Widok
Czy normalne nie wiem.
U mnie żadne z dzieci nie było bujane w wózku. W ogóle wózka nie trzymałam w domu, dzieci spały w swoich łóżeczkach, od urodzenia, w dzień czy w nocy. Ale znam takich co w desperacji nie tylko bujali w wózkach, ale np. zostawiali przy łóżeczku włączony odkurzacz, bo tylko z tym dziecko zasypiało, inni puszczali np. z komórki dzwięki jakiegoś szumu czy melodię itd. O różnych sposobach słyszałam.
U mnie żadne z dzieci nie było bujane w wózku. W ogóle wózka nie trzymałam w domu, dzieci spały w swoich łóżeczkach, od urodzenia, w dzień czy w nocy. Ale znam takich co w desperacji nie tylko bujali w wózkach, ale np. zostawiali przy łóżeczku włączony odkurzacz, bo tylko z tym dziecko zasypiało, inni puszczali np. z komórki dzwięki jakiegoś szumu czy melodię itd. O różnych sposobach słyszałam.
Oducz i to szybko. Im dłużej tym gorzej. Moja się urodziła latem wiec większość czasu spędzała w ogrodzie, w wózku, tak było najłatwiej. A potem się okazało, ze nie potrafi inaczej spać. Skoro ryczy w łóżeczku i zasypia tylko bujając to znaczy ze tak już się przyzwyczaiła i inaczej nie umie. Czeka Cię dramat. Bo co innego jeśli dziecko śpi w wózku ale bez problemu zaśnie w łóżeczku.