nas nie wracaja niestety...
A w prowadzeniu licza sie checi, tak tak wiem ze dobrymi checiami to pieklo wybrukowano, ale przeciez kazdy ma (podobno) swoj rozum i sam bierze odpowiedzialnosc za swoje zycie, droge, sam moze ostatecznie wybrac. Jednak samemu trudno zauwazyc wszytskie mozliwosci, czasem w chwilach watpliosci potrzebny jest taki prowadzacy co trzezwo spojrzy na wszytko i wesprze w tej trudnej wedrowce jaka jest zycie... Nie wiele jest ludzi ktorzy potrafia, a moze inaczej, ktorzy chca pokazac to swiatelko nadzieji, dla ktorego (podobno) warto zyc, ktorzy chca zmarnowac swoj cenny czas na blakajacych sie w zawilych, wysyconych samotnoscia sciezkach. Wiec nie zniechecaj innych bo wowczas niektorzy znoof zostana na polu walki sami i jedynym ich sprzymierzenicem bedzie smierc...
PS: Clarice ja to ja, nie warto zaprzatac sobie mna glowe...
A w prowadzeniu licza sie checi, tak tak wiem ze dobrymi checiami to pieklo wybrukowano, ale przeciez kazdy ma (podobno) swoj rozum i sam bierze odpowiedzialnosc za swoje zycie, droge, sam moze ostatecznie wybrac. Jednak samemu trudno zauwazyc wszytskie mozliwosci, czasem w chwilach watpliosci potrzebny jest taki prowadzacy co trzezwo spojrzy na wszytko i wesprze w tej trudnej wedrowce jaka jest zycie... Nie wiele jest ludzi ktorzy potrafia, a moze inaczej, ktorzy chca pokazac to swiatelko nadzieji, dla ktorego (podobno) warto zyc, ktorzy chca zmarnowac swoj cenny czas na blakajacych sie w zawilych, wysyconych samotnoscia sciezkach. Wiec nie zniechecaj innych bo wowczas niektorzy znoof zostana na polu walki sami i jedynym ich sprzymierzenicem bedzie smierc...
PS: Clarice ja to ja, nie warto zaprzatac sobie mna glowe...