Widok
Właśnie o tym za bardzo się nie mówi... ale jak mi mój lekarz powiedział, że ryzyko śmierci jest takie samo jak w przypadku każdej operacji...a perspektywa tego że można stracić kilogramy, odzyskać zdrowie i sprawność jest większa niż ryzyko śmierci... chyba każdy kto zdrowo myśli decydując się na taką operację, raczej patrzy na te pozytywne strony. Wiadomo, jest ryzyko śmierci, ale trzeba patrzeć pozytywnie. Bo jak w każdej chorobie, pozytywne nastawienie to połowa sukcesu.
Ja jestem przed operacją. Byłam już na badaniach diagnostycznych ,ale niestety nie zakwalifikowałam się ponieważ mam nadzieję żołądkowa. Muszę to wyleczyć do końca kwietnia. A potem....zobaczymy. Na operacje czekam już od 15 miesięcy. W Zabrzu tyle to trwa. Od wizyty do wizyty czeka się po pół roku albo i więcej. Koszmar!