Widok

Banki nasienia?

Ostatnio spacerowalam z chlopakiem po rajskiej w gdansku i tam jest klinika w ktorej mozna oddac nasienie. I on sie nawet zaczal zastanawiac, ale ja sama nie wiem, bo mam troszke mieszane uczucia. jestem ciekawa co o tym sadzicie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

prawda, i biedne dzieci bez ojca lub będzie udawany tzn. ktos inny wpisany w akt urodzenia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
To mój nr 730384014
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam mogę nasienie oddać
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Proszę o kontakt witek19851985@wp.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moim zdaniem banki nasienia - czy jajeczek -to poprostu poladopcja.
kiedys kiedy maz nie mogl splodzic dziecka podsowal brata/przyjaciela do łóżka żony. teraz mozna to zalatwic bez stosunku za pomoca inseminacji czy invitro...
a juz oba w polączeniu to poprostu adopcja dziecka przed urodzeniem.

ze strony dawcy, to tez ryzykowne, jak za jakies 5-10 lat zglosza sie matki ktore zaplodnione byly jego nasieniem(bo ich milosc nie przetrwala proby wychowania i np ojciec doszukiwal sie winy w tym ze to wina nie jego krwi),zglosza sie z prozba o alimenty, niby cos sie podpisuje ale co z tego jak badania genetyczne wykażą ojcostwo?a prawo sie zmienia...a dociekliwosc kobiet potrafi odtajnic wszystko.

ja bym sie poprostu bala. a oddaje sie nasienie w jednym celu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Kinga widocznie jestes zakłamana i w takim zakłamaniu byś żyła. Co to znaczy nie powiedzieć. I Zgadzam się z emenems masakrą jest dowiedzieć się przez "przypadek" ze jest sie 50 l;at okłamywanym . Jakas totsalns porazka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
emenen s zgadzam się z tobą w 100 % masakra i obrzydlistwo krotko mowiac
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
A można na tym zarobić ??? :> Gdzie to dokładnie jest to się przeje osobiście zapytać co i jak :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chore ?

A skąd wiesz, że nie jesteś z banku nasienia ?

Może mama i tata ciebie okłamują ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja bym się na Twoim miejscu nie zgodził, ale to już zależy od Was. To jest sprawa dosyć delikatna i wywołująca kontrowersje, ponieważ jeden człowiek nie widzi w tym nic złego, a drugi pomyśli, że później będzie miał liczne potomstwo, o którym nie będzie się wiedzieć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zawsze jest e takie rzeczy wychodza, przypadkiem nie da się zaplanowac, ciekawe jak wtedy sie zachowasz jak wąłsne dziecko d*pą się odwróci i wszystkie lata twojej miłości sprowadzą się do jednego "okłamałaś mnie"

np. ojciec na strość już mocno schorowany będzie, będzie potrzebna transfuzja czy kololwiek, przeszczep itp i się dorosły facet dowie ze przez 50 lat jego własni rodzice go okłamywali
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
Ja bym nie powiedziała. To żaden Ojciec, tylko dawca nasienia.
Tata to ten, który wychowuje.
Poza tym co z tego, że powiesz? I tak go nigdy nie odszuka, a będzie "zaglądał w oczy" każdemu mężczyźnie, który wyda mu się podobny.
Dawca nasienia sobie zresztą takich "bliskich spotkań" z dzieckiem nie życzy, on chce "tylko zapłodnić". I koniec jego roli.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak to nie mowić? całe zycie okłamywać człowieka ze to Jego Ojciec? Jest to najgorsze co może być. Uwazam ze uczciwie jest w pewnym wielu powiedzieć dziecku ze jest z nasienia innego dawcy. Ja nie chciałabym żyć nie wiedząc o tym fakcie ze gdzies tam jest moj ojciec biologiczny ..mnie sie ta opcja utajania prawdy przed człowiekiem średnio podoba.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
http://newsgroups.derkeiler.com/Archive/Soc/soc.culture.polish/2010-12/msg00056.html

Tu jest link z pełną trescią, dla osób, które nie mają konta na GW.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gdy czytam w tym wątku wypowiedzi niektórych przedstawicieli płci "silnej", to przypomina mi się pewien artykuł:
http://wyborcza.pl/duzyformat/1,127291,6737030,Dlaczego_chce_mnie_zaplodnic_34_facetow_.html

Osobiście nie chciałabym "mieć dziecka" z żadnym z opisywanych tam Panów.
Cechy charakteru i osobowości również się dziedziczy.
A przecież nic nie wiesz o "dawcy nasienia". Jakim jest człowiekiem "wewnątrz".
Wzrost, wykształcenie, status społeczny i ekonomiczny i genetyczne choroby to za mało informacji.
Wg mnie naturalnym u mężczyzny jest pragnienie posiadania potomstwa.
Jednak "zapędy reproduktorskie" godne ogiera zarodowego mnie zniesmaczają, szczególnie te pod "płaszczykiem" pomocy.
To nie jest normalne, przynajmniej w mojej ocenie.
Sama swojej komórki jajowej też nikomu bym nie podarowała/sprzedała. To część mnie, moje DNA, z którego może powstać nowe życie, za które należy ponosić odpowiedzialność.

Ogólnie nie zachwycam się in vitro. Obawiam się, że upowszechnienie tej metody odbije się w przyszłości "czkawką".
Oby nie polegała ona m.in. na degeneracji ludzkiego gatunku. Przede wszystkim psychicznie, potem fizycznie.
Co nie znaczy, że w niektórych przypadkach jest jedynym "sposobem" na dziecko.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
bo to chore, jakas selekcja naturalna musi byc
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokładnie. Jeżeli ktoś potrzebuje to dlaczego się nie podzielić ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
he ale dlaczego nie oddać jest często ogłoszenie na trójmiasto do invikty i płaca za to potem wypełniasz ankietę i czekasz jak cie rekrutują tak samo jakby kobieta miała oddać swoje jajeczko czytałam wiem nie jest to takie proste wszystko jak piszą niektórzy
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Wszystkie dzieci nasze są ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dla mnie to straszne żyć z myślą, ze gdzies sa Twoje dzieci no ale jak wiadomo faceci to dziwne istoty i ich to nie rusza
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry