Widok
Bierzmowanie , problemu ciąg dalszy:(
Dziewczyny powoli podupadam na duchu ... mam wrazenie że jestem sama w wielkim miescie z takim problem i ni jak nie wiem jak sobie z nim poradzic. Ktos mogl by powiedziec dziewczyno czym sie martwisz slub w przyszlym roku... ale tak sie tylko mowi a czas leci nieubłagalnie :(
Jak juz czesc z was wie moj nazyczony kiedy byla na to pora nie przystapil do sakramentu bierzmowania, z tych czy innych powodow.
Tak jak mi radziłyście przez wakacje jezdzilismy,dowiadywalismy sie co gdzie jak , mozna by bylo "zalatwic",ale tam gdzie za tydzien np. mialo by byc bierzmowanie to odpadalo dlatego ze trzeba wczesniej uczestniczyc w przygotowaniach.
Wiec wyzej opisana sytuacja powtarzala sie nie raz... postanowilismy jeszcze raz podejsc do koscioła na Chelmie , ksiedza oczywiscie nie zastalismy tylko wymadrzalego koscielnego, ktory z glupim usmieszkiem "trzeba bylo chodzi do gosciola bierzmowanie bylo i nie bedzie".
Przepraszam bardzo ale jak chodzimy do jednego koscioła do tego do ktorego ja naleze to sie chyba nie rozdwoimy nie ???:/ to ma byc podejscie zeby ludzi zachecac do przychodzenia do kosciola ?? nie wiem ja wy ale ja od dluzszego czasu mam wrazenie ze to wszystko jest na pokaz Ci ksieza i wszyscy dookoła ... brak jakiego kolwiek powołania i milosci do blizniego :( checi pomocy ....
Soki ze tak sie rozpisalam , ale musialam sie wygadac bo juz nie wiem co dalej robic ... wszystko juz pozalatwiane, co dalej z tym bierzmowanie ?? obojgu nam na tym zalezy ... co radzicie ??
Jak juz czesc z was wie moj nazyczony kiedy byla na to pora nie przystapil do sakramentu bierzmowania, z tych czy innych powodow.
Tak jak mi radziłyście przez wakacje jezdzilismy,dowiadywalismy sie co gdzie jak , mozna by bylo "zalatwic",ale tam gdzie za tydzien np. mialo by byc bierzmowanie to odpadalo dlatego ze trzeba wczesniej uczestniczyc w przygotowaniach.
Wiec wyzej opisana sytuacja powtarzala sie nie raz... postanowilismy jeszcze raz podejsc do koscioła na Chelmie , ksiedza oczywiscie nie zastalismy tylko wymadrzalego koscielnego, ktory z glupim usmieszkiem "trzeba bylo chodzi do gosciola bierzmowanie bylo i nie bedzie".
Przepraszam bardzo ale jak chodzimy do jednego koscioła do tego do ktorego ja naleze to sie chyba nie rozdwoimy nie ???:/ to ma byc podejscie zeby ludzi zachecac do przychodzenia do kosciola ?? nie wiem ja wy ale ja od dluzszego czasu mam wrazenie ze to wszystko jest na pokaz Ci ksieza i wszyscy dookoła ... brak jakiego kolwiek powołania i milosci do blizniego :( checi pomocy ....
Soki ze tak sie rozpisalam , ale musialam sie wygadac bo juz nie wiem co dalej robic ... wszystko juz pozalatwiane, co dalej z tym bierzmowanie ?? obojgu nam na tym zalezy ... co radzicie ??