Widok
Hejka.
ja jestem obecnie w tyrakcie kwalifikacji do zabiegu w Gdańsku. 7 kwietnia mam wizyte u dr Kaski, bylam raz u psychologa i dietetyka. Mimo diety nie udaje mi sie neistety na razie schudnac a to jest tez warunke koneiczny- jesli nie zrzuce 10 % masy ciala przed operacja to jej nie zrobią.
Mam ogromne wątpliwości.
Rozmawiałam w piątek z moja endokrynolog, ona mi odradzała zabieg, mówiła, że ktoś z jej rodziny pracuje na KOR i mają bardzo duzo przypadków powikłań po operacjach również po kilku miesiącach są problemy z zespoleniami itp... to mnie trochę zniechęciło, mimo, że lekarz rodzinny namawiał itp.
Miesiąc przed operacją powinno się zrobić gastroskopię i usg jamy brzusznej i cała lista badań, o które trzeba wyprosić lekarza rodzinnego albo zrobić prywatnie. Część wyprosiłam, część zrobię sama. Problem jest z terminami na gastroskopię i usg- usg mam w połowie maja, ale gastroskopię dopiero w czerwcu.... A tak naprawdę pienrik wie kiedy będzie przybliżony termin operacji zeby móc to jakoś dostosować.
Oni to troche przedstawiają jako prosty zabieg jak wycięcie wyrostka czy pęcherzyka żółciowego- ale nawet po prostym zabiegu mogą być komplikacje, zatorowość, zakrzepica itp....
Boje sie coraz bardziej i nie wiem czy się ostatecznie zdecyduję z obawy przed powikłaniami itp.....
ja jestem obecnie w tyrakcie kwalifikacji do zabiegu w Gdańsku. 7 kwietnia mam wizyte u dr Kaski, bylam raz u psychologa i dietetyka. Mimo diety nie udaje mi sie neistety na razie schudnac a to jest tez warunke koneiczny- jesli nie zrzuce 10 % masy ciala przed operacja to jej nie zrobią.
Mam ogromne wątpliwości.
Rozmawiałam w piątek z moja endokrynolog, ona mi odradzała zabieg, mówiła, że ktoś z jej rodziny pracuje na KOR i mają bardzo duzo przypadków powikłań po operacjach również po kilku miesiącach są problemy z zespoleniami itp... to mnie trochę zniechęciło, mimo, że lekarz rodzinny namawiał itp.
Miesiąc przed operacją powinno się zrobić gastroskopię i usg jamy brzusznej i cała lista badań, o które trzeba wyprosić lekarza rodzinnego albo zrobić prywatnie. Część wyprosiłam, część zrobię sama. Problem jest z terminami na gastroskopię i usg- usg mam w połowie maja, ale gastroskopię dopiero w czerwcu.... A tak naprawdę pienrik wie kiedy będzie przybliżony termin operacji zeby móc to jakoś dostosować.
Oni to troche przedstawiają jako prosty zabieg jak wycięcie wyrostka czy pęcherzyka żółciowego- ale nawet po prostym zabiegu mogą być komplikacje, zatorowość, zakrzepica itp....
Boje sie coraz bardziej i nie wiem czy się ostatecznie zdecyduję z obawy przed powikłaniami itp.....
Sandra powikłania mogą zdarzyć się po kazdej operacji. ja znam osobiście z 15 osob po chlo i zadna z osob nie miała powiklań. Trzeba być dobrej myśli.
Jesli nie chcesz wpłacić xza badania i obawiasz się że nie uda Ci się schudnąć to polecam dr Peste. On robi diagnostyke w szpitalu za free. Tylko płatna jest pierwsza konsultacja. on operuje w bartoszycach i w łodzi
Jesli nie chcesz wpłacić xza badania i obawiasz się że nie uda Ci się schudnąć to polecam dr Peste. On robi diagnostyke w szpitalu za free. Tylko płatna jest pierwsza konsultacja. on operuje w bartoszycach i w łodzi
a to nie usuwają woreczka od razu? Wiem, ze koleżanka, która miała zabieg w Grecji to automatycznie, nawet jeśli jest woreczek żółciowy ok to go wyrzucają, gdyż po zabiegu w 99% przypadków robią się kamienie w nim, ze wzgl. na mała ilość zjadanych potem tłuszczy. A że wolą 2 razy nie ciąć nikogo to od razu wywalają. Myślałam, że w Polsce jest tak samo :(
A czy ktoś mi powie ile czeka się w Gdańsku na 1 wizytę w Akademii ? Jeśli ktoś by mnie pokierował to była bym ogromnie wdzięczna. W środę idę do lekarza rodzinnego po skierowanie i dalej nie wiem co robić.
A czy ktoś mi powie ile czeka się w Gdańsku na 1 wizytę w Akademii ? Jeśli ktoś by mnie pokierował to była bym ogromnie wdzięczna. W środę idę do lekarza rodzinnego po skierowanie i dalej nie wiem co robić.