Widok
Buty dla faceta - mam, widziałem.
OK. Po długaśnym łażeniu wracam z efektami i je zaprezentuję.
Cel: lakierki do smokingu.
Cel dodatkowy: Inne buty, niż lakierki, które pasują do spodni czarnych, eleganckich i super-hiper w ogóle.
Więc tak. W Trójmieście wybór jest praktycznie żaden. To znaczy, jak się trafi, to 3 różne typy od 2 poducentów, łącznie 3 modele :(
Poniżej je prezentuję.
Pozdrówka dla facetów, którzy tak jak ja NIENAWIDZĄ przymierzania a nie chcą zepsuć pracy krawca dobraniem czegoś wieśniackiego na nogi!
Cel: lakierki do smokingu.
Cel dodatkowy: Inne buty, niż lakierki, które pasują do spodni czarnych, eleganckich i super-hiper w ogóle.
Więc tak. W Trójmieście wybór jest praktycznie żaden. To znaczy, jak się trafi, to 3 różne typy od 2 poducentów, łącznie 3 modele :(
Poniżej je prezentuję.
Pozdrówka dla facetów, którzy tak jak ja NIENAWIDZĄ przymierzania a nie chcą zepsuć pracy krawca dobraniem czegoś wieśniackiego na nogi!
OK, dobra - działa, to działa. Do dzieła.
Istnieje firma produkująca niezłe buty, 100 km od Gdańska. Ceny lakierek (których szukałem) kształtują się w okolicach 250 zł, bo jest jakaś przecena; poprzednio były za ok. 350. Inne buty - niezłej jakości, ceny chyba podobne. Duży plus: firma (dział obsługi klienta) cierpliwie słucha o jakie buty chodzi - a potem nawet powie, jaki model i w jakim sklepie patronackim w Trójmieście się go znajdzie!
Jestem pod wrażeniem troski o klienta. No i polskie należy popierać.
OK. Zatem poniżej zaprezentuję 2 modele, które przymierzałem, z 'tej' firmy.
Model "1": wygodne, klasyczne. Warto chyba jednak kupić je z 3 miesiące wcześniej i nauczyć się pokonywać schody i tańczyć z partnerką... czubek ma z 10 cm!


Istnieje firma produkująca niezłe buty, 100 km od Gdańska. Ceny lakierek (których szukałem) kształtują się w okolicach 250 zł, bo jest jakaś przecena; poprzednio były za ok. 350. Inne buty - niezłej jakości, ceny chyba podobne. Duży plus: firma (dział obsługi klienta) cierpliwie słucha o jakie buty chodzi - a potem nawet powie, jaki model i w jakim sklepie patronackim w Trójmieście się go znajdzie!
Jestem pod wrażeniem troski o klienta. No i polskie należy popierać.
OK. Zatem poniżej zaprezentuję 2 modele, które przymierzałem, z 'tej' firmy.
Model "1": wygodne, klasyczne. Warto chyba jednak kupić je z 3 miesiące wcześniej i nauczyć się pokonywać schody i tańczyć z partnerką... czubek ma z 10 cm!


Buty "idealne'. Wkłada się je i... jakby się je nosiło rok! To znaczy - tak dobrze pasują, są jakby od razu miękko dopasowane i wygodne.
Jest jedno "ale". Te buty są z zagranicznej firmy, powiedzmy 'Jaszczur' i cena ich jest odpowiednia... 800 zł. OK, jak mnie królowa angielska zaprosi na koktail, to się zastanowię. Ale z frustracją odłożyłem na półkę.


Jest jedno "ale". Te buty są z zagranicznej firmy, powiedzmy 'Jaszczur' i cena ich jest odpowiednia... 800 zł. OK, jak mnie królowa angielska zaprosi na koktail, to się zastanowię. Ale z frustracją odłożyłem na półkę.


A teraz - TADAAA! Wow-ee!
Te buty mam. Skoro losy służbowe mnie zawiodły do Warszawy, to obejrzałem sobie buty taneczne. Ich założeniem jest przecież ruch, wygoda i elegancja. I faktycznie, chodzi się w nich doskonale! jest 'ale', jak zwykle. Przypatrzcie się podeszwie. To jest skóra wyprawiona na miękko, jak w mokasynach albo nawet kapciorkach. Wg zapewnień 'asystentki klienta', na parkiecie wytrzymają rok turniejów. Ale przeszedłem się w nich po chodniku oraz po zapiaszczonej dróżce... No, wytrzymają może z 10 godzin takiego traktowania, o ile w ogóle nie spadnie deszcz.
Podsumowując.
Celem ich ma być: kościół, sala balowa i przejście pomiędzy tymi miejscami a taksówkami + ewentualne zdjęcia plenerowe.
Ocena: Wytrzymają tę imprezę jeżeli nie będzie deszczu oraz z 5-10 imprez typu premiera opery Wagnera w Staatsoper w Wiedniu (królowa angielska niech się wypcha tym razem).
Więc... mam i się cieszę.
Najważniejsze wiadomośći:
1. Cena, w zależności od modelu, 350-500 zł.
2. Dopasowanie - idealne na każdą nogę (wybrać model)
3. Za 40 zł można kupić dodatkowe skórki-zelówki i sprytny szewc przedłuża nam żywot butów o kolejną erę.
4. Produkcja: Anglia; import: 'taka jedna' firma z Warszawy.
I najważniejsze: Czerwcowa, dzięki za pomysł!


Te buty mam. Skoro losy służbowe mnie zawiodły do Warszawy, to obejrzałem sobie buty taneczne. Ich założeniem jest przecież ruch, wygoda i elegancja. I faktycznie, chodzi się w nich doskonale! jest 'ale', jak zwykle. Przypatrzcie się podeszwie. To jest skóra wyprawiona na miękko, jak w mokasynach albo nawet kapciorkach. Wg zapewnień 'asystentki klienta', na parkiecie wytrzymają rok turniejów. Ale przeszedłem się w nich po chodniku oraz po zapiaszczonej dróżce... No, wytrzymają może z 10 godzin takiego traktowania, o ile w ogóle nie spadnie deszcz.
Podsumowując.
Celem ich ma być: kościół, sala balowa i przejście pomiędzy tymi miejscami a taksówkami + ewentualne zdjęcia plenerowe.
Ocena: Wytrzymają tę imprezę jeżeli nie będzie deszczu oraz z 5-10 imprez typu premiera opery Wagnera w Staatsoper w Wiedniu (królowa angielska niech się wypcha tym razem).
Więc... mam i się cieszę.
Najważniejsze wiadomośći:
1. Cena, w zależności od modelu, 350-500 zł.
2. Dopasowanie - idealne na każdą nogę (wybrać model)
3. Za 40 zł można kupić dodatkowe skórki-zelówki i sprytny szewc przedłuża nam żywot butów o kolejną erę.
4. Produkcja: Anglia; import: 'taka jedna' firma z Warszawy.
I najważniejsze: Czerwcowa, dzięki za pomysł!


Brałem to, co mieli. Nie jestem zniesmaczony, na odwrót - podobało mi się. W końcu, nie zawsze się ma taneczne buty, będąc 'zwykłym' człowiekiem ;)
Zakładam, że tych właśnie kilka imprez to jest realny max, ile będę potrzebował.
A perspektywa wymiany tych podeszw (realna, swoją drogą?) daje mi przyjemne poczucie, że jak będę chciał/potrzebował, to sobie odnowię te buty u kogokolwiek gdziekolwiek (czytaj: zaufanego szewca) za 10-20% kosztu buta.
O ile nie spadnie deszcz :(
M.
Zakładam, że tych właśnie kilka imprez to jest realny max, ile będę potrzebował.
A perspektywa wymiany tych podeszw (realna, swoją drogą?) daje mi przyjemne poczucie, że jak będę chciał/potrzebował, to sobie odnowię te buty u kogokolwiek gdziekolwiek (czytaj: zaufanego szewca) za 10-20% kosztu buta.
O ile nie spadnie deszcz :(
M.

