Widok
do buka
stary nie masz sie czym przejmowac ja mam 186cm wzrostu i ważę 72 kilo, już od jakichś paru lat siedze na zadku po 8 godzin w pracy, żre jak świnia , wieczorem poję się browarem i jem doozo słodyczy, i od tego to tylko dentysta zarobił, a ja dalej wyglądam jak grabie - takie rzeczy ma sie w genach..
Gratka umarła... Niech żyje Gratka!
Można zamknąć dodatek, nie drukować kuponów, zapomnieć o całej sprawie.
Mozna kłamać, oszukiwać, nie rozmawiać. Ale nie mozna zabić tego, co stanowiło źródło pewnego rodzaju niezwykłości Gratki HP - nie można rozkazać ludziom, żeby przestali mówić i myśleć. Nie można zlikwidować
tego wszystkiego, co działo się przez lata istnienia HP. Nie da się
uderzyć w ludzi w taki sposób, żeby stracili przywilej samodzielnego myślenia i PREZENTOWANIA swoich poglądów. I dlatego pomimo, że Dziennik Bałtycki nie może zaakceptować faktu, że małą część sobotniego wydania gazety redakuje naraz kilkadziesiąt osób i że prezentowane tam treści czasem odchodzą znacznie od oficjalnej linii, po której wlecze się za zyskiem Dziennik, nie można przestawac MYŚLEĆ i MÓWIĆ po swojemu. Wywalczono nam wolność słowa (przynajmniej teoretyczną), więc czemu nie mielibysmy z niej korzystać? Czemu nie mozna szukać alternatywnego wydawcy HP? Dlaczego nie nagłosnić tej sprawy w mediach? Przecież Gratka jest (była?!) osobliwością, niechże o niej dowiedzą się inni! Zaprośmy reporterów innych gazet pod BO, opowiedzmy o wszystkim. W czwartki pod City Forum pojawia sie telewizja. Jest radio. Prasa. Internet, strona www gratki jako coś w rodzaju epitafium, mauzoleum tego wszystkiego, co sie działo. Coś, co po niej zostanie.
Bo powinno.
Mozna kłamać, oszukiwać, nie rozmawiać. Ale nie mozna zabić tego, co stanowiło źródło pewnego rodzaju niezwykłości Gratki HP - nie można rozkazać ludziom, żeby przestali mówić i myśleć. Nie można zlikwidować
tego wszystkiego, co działo się przez lata istnienia HP. Nie da się
uderzyć w ludzi w taki sposób, żeby stracili przywilej samodzielnego myślenia i PREZENTOWANIA swoich poglądów. I dlatego pomimo, że Dziennik Bałtycki nie może zaakceptować faktu, że małą część sobotniego wydania gazety redakuje naraz kilkadziesiąt osób i że prezentowane tam treści czasem odchodzą znacznie od oficjalnej linii, po której wlecze się za zyskiem Dziennik, nie można przestawac MYŚLEĆ i MÓWIĆ po swojemu. Wywalczono nam wolność słowa (przynajmniej teoretyczną), więc czemu nie mielibysmy z niej korzystać? Czemu nie mozna szukać alternatywnego wydawcy HP? Dlaczego nie nagłosnić tej sprawy w mediach? Przecież Gratka jest (była?!) osobliwością, niechże o niej dowiedzą się inni! Zaprośmy reporterów innych gazet pod BO, opowiedzmy o wszystkim. W czwartki pod City Forum pojawia sie telewizja. Jest radio. Prasa. Internet, strona www gratki jako coś w rodzaju epitafium, mauzoleum tego wszystkiego, co sie działo. Coś, co po niej zostanie.
Bo powinno.
Samozaglada
Cześć Kevin ! i inni Gdańszczanie !
Podoba mi się Twoja wypowiedz w przeciwieństwie do XX-XL'a . Postarajmy się wciągnąć innych . To ,że nie masz żadnego autka nie zmienia sytuacji , że masz prawo żyć w czystym mieście , wdychać świeże powietrze , pić czystą wodę . Wynika to z tego , że "CI WIELCY TRUCICIELE" jak Rafineria , Siarkopol , Fosfory itp. egzystują dzięki Twojej "Kasie" w sposób pośredni lub bezpośredni (jesteś ich klientem , płacisz podatki itp.). Jeśli więc za coś płacisz to masz prawo wymagać !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Postarajmy się więc znaleść sposób aby za nasze , jak piszesz , ciężko zarobione pieniążki , "WIELCY" nie skracali nam naszego , całkiem ciekawego życia . Wszelkie próby bezpośrednich interwencji kończą sie niepowodzeniami . Jedna mrówka słonia nie wytresuje lecz całe mrowisko mrówek może spowodować , że słoń spokornieje i będzie mrówki respektował . I O TO CHODZI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nie wiem czy wiecie , że dla paru rurek rafineryjnych wycina sie w pień wszystko co zielone w pasie 25 metrów lasu x 2,5km w pasie nadmorskim na Stogach ? I znowu kilka metrów sześciennych produkcji dziennej tlenu mniej .PRZECIEZ TE PŁYNY MOŻNA Z POWODZENIEM WOZIĆ CYSTERNAMI.
Nie jestem zwolennikiem wojen na kamienie ,pałki itp., blokowaniem dróg , miast ,zakładów , ale wkurza mnie głupota , bylejakość i nasza bezsilność wobec "WIELKICH" , którzy często korumpując decydentów dzałają na naszą szkodę w imię wyłącznie swoich interesów .Szukam więc niekonwencjonalnych rozwiązań .
A może nie mam racji??????????????????
Podoba mi się Twoja wypowiedz w przeciwieństwie do XX-XL'a . Postarajmy się wciągnąć innych . To ,że nie masz żadnego autka nie zmienia sytuacji , że masz prawo żyć w czystym mieście , wdychać świeże powietrze , pić czystą wodę . Wynika to z tego , że "CI WIELCY TRUCICIELE" jak Rafineria , Siarkopol , Fosfory itp. egzystują dzięki Twojej "Kasie" w sposób pośredni lub bezpośredni (jesteś ich klientem , płacisz podatki itp.). Jeśli więc za coś płacisz to masz prawo wymagać !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Postarajmy się więc znaleść sposób aby za nasze , jak piszesz , ciężko zarobione pieniążki , "WIELCY" nie skracali nam naszego , całkiem ciekawego życia . Wszelkie próby bezpośrednich interwencji kończą sie niepowodzeniami . Jedna mrówka słonia nie wytresuje lecz całe mrowisko mrówek może spowodować , że słoń spokornieje i będzie mrówki respektował . I O TO CHODZI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nie wiem czy wiecie , że dla paru rurek rafineryjnych wycina sie w pień wszystko co zielone w pasie 25 metrów lasu x 2,5km w pasie nadmorskim na Stogach ? I znowu kilka metrów sześciennych produkcji dziennej tlenu mniej .PRZECIEZ TE PŁYNY MOŻNA Z POWODZENIEM WOZIĆ CYSTERNAMI.
Nie jestem zwolennikiem wojen na kamienie ,pałki itp., blokowaniem dróg , miast ,zakładów , ale wkurza mnie głupota , bylejakość i nasza bezsilność wobec "WIELKICH" , którzy często korumpując decydentów dzałają na naszą szkodę w imię wyłącznie swoich interesów .Szukam więc niekonwencjonalnych rozwiązań .
A może nie mam racji??????????????????
Gratka i Hyde Park
HP w Dzienniku Bandyckim zostanie.
Największym problemem jest przekonanie szefowej sobotniego wydania
- Anny Jaszowskiej, że nasze kupony, to nie wypełniacz na puste strony (gdy brakuje reklam i tekstów redakcyjnych) ale
"ważny punkt w kontaktach z młodymi czytelnikami Dziennika".
Cytat pochodzi z wypowiedzi dyrektora reklamy DB.
Za chwilę będę wiedział czy znów wycięto ponad połowę naszych kuponów. Na razie jest 500.
Największym problemem jest przekonanie szefowej sobotniego wydania
- Anny Jaszowskiej, że nasze kupony, to nie wypełniacz na puste strony (gdy brakuje reklam i tekstów redakcyjnych) ale
"ważny punkt w kontaktach z młodymi czytelnikami Dziennika".
Cytat pochodzi z wypowiedzi dyrektora reklamy DB.
Za chwilę będę wiedział czy znów wycięto ponad połowę naszych kuponów. Na razie jest 500.
:))))
Bakcylia, hmmmm, nie wiem, moze TAU? daj znac:)))
Plagiat, ani Manson ani Corrs, jestem wolny od uzaleznien muzycznych, jedyne co naprawde cenie to stary rock z czasoe led zeppelin :))) archaik, co nie? nick nic nie znaczy, dlatego tez nazywa sie nic(k) :))))
Shaigan, ty chwascie, pozdrowka :))))))
No i wredny mixer sie do mnie wcale nie odezwal ;( zgnijesz w lochu barbarzynco :)))
Plagiat, ani Manson ani Corrs, jestem wolny od uzaleznien muzycznych, jedyne co naprawde cenie to stary rock z czasoe led zeppelin :))) archaik, co nie? nick nic nie znaczy, dlatego tez nazywa sie nic(k) :))))
Shaigan, ty chwascie, pozdrowka :))))))
No i wredny mixer sie do mnie wcale nie odezwal ;( zgnijesz w lochu barbarzynco :)))
3miasto
Jak rzadko doceniamy fakt, że mieszkamy w Trójmieście. Szansa na normalne życie- imprezy, dużo ludzi, uniwersytet 40 minut od domu, nie trzeba starać się o miejsce w akademiku w innym mieście(chyba że się chce i ma się na coś podobnego środki, ja nie mam). Gdyby nie Trójmiasto nie miałabym szansy studiować na mojej ukochanej skandynawistyce, nie oddychałabym zdrowym morskim powietrzem, nie chodziłabym do Kwadratowej(Boże, gdyby tak nie zamknęli nam naszego Kwadratu...) A przecież mogliśmy urodzić się w jakiejś wiosce pod Śląskiem i spędzić tam najlepsze lata, kto wie- może i całe życie?! Trójmiasto daje dużo możliwości jeśli chodzi o pracę, zabawę, naukę, dłuższą młodość. Przynajmniej w moim przypadku. Kocham Gdańsk!