Widok

Brokat czy werniks - pytanie do malarzy

W nadchodzący długi weekend czeka mnie mały remoncik u mojej kobiety.
M.in. trza pomalować ściany jednego pomieszczenia.
Moja kobieta umyśliła sobie, aby farba nie była zbyt banalna, tylko jakaś "świetlista". Żeby "rozskrzyć" dosyć ciemne pomieszczenie.
Po kilku wizytach w marketach budowlanych, mamy dwie opcje:
- błyszczący werniks na farby
- brokat
Kobieta optuje za werniksem - ja za brokatem.
Tynki strukturalne, tapety itd nie wchodzą w rachubę.
Ściany nie będą wygładzane do "dupci niemowlaka" - nie są najgorsze i takie zostaną.
Ponieważ nie bardzo mamy gdzie obejrzęć werniks czy brokat na dużej powierzchni - chciałbym usłyszeć opinie fachowców: co będzie korzystniejsze?

A jeśli brokat - to czy:
- domieszkowany proszek brokatowy do ostatniej warstwy farby?
- bezbarwny lakier z brokatem na wierzch farby?
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 1
dzięki:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Absolutnie! Grozi wybuchem! Czy to jest forum dla kosmitek?
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
Witam.
Chciałam się zapytać czy można psikać trociny sprayem brokatowym:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Stary temat, ale odświeżę.

Testowałem - lakier z brokatem w cenie 80-100 zł na litr to rozbój w biały dzień.

Wystarczy pomalowaną ścianę polakierować na 1 raz, a następnie drugą warstwę - już z wymieszanym lakierem z brokatem. 2- krotne malowanie z tego względu, że jeśli od razu do 1 warstwy damy brokat, to może on reagować z farbą na ścianie i będziemy mieli brokat w kolorze farby, a zwykle nie o to chodzi.
Brokat z lakierem ma to do siebie, że nie aplikuje się go łatwo, bo nie zawsze wychodzi to równomiernie. Można na świeżo pomagać sobie pędzlem lub nawet "wdmuchiwać" brokat z dłoni - efekt lepszy, bo bardziej równomiernie rozkłada się brokat.

Rozwiązanie z osobno kupionym lakierem i brokatem jest 3 razy tańsze. Brokat to kilka, kilkanaście zł, zależnie od potrzeb. Lakier akrylowy (taki jak do drewna) to ok 20-25 zł za litr.

Efekt dokładnie identyczny.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja dzieki tej stonie wymyśliłam mokra ściana pomalowana zwykła farba akrylowa+sypki brokat rozsypany na kartce i nałożony na ściane nadmuchem z suszarki do włosów efekt super ale napracować sie trzeba
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wielkie dzieki za pomysł, tani szybki sposób calkiem ciekawy efekt końcowy ( lepiej zrobić próbę na malym kawalku sciany)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Witam.A co Państwo powiecie o zamalowaniu np. szerokiego pasa sufitu sprayem "srebro-chrom"....? Efekt można zobaczyć na ,,Puchata Pufa:Srebrny sufit-czyli kolejny pomysł.Pozdrawiam wszystkich odważnych.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 4
Brokat hologram jest rewelacyjny. Efekty super.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
Witam,
A ja polecam brokat przemysłowy. Można go zakupić na allegro ale uwaga większość ofert to brokat kosmetyczny. Polecam brokat u firmy LILIAFARBY woreczek 100g 17zł a brokat hologram(daje mieniące efekty świetlne) 20zł. Brokat dodałam do ostatniego malowania ( malowałam białą farbą akrylową). Farba musi być rzadka,malowałam wałkiem o krótkim włosiu -efekt super.Brokat się nie wykrusza ,ładnie się rozłożył na ścianie. Prosto i tanio.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
a ja zrobiłam jeszcze inaczej. kupiłam lakier lamperyjny,odpowiedni pigment (bordowy) do lakieru dodałam tyle pigmentu aaby kolor był taki jak chcę, do tego wsypałam mnustwo brokatu z papierniczego i kosmetycznego. ściana biała,na to gąbką do naczyń nakładałam tą mieszankę. robiłam takie jakby koślawe "C" efekt idealny. tylko dość często trzeba mieszać,bo brokat opada na dno. robiłam to 2 lata temu i do dziś efekt jak na początku. lakier rozpuszczalny w wodzie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Zależy, jaką chcesz uzyskać intensywnosc efektu. Ja dałem dosyć dużo. Taki najmniejszy spray z osiedlowej drogerii (nie wiem, jaka pojemność ale pewnie coś koło 50 może 100 ml) za 6 zł wystarczał mi na ok 2-3 m2

Od aplikacji minęło 2,5 roku - a sufit nadal wygląda jak zrobiony tydzień temu :)
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam takie pytanko ile puszek lakieru zużyłeś i na ile m2 ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Kilka lat temu też zabawiałem się "brokatowaniem" ściany by odświeżyć przybrudzoną i zmatowiałą tapetę :)

Kupiłem torebkę brokatu w sklepie papierniczym... jest grubszy od kosmetycznego. Wymieszałem go dobrze z farbą emulsyjna i malowałem wałkiem.

Ku mojemu zaskoczeniu efekt po wyschnięciu był nijaki tzn. widać było na ścianie kropki brokatu (jakby ścianę muchy o*****y) ale żadnego blasku niestety on nie dawał. Całość była zmatowiała i wyglądało to tak jak ślad po mleku na szklance.

Eksperymentalnie wziąłem w rękę flanelową szmatę... przetarłem po ścianie i..... SZOK !! ZADZIAŁAŁO !! Przetarte miejsce rozbłysnęło mieniącym się w świetle blaskiem setek iskierek. Idąc za ciosem przetarłem raz przy razie całe ściany i tym sposobem uzyskałem zamierzony efekt.

Ściany prezentowały się naprawdę rewelacyjnie w słońcu lub przy zapalonym świetle i mieniły się wszystkimi barwami tęczy.

Brokat nie obsypywał się i nie wycierał przy zetknięciu z ubraniem.

Tak pomalowana tapeta wytrzymała przez 6 lat - aż do remontu wymiany rur, kiedy to niestety uległa zniszczeniu.



Reasumując... można własnoręcznie dodawać brokat do farb emulsyjnych, ale trzeba liczyć się z efektem "zmatowienia" brokatu po malowaniu i koniecznością przetarcia ścian miękką szmatą (stara koszula flanelowa) by wydobyć pełne lśnienie.

/pozdrawiam/
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 0
ta seria Ewy Minge bardzo mi się podoba!! ale obawiałam się z mężem samego nakładania brokatu, aby nie było 'nawarstwień', a pistoletu nie mamy ;/ na pewno na małym fragmencie przetestujemy z lakierem do włosów. Ciekawa jestem tylko, czy na ciemnografitowej farnie to wyjdzie...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
juz zapomniał DEKORAL, I seria farb Ewy Minge
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeszcze jedna uwaga:
Kupując brokatowy spray do włosów raczej nie mamy wyboru (ani nawet informacji) o gradacji brokatu.
Jeśli natomiast ktoś chciałby pokombinować z pistoletem i lakierem z domieszkowanym proszkiem brokatowym - to chętnie zapoznam się z efektami eksperymentów.
Proszek brokatowy można kupić w różnych gradacjach (np. 0,1 czy 0,3 mm). Ma to olbrzymi wpływ na późniejszy wygląd ściany.
Napylenie dużej ilości drobnego brokatu powinno wg mnie dawać efekt "skrzenia" faktury. Natomiast mała ilość grubego - to setki pojedynczych punkcików.
Jeśli ktoś opanuje do perfekcji tę technologię (takie trochę 'il fresco') i zacznie na tym zarabiać - to mam nadzieję, że nie zapomni o prawach autorskich :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie widzę powodu, dla którego nie można by potraktować brokatem kolorowej ściany. Ale dla pewności najlepiej sprawdzić.
Pomaluj kawałek, zakryj część pomalowanej płaszczyzny kawałkiem papieru i psiknij brokatem. Na drugi dzień porównasz obie części i ocenisz wyglad.
Jeśli coś będzie nie tak - to po prostu to zamalujesz.
Brokat najlepiej kupować w osiedlowych drogeriach.
Mały flakonik (na oko ok. 50-75 ml) kosztuje 6-10 zł a wystarcza, w zalezności od intensywności efektu brokatowego, jaki chcemy uzyskac, na kilka m2 ściany/sufitu.

Oczywiście warto też pamiętać, ze brokaty są w różnych kolorach - przeważnie srebrne, złote i "tęczowe" tzn zmieniające kolor w zależności od kąta padania światła. Warto popróbować zestawienia koloru brokatu z kolorem farby.
Ja, na biały sufit, dawałem srebrny brokat. Złoty czy tęczowy byłyby zbyt "nachalne" :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
a na kolorową ścianę ?nadaje się?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziękuję za propozycję :) Mieszkam w Gdyni I nawet nie śmiałabym się narzucać. Białã farbę mam, gorzej z lakierem. Gratuluję pomysłu :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Jeśłi mieszkasz w Gdańsku, to mogę Ci podpowiedzieć, gdzie możesz to obejrzeć na żywo.
Przy okazji - możesz sobie zrobić włosy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry