Widok

BRAMA???

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
myslicie ze takie glupotki jeszcze sa w tych czasach?ja ostatnio fakt faktem bylam dawno na weselu ale juz wtedy nie robili...choc chyba to zalezy gdzie sie robi weselisko,co?ja juz sama nie wiem czy mam sie bac:)co myslicie?a gdzie brame stawiaja najczesciej,pod sala weselna??jakas nietomna jestem albo mam amnezje..aha no i kto taka brame robi?goscie???sama sie smieje do siebie ze pytam was o takie glupoty...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mama mojego T. mówiła mi ostatnio, że była na ślubie, gdzie na bramach Młodzi dawali pięknie zapakowane flaszki od wódki, ale wypełnione... mlekiem :) może to jest jakis pomysł, chociaż my tradycyjnie będziemy dawać wódkę i cukierki, mimo iz uważamy ten zwyczaj za trochę "staroświecki"...

pozdrawiam :)

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie no ja ogolnie to nie mam nic przciwko bram raczej mam z nich beke, beda to beda nie to nie ale ja przygotowana bede
image[/url]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a mi się wydaje, że to miły zwyczaj, dorosłym się daje alkohol a dzieciom słodycze, w niektórych rejonach kraju tradycja mówi że im młodzi będą mieli wiecej bram tym będą bardzo szczęśliwi i żyli w dostatku. Z resztą wy jako para młoda nie macie się czego obawiać, bo to świadek daje te podarki "bramowiczom" żeby puscili was, wy nawet nie ruszacie sie z samochodu, czasami tylko bramowicze dadzą wam kwiaty albo jakiś śmieszny gadżet, eh to tyle .....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ostrzegam że pod Mikolajem regularne żury zniszczone denaturatem robią z cienkiego sznurka 'bramę" i nie odejdą bez zlożenia życzeń mlodej parze. Moi znajomi przeżyli taką fatalną sytuację, żurów nie dalo sie splawić ani przekupić wódką, bo powiedzieli że są honorowi i muszą powiniszować Mlodym. Ale byly jaja>>>>>> A co za mordy... nie uwierzycie...

[url=http://www.TickerFactory.com/]
image
[/url]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a na starówce faktycznie kręci się kilku takich typów :(
a co do bram u nas to zrobili znajomi którzy byli z zawiadomień - dostali cukierki i wódeczkę, później dzieciaki z mojego osiedla - zrobili uroczą bramę z kwiatów z bibuły i naszymi imionami napisanymi na czerwonych serduszkach - złożyły nam życzenia i przeczytały jakiś śmieszny wierszyk i strasznie cieszyły się z cukierków, potem trafił się jakiś facet z widzenia to go nawet znam - dał nam kwiatki, a my mu wódeczkę i przed wjazdem do restauracji jakiś taki etatowy z tulipanem stał :(
myślę, że jeśli są to znajomi albo ktoś się naprawdę postara to wygląda to jeszcze całkiem milutko, gorzej jak to tacy co chcą pieniądze, bo i z takimi się spotkałam niestety :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry