Widok
Nie mam dzieci. Gdybym miała (i musiała je oddać) chciałabym żeby było wychowywane przez osoby rozsądne, odpowiedzialne i takie, które byłyby zdolne je pokochać. To są główne cechy, którymi bym się kierowała przy podobnym wyborze.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Stvoriczko, drogę od "pedała do pedofila" masz opisaną na http://www.indp.ugu.pl
Znajdziesz tam też odpowiedź naswoje argumenty z wikipedii.
Znajdziesz tam też odpowiedź naswoje argumenty z wikipedii.
Znam dziewczynę ktora była wychowywana prze lesbijki. Wyrosła na hetero i do tego o nadwyraz fajnym charakterze, fajnych wartościach i nie mam tej osobie kompletnie nic do zarzucenia.
Druga sprawa że homoseksualizm występują wśród wielu gatunków zwierząt. Ot, pingwin na przykład. Samica służy tylko do odbycia stosunku i "urodzenia" jaja, dalej oddaj je samcowi który wysiaduje je i wychowuje z innym samcem. Takich przykładów jest mnóstwo. Też jesteśmy zwierzętami i może ktos tego nie rozumieć ale inne gatunki też zostały obdarzone rozumem i uczuciami co nie raz zostało udowodnione.
Druga sprawa że homoseksualizm występują wśród wielu gatunków zwierząt. Ot, pingwin na przykład. Samica służy tylko do odbycia stosunku i "urodzenia" jaja, dalej oddaj je samcowi który wysiaduje je i wychowuje z innym samcem. Takich przykładów jest mnóstwo. Też jesteśmy zwierzętami i może ktos tego nie rozumieć ale inne gatunki też zostały obdarzone rozumem i uczuciami co nie raz zostało udowodnione.
Halewicz musisz znać nieźle porytych ludzi bo ja znam kilku gejów i lesbijki, w tym te które wychowały wyżej wymienioną dziewczynę i są to świetni ludzie, najbardziej spokojni i zrównoważeni wsrod wszystkich jakich znam. Napewno bardziej zrównoważeni niż niejeden katolik czy idealny hetero tatuś lub mamusia.
Poznałem w swoim życiu wiele osób o orientacji homoseksualnej, z paroma do dzisiaj mam stały kontakt. Większość z nich nie afiszuje się ze swoimi skłonnościami, są ludźmi nad wyraz wrażliwymi, wykształconymi i zwyczajnie rzecz ujmując, porządnymi. Nie chodzą na parady, nie obściskują się ze swoimi partnerami na ulicy, nie manifestują swojego homoseksualizmu - tak jak uporządkowani moralnie heteroseksualiści nie demonstrują swoich seksualnych chuci publicznie.
Napisałaś, że znasz homoseksualistów, którzy prawidłowo wychowali dziecko i jest ono heteroseksualne. Cóż mam odpisać? Że nie wierzę? Że wierzę? To teza absolut - napisanie, że to bzdura i w to nie wierzę, zaimplikuje pytaniem "a skąd wiesz?", napisanie "och, jak to cudownie" będzie stało w opozycji do mojego przeświadczenia, że dwoje ludzi o zaburzonej seksualności nie potrafi w prawidłowy osób zapewni dziecku ojca i matkę.
Mógłbym równie dobrze napisać, że znam przypadki, w których dwoje homoseksualistów wychowywało dziecko, które było następnie seksualnie przez nich wykorzystywane...i jak to brzmi?
Napisałaś, że znasz homoseksualistów, którzy prawidłowo wychowali dziecko i jest ono heteroseksualne. Cóż mam odpisać? Że nie wierzę? Że wierzę? To teza absolut - napisanie, że to bzdura i w to nie wierzę, zaimplikuje pytaniem "a skąd wiesz?", napisanie "och, jak to cudownie" będzie stało w opozycji do mojego przeświadczenia, że dwoje ludzi o zaburzonej seksualności nie potrafi w prawidłowy osób zapewni dziecku ojca i matkę.
Mógłbym równie dobrze napisać, że znam przypadki, w których dwoje homoseksualistów wychowywało dziecko, które było następnie seksualnie przez nich wykorzystywane...i jak to brzmi?
nie rewolucja tylko zdziczenie,każda patologie trzeba izolować a nie propagować ,pedał to patol i tyle, niech sobie chłopina żyje w spokoju ale nie żeby to od razu uważać za normę ,facet lubi kozy to tez ma z koza żyć w domu?ogarnijcie się bo zdziczenie straszne się robi , kobieta- mężczyzna -para, każdy coś od siebie dziecku przekazuje ,innych rzeczy go uczy tak jesteśmy stworzeni,jak dziewczyna wychowana przez 2 typów ma znaleźć sobie męża,skąd czerpać wzorce męskości?
Boski Halewiczu, mówiąc że homoseksualizm jest anormalny u zwierząt mylisz się ( jak to zwykle bywa). Skieruj zatem swe nie skalane fachową literaturą oczęta na kilka znamiennych faktów:
I tak np. w publikacji amerykańskiego biologa Bruce'a Bagemihla pt "Biological Exurbance: Animal Homosexuality and Natural Diversity" przytoczono przypadki zachowań homoseksualnych u 450 gatunków zwierząt. Podobnie Joan Roughgarden ze Stanford University w książce "The Evolution's Rainbow: Diversity, Gender and Sexuality In Nature and People" pisze, że homoseksualizm jest jednym z wielu zachowań seksualnych występujących w przyrodzie.
Warto dodać że Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne uznało już w roku 1973, iż homoseksualizm nie jest chorobą ani zaburzeniem, zaś Światowa Organizacja Zdrowia ostatecznie potwierdziła, iż homoseksualizm nie jest chorobą ani zaburzeniem w roku 1991.
I tak np. w publikacji amerykańskiego biologa Bruce'a Bagemihla pt "Biological Exurbance: Animal Homosexuality and Natural Diversity" przytoczono przypadki zachowań homoseksualnych u 450 gatunków zwierząt. Podobnie Joan Roughgarden ze Stanford University w książce "The Evolution's Rainbow: Diversity, Gender and Sexuality In Nature and People" pisze, że homoseksualizm jest jednym z wielu zachowań seksualnych występujących w przyrodzie.
Warto dodać że Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne uznało już w roku 1973, iż homoseksualizm nie jest chorobą ani zaburzeniem, zaś Światowa Organizacja Zdrowia ostatecznie potwierdziła, iż homoseksualizm nie jest chorobą ani zaburzeniem w roku 1991.
WHO nie uznała również psychopatii za chorobę psychiczną - tylko i wyłącznie dlatego, aby psychopatów nie umieszczać w zakładach leczenia psychiatrycznego. Zatem ten argument jest nietrafiony - to że ATP nie uznaje homoseksualizmu za chorobę jest w mojej ocenie postawą "political correctness" i nie ma nic wspólnego z medycznym osądem zagadnienia.
To że zwierzęta zaspokajają swój popęd seksualny poprzez stosunki z tą samą płcią nie dowodzi, że jest to normalne zachowanie. Uważam, że to jedynie zaspokajanie popędu, a nie naturalna skłonność do "seksualnego" obcowania z osobnikiem tej samej płci. Tu, w ramach żartu rzecz jasna, warto przytoczyć słynne, choć prostackie powiedzenie "żeby życie miało smaczek..."
I prosiłbym Cię niezwykle uprzejmie, abyś darował sobie zwroty typu "boski halewicz", "skalane oczęta" etc.. - ani to zabawne, ani nie dodaje Twoim argumentom mocy. Jedynie może mnie zirytować i znowu będzie niepotrzebna wymiana zdań - chyba że to jest Twoim celem?
To że zwierzęta zaspokajają swój popęd seksualny poprzez stosunki z tą samą płcią nie dowodzi, że jest to normalne zachowanie. Uważam, że to jedynie zaspokajanie popędu, a nie naturalna skłonność do "seksualnego" obcowania z osobnikiem tej samej płci. Tu, w ramach żartu rzecz jasna, warto przytoczyć słynne, choć prostackie powiedzenie "żeby życie miało smaczek..."
I prosiłbym Cię niezwykle uprzejmie, abyś darował sobie zwroty typu "boski halewicz", "skalane oczęta" etc.. - ani to zabawne, ani nie dodaje Twoim argumentom mocy. Jedynie może mnie zirytować i znowu będzie niepotrzebna wymiana zdań - chyba że to jest Twoim celem?
zaspokajanie popędu jest naturalne. Po to powstał, żeby go zaspokajać, a przy okazji robić kopie :) Gdyby nie on, nikt nie chciałby bawić się w te przedziwne, absurdalne, lepkie zabawy ;)
Nie odpowiedziałeś mi też czy seks w prezerwatywie lub z zastosowaniem jakiegokolwiek innego środka antykoncepcyjnego uważasz na "naturalny".
Nie odpowiedziałeś mi też czy seks w prezerwatywie lub z zastosowaniem jakiegokolwiek innego środka antykoncepcyjnego uważasz na "naturalny".
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.