Widok
Robert Biedroń (ur. 13 kwietnia 1976 w Rymanowie) - działacz na rzecz osób LGBT (z ang. Lesbians, Gays, Bisexuals, Transgenders) – skrótowiec odnoszący się do lesbijek, gejów, osób biseksualnych oraz osób transgenderycznych.
Prowadzi kampanię dla Palikota, a poza tym jest "liderem" w projekcie zalegalizowania związków jednopłciowych i pozwolenia im na adopcję dzieci.
Prowadzi kampanię dla Palikota, a poza tym jest "liderem" w projekcie zalegalizowania związków jednopłciowych i pozwolenia im na adopcję dzieci.
Mogę rzecz jasna mówić jedynie za siebie, jako facet - to nie kwestia mojej bojaźni przed homoseksualistami, a problem ich stosunku do osób heteroseksualnych. Odnoszę wrażenie, że największymi homofobami są właśnie osoby o orientacji homoseksualnej. Ustawodawca zakazał jakiejkolwiek dyskryminacji z powodu orientacji seksualnej (uważam, że słusznie) - co przyniosło ich wybuch chęci ciągłego manifestowania swojej odmienności, żądania akceptacji społecznej ich sposobu życia, ba...akceptowania ich pomysłów na adopcje dzieci (tu moje stanowcze NIE).
Także takie osoby, jak Pan Biedroń, mają pełne prawo do uprawiania seksu z innymi mężczyznami i jest to ich prywatna sprawa. Jednakże nie mają prawa do manifestowania swoich seksualnych chuci publicznie i obnoszenia się z nimi w sposób demonstracyjny, który jedynie ma prowokować osoby heteroseksualne do negatywnej reakcji.
Homoseksualizm jest czymś anormalnym, niezgodnym z naturą naszego gatunku i jako taki nigdy nie będzie postrzegany za coś NORMALNEGO. Homoseksualiści są takimi samymi ludźmi, jak Ty czy ja i oczywistym jest, że nie można z powodu ich orientacji seksualnej odbierać im prawa do normalnej egzystencji. Ale ta "normalna egzystencja" ma swoje ograniczenia - w szczególności obyczajowe. Ja nie urządzam parad ulicznych podczas których publicznie całuję się z żoną, ściskając ją za pośladki. To byłoby raczej mało obyczajowe, prawda?
Także takie osoby, jak Pan Biedroń, mają pełne prawo do uprawiania seksu z innymi mężczyznami i jest to ich prywatna sprawa. Jednakże nie mają prawa do manifestowania swoich seksualnych chuci publicznie i obnoszenia się z nimi w sposób demonstracyjny, który jedynie ma prowokować osoby heteroseksualne do negatywnej reakcji.
Homoseksualizm jest czymś anormalnym, niezgodnym z naturą naszego gatunku i jako taki nigdy nie będzie postrzegany za coś NORMALNEGO. Homoseksualiści są takimi samymi ludźmi, jak Ty czy ja i oczywistym jest, że nie można z powodu ich orientacji seksualnej odbierać im prawa do normalnej egzystencji. Ale ta "normalna egzystencja" ma swoje ograniczenia - w szczególności obyczajowe. Ja nie urządzam parad ulicznych podczas których publicznie całuję się z żoną, ściskając ją za pośladki. To byłoby raczej mało obyczajowe, prawda?
Homoseksualizm nie jest ograniczony do gatunku homo sapiens. Sam określ w tym kontekście ramy słowa "naturalny".
Parady publiczne są reakcją na dyskryminację. Gdyby związki homo były ogólnie postrzegane jako równie normalne co hetero, nkit by nie urządzał demonstracji, bo po co?
Natomiast gdybyś sam miał świadomość, ze żyjesz w świecie w którym większość znajomych odwróci się od Ciebie jeśli dowiedzą się kim jesteś, a do tego możesz dostać wpierdol bo bierzesz ukochaną osobę za rękę w parku, też byś odczuwał potrzebę zmiany/bunt/chęć zareagowania na to i zmiany tego.
Z tego co obserwuję, większość facetów hetero chętnie poogląda porno z dwiema laskami uprawiającymi seks, ale już samo wyobrażenie dwóch facetów w analogicznej sytuacji budzi w nich reakcje wręcz paniczne. Wot, hipokryzja.
Parady publiczne są reakcją na dyskryminację. Gdyby związki homo były ogólnie postrzegane jako równie normalne co hetero, nkit by nie urządzał demonstracji, bo po co?
Natomiast gdybyś sam miał świadomość, ze żyjesz w świecie w którym większość znajomych odwróci się od Ciebie jeśli dowiedzą się kim jesteś, a do tego możesz dostać wpierdol bo bierzesz ukochaną osobę za rękę w parku, też byś odczuwał potrzebę zmiany/bunt/chęć zareagowania na to i zmiany tego.
Z tego co obserwuję, większość facetów hetero chętnie poogląda porno z dwiema laskami uprawiającymi seks, ale już samo wyobrażenie dwóch facetów w analogicznej sytuacji budzi w nich reakcje wręcz paniczne. Wot, hipokryzja.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
@Stvoriczko - stosunki seksualne, z natury rzeczy, są odbywane w celu prokreacji; tak zostaliśmy stworzeni - i tu chyba nie masz wątpliwości, prawda? Wszystkie gatunki ssaków odbywają stosunki seksualne w celu prokreacji - stosunek seksualny pomiędzy osobnikami tego samego gatunku stoi w opozycji do jego celu...czyli prokreacji. Stąd użyłem słowo "naturalny".
Homoseksualiści nie odbywają stosunków seksualnych w celu prokreacji ALE TYLKO I WYŁĄCZNIE w celu zaspokojenia swoich chuci - tu chyba też nie masz wątpliwości?
Parady publiczne homoseksualistów i ich afiszowanie się ze swoją seksualnością już nie są w mojej ocenie reakcją na dyskryminację, a celowym manifestowaniem swojej odmienności. Środowiska homoseksualne doskonale wiedzą, że gro społeczeństwa brzydzi się ich publicznym wyuzdaniem, obmacywaniem, całowaniem na forum publicum, a że prawo chroni ich odmienność, to teraz, po latach faktycznej dyskryminacji, dają upust swojej chęci manifestowania - ot, tak na złość tym Bogobojnym.
Napisałaś, że większość facetów lubi oglądać filmy pornograficzny o lesbijskim zabarwieniu - z pewnością prawda. Natomiast tego typu obrazy nie mają nic wspólnego z kobietami o homoseksualnej orientacji. Lesbijki z reguły są bardzo nieatrakcyjne, agresywne i mocno zaburzone emocjonalnie - piszę to w pełnej świadomości, jako że znam trochę to środowisko. Wśród "swoich" koegzystują wedle swoich reguł, natomiast wobec osób heteroseksualnych prezentują niechęć i agresję - co zrozumiałe, skoro przez lata były dyskryminowane i wyśmiewane. Także niewiele "lesbijskie porno" z cycatymi blondynkami w rolach głównych ma wspólnego z faktycznymi lesbijkami.
Dla mnie homoseksualizm jest zaburzeniem seksualnym i osobowościowym - i absolutnie nie piszę tego w duchu dyskryminacji tych osób. One mają pełne prawo do życia, kochania i egzystowania w naszym społeczeństwie. Podkreślam jednakże, że nie mają prawa do narzucania swojej odmienności innym, zmuszania innych do epatowania się ich homoseksualizmem, a w szczególności NIE MAJĄ PRAWA do wspólnego wychowania dzieci. Dziecko to nie zabawka i zgodnie z naturalnym porządkiem musi mieć ojca i matkę i kształtowane w prawidłowy sposób.
Trudno oczekiwać, aby dwie osoby zaburzone seksualnie/osobowościowo lub posiadające problem z tożsamością płciową, w sposób właściwy wychowywały dziecko. Nie ma takiej siły na ziemi, która by mnie przekonała, że należy powierzać parom homoseksualnym/transseksualnym dzieci na wychowanie.
Homoseksualiści nie odbywają stosunków seksualnych w celu prokreacji ALE TYLKO I WYŁĄCZNIE w celu zaspokojenia swoich chuci - tu chyba też nie masz wątpliwości?
Parady publiczne homoseksualistów i ich afiszowanie się ze swoją seksualnością już nie są w mojej ocenie reakcją na dyskryminację, a celowym manifestowaniem swojej odmienności. Środowiska homoseksualne doskonale wiedzą, że gro społeczeństwa brzydzi się ich publicznym wyuzdaniem, obmacywaniem, całowaniem na forum publicum, a że prawo chroni ich odmienność, to teraz, po latach faktycznej dyskryminacji, dają upust swojej chęci manifestowania - ot, tak na złość tym Bogobojnym.
Napisałaś, że większość facetów lubi oglądać filmy pornograficzny o lesbijskim zabarwieniu - z pewnością prawda. Natomiast tego typu obrazy nie mają nic wspólnego z kobietami o homoseksualnej orientacji. Lesbijki z reguły są bardzo nieatrakcyjne, agresywne i mocno zaburzone emocjonalnie - piszę to w pełnej świadomości, jako że znam trochę to środowisko. Wśród "swoich" koegzystują wedle swoich reguł, natomiast wobec osób heteroseksualnych prezentują niechęć i agresję - co zrozumiałe, skoro przez lata były dyskryminowane i wyśmiewane. Także niewiele "lesbijskie porno" z cycatymi blondynkami w rolach głównych ma wspólnego z faktycznymi lesbijkami.
Dla mnie homoseksualizm jest zaburzeniem seksualnym i osobowościowym - i absolutnie nie piszę tego w duchu dyskryminacji tych osób. One mają pełne prawo do życia, kochania i egzystowania w naszym społeczeństwie. Podkreślam jednakże, że nie mają prawa do narzucania swojej odmienności innym, zmuszania innych do epatowania się ich homoseksualizmem, a w szczególności NIE MAJĄ PRAWA do wspólnego wychowania dzieci. Dziecko to nie zabawka i zgodnie z naturalnym porządkiem musi mieć ojca i matkę i kształtowane w prawidłowy sposób.
Trudno oczekiwać, aby dwie osoby zaburzone seksualnie/osobowościowo lub posiadające problem z tożsamością płciową, w sposób właściwy wychowywały dziecko. Nie ma takiej siły na ziemi, która by mnie przekonała, że należy powierzać parom homoseksualnym/transseksualnym dzieci na wychowanie.
Szympansy.
Też się bzykają dla przyjemności.
Niezależnie od tego w co wierzy kolega demagog.
http://czywiesz.pl/natura/276279,Czy-wiesz-ze-szympansy-bonobo-uprawiaja-seks-dla-przyjemnosci.html
A całą fura zwierzaków, jak wskazała Stwór, bzyka się homoseksualnie.
Niezależnie od tego w co wierzy kolega demagog.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualne_zachowania_zwierząt
Też się bzykają dla przyjemności.
Niezależnie od tego w co wierzy kolega demagog.
http://czywiesz.pl/natura/276279,Czy-wiesz-ze-szympansy-bonobo-uprawiaja-seks-dla-przyjemnosci.html
A całą fura zwierzaków, jak wskazała Stwór, bzyka się homoseksualnie.
Niezależnie od tego w co wierzy kolega demagog.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualne_zachowania_zwierząt