Widok

Bezpieczeństwo

Kierowca czekający na możliwość włączenia się do ruchu z drogi podporządkowanej widzi jadącego drogą z pierwszeństwem użytkownika drogi, który sygnalizuje zamiar skrętu w prawo.
Jadący drogą z pierwszeństwem mimo włączonego kierunkowskazu nie skręca, ale nadal jedzie prosto drogą z pierwszeństwem.
Komu Policja przyzna rację i kto będzie sprawcą wypadku, jeżeli kierowca z drogi podporządkowanej wjeżdżając na drogę z pierwszeństwem (wprowadzony w błąd sygnalizowaniem manewru skrętu przez jadącego drogą z pierwszeństwem) zderzy się z tym, który sygnalizował zamiar skrętu a jechał prosto (na zderzenie)?
Co gdy w pobliżu brak monitoringu?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ciezki orzech do zgryzienia, zasada ograniczonego zaufania to raz dwa wg policji podejrzewam wina bylaby jednoznaczna osobyvwyjezdzajacej z podporzadkowanej potraktowaliby to jako zwykle wymuszenie a co do zalavzonych kierunkowskazow zawsze mkze to byc np awaria jakies zwarcie spiecie w instalacji tak mi sie wydaje
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
- oczywiscie ta jak "???" wyjasnil i na 100% wina wjezdzajacego z podporzadkowanej,jedynie ratuje monitoring lub swiadkowie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oczywiście że wina wyjeżdżającego. Włączający się do ruchu ma bezwzględnie przepuścić wszystkie pojazdy na drodze z pierwszeństwem. Włączony kierunkowskaz nic nie zmienia. Nawet ze świadkami i monitoringiem policja uzna winę włączającego się do ruchu z ulicy podporządkowanej.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Motoryzacja

Kanał albo najazd (35 odpowiedzi)

witam wie ktoś gdzie jeszcze w gdańsku można autem skorzystać z kanału lub najazdu? muszę...

do góry