Widok
mi jutro maz lozeczko skręci chyba, bo rano ma byc kurier co je przywiezie... to pewnie dojdzie do mnie ze bede mamą... na razie tez jest dla mnie wsyztsko abstrakcja mimo ze stoi juz przewijak.. stelaż z wanienką.. pieluchy w koncie, wozek... nawet sie porodu nie boje... tzn mam dni ze stracham sie bolu ale dzis ma dzien chojraka :) boje sie czy poradze sobie z dzieckiem, czy bede wiedziala jakie mi daje sygnaly itp...
Aszi no nie dziwie Ci sie ze chcesz... jak ja juz nie moge sie doczekac az mina te 2 tygodnie i zaczne pic liscie malin zeby mlode wyszlo hehe
znowu tv odcieli...
u nas burza niby ale paruje wszystko od razu z goracej gleby i jest mokra sauna.... a okno musialam zamknac bo nam wode laci do domu i przeciag a nie mamy piorunochronu
znowu tv odcieli...
u nas burza niby ale paruje wszystko od razu z goracej gleby i jest mokra sauna.... a okno musialam zamknac bo nam wode laci do domu i przeciag a nie mamy piorunochronu
Koraliczku zazdroszcze tej burzy:) We Wrocławiu skwar na maksa, ledwo wytrzymać idzie.
My dzisiaj wstawiliśmy winko z czerwonej porzeczki. Potem zakorkujemy i przechowamy do 18 urodzin młodego:)
Ja już chce rodzić, ociężała jestem strasznie;/
Jutro mam wizyte u mojej lekarki, ciekawa jestem jak szyjka.
My dzisiaj wstawiliśmy winko z czerwonej porzeczki. Potem zakorkujemy i przechowamy do 18 urodzin młodego:)
Ja już chce rodzić, ociężała jestem strasznie;/
Jutro mam wizyte u mojej lekarki, ciekawa jestem jak szyjka.
Hej dziewczyny;)
Jak mija weekend?
Ja dowiedziałam się że za 6 msc zostanę ciocią:)
Musze Wam się jednak do czego przyznać ..gdy się dowiedziałam że mój młodszy brat (mam za 2 msc wesele) będzie miała dzidziusia, bo im się "wpadło" to poczułam ukłucie zazdrości. Tzn. ciesze się bardzo (oni zresztą też mimo "niespodzianki" :),ale jednak my się staramy, bardzo chcemy ...a im się po prostu wpadło.
Jutro mam obronę- już się lekko stresuje:/
Jak mija weekend?
Ja dowiedziałam się że za 6 msc zostanę ciocią:)
Musze Wam się jednak do czego przyznać ..gdy się dowiedziałam że mój młodszy brat (mam za 2 msc wesele) będzie miała dzidziusia, bo im się "wpadło" to poczułam ukłucie zazdrości. Tzn. ciesze się bardzo (oni zresztą też mimo "niespodzianki" :),ale jednak my się staramy, bardzo chcemy ...a im się po prostu wpadło.
Jutro mam obronę- już się lekko stresuje:/
Witam Wszystkie starające się panie:)
Pisze żeby podnieść Was trochę na duchu i może coś poradzić;)) Też niedawno byłam w takiej sytuacji, pęcherzyka albo w ogóle nie było albo nie pękał... Lekarz do którego chodziłam 3 razy zapisał mi clostibegyt za 3cim razem powiedział że jak nie zadziała to mam jechać do kliniki leczenia bezpłodności.... To słowo tak na mnie zadziałało, że totalnie się załamałam.Wtedy znajoma poleciła mi dobrego ginekologa, początkowo nie chciałam iść bo stwierdziłam ze skoro tamten "zwykły" ginekolog nie może mi pomóc to niby czemu ten miałby to zrobić. No ale jednak do niego poszłam. zlecił mi badania po których powiedział mi że jestem ZDROWA i mam sie niczym nie przejmować jak nie uda sie tym razem to spróbujemy jeszcze raz zadziałać clostilbegytem... Nie powiedział mi kiedy najprawdopodobniej będzie owu tylko żebyśmy kochali sie "na dniach" ale wtedy kiedy będziemy mieli na to ochotę a nie że on nam powie że w te dni i koniec. Dwa tyg. później zrobiłam test ciążowy i wyszedł pozytywny!! Nie mogłam w to uwierzyć, więc zrobiłam ich łącznie 6 zanim poszłam do gina. Teraz jestem w 21tyg. ciąży i mogę powiedzieć Wam tylko jedno.. NIE ZAŁAMUJCIE SIE!! Wam też się na pewno uda:)) Zmiana gina też dobrze robi, nawet na jedna wizytę- każdy lekarz ma inne podejście.Jeśli któraś chciałaby namiary na mojego chętnie podam i naprawdę gorąco polecam. nie jestem jedyną osobą której pomógł w takiej sytuacji :)
Gorąco pozdrawiam:*
Pisze żeby podnieść Was trochę na duchu i może coś poradzić;)) Też niedawno byłam w takiej sytuacji, pęcherzyka albo w ogóle nie było albo nie pękał... Lekarz do którego chodziłam 3 razy zapisał mi clostibegyt za 3cim razem powiedział że jak nie zadziała to mam jechać do kliniki leczenia bezpłodności.... To słowo tak na mnie zadziałało, że totalnie się załamałam.Wtedy znajoma poleciła mi dobrego ginekologa, początkowo nie chciałam iść bo stwierdziłam ze skoro tamten "zwykły" ginekolog nie może mi pomóc to niby czemu ten miałby to zrobić. No ale jednak do niego poszłam. zlecił mi badania po których powiedział mi że jestem ZDROWA i mam sie niczym nie przejmować jak nie uda sie tym razem to spróbujemy jeszcze raz zadziałać clostilbegytem... Nie powiedział mi kiedy najprawdopodobniej będzie owu tylko żebyśmy kochali sie "na dniach" ale wtedy kiedy będziemy mieli na to ochotę a nie że on nam powie że w te dni i koniec. Dwa tyg. później zrobiłam test ciążowy i wyszedł pozytywny!! Nie mogłam w to uwierzyć, więc zrobiłam ich łącznie 6 zanim poszłam do gina. Teraz jestem w 21tyg. ciąży i mogę powiedzieć Wam tylko jedno.. NIE ZAŁAMUJCIE SIE!! Wam też się na pewno uda:)) Zmiana gina też dobrze robi, nawet na jedna wizytę- każdy lekarz ma inne podejście.Jeśli któraś chciałaby namiary na mojego chętnie podam i naprawdę gorąco polecam. nie jestem jedyną osobą której pomógł w takiej sytuacji :)
Gorąco pozdrawiam:*