Widok
Może powinnaś to przemyśleć ale licz się z faktem ze korki tez potrafią nieźle przedłużyć drogę i w sumie dojdziesz wcześniej niż autobus czy auto.
Ja jutro jak nie będę musiała nie wynurzam nawet nosa za drzwi i mam nadzieje że będę miała prąd bo część mieszkań u mnie nie ma prądu bo jest podłączona pod druga fazę ,ja na szczęście go mam.
Ja jutro jak nie będę musiała nie wynurzam nawet nosa za drzwi i mam nadzieje że będę miała prąd bo część mieszkań u mnie nie ma prądu bo jest podłączona pod druga fazę ,ja na szczęście go mam.
To powrotów dalsza część poszłam na przystanek żeby odebrać córę ze szkoły czekam na przystanku 15 min autobusu nie ma ,w moim kierunku zbliża się młody facet pytam czy autobus jechał a tu słyszę że stoi zepsuty i nie pojedzie.Stwierdziłam że muszę iść na piechotę normalnie zajęło by mi to 20 min jestem w połowie drogi na następny przystanek a tu niespodzianka autobus pojechał został naprawiony mi akurat wiatr wieje prosto w twarz.W końcu pani która jechała do szkoły po swoją córkę podwiozła mnie do szkoły ,dojechałam z opóźnieniem.
Powrót autobus spóźnia się dobre 20 min w końcu przyjechał przejechałam jeden przystanek , nagle kierowca auta z przodu nagle z prawego pasa wykręca na lewy na środku ulicy .Skutkiem korek z dwóch stron i ledwo co nie wjechał w rów po 40 min dojechałam i doszłyśmy białe jak bałwanki.
zamiast pojechać i wrócić w 40 min wraz z przebraniem się córy to już nawet nie liczę ile mi zajęło czekanie i dojazd do domu.
Powrót autobus spóźnia się dobre 20 min w końcu przyjechał przejechałam jeden przystanek , nagle kierowca auta z przodu nagle z prawego pasa wykręca na lewy na środku ulicy .Skutkiem korek z dwóch stron i ledwo co nie wjechał w rów po 40 min dojechałam i doszłyśmy białe jak bałwanki.
zamiast pojechać i wrócić w 40 min wraz z przebraniem się córy to już nawet nie liczę ile mi zajęło czekanie i dojazd do domu.
Do mnie w końcu tyszzz dotarł a co :D
A co do powrotów i śnieżycy, jakieś 4 do 5 km z pracy do domu, około 8 min autobusem a tu 30 min czekania na mercedesa, kolejne 30 min to przejechanie zaledwie jednego przystanka, a kolejna godzina na piechotę w adidasach, bez czapki i rękawiczek, w śniegu i deszczu (bo nie wiem w końcu co padało), przez zalane dworce, breje na chodnikach i całą drogę pod wiatr. Lepiej nie mogło być
Ale byłam szybciej niż mój autobus :D
A co do powrotów i śnieżycy, jakieś 4 do 5 km z pracy do domu, około 8 min autobusem a tu 30 min czekania na mercedesa, kolejne 30 min to przejechanie zaledwie jednego przystanka, a kolejna godzina na piechotę w adidasach, bez czapki i rękawiczek, w śniegu i deszczu (bo nie wiem w końcu co padało), przez zalane dworce, breje na chodnikach i całą drogę pod wiatr. Lepiej nie mogło być
Ale byłam szybciej niż mój autobus :D
Witam zimowo za oknem latają płatki śniegu a na dokładkę wiatr jak mikołaj tak i przyszła zima .
Mi wczoraj padł net wiat go chyba porwał i oddał dopiero rano .Mamy dzis wiele zabawy z rybkami do łowienia na wędke z magnesami i mini gniotkami trzeszczą strasznie ale ważne że dzieciom się podoba.
A do was mikołaj dotarł czy zgubił droge.
Mi wczoraj padł net wiat go chyba porwał i oddał dopiero rano .Mamy dzis wiele zabawy z rybkami do łowienia na wędke z magnesami i mini gniotkami trzeszczą strasznie ale ważne że dzieciom się podoba.
A do was mikołaj dotarł czy zgubił droge.