Widok
CZERWCOWE MAMUSIE cz. 21 :)
Proszę sobie doczytać wszystko na starym wątku
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=159725#fs
i wkroczyć w nowy :)
Oto lista (chyba najaktualniejsza) :)
05.05 - Nataluś ~ chłopczyk Maksymilian(Swissmed)
18.05 - Mimii ~ chłopczyk Borys
28.05 - *Iza* ~ dziewczynka Pola (Zaspa)
30.05 - wiper ~ chłopczyk Marcin/Marcel? (Gliwice)
31.05 - aniami ~ chłopczyk~Mikołaj
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
04.06 - sylver ~ dziewczynka Anna/Zaspa
4/6.06 - 3oko ~ chłopczyk (Redłowo)
06.06 - kamila101 ~ chłopczyk Oliwier ~ Zaspa
07.06 - Aniouka ~ dziewczynka Zuzia (Zaspa)
07.06 - Daria_982 ~ mała zagadeczka (Redłowo)
10.06 - goniau
11.06 - dorcis - dwojaczki :) dziewczynka -Weronika, chłopczyk- Staś/Wojtuś (Wejherowo)
12.06 - inka.ja ~ dziewczynka - Zosia :)
12/13.06 - IG
16.06 - czerwcoweczka
17.06 - kamyk ~ chłopczyk Karol
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania (Kliniczna)
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - dorciag ~ dwojaczki :)
25.06 - askomcio1 ~ dziewczynka
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
28.06 - magda81 - dziewczynka Liwia lub Oliwia (Szpital Wojewódzki)
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=159725#fs
i wkroczyć w nowy :)
Oto lista (chyba najaktualniejsza) :)
05.05 - Nataluś ~ chłopczyk Maksymilian(Swissmed)
18.05 - Mimii ~ chłopczyk Borys
28.05 - *Iza* ~ dziewczynka Pola (Zaspa)
30.05 - wiper ~ chłopczyk Marcin/Marcel? (Gliwice)
31.05 - aniami ~ chłopczyk~Mikołaj
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
04.06 - sylver ~ dziewczynka Anna/Zaspa
4/6.06 - 3oko ~ chłopczyk (Redłowo)
06.06 - kamila101 ~ chłopczyk Oliwier ~ Zaspa
07.06 - Aniouka ~ dziewczynka Zuzia (Zaspa)
07.06 - Daria_982 ~ mała zagadeczka (Redłowo)
10.06 - goniau
11.06 - dorcis - dwojaczki :) dziewczynka -Weronika, chłopczyk- Staś/Wojtuś (Wejherowo)
12.06 - inka.ja ~ dziewczynka - Zosia :)
12/13.06 - IG
16.06 - czerwcoweczka
17.06 - kamyk ~ chłopczyk Karol
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania (Kliniczna)
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - dorciag ~ dwojaczki :)
25.06 - askomcio1 ~ dziewczynka
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
28.06 - magda81 - dziewczynka Liwia lub Oliwia (Szpital Wojewódzki)
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
no ja włączałam sobie kilka razy ten filmik :) Na YCD by podołał :>
Ode mnie wymagali dokumentu ubezpieczenia jak wychodziłam ze szpitala, więc trzeba mieć. Może okruszek miała fuksa po prostu hehe
Inka, to super, praktyka w sam raz na teraz :) A twoja dzidzia nie jest zazdrosna tylko chce się już bawić :)) Poza tym czuje przez brzuszek, że to zupełnie nowe zjawisko przytula się do niej :)
Ode mnie wymagali dokumentu ubezpieczenia jak wychodziłam ze szpitala, więc trzeba mieć. Może okruszek miała fuksa po prostu hehe
Inka, to super, praktyka w sam raz na teraz :) A twoja dzidzia nie jest zazdrosna tylko chce się już bawić :)) Poza tym czuje przez brzuszek, że to zupełnie nowe zjawisko przytula się do niej :)
Hej Kobitki,
Wczoraj byłam załatwiać sprawy bankowe a popołudniu byłam w szkole rodzenia i tak się nałaziłam i zmęczyłam, że miałam jakieś kucie tak jakby szyjka czy coś takiego :-/ Mój mąż cały przerażony był, -i chciał jechać do szpitala ale przeszło i za jakiś czas zasnęłam.
Dziś zatem po prostu siedzę murem w domu i odpoczywam, bo naprawdę przesadziłam wczoraj.
Mały rewelacyjnie tańczy !!! Dzieciaki to potrafią - nie mogę się już doczekać jak moja Córcia będzie tańcować w samej pieluszce hehe.....
Dziewczynki, a z tym RMUA - już sama też nie wiem. Trzeba będzie przed porodem załatwić świeży z minionego miesiąca.
Kiedy szłam do lekarza na NFZ nie raz wymagali go aby okazać więc nosiłam w książeczce rumowskiej jakiś w miarę, ale nie za świeży, bo u mnie w pracy dają je zawsze z jakimś 3 miesięcznym opóźnieniem :-(
Wczoraj byłam załatwiać sprawy bankowe a popołudniu byłam w szkole rodzenia i tak się nałaziłam i zmęczyłam, że miałam jakieś kucie tak jakby szyjka czy coś takiego :-/ Mój mąż cały przerażony był, -i chciał jechać do szpitala ale przeszło i za jakiś czas zasnęłam.
Dziś zatem po prostu siedzę murem w domu i odpoczywam, bo naprawdę przesadziłam wczoraj.
Mały rewelacyjnie tańczy !!! Dzieciaki to potrafią - nie mogę się już doczekać jak moja Córcia będzie tańcować w samej pieluszce hehe.....
Dziewczynki, a z tym RMUA - już sama też nie wiem. Trzeba będzie przed porodem załatwić świeży z minionego miesiąca.
Kiedy szłam do lekarza na NFZ nie raz wymagali go aby okazać więc nosiłam w książeczce rumowskiej jakiś w miarę, ale nie za świeży, bo u mnie w pracy dają je zawsze z jakimś 3 miesięcznym opóźnieniem :-(
hej dziewczęta. Aniouka, może faktycznie miałam farta z tym ubezpieczeniem :)
a tak poza tym to ja Myszko wczoraj też musialam wyjsc z domu-poszlam na drugą stronę ulicy do naszego nowego mieszkanka bo przyjechali od mebli i trzeba bylo kuchnie zaprojektowac, no i stalam 2godz w tym mieszkaniu i tez jak wrocilam po tych dwoch godz to bol krzyza, brzucha, nóg, i kłucie :( Ale od razu sie polozylam i juz nie wstawalam, dzis jest ok... bardzo bym chciała pojechac w weekend nad jakies jeziorko, tak na jeden dzien posiedziec, ale boje sie ze cos zacznie sie dziac i nie zdążę do szpitala ... heh....
a tak poza tym to ja Myszko wczoraj też musialam wyjsc z domu-poszlam na drugą stronę ulicy do naszego nowego mieszkanka bo przyjechali od mebli i trzeba bylo kuchnie zaprojektowac, no i stalam 2godz w tym mieszkaniu i tez jak wrocilam po tych dwoch godz to bol krzyza, brzucha, nóg, i kłucie :( Ale od razu sie polozylam i juz nie wstawalam, dzis jest ok... bardzo bym chciała pojechac w weekend nad jakies jeziorko, tak na jeden dzien posiedziec, ale boje sie ze cos zacznie sie dziac i nie zdążę do szpitala ... heh....
aha, Wiperku, nie wiem czy gustujesz w takich koszulach, ale ja sobie zakupiłam na allegro-dzis dostałam i są super, polecam! Podsyłam link: (są różne kolory)
http://www.allegro.pl/item998736858.html
http://www.allegro.pl/item998736858.html
No i dupa znów. Poszłam dziś do lekarza i dostałam trzeci antybiotyk w tej ciązy. Mam zapalenie tchawicy i jakieś bakteryjne zacieki tam. Nie wiem naprawdę już, nie wiem komu wierzyć, ale moja ginekolog mówi, że dziecku nic nie bedzie. Chcę w to wierzyć, ale 3 antybiotyk????
Dziś usłyszałam też od lekarza, że jestem "strasznie odwazna", ze zdecydowałam się na drugie dziecko skoro mam Hashimoto. Poczułam się winna. Ze skoro nie mam odporności to powołuję do zycia dziecko... Ale przecież endokrynolog długi czas mnie do tego przygotowywała i nie zdecydowałabym się gdyby mi powiedziała, że to ryzykowne:(
Bardzo mi źle i coraz większy czuję strach o moją córeczkę...
Dziś usłyszałam też od lekarza, że jestem "strasznie odwazna", ze zdecydowałam się na drugie dziecko skoro mam Hashimoto. Poczułam się winna. Ze skoro nie mam odporności to powołuję do zycia dziecko... Ale przecież endokrynolog długi czas mnie do tego przygotowywała i nie zdecydowałabym się gdyby mi powiedziała, że to ryzykowne:(
Bardzo mi źle i coraz większy czuję strach o moją córeczkę...
Dzisiaj znowu byłam u gina - okazało się, że od tej maści na paciorkowca dostałam grzybicy :((( Jestem wściekła bo wydałam na nią prawie 100zł, nie wziełam całej kuracji (więc pewnie się tego łobuza nie pozbyłam) - mam ją odstawić i brać inne świństwa. W aptece zostawiłam 60zł :(
Fuck z tymi choróbskami - nigdy nic nie miałam a teraz łapie wszystko co jest tylko możliwe :(
Okruszku ja też mam takie koszulki (inny kolor) i jestem z nich bardzo zadowolona. Już w nich śpie i spisują się rewelacyjnie :) Bałam się, że moje duuuuże cycki będą wychodzić z tych zakładek, ale ładnie trzymają się na swoim miejscu :)
Fuck z tymi choróbskami - nigdy nic nie miałam a teraz łapie wszystko co jest tylko możliwe :(
Okruszku ja też mam takie koszulki (inny kolor) i jestem z nich bardzo zadowolona. Już w nich śpie i spisują się rewelacyjnie :) Bałam się, że moje duuuuże cycki będą wychodzić z tych zakładek, ale ładnie trzymają się na swoim miejscu :)
Melduję się w nowym wątku. Wiper ja nie mam możliwości obejrzeć, jesteś zadowolona z tej kołyski? Bo wizualnie mi się bardzo podoba. Nie ma się co martwić głupim gadaniem lekarza. Mi też jeden powiedział, że po ciąży obumarłej za szybko zaszłam w kolejną ciążę i że jestem nieodpowiedzialna, ale lekarz do którego chodziłam kazał odczekać 3 cykle, a ja odczekałam 4. Koleżanka po łyżeczkowaniu martwej ciąży zaszła w kolejną 3 tygodnie później.
I ja sie melduję :)
Ja tez dzis poszlam w ślady Darii i zakupiłam truskawki :D Stwierdziłam,że jak mały się urodzi to pewnie nici z ich edzenia przy karmieniu, bo one najczęsciej uczulają wiec zaszalałam dziś :D
Mammamia nie denerwuj się, mała będzie zdrowiutka i śliczniutka :) Zobaczysz, jeszcze troszkę i się przekonasz:)
Ale te wątki zapitalają ;/ ja jestem 2 na liscie czerwcóweczek :) ale chyba urodzę przy 30cz skoro te tak szybko lecą:)
Ja tez dzis poszlam w ślady Darii i zakupiłam truskawki :D Stwierdziłam,że jak mały się urodzi to pewnie nici z ich edzenia przy karmieniu, bo one najczęsciej uczulają wiec zaszalałam dziś :D
Mammamia nie denerwuj się, mała będzie zdrowiutka i śliczniutka :) Zobaczysz, jeszcze troszkę i się przekonasz:)
Ale te wątki zapitalają ;/ ja jestem 2 na liscie czerwcóweczek :) ale chyba urodzę przy 30cz skoro te tak szybko lecą:)
Okruszku,
właśnie też chciałam te koszule kupić na allegro więc może się przejdę na gildię, bo lubię obmacać przed kupieniem no i jeszcze zobaczyć wizualnie ten rozmiar. Napisz proszę gdzie mniej więcej zlokalizowany jest ten box na gildii i która to z hal ? Ta bliżej dworca PKP, czy ta nowsza - w stronę Chełmu ? Wiesz u mnie z chodzeniem też średnio, ale tyle - gdybym wiedziała gdzie box, to już bym się dokulała jakoś.
Mammamia,
w ogóle się tym nie przejmuj. To bzdury!
Przeciez jesteś pod opieką endokrynologa i bierzesz leki, więc o ryzyko się nie martw. Ta lekarka się chyba nie zna na szczegółach hashimoto.
Tak - ryzyko byłoby, gdyby wyniki endo byłyby złe, nie byłoby leczenia, bo ciąża jest dużym obciążeniem dla chorej matki, ale przy lekach musi być o.k.
Leczę się 3 lata o dr. Mizan - Gross. Jest najlepsza w Trójmieście. Co miesiąc konsultujemy wyniki endo telefonicznie i ustawiamy leki. Nie mam w prawdzie hashimoto, ale choruję na niedoczynność. Biorę euthyrox i wyniki mam naprawdę niezłe jak na tak bardzo zaawansowaną ciążę.
Moja lekarka podając mi ponad 2 lata różne leki naprawdę b. przyczyniła się do tego, że w ogóle zaszłam w ciążę dlatego ufam jej.
Aha,
Mam dwie kumpele z chorobą tarczycy i hashimoto - obie urodziły po parce zupełnie zdrowych i pięknych dzieci zatem głowa do góry !!!
właśnie też chciałam te koszule kupić na allegro więc może się przejdę na gildię, bo lubię obmacać przed kupieniem no i jeszcze zobaczyć wizualnie ten rozmiar. Napisz proszę gdzie mniej więcej zlokalizowany jest ten box na gildii i która to z hal ? Ta bliżej dworca PKP, czy ta nowsza - w stronę Chełmu ? Wiesz u mnie z chodzeniem też średnio, ale tyle - gdybym wiedziała gdzie box, to już bym się dokulała jakoś.
Mammamia,
w ogóle się tym nie przejmuj. To bzdury!
Przeciez jesteś pod opieką endokrynologa i bierzesz leki, więc o ryzyko się nie martw. Ta lekarka się chyba nie zna na szczegółach hashimoto.
Tak - ryzyko byłoby, gdyby wyniki endo byłyby złe, nie byłoby leczenia, bo ciąża jest dużym obciążeniem dla chorej matki, ale przy lekach musi być o.k.
Leczę się 3 lata o dr. Mizan - Gross. Jest najlepsza w Trójmieście. Co miesiąc konsultujemy wyniki endo telefonicznie i ustawiamy leki. Nie mam w prawdzie hashimoto, ale choruję na niedoczynność. Biorę euthyrox i wyniki mam naprawdę niezłe jak na tak bardzo zaawansowaną ciążę.
Moja lekarka podając mi ponad 2 lata różne leki naprawdę b. przyczyniła się do tego, że w ogóle zaszłam w ciążę dlatego ufam jej.
Aha,
Mam dwie kumpele z chorobą tarczycy i hashimoto - obie urodziły po parce zupełnie zdrowych i pięknych dzieci zatem głowa do góry !!!
mammamia, no pewnie, że nie powinnaś się martwić, pamiętaj, że skoro specjalista "pozwolił" Ci na ciążę to w ogóle nie ma o czym mówić. Każdy ma swoją specjalizację i dziwię się że ta ginka pozwoliła sobie na takie stwierdzenie skoro nie jest endokrynologiem .. heh...
Myszko, to jest ta hala pierwsza od dworca, wchodzisz w pierwsze drzwi i idziesz do głównego "korytarza" i to jest któryś box po lewej stronie jakbys szla głównym korytarzem w stronę drugiej hali, ale niestety nie pamiętam który :/ bo mam sklerozę a to było m-c temu. Moja mama byla tam jak ja bylam w szpitalu i chciala mi kupic tą koszulę ale nie bylo rozmiarów i powiedziala jej babka ze bedą w przyszłym tyg, także pewnie teraz jest po dostawie jakoś... No ale ja juz nie fatygowalam mamy i zamowilam na allegro, bo wiedzialam czego sie spodziewac :) mam nadzieje ze w miare dobrze Ci wytłumaczyłam :)
faktycznie te wątki lecą jak szalone :) a Nataluś chciała rodzić w poprzednim ;) pewno teraz siedzi jak na szpilkach i czeka na 5.05 :) zazdroszczę jej że juz zobaczy swe dziecię ...
ps oglądam wiadomości tvn i mówią o głodnym i zdenerwowanym misiu grasującym w tatrach-obudził się... a mój tata na majówę jedzie do Zakopca :/ i pewno w góry polezie..heh...
Myszko, to jest ta hala pierwsza od dworca, wchodzisz w pierwsze drzwi i idziesz do głównego "korytarza" i to jest któryś box po lewej stronie jakbys szla głównym korytarzem w stronę drugiej hali, ale niestety nie pamiętam który :/ bo mam sklerozę a to było m-c temu. Moja mama byla tam jak ja bylam w szpitalu i chciala mi kupic tą koszulę ale nie bylo rozmiarów i powiedziala jej babka ze bedą w przyszłym tyg, także pewnie teraz jest po dostawie jakoś... No ale ja juz nie fatygowalam mamy i zamowilam na allegro, bo wiedzialam czego sie spodziewac :) mam nadzieje ze w miare dobrze Ci wytłumaczyłam :)
faktycznie te wątki lecą jak szalone :) a Nataluś chciała rodzić w poprzednim ;) pewno teraz siedzi jak na szpilkach i czeka na 5.05 :) zazdroszczę jej że juz zobaczy swe dziecię ...
ps oglądam wiadomości tvn i mówią o głodnym i zdenerwowanym misiu grasującym w tatrach-obudził się... a mój tata na majówę jedzie do Zakopca :/ i pewno w góry polezie..heh...
kurde, dziękuję, to forum dużo mi daje...
Myszko jak napisałaś o kolezance z hashimoto, która ma zdrowe dziecko to naprawdę trochę lżej, bo sama nie znam nikogo kto by w ciązy z tą chorobą chodził. Moja mama wprawdzie też to ma, ale dopiero w czasie menopauzy jej wyszło.
Znam dr Mizan- Gross - moja mama do niej własnie od lat chodzi. Ja się nie dostałam bo już miała za dużo starych pacjentów, ale chodze do Gross- Tyrkin, którą poleciła właśnie Mizan-Gross. Obie się śmieją, że zbiezność nazwisk jest przypadkowa.
Myszko jak napisałaś o kolezance z hashimoto, która ma zdrowe dziecko to naprawdę trochę lżej, bo sama nie znam nikogo kto by w ciązy z tą chorobą chodził. Moja mama wprawdzie też to ma, ale dopiero w czasie menopauzy jej wyszło.
Znam dr Mizan- Gross - moja mama do niej własnie od lat chodzi. Ja się nie dostałam bo już miała za dużo starych pacjentów, ale chodze do Gross- Tyrkin, którą poleciła właśnie Mizan-Gross. Obie się śmieją, że zbiezność nazwisk jest przypadkowa.
Mammamia, Myszk ama rację. A co mają powiedzieć kobitki takie jak ja- u nie tarczyca wyszla w ciąży -tzn jej niedoczynność. Pewnie wczesniej nie zaszłam w ciążę, że miałam problemy z hormonami tarczycy. Teraz tez biorę eutyrox i jodid i wierzę,że wszystko bedzie dobrze!!! Wy też nie zamartwiajcie się jakimiś -dobrze stwierdzono- "patałachami".Odchodząca od tematu tarczycowego powiem Wam co ostatnio moja teściowa wymyliła :D Poszła do sasiadki, ktorej córka jest w Kanadzie i dzwoni do mnie mówiąc: Wiesz, córce Pani Heleny w Kanadzie powiedziano,że usg robi się do 5 miesiąca, a ty jesteś w 9 i masz co wizytę, czy to nie jest szkodliwe dla dziecka i dla Ciebie??" Odpowiedziałam,że jestem pod opieką lekarza a nie znachora, ktory wie co robi ;> Więc troszkę ja ukróciłam :D Także Mammamia jak następnym razem jakiś "patałach: ci tak powie to odpowiedz mu podobnie jak ja :)
Głowa do góry Grubaski :)
Ja wrocilam ze spacerku, postanowilam duużo chodzić by przyspieszyć ta cała sytuację porodową :)
Głowa do góry Grubaski :)
Ja wrocilam ze spacerku, postanowilam duużo chodzić by przyspieszyć ta cała sytuację porodową :)
Mammamia
Ma właśnie dwie takie koleżanki i każda ma po dwójkę zdrowych dzieci.
Jedna z nich pod koniec ciąży brała chyba dawkę ponad 300 euthyroxu i jeszcze przenosiła o 2 tyg. syna - zdrowy jak rydz, bo na prawie 3 lata.
Druga ma dwójkę dzieci i jeszcze maja z mężem konflikt krwi i są super zdrowiutkie - także głowa do góry !!!
Ma właśnie dwie takie koleżanki i każda ma po dwójkę zdrowych dzieci.
Jedna z nich pod koniec ciąży brała chyba dawkę ponad 300 euthyroxu i jeszcze przenosiła o 2 tyg. syna - zdrowy jak rydz, bo na prawie 3 lata.
Druga ma dwójkę dzieci i jeszcze maja z mężem konflikt krwi i są super zdrowiutkie - także głowa do góry !!!
Mój Małż widział się dziś ze swoim dobrym kumplem, pierwszy raz po tym, jak tydzień temu jego żona urodziła synka.
Ogólnie opowiadał jak nakręcony, poród był krótki i dość łatwy - trochę ponad 2 godziny i po wszystkim :-)
O 17-tej odeszły jej wody, po jakimś czasie pojechali na Kliniczną, a o 22 mały był na świecie. To ich pierwsze dziecko i aż się lekarz dziwił, że tak super poszło. Mały zdrowiutki dostał 10 pkt. Ze szpitala też byli dość zadowoleni.
Gorzej, że odkąd wrócili do domu Mały cały czas płacze, w ogóle nie śpią - korba cały czas !
Mieli wszystko kupione i myśleli, że będzie o.k., a się okazało ze nie - teraz latają, bo się okazuje, że wszytko jest nie takie jak trzeba - kosmetyki złe, ubranek za mało, albo w za małym rozmiarze, bo duży chłop się urodził i tego typu historie.
No niestety pierwsze dni są trudne i dla Malucha i dla rodziców - trzeba się na to przygotować, staram się nie panikować, ale już się boję .....................
Mam jednak nadzieję, że będzie dobrze i my też jakoś damy radę.....
Ogólnie opowiadał jak nakręcony, poród był krótki i dość łatwy - trochę ponad 2 godziny i po wszystkim :-)
O 17-tej odeszły jej wody, po jakimś czasie pojechali na Kliniczną, a o 22 mały był na świecie. To ich pierwsze dziecko i aż się lekarz dziwił, że tak super poszło. Mały zdrowiutki dostał 10 pkt. Ze szpitala też byli dość zadowoleni.
Gorzej, że odkąd wrócili do domu Mały cały czas płacze, w ogóle nie śpią - korba cały czas !
Mieli wszystko kupione i myśleli, że będzie o.k., a się okazało ze nie - teraz latają, bo się okazuje, że wszytko jest nie takie jak trzeba - kosmetyki złe, ubranek za mało, albo w za małym rozmiarze, bo duży chłop się urodził i tego typu historie.
No niestety pierwsze dni są trudne i dla Malucha i dla rodziców - trzeba się na to przygotować, staram się nie panikować, ale już się boję .....................
Mam jednak nadzieję, że będzie dobrze i my też jakoś damy radę.....
wszystkie sobie damy radę :-) początki zwykle bywają trudne ale rodzicielstwo to naturalna rzecz więc nie trzeba studiów wyższych do tego ;-)
ja czekam na drugie dziecko więc teoretycznie wiem juz co nieco ale i tak się obawiam. to normalne.
trzeba sie dziecka nauczyć i dziecko równiez musi sie nauczyc nas i tego świata. z każdym dniem będzie coraz łatwiej. dzieciaczki zaczną regulować sobie rytm dnia i nocy i będzie coraz lżej. tylko na początku czeka nas lekka rozpierducha ;-)
co do lekarzy i ich durnych komentarzy to lepiej zamilknę bo łacina mi się cisnie na usta....
ja czekam na drugie dziecko więc teoretycznie wiem juz co nieco ale i tak się obawiam. to normalne.
trzeba sie dziecka nauczyć i dziecko równiez musi sie nauczyc nas i tego świata. z każdym dniem będzie coraz łatwiej. dzieciaczki zaczną regulować sobie rytm dnia i nocy i będzie coraz lżej. tylko na początku czeka nas lekka rozpierducha ;-)
co do lekarzy i ich durnych komentarzy to lepiej zamilknę bo łacina mi się cisnie na usta....
Damy radę, damy !!!!!!!
Tyle, że wszyscy muszą sobie jakoś ten czas ułożyć i ustawić.
Na SR położna mówiła i tak też w poradnikach piszą, że dla dziecka jest jeszcze trudniej niż dla nas.
Przecież Maleństwo od kiedy daliśmy mu życie jest "rybką' w wodach płodowych, jest mu ciepło i miło, jest jedzonko i jest git.
A tu nagle szok, poród też męczący dla Malucha i kompletnie inny świat na zewnątrz i wtedy jest buuuuuuuuu !!!!!!........ dlaczego świat jest taki, jak jest ?????!!!!! ...... Ja chce z powrotem do brzuszka mamy !!!!!! Buuuuuuuuuuuu !!!!!!
Ciągły płacz..... aż się przyzwyczai.......
Wszyscy musimy się nauczyć nowej sytuacji. Myślę, że tydzień lub dwa i będzie dobrze.......
Moja mama mnie pociesza też, ale może nasze koleżanki - Mamusie starszaków się wypowiedzą ?......
Tyle, że wszyscy muszą sobie jakoś ten czas ułożyć i ustawić.
Na SR położna mówiła i tak też w poradnikach piszą, że dla dziecka jest jeszcze trudniej niż dla nas.
Przecież Maleństwo od kiedy daliśmy mu życie jest "rybką' w wodach płodowych, jest mu ciepło i miło, jest jedzonko i jest git.
A tu nagle szok, poród też męczący dla Malucha i kompletnie inny świat na zewnątrz i wtedy jest buuuuuuuuu !!!!!!........ dlaczego świat jest taki, jak jest ?????!!!!! ...... Ja chce z powrotem do brzuszka mamy !!!!!! Buuuuuuuuuuuu !!!!!!
Ciągły płacz..... aż się przyzwyczai.......
Wszyscy musimy się nauczyć nowej sytuacji. Myślę, że tydzień lub dwa i będzie dobrze.......
Moja mama mnie pociesza też, ale może nasze koleżanki - Mamusie starszaków się wypowiedzą ?......
dacie radę a jak :)
na początku jest cieżko, bo trzeba się Maluszka nauczyć ale to szybko mija
grunt to nie panikować...wiem co mówię... :)
a propos tych metod na przyspieszenie porodu to u mnie nic nie zadziałało...było i mycie okien i wieszanie firanek i spacery i noszenie zakupów i wchodzenie po schodach na moje 7 piętro i seksik i nawet lampka wina juz po terminie ;) i picie naparu z liści malin i nic nie pomogło
ale wczoraj tak na wszelki wypadek powiedziałam czjącemu się na małe co nieco Małżowi ze ma sie zgłosić za 2 tyg :) jak już 38 tc minie i seksik bedzie dozwolony oficjalnie
na początku jest cieżko, bo trzeba się Maluszka nauczyć ale to szybko mija
grunt to nie panikować...wiem co mówię... :)
a propos tych metod na przyspieszenie porodu to u mnie nic nie zadziałało...było i mycie okien i wieszanie firanek i spacery i noszenie zakupów i wchodzenie po schodach na moje 7 piętro i seksik i nawet lampka wina juz po terminie ;) i picie naparu z liści malin i nic nie pomogło
ale wczoraj tak na wszelki wypadek powiedziałam czjącemu się na małe co nieco Małżowi ze ma sie zgłosić za 2 tyg :) jak już 38 tc minie i seksik bedzie dozwolony oficjalnie
dżizas, nie jest nudno? ło matko i córko :) Nie straszcie, dwa tygodnie?! Przecież to wieki :> Dobrze, że moja mama i siostra będą u mnie to może jakoś będzie mniejsze napięcie i będę miała na pewno z ich strony ogromną pomoc. Ja się domyślam,że to dla dziecia szok wyjść na taki brzydki świat, już nie może sobie popływać, ale cóż.. życie :)
Okruszku, ja też bym chciała tylko 4 tygodnie. Bardzo bym chciała jeszcze w maju urodzić. Najbardziej to boję się, że przenoszę 2 tygodnie.. to musi być dopiero trauma :>
Okruszku, ja też bym chciała tylko 4 tygodnie. Bardzo bym chciała jeszcze w maju urodzić. Najbardziej to boję się, że przenoszę 2 tygodnie.. to musi być dopiero trauma :>
haha, no ja też bym nie wytrzymała. A czy Wam tak puchną stopy? Bo ja to patrzeć na nie nie mogę. Nie dość, że kostek to już dawno swoich nie widziałam, to nawet nie mogę się wbić w adidasy. A że mam małe giry, bo rozmiar 36, to można sobie tylko wyobrazić jak te moje stopy wyglądają.. jak racice :p
Racice ;) dobre :) Próbowałam sobie wyobrazić te racice ;) hehe
Ja na razie w ogóle nie puchnę, ani ręce, ani nogi. To plus :) Tylko ciągle ta rwa mnie męczy, to juz kurka 3 tygodnie... no ale coraz bliżej do końca :)
Teraz długo mnie nie bedzie, jutro z samego rańca wyruszamy do teściowej, jakieś 400 km. Wróce w poniedziałek albo we wtorek to pewnie ze 4 wątki mnie ominą :( Nie śpieszcie sie za bardzo, bo nie dam rady tego wszystkiego wyczytać później ;)
Trzymajcie sie ciepło Czerwcóweczki! Do zobaczyska za kilka dni! :)
Ja na razie w ogóle nie puchnę, ani ręce, ani nogi. To plus :) Tylko ciągle ta rwa mnie męczy, to juz kurka 3 tygodnie... no ale coraz bliżej do końca :)
Teraz długo mnie nie bedzie, jutro z samego rańca wyruszamy do teściowej, jakieś 400 km. Wróce w poniedziałek albo we wtorek to pewnie ze 4 wątki mnie ominą :( Nie śpieszcie sie za bardzo, bo nie dam rady tego wszystkiego wyczytać później ;)
Trzymajcie sie ciepło Czerwcóweczki! Do zobaczyska za kilka dni! :)
Mammamia, nie przejmuj sie, niektórzy lekarze są po prostu, delikatnie mówiąć, P********eni!
Mi puchną ręce, moje palce wyglądają jak "Parówki Bobaski", nogi również są troche spuchniete, zauważyłam to dopiero jak zdjęłam skarpetki które miały ucisk z gumki.
Kurcze, pierwszy raz od stu lat nie jedziemy na długi weekend w Bieszczady :(
Mi puchną ręce, moje palce wyglądają jak "Parówki Bobaski", nogi również są troche spuchniete, zauważyłam to dopiero jak zdjęłam skarpetki które miały ucisk z gumki.
Kurcze, pierwszy raz od stu lat nie jedziemy na długi weekend w Bieszczady :(
witam:)
ja po wczorajszej wizycie u fryzjera jestem ciągle w szoku:D bo z długich ścięłam się na bardzo krótko:) jak na razie jestem zadowolona:) zobaczymy jak to będzie jak sama będę musiała umyć i jak będą wtedy wyglądać:) ale wygodna fryzurka:)
Wy piszecie o wyjazdach na weekend a ja muszę zadzwonić i będę wiedzieć czy dzisiaj wyjadę do szpitala:( z jednej strony bym chciała żeby się już nie stresować co z małą a z drugiej wolałabym odwlekać to do porodu:)
pozdrawiam
ja po wczorajszej wizycie u fryzjera jestem ciągle w szoku:D bo z długich ścięłam się na bardzo krótko:) jak na razie jestem zadowolona:) zobaczymy jak to będzie jak sama będę musiała umyć i jak będą wtedy wyglądać:) ale wygodna fryzurka:)
Wy piszecie o wyjazdach na weekend a ja muszę zadzwonić i będę wiedzieć czy dzisiaj wyjadę do szpitala:( z jednej strony bym chciała żeby się już nie stresować co z małą a z drugiej wolałabym odwlekać to do porodu:)
pozdrawiam
inka, to mała łaskawa że dopiero pierwszy raz Cię tak mocno kopnęła.
Z maleństwem to faktycznie jest hardcore, ale mimo że się nie śpi to jest super :) Fajnie że się rodzi takie małe bezbronne i wszystkiego trzeba je uczyć. My mieliśmy tego pecha, że Patrycja nie chciała spać, więc niemalże zapałki w oczach trzeba było trzymać. Jeszcze jak się człowiek naczyta różnych rzeczy to potem sobie wkręca jakieś filmy i przez to jest jeszcze gorzej. Ja się naczytałam o śmierci łóżeczkowej, więc przez dobry tydzień nie spałam, bo albo mała się wierciła i nie mogłam, albo zasnęla i była cichutko to ja wtedy i tak wstawałam sprawdzić czemu jest tak cichutko i czy oddycha.
A teraz to się bardziej boję tego jak nasza córka zareaguje na braciszka, myślę, że jej zazdrość to będzie najgorszy problem.
Fajnie macie, że jedziecie na majówkę. U nas mężuś ma dyżur i poza gdynię ruszyć się nie możemy, a usiłowałam znaleźć tu jakąś imprezę to mi się nie udało
Z maleństwem to faktycznie jest hardcore, ale mimo że się nie śpi to jest super :) Fajnie że się rodzi takie małe bezbronne i wszystkiego trzeba je uczyć. My mieliśmy tego pecha, że Patrycja nie chciała spać, więc niemalże zapałki w oczach trzeba było trzymać. Jeszcze jak się człowiek naczyta różnych rzeczy to potem sobie wkręca jakieś filmy i przez to jest jeszcze gorzej. Ja się naczytałam o śmierci łóżeczkowej, więc przez dobry tydzień nie spałam, bo albo mała się wierciła i nie mogłam, albo zasnęla i była cichutko to ja wtedy i tak wstawałam sprawdzić czemu jest tak cichutko i czy oddycha.
A teraz to się bardziej boję tego jak nasza córka zareaguje na braciszka, myślę, że jej zazdrość to będzie najgorszy problem.
Fajnie macie, że jedziecie na majówkę. U nas mężuś ma dyżur i poza gdynię ruszyć się nie możemy, a usiłowałam znaleźć tu jakąś imprezę to mi się nie udało
Ja całe szczęście nie puchnę :) chociaż tyle dobrego :)
My też mieliśmy wybrać się na majówkę na mazury... :( niestety w zaistniałej sytuacji nie ma szans...może uda mi się chociaz nad morze podjechac i na ławce się powygrzewac bo w domu juz mi tlenu brakuje mimo iz mam balkon i okno otwarte prawie cały dzien.... Myslicie ze byloby to ryzykowne-wybranie się nad morze na ławkę????
My też mieliśmy wybrać się na majówkę na mazury... :( niestety w zaistniałej sytuacji nie ma szans...może uda mi się chociaz nad morze podjechac i na ławce się powygrzewac bo w domu juz mi tlenu brakuje mimo iz mam balkon i okno otwarte prawie cały dzien.... Myslicie ze byloby to ryzykowne-wybranie się nad morze na ławkę????
Mi puchną lekko kostki, jak jest ciepło i dużo chodzę, a że chodzę praktycznie cały dzień to jest to widoczne, ale nie mocno. Czasami też palce, ale może ze dwa razy dopiero. Ja ogólnie na weekend majowy nie wyjeżdżam nigdzie, mąż organizuje zlot militarny i pojadę sobie na ognisko i popatrzeć, bo do jazdy w terenie już się nie nadaję. Ale na noc wracamy do domku. Udanego weekendu wszystkim mamusiom i dużo zdrówka.
Ja też życzę udanych majówek wszystkim tym z Was, które gdzieś się wybierają. No i przede wszytskim, żeby pogoda Wam dopisała!
Sama będę tu chyba często zaglądac, bo cały weekend przesiedzimy w domu w związku z tym zapaleniem tchawicy u mnie i tosi. No ale pogramy sobie w chińczyka i zrobimy turniej w młynka, upiekę jakies ciasto co by było milej:)
Sama będę tu chyba często zaglądac, bo cały weekend przesiedzimy w domu w związku z tym zapaleniem tchawicy u mnie i tosi. No ale pogramy sobie w chińczyka i zrobimy turniej w młynka, upiekę jakies ciasto co by było milej:)
hejka:) a ja w domku:) bo w szpitalu nie ma miejsca...
ale miałam przyjechać się pokazać a raczej pokazać swoje notatki z jedzenia i poziomu cukru no i teraz jak tak bardzo restrykcyjnie się trzymam diety to nawet ok:) i na razie nie muszę się nawet położyć:) do kontroli za tydzień pod warunkiem że cukier znów mi nie skoczy..
i za tydzień znów będę miała robione pomiary czy mała rośnie...
w drodze powrotnej byłam w C&A na Matarni i tam jest promocja -20% na cały asortyment i kupiłam 2 bodziaki tak kopertowo rozpinane- wszyscy polecają na pierwsze dni jak biomy się ubierać maleństwo za dwa zapłaciłam 23zł:) a jakość naprawdę fajna:)
tak więc weekend majowy nie spędzam w szpitalu jak zapowiadało się ale w domku z mężusiem:) na pewno pójdziemy na jakiś spacerek:)
ale miałam przyjechać się pokazać a raczej pokazać swoje notatki z jedzenia i poziomu cukru no i teraz jak tak bardzo restrykcyjnie się trzymam diety to nawet ok:) i na razie nie muszę się nawet położyć:) do kontroli za tydzień pod warunkiem że cukier znów mi nie skoczy..
i za tydzień znów będę miała robione pomiary czy mała rośnie...
w drodze powrotnej byłam w C&A na Matarni i tam jest promocja -20% na cały asortyment i kupiłam 2 bodziaki tak kopertowo rozpinane- wszyscy polecają na pierwsze dni jak biomy się ubierać maleństwo za dwa zapłaciłam 23zł:) a jakość naprawdę fajna:)
tak więc weekend majowy nie spędzam w szpitalu jak zapowiadało się ale w domku z mężusiem:) na pewno pójdziemy na jakiś spacerek:)
inka.ja to bardzo dobre wieści na ten weekend :) oby takich więcej :)
Ja od rana wziełam się za zmiane pościeli, porządki itd z przerwą na zakupy. Musiałam na dwie tury iśc bo bym się nie zabrała - mężuś w pracy i nie ma kto mi pomóc :( Zresztą on tak dużo ma pracy, że nie mam sumienia prosić go jeszcze o zakupy.
Też już bym chciał mieć kwiatki na balkonie, ale babeczka u ogrodnika radziła kupować w połowie maja. Niby noce jeszcze są za zime na kwiatki balkonowe (ja chce surfinie) - więc czekam.
Ja od rana wziełam się za zmiane pościeli, porządki itd z przerwą na zakupy. Musiałam na dwie tury iśc bo bym się nie zabrała - mężuś w pracy i nie ma kto mi pomóc :( Zresztą on tak dużo ma pracy, że nie mam sumienia prosić go jeszcze o zakupy.
Też już bym chciał mieć kwiatki na balkonie, ale babeczka u ogrodnika radziła kupować w połowie maja. Niby noce jeszcze są za zime na kwiatki balkonowe (ja chce surfinie) - więc czekam.
mój mąż pracuje 1-3.05 wiec tez tu bede zagladac, w niedziele idziemy jedynie na ognisko i to wszystko z atrakcji.
Inka.ja też kupilam te kopertowe bodziaki w C&A, wogóle ostatnio polubiłam ten sklep.
egzamin na prawko uwaliłam, nastepny termin mam 19.05, czyli w 38 tygodniu :) Egzaminator opowiadal ze mieli już przypadek ze w trakcie babeczka dostała skurczy i ją wieźli do szpitala, ciekawe czy będę druga ;)
Inka.ja też kupilam te kopertowe bodziaki w C&A, wogóle ostatnio polubiłam ten sklep.
egzamin na prawko uwaliłam, nastepny termin mam 19.05, czyli w 38 tygodniu :) Egzaminator opowiadal ze mieli już przypadek ze w trakcie babeczka dostała skurczy i ją wieźli do szpitala, ciekawe czy będę druga ;)
dziewczęta, zrobiłam jedno pranko i na balkonie wiszą piękne niebieskie małe spodenki, sukieneczki, bodziaki...heh... nie mogę się napatrzeć :D
Inka bardzo się cieszę!!! Tzn że nic Ci nie jest i nie będziesz musiala siedziec w weekend w szpitalu :D
3oko, nie postraszyłaś Pana egz? :) Jakiś twardziel :) Może Ci się uda w tym 38 tc :)
Inka bardzo się cieszę!!! Tzn że nic Ci nie jest i nie będziesz musiala siedziec w weekend w szpitalu :D
3oko, nie postraszyłaś Pana egz? :) Jakiś twardziel :) Może Ci się uda w tym 38 tc :)
dzięki dziewczyny że jesteście ze mną:) okruszku przecież wiem ze wszystkie jesteśmy sobie życzliwe:) weekend w domku ale bez grillowej kiełbaski:( ale lepiej tak niż na szpitalnym jedzeniu:P no i przede wszystkim w domku:)
a co do egzaminu to wierze, ze tym razem zdasz a przy okazji ze stresu i euforii to może i urodzisz tego dnia:)
ja też będę tu zaglądać:) jesteśmy w domku ale na spacer nad morze na pewno się udamy:)
a co do egzaminu to wierze, ze tym razem zdasz a przy okazji ze stresu i euforii to może i urodzisz tego dnia:)
ja też będę tu zaglądać:) jesteśmy w domku ale na spacer nad morze na pewno się udamy:)
Hej!
Bauaganiarka no zapłon masz niezły :D Witamy i zapraszamy :) Choc do porodu juz nie dużo zostało, ale do 15.06 myślę że jakieś 10-13 wątków przed tobą bo dziewczyny zapitalają z tematem ;)
Co do kwiatkó to poiem Wam szczerze ze nie miałam nigdy, ale ochpoty mi narobiłyście ; i chciałabym też je mieć ;> Ale że mam balkon od str północnej więc chyba żadne kwiatki w tym cieniu mi się nie uchowają. Jak myślicie ogrodniczki??
Dzis musialam nadrobic chyba z 30 wpisów od wczoraj, macie tempo normalnie szokujące ;0 ale dobrze:)Ja tez nie wybieram isę raczej na majówkę bo to dla mnie ostatnie nogi ;/ Skurcze są coraz częstsze, kłucia też wiec może ta moja szyjka dojrzewa?? Jestem zmęcozna już tym dźwiganiem zbędnych (moich) kg-ów, bo za brzuszkiem to tęsknic będę :( To takie cudowne uczucie jak cos kopie i bulgocze w brzuszku- a nie jest tym biegunka :D
Ale juz bym chciala miec Borys w domku, jak to majówki napisały w innym wątku,że na poczatku to będzie rozpierducha, bo wszystkiego będziemy musiały się nauczyć :) I my i nasze dzidzie:) Trudny cza ale wierzę, że damy radę:)
Stopy tez mi puchną, właściwie to juz wszędzie się woda zatrzymuje-widac i na łydkach i na udach... wszędzie. Serdelkowata postura normalnie...i wez tu dżwigaj te kilogramy...masakra wysiadają mi już kolana....
Dziś czekając na małaża-niemałza pod kliniczną widziałam wychodzące mamusie ze swoimi nowonarodzonymi maluszkami i dumnych tatusiów idących do swoich żon-nieżon z kwiatkami.... Ach jak już bym chciała wychodzić tak jak one dzis wychodziły z maluszkami w dwóch odrębnych osobach.... No ale cóż..i na nas przyjdzie czas:)
Miłego wieczorka i nienudnego weekendu :)
Bauaganiarka no zapłon masz niezły :D Witamy i zapraszamy :) Choc do porodu juz nie dużo zostało, ale do 15.06 myślę że jakieś 10-13 wątków przed tobą bo dziewczyny zapitalają z tematem ;)
Co do kwiatkó to poiem Wam szczerze ze nie miałam nigdy, ale ochpoty mi narobiłyście ; i chciałabym też je mieć ;> Ale że mam balkon od str północnej więc chyba żadne kwiatki w tym cieniu mi się nie uchowają. Jak myślicie ogrodniczki??
Dzis musialam nadrobic chyba z 30 wpisów od wczoraj, macie tempo normalnie szokujące ;0 ale dobrze:)Ja tez nie wybieram isę raczej na majówkę bo to dla mnie ostatnie nogi ;/ Skurcze są coraz częstsze, kłucia też wiec może ta moja szyjka dojrzewa?? Jestem zmęcozna już tym dźwiganiem zbędnych (moich) kg-ów, bo za brzuszkiem to tęsknic będę :( To takie cudowne uczucie jak cos kopie i bulgocze w brzuszku- a nie jest tym biegunka :D
Ale juz bym chciala miec Borys w domku, jak to majówki napisały w innym wątku,że na poczatku to będzie rozpierducha, bo wszystkiego będziemy musiały się nauczyć :) I my i nasze dzidzie:) Trudny cza ale wierzę, że damy radę:)
Stopy tez mi puchną, właściwie to juz wszędzie się woda zatrzymuje-widac i na łydkach i na udach... wszędzie. Serdelkowata postura normalnie...i wez tu dżwigaj te kilogramy...masakra wysiadają mi już kolana....
Dziś czekając na małaża-niemałza pod kliniczną widziałam wychodzące mamusie ze swoimi nowonarodzonymi maluszkami i dumnych tatusiów idących do swoich żon-nieżon z kwiatkami.... Ach jak już bym chciała wychodzić tak jak one dzis wychodziły z maluszkami w dwóch odrębnych osobach.... No ale cóż..i na nas przyjdzie czas:)
Miłego wieczorka i nienudnego weekendu :)
Ja również witam nową mamusię:)
Kurczę Dziewczyny- wiecie jak mi się dłużyyyy... Kurczę:) Jeszcze 5 dni:)
Wiecie tak czytam i czytam jakie biedne macie problemy choróbska i inne zmartwienia i trochę mi głupio bo ze mną się nic nie dzieje. Przez całą ciążę wszystko super, nawet na początku jakoś super mnie nudności nie męczyły, potem wyniki badań też w miarę oki, i teraz też, nic mi nie puchnie itd. A Wy biedne co chwila coś...
Ja już za 5 dni zrzucam brzuszek- trochę się przyzwyczaiłam ale tęskno mi nie będzie;) Ale na pocieszenie Wam powiem coś w tajemnicy- MAM MEGA ROZSTĘPY NA BRZUCHU!!! Tylko ciiii nikomu nie mówcie:) Chociaż coś mi a nie Wam:)
Trzymajcie się- buziaki:*
Kurczę Dziewczyny- wiecie jak mi się dłużyyyy... Kurczę:) Jeszcze 5 dni:)
Wiecie tak czytam i czytam jakie biedne macie problemy choróbska i inne zmartwienia i trochę mi głupio bo ze mną się nic nie dzieje. Przez całą ciążę wszystko super, nawet na początku jakoś super mnie nudności nie męczyły, potem wyniki badań też w miarę oki, i teraz też, nic mi nie puchnie itd. A Wy biedne co chwila coś...
Ja już za 5 dni zrzucam brzuszek- trochę się przyzwyczaiłam ale tęskno mi nie będzie;) Ale na pocieszenie Wam powiem coś w tajemnicy- MAM MEGA ROZSTĘPY NA BRZUCHU!!! Tylko ciiii nikomu nie mówcie:) Chociaż coś mi a nie Wam:)
Trzymajcie się- buziaki:*
05.05 - Nataluś ~ chłopczyk Maksymilian(Swissmed)
18.05 - Mimii ~ chłopczyk Borys
28.05 - *Iza* ~ dziewczynka Pola (Zaspa)
30.05 - wiper ~ chłopczyk Marcin/Marcel? (Gliwice)
31.05 - aniami ~ chłopczyk~Mikołaj
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
04.06 - sylver ~ dziewczynka Anna/Zaspa
4/6.06 - 3oko ~ chłopczyk (Redłowo)
06.06 - kamila101 ~ chłopczyk Oliwier ~ Zaspa
07.06 - Aniouka ~ dziewczynka Zuzia (Zaspa)
07.06 - Daria_982 ~ mała zagadeczka (Redłowo)
10.06 - goniau
11.06 - dorcis - dwojaczki :) dziewczynka -Weronika, chłopczyk- Staś/Wojtuś (Wejherowo)
12.06 - inka.ja ~ dziewczynka - Zosia :)
12/13.06 - IG
16.06 - czerwcoweczka
16.06 - bauaganiarka - dziewczynka Martynka
17.06 - kamyk ~ chłopczyk Karol
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania (Kliniczna)
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - dorciag ~ dwojaczki :)
25.06 - askomcio1 ~ dziewczynka
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
28.06 - magda81 - dziewczynka Liwia lub Oliwia (Szpital Wojewódzki)
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
18.05 - Mimii ~ chłopczyk Borys
28.05 - *Iza* ~ dziewczynka Pola (Zaspa)
30.05 - wiper ~ chłopczyk Marcin/Marcel? (Gliwice)
31.05 - aniami ~ chłopczyk~Mikołaj
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
04.06 - sylver ~ dziewczynka Anna/Zaspa
4/6.06 - 3oko ~ chłopczyk (Redłowo)
06.06 - kamila101 ~ chłopczyk Oliwier ~ Zaspa
07.06 - Aniouka ~ dziewczynka Zuzia (Zaspa)
07.06 - Daria_982 ~ mała zagadeczka (Redłowo)
10.06 - goniau
11.06 - dorcis - dwojaczki :) dziewczynka -Weronika, chłopczyk- Staś/Wojtuś (Wejherowo)
12.06 - inka.ja ~ dziewczynka - Zosia :)
12/13.06 - IG
16.06 - czerwcoweczka
16.06 - bauaganiarka - dziewczynka Martynka
17.06 - kamyk ~ chłopczyk Karol
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania (Kliniczna)
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - dorciag ~ dwojaczki :)
25.06 - askomcio1 ~ dziewczynka
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
28.06 - magda81 - dziewczynka Liwia lub Oliwia (Szpital Wojewódzki)
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
Witam nową czerwcóweczke :) Dopisałam Cie do listy, jak przekręciłam Twojego nica to przepraszam :P
Chyba troche przeholowałam ze sprzataniem dzisiaj. Dopiero co zapanowałam nad takim miesiączkowym bólem brzuszka :( - aż mi się słabo zrobiło :(
Nataluś ale Ci zazdroszcze, że za 5 dni utulisz swojego synusia :)
Chyba troche przeholowałam ze sprzataniem dzisiaj. Dopiero co zapanowałam nad takim miesiączkowym bólem brzuszka :( - aż mi się słabo zrobiło :(
Nataluś ale Ci zazdroszcze, że za 5 dni utulisz swojego synusia :)
i ja witam nową czerwcóweczkę :)
co do kwiatków to ja się nie nadaję na ogrodniczkę. Podlewać mi się nie chce i żeby nie mąż, to już by dawno u nas wszystkie zdechły.
Dziś i ja zaczęłam trochę puchnąć, a już myślałam że mnie ominie.
Nataluś ale Ci dobrze, ja dopiero za 60 dni urodzę a Tobie zostało już tylko 5, chociaż ostatni miesiąc i tak mi jakoś szybko zleciał, ten majowy myślę że też przeleci, a potem będe już czekać niecierpliwie.
Dobranoc
co do kwiatków to ja się nie nadaję na ogrodniczkę. Podlewać mi się nie chce i żeby nie mąż, to już by dawno u nas wszystkie zdechły.
Dziś i ja zaczęłam trochę puchnąć, a już myślałam że mnie ominie.
Nataluś ale Ci dobrze, ja dopiero za 60 dni urodzę a Tobie zostało już tylko 5, chociaż ostatni miesiąc i tak mi jakoś szybko zleciał, ten majowy myślę że też przeleci, a potem będe już czekać niecierpliwie.
Dobranoc
no mój Mąż dziś kupił pierwsze pieluszki - Pampers New Baby czyli 1
(tak to przeżywa że na Maleńką ciągle mówi New Baby;)
a czemu by 2 kupować na początek?
wiecie ja to taka świeża jestem i nawet tego bym pod uwagę nie brała
a że mam niezły zapłon - no mam;)
tak stwierdziłam że jak Was tu czasem podglądam to się w końcu ujawnię i oto jestem:D
no i dzięki za dopisanie mnie do listy:]
(tak to przeżywa że na Maleńką ciągle mówi New Baby;)
a czemu by 2 kupować na początek?
wiecie ja to taka świeża jestem i nawet tego bym pod uwagę nie brała
a że mam niezły zapłon - no mam;)
tak stwierdziłam że jak Was tu czasem podglądam to się w końcu ujawnię i oto jestem:D
no i dzięki za dopisanie mnie do listy:]
Witam majowo :)
Jeśli chodzi o pieluszki ja mam Hugissy Nevborn I 1 pakę do szpitala-taka 28szt, a druga baka też Hugissy Newborn II. Nie kupuję więcej bo jak się okaze że Małego uczulają to po co latać i sie z kimś zamieniać. Kupiłam drugą paczke tych wiekszych zgodnie z namową mojej siostry, ktora 8m-cy temu ur synka i powiedziala,ze te pierwsze newborny szybko maly przesiiwał i stad mi doradzila od razu II. Potem przerzucila się na Pampersy, bo podobno lepsze. Tu na forum zdania są podzieloe nt. tych pieluszek. Nie wiem nei szaleję z zakupami bo to juz nie te czasy ze nic w sklepach nie ma, w razie co zawsze można dokupić,a jak się kupi czegos w nadmiarze albo cos co nie przypasuje to pojawi się problem. Także spokojnie:)
Nataluś wczoraj pisałas o tych rozstępach na brzuchu ;> az mi się dzis snilo ze i mnie wyszły ;> Oby się sen nie sprawdził ;P choć to nie koniec świata... Będą to bedą, trudno.
Ja dzi s****o jakies skurcze tez mialam, maj sie zaczął także moge rozić :D ale jakos mam wrażenie,że te moje początkowe przeczucia o wcześniejszym rozładunku się nie ziszczą;> Obym się myliła, bo już cięzko :(
Udanej sobótki :)
Jeśli chodzi o pieluszki ja mam Hugissy Nevborn I 1 pakę do szpitala-taka 28szt, a druga baka też Hugissy Newborn II. Nie kupuję więcej bo jak się okaze że Małego uczulają to po co latać i sie z kimś zamieniać. Kupiłam drugą paczke tych wiekszych zgodnie z namową mojej siostry, ktora 8m-cy temu ur synka i powiedziala,ze te pierwsze newborny szybko maly przesiiwał i stad mi doradzila od razu II. Potem przerzucila się na Pampersy, bo podobno lepsze. Tu na forum zdania są podzieloe nt. tych pieluszek. Nie wiem nei szaleję z zakupami bo to juz nie te czasy ze nic w sklepach nie ma, w razie co zawsze można dokupić,a jak się kupi czegos w nadmiarze albo cos co nie przypasuje to pojawi się problem. Także spokojnie:)
Nataluś wczoraj pisałas o tych rozstępach na brzuchu ;> az mi się dzis snilo ze i mnie wyszły ;> Oby się sen nie sprawdził ;P choć to nie koniec świata... Będą to bedą, trudno.
Ja dzi s****o jakies skurcze tez mialam, maj sie zaczął także moge rozić :D ale jakos mam wrażenie,że te moje początkowe przeczucia o wcześniejszym rozładunku się nie ziszczą;> Obym się myliła, bo już cięzko :(
Udanej sobótki :)
witam nową czerwcową Mamusię :)
Ja też kupiłam jedną pakę 3-6kg huggisów. Na razie styknie :)
My jeszcze wylegujemy się w wyrku, choć pobudka była o 7.oo :) Kurczę mam taką ochotę wyjść gdzieś na ławkę na lody ale boję się że to będzie ten jeden raz za dużo i znowu mnie skurcze dopadną... zwłaszcza że coś mnie podbrzusze pobolewa, a skurczów nie mam :/
Nataluś, to tylko się cieszyć że nic Wam nie jest, a nie jakieś wyrzuty sumienia mieć :) Ja tam się cieszę że Ciebie ominęły zmartwienia ciążowe :)
A i u mnie pewno rozstępy będą, bo nie mogę wmasowywać kremów w bebzun, a mam wysuszony... heh... miłego dzionka :)
Ja też kupiłam jedną pakę 3-6kg huggisów. Na razie styknie :)
My jeszcze wylegujemy się w wyrku, choć pobudka była o 7.oo :) Kurczę mam taką ochotę wyjść gdzieś na ławkę na lody ale boję się że to będzie ten jeden raz za dużo i znowu mnie skurcze dopadną... zwłaszcza że coś mnie podbrzusze pobolewa, a skurczów nie mam :/
Nataluś, to tylko się cieszyć że nic Wam nie jest, a nie jakieś wyrzuty sumienia mieć :) Ja tam się cieszę że Ciebie ominęły zmartwienia ciążowe :)
A i u mnie pewno rozstępy będą, bo nie mogę wmasowywać kremów w bebzun, a mam wysuszony... heh... miłego dzionka :)
CZEŚĆ WSZYSTKM DZIEWCZYNOM
trochę mnie nie było na forum, melduję się :) i zgłaszam, że jestem zdrowa (tylko katar jeszcze się mnie trzyma), Nataszka kopie jak szalona i brzuszek jest już całkiem spory.
Powody zaniedbania forum to
- ślub brata w Karpaczu (ani się napić, ani potańczyć...)
- odwiedziny w Sandomierzu
- przygotowania do remontu (wszystko jest owinięte streczem)...
- jeżdżenie za okapem, nowymi meblami, kuchnią, przymusowe zmiany w planach kuchennych, zakup lodówki ... ach masakrycznie duzo tych rzeczy...
- odwiedziny rodzinki w weekend...
- mieszkamy w zastępczym wolnym mieszkaniu bratów i ogólnie siedzę na kartonach i workach i czekamy na koniec remontu (jeszcze 2 tygodnie - max 3) (!!!), a dla ,mojej Nataszki mam jedynie skromny karton z paroma rzeczami i reklamówkę pełną róznych próbek z SR i to wszystko... aż mnie ciary przechodzą, ale już jesteśmy z moim małżem na etapie zakupu wózka, więc chyba nie jest tak źle co? :/
I tak chyba jest całkiem okay, bo tylko w 1 dzien czułam faktycznie, że się trochę przeforsowałam.
Poza tym WITAM SERDECZNIE nowe forumowiczki :):) a chorym dziewczynom zyczę szybkiego powrotu do zdrowia
i czekam na wieści od pierwszych rozpakowanych mamusiek :)
Weekend majowy się zaczął. Plan: Jastarnia i spotkanie na zlocie znajomych ze studiów (jeszcze mnie nie widzieli z brzuszkiem :)), jutro nakarmic konie w stajni, powdychać końskiego gnoju i poogladac zadzrośnie jak inni jeżdżą ... ;)
i najważniejsze - ODPOCZYNEK I LEŻENIE BRZUCHEM DO GÓRY :):)
Ściskam was mocno brzuchatki :)
trochę mnie nie było na forum, melduję się :) i zgłaszam, że jestem zdrowa (tylko katar jeszcze się mnie trzyma), Nataszka kopie jak szalona i brzuszek jest już całkiem spory.
Powody zaniedbania forum to
- ślub brata w Karpaczu (ani się napić, ani potańczyć...)
- odwiedziny w Sandomierzu
- przygotowania do remontu (wszystko jest owinięte streczem)...
- jeżdżenie za okapem, nowymi meblami, kuchnią, przymusowe zmiany w planach kuchennych, zakup lodówki ... ach masakrycznie duzo tych rzeczy...
- odwiedziny rodzinki w weekend...
- mieszkamy w zastępczym wolnym mieszkaniu bratów i ogólnie siedzę na kartonach i workach i czekamy na koniec remontu (jeszcze 2 tygodnie - max 3) (!!!), a dla ,mojej Nataszki mam jedynie skromny karton z paroma rzeczami i reklamówkę pełną róznych próbek z SR i to wszystko... aż mnie ciary przechodzą, ale już jesteśmy z moim małżem na etapie zakupu wózka, więc chyba nie jest tak źle co? :/
I tak chyba jest całkiem okay, bo tylko w 1 dzien czułam faktycznie, że się trochę przeforsowałam.
Poza tym WITAM SERDECZNIE nowe forumowiczki :):) a chorym dziewczynom zyczę szybkiego powrotu do zdrowia
i czekam na wieści od pierwszych rozpakowanych mamusiek :)
Weekend majowy się zaczął. Plan: Jastarnia i spotkanie na zlocie znajomych ze studiów (jeszcze mnie nie widzieli z brzuszkiem :)), jutro nakarmic konie w stajni, powdychać końskiego gnoju i poogladac zadzrośnie jak inni jeżdżą ... ;)
i najważniejsze - ODPOCZYNEK I LEŻENIE BRZUCHEM DO GÓRY :):)
Ściskam was mocno brzuchatki :)
A ja dopiero wstałam. Ale i tak czuje się niewyspana - spałam od 1-4 i potem od 8-11 :( Mam nadzieje, że moje problemy ze snem w końcu się skończą.
W nocy dopadły mnie skurcze. Chyba pierwszy raz tak mnie bolało. Promieniowało aż na nogi :( Dlatego dzisiaj się obijam, nic nie robie, najwyżej wyjde troche się dotlenić jak brzusio pozwoli.
W nocy dopadły mnie skurcze. Chyba pierwszy raz tak mnie bolało. Promieniowało aż na nogi :( Dlatego dzisiaj się obijam, nic nie robie, najwyżej wyjde troche się dotlenić jak brzusio pozwoli.
hej dziewczęta, no ja też właśnie oglądałam Dzień Dobry tvn i co? Patrzę, a tu moja kuzynka Kasia przed kamerą przed wybiegiem na molo w sopocie :) ale ja się raczej tam nie wybieram, w ogóle mam stracha żeby się gdziekolwiek wybrać :/
Tak Buaganiarko, niestety, leżę.... tzn staram się ;) Ale z Czerwcówek to nie tylko mi się to trafiło... niestety...
Askomcio zazdroszczę, też chcę nad morze :) Poza tym czytam że jesteś w podobnej sytuacji remontowej co my. Tylko że my jeszcze oblegamy naszą kawalerkę (raty za nowe juz płacimy więc z kasą krucho :/)... I też mam nadzieję że skończymy za jakieś 2-3tyg...heh... i weź tu się spakuj, przeprowadz, opłać wszystko, urodz dziecko i się niczym nie martw :)
Tak Buaganiarko, niestety, leżę.... tzn staram się ;) Ale z Czerwcówek to nie tylko mi się to trafiło... niestety...
Askomcio zazdroszczę, też chcę nad morze :) Poza tym czytam że jesteś w podobnej sytuacji remontowej co my. Tylko że my jeszcze oblegamy naszą kawalerkę (raty za nowe juz płacimy więc z kasą krucho :/)... I też mam nadzieję że skończymy za jakieś 2-3tyg...heh... i weź tu się spakuj, przeprowadz, opłać wszystko, urodz dziecko i się niczym nie martw :)
nio, w sumie szybko nam poszło, ale to dzięki temu że oprócz dwóch panów fachowców mój mężuś z tatą dużo tam robią i właściwie cały czas praca wre :) W sumie najgorsze za nami :) Zostało oczekiwanie na meble kuchenne i dwa komandory (są w realizacji) i pomalowanie ścian i położenie paneli oraz drobna wykończeniówka, ale to już będzie można tam mieszkać i wykańczać :) heh... już nie mogę się doczekać-i wez tu się przyzwyczaj teraz-z jednego pokoju z aneksem na trzy pokoje :)
Buaganiarko, sporo mam tych leków, oj sporo :/ i tak często je muszę brać że dzis dwa razy wzięłam z opóźnieniem bo mi się zapomniało :) A pomarudzic sobie zawsze możesz, my wysłuchamy i poradzimy - tak tu jest fajnie :)
Buaganiarko, sporo mam tych leków, oj sporo :/ i tak często je muszę brać że dzis dwa razy wzięłam z opóźnieniem bo mi się zapomniało :) A pomarudzic sobie zawsze możesz, my wysłuchamy i poradzimy - tak tu jest fajnie :)
no my też w jednym pokoju z aneksem mieszkamy ale jest tak przytulnie że jeszcze nie planujemy przeprowadzek
chociaż
po cichu mi się marzy powrót do starej kamienicy domu rodzinnego we Wrzeszczu... Ale tam jeszcze rodzice z 3 rodzeństwa i lokatorką mieszkają także pomyślę o tym jak będziemy mieli więcej dzieci;)
ale przynajmniej remont łazienki wypłakałam i ruszamy po weekendzie jupi:D
okruszku ja też mam sporo leków, co 4h w zasadzie i tylko mi budzik dzwoni a ja zdziwiona że to juuuuuż? ;)
a na te 3 pokoje to pewnie mnóstwo pomysłów masz przez to swoje leżenie co? ;>
chociaż
po cichu mi się marzy powrót do starej kamienicy domu rodzinnego we Wrzeszczu... Ale tam jeszcze rodzice z 3 rodzeństwa i lokatorką mieszkają także pomyślę o tym jak będziemy mieli więcej dzieci;)
ale przynajmniej remont łazienki wypłakałam i ruszamy po weekendzie jupi:D
okruszku ja też mam sporo leków, co 4h w zasadzie i tylko mi budzik dzwoni a ja zdziwiona że to juuuuuż? ;)
a na te 3 pokoje to pewnie mnóstwo pomysłów masz przez to swoje leżenie co? ;>
właściwie to juz wszystko "wymyślone" :) więc leżąc niewiele zmieniłam :)
No u nas tez jest w kawalerce milusio i pewnie gdyby kredytu nam nie przyznali to bysmy w niej zostali, bo sprzedawać tez za bardzo nie chcieliśmy...no ale się udało :)
idę na lody, bo juz nie mogę.... tzn mężuś mnie zabiera :D
No u nas tez jest w kawalerce milusio i pewnie gdyby kredytu nam nie przyznali to bysmy w niej zostali, bo sprzedawać tez za bardzo nie chcieliśmy...no ale się udało :)
idę na lody, bo juz nie mogę.... tzn mężuś mnie zabiera :D
witam majowo :)
te 1 to malusie są, spokojnie wystarczy jedna paczuszka do szpitala no chyba ze didzia będzie malutka to wtedy trzeba będzie dokupić
ja miałam jedną paczkę tych 1 a Misiak urodził się ponad 4 kg i stykneły ale w domu już miałam 2
ehhh...i nie kupiłam wczoraj kwiatków...nie mogłam sie zdecydować na doniczki a poza tym wydawało mi sie że marny wybór był kwiciorków i część wg mnie przemarźniętych sprzedawali...na spokojnie sobie we wtorek wybiorę bo wczoraj to tez i full ludzi było
no a poza tym kiepskawo się czuję od wczorajszego wieczora...Młody szaleje bez przerwy i gdzies mnie uciska czego efektem jest to, ze mi słabo i mam takie uderzenia gorąca
ale już powoli przechodzi na szczęscie
te 1 to malusie są, spokojnie wystarczy jedna paczuszka do szpitala no chyba ze didzia będzie malutka to wtedy trzeba będzie dokupić
ja miałam jedną paczkę tych 1 a Misiak urodził się ponad 4 kg i stykneły ale w domu już miałam 2
ehhh...i nie kupiłam wczoraj kwiatków...nie mogłam sie zdecydować na doniczki a poza tym wydawało mi sie że marny wybór był kwiciorków i część wg mnie przemarźniętych sprzedawali...na spokojnie sobie we wtorek wybiorę bo wczoraj to tez i full ludzi było
no a poza tym kiepskawo się czuję od wczorajszego wieczora...Młody szaleje bez przerwy i gdzies mnie uciska czego efektem jest to, ze mi słabo i mam takie uderzenia gorąca
ale już powoli przechodzi na szczęscie
kurka, a ja nie wiem co mi jest bo strasznie kłuje mnie (aż mi głupio pisać :)) w pochwie... Myślicie że to moja szyja? Kurdę troszkę się boję, żadnych skurczy nie mam całe szczęście, ale to kłucie.... Mam tak od wczoraj wieczora :/
ja teraz napiłabym się pepsi... :)
weź tu leż, jak taka piękna pogoda majowa...heh...
Dziś zaszliśmy tez do naszego mieszkanka (bo blisko:)) no i juz nie mogę się doczekać tej przeprowadzki :D
ja teraz napiłabym się pepsi... :)
weź tu leż, jak taka piękna pogoda majowa...heh...
Dziś zaszliśmy tez do naszego mieszkanka (bo blisko:)) no i juz nie mogę się doczekać tej przeprowadzki :D
Okruszku, dokładnie - trudno w tym całym remoncie zachować spokój i całe szczęście nie musimy mieszkać w remontowanym mieszkaniu :),
Mnie tez czasami kłuje jakby w "pochwie", głównie kiedy chodzę i mała sprzeda mi kopniaka. Mam bardziej inny problem - w sumie nie mam skurczy, nie puchną mi nogi ale już po raz kolejny budzę się w środku nocy i nie mogę ruszyć prawą nogą. Całą prawą nogą - mam blokadę od biodra, straszliwie to boli (kłuje, ciągnie po całej długości), czucie mam ale wygląda na to , że Nataszka mi sie gdzieś tam klinuje i coś się dzieje, bo jest dosyć nisko ułożona... 06.05.2010 wizyta u gina ufff, może coś zaradzi
A z takich dolegliwości, to dopadły mnie bóle krzyża - przy chodzeniu ciagnie mnie od kości ogonowej przez całą dupę aż do łydki...masakra. Byłam na zakupach w eleclercu i myślałam, że uda mi się zrobić SZYBKIE zakupy... niestety prawie ciągnęłam tą nogę za sobą... i wyglądałam, jak bym zawędziła arbuza pod bluzkę... musiało to śmiesznie wyglądać ;)
KAMYK1 - jeżdżę... jeździłam w Sopocie na hipodromie, a potem w Koleczkowie... i jak wypuszczam negatywne fluidy, to jadę właśnie tam by naładować ponownie baterie energią na +, teraz niestety tylko muszę obejść się karmieniem marchewką, jabłkami i cukrem, żeby mnie nie zapomniały... :/
Jeszcze 20 min i jazda do jastarni :):) juuuppi :)
Buziale i do jutra :):)
Mnie tez czasami kłuje jakby w "pochwie", głównie kiedy chodzę i mała sprzeda mi kopniaka. Mam bardziej inny problem - w sumie nie mam skurczy, nie puchną mi nogi ale już po raz kolejny budzę się w środku nocy i nie mogę ruszyć prawą nogą. Całą prawą nogą - mam blokadę od biodra, straszliwie to boli (kłuje, ciągnie po całej długości), czucie mam ale wygląda na to , że Nataszka mi sie gdzieś tam klinuje i coś się dzieje, bo jest dosyć nisko ułożona... 06.05.2010 wizyta u gina ufff, może coś zaradzi
A z takich dolegliwości, to dopadły mnie bóle krzyża - przy chodzeniu ciagnie mnie od kości ogonowej przez całą dupę aż do łydki...masakra. Byłam na zakupach w eleclercu i myślałam, że uda mi się zrobić SZYBKIE zakupy... niestety prawie ciągnęłam tą nogę za sobą... i wyglądałam, jak bym zawędziła arbuza pod bluzkę... musiało to śmiesznie wyglądać ;)
KAMYK1 - jeżdżę... jeździłam w Sopocie na hipodromie, a potem w Koleczkowie... i jak wypuszczam negatywne fluidy, to jadę właśnie tam by naładować ponownie baterie energią na +, teraz niestety tylko muszę obejść się karmieniem marchewką, jabłkami i cukrem, żeby mnie nie zapomniały... :/
Jeszcze 20 min i jazda do jastarni :):) juuuppi :)
Buziale i do jutra :):)
Mnie też kłuje w środku, ale jak pisze 3oko tylko wtedy kiedy mała jest łepetynką w dół a ja w pionie za długo. Wtedy staram się nei chodzić zwłaszcza poza domem poniewaz pecherz też dostaje i co 5 minut dosłownie musze latać do toalety :> Więc czasem to bez sensu pojechac np na dłuższy spacer po skwerze skoro ja co chwilę marudze, że się zaraz zesikam..
A co do pieluch to z Tosią probowałam rożnych i ostatecznie zostałam przy Happy. Poza tym będę szukac pieluch z wycięciem na kikuta bo to jednak ważne, żeby nie wilgotniał pod pieluchą a nie wszytskie newborny produkują z wycięciem. Musze się rozejrzeć bo pewnie po kilku latach się co nieco zmieniło.
Jutro chyba pojadę do Akpolu po wanienkę, przewijak i materac. No i te pierdoły do porodu typu gatki z kratki itp.
Już wczesniej sprawdzałam ceny i wychodzi, że z Allegro razem z przesyłką bym to samo zapłaciła wiec wolę sobie od reki kupić.
Mam nadzieję, że nic mi nie umkneło, kurcze. Chyba jakaś czapeczka cienka by się przydała hm?
A co do pieluch to z Tosią probowałam rożnych i ostatecznie zostałam przy Happy. Poza tym będę szukac pieluch z wycięciem na kikuta bo to jednak ważne, żeby nie wilgotniał pod pieluchą a nie wszytskie newborny produkują z wycięciem. Musze się rozejrzeć bo pewnie po kilku latach się co nieco zmieniło.
Jutro chyba pojadę do Akpolu po wanienkę, przewijak i materac. No i te pierdoły do porodu typu gatki z kratki itp.
Już wczesniej sprawdzałam ceny i wychodzi, że z Allegro razem z przesyłką bym to samo zapłaciła wiec wolę sobie od reki kupić.
Mam nadzieję, że nic mi nie umkneło, kurcze. Chyba jakaś czapeczka cienka by się przydała hm?
Hej:)
My dzis wybralismy się do Sopotu...masakra....tyle ludzi,że szok także zabraliśmy dupska i wróciliśmy do naszego "pięknego" Gdańska. A poza tym jakos tak zimno się zrobiło a wybralam sie w samym sweterku ;/
Teraz bardziej sloneczko swieci ale teperatura odczuwaln anie jest zbyt wysoka.
Ja tez mam to kłuci, już też o nim pisałam. Pytalam lekarza i powiedział, że to juz duże obciązenie i już teraz może kłć a poza tym szyjka sie skraca, dojrzewa i sa tego objawy Takze Okruszku jeszcze troszke do czerwca jak Cię kłuje to odpuśc sobie te spacerki- wiem że łatwo się pisze, ale pamieta że w ost m-cu kształtują sie płuca dzidzi i najwżniejsze by się ukształtowały tak by malenstwo mialo siłe samo oddychac.
Magda81 te problemy ze snem miną, ja tez w ktoryms to watku nrzekalam ze spać nie moge... w 9 m-cu przeszlo, teraz sie budzę jak się przekrecam bo jest to prawie awykonalne ale zaraz zasypiam-juz nie mam kilkugodzinnych przerw w spaniu takze wierzę, że i u Ciebie to minie:)
Wiper- ogrodniku - :D doradz proszę jakie kwiatki na północną strone mogę zapodać sobe na balkon co by za szybko nie padły?? Doradzcie dziewczyny ogrodniczki :)
My dzis wybralismy się do Sopotu...masakra....tyle ludzi,że szok także zabraliśmy dupska i wróciliśmy do naszego "pięknego" Gdańska. A poza tym jakos tak zimno się zrobiło a wybralam sie w samym sweterku ;/
Teraz bardziej sloneczko swieci ale teperatura odczuwaln anie jest zbyt wysoka.
Ja tez mam to kłuci, już też o nim pisałam. Pytalam lekarza i powiedział, że to juz duże obciązenie i już teraz może kłć a poza tym szyjka sie skraca, dojrzewa i sa tego objawy Takze Okruszku jeszcze troszke do czerwca jak Cię kłuje to odpuśc sobie te spacerki- wiem że łatwo się pisze, ale pamieta że w ost m-cu kształtują sie płuca dzidzi i najwżniejsze by się ukształtowały tak by malenstwo mialo siłe samo oddychac.
Magda81 te problemy ze snem miną, ja tez w ktoryms to watku nrzekalam ze spać nie moge... w 9 m-cu przeszlo, teraz sie budzę jak się przekrecam bo jest to prawie awykonalne ale zaraz zasypiam-juz nie mam kilkugodzinnych przerw w spaniu takze wierzę, że i u Ciebie to minie:)
Wiper- ogrodniku - :D doradz proszę jakie kwiatki na północną strone mogę zapodać sobe na balkon co by za szybko nie padły?? Doradzcie dziewczyny ogrodniczki :)
hello:-)
zachowałam się dzis nieodpowiedzialnie. wyciagnęłam familie do Sobieszewa i po grobli przeszlismy na plażę. prawdę mówiąc myślałam, że nie dojdę ale dałam radę. mój gin by mnie chyba zabił.... na szczęście wrócilismy taksówką wodną. fenoterol wciąż działa hehe. to moja pierwsza taka dawka ruchu od początku ciąży i powiem Wam, że mimo iż padam na ryj to fantastycznie mi z tym uczuciem ;-) bebzonik trochę bolał, ale szybko przeszło. Synuś mega zadowolony, bo jeszcze nigdy nie płynął taka łódka tak wiec bilans zysków i strat wychodzi na +.
będę dzisiaj spała jak dzidzia hehe
cdn-synus woła...
zachowałam się dzis nieodpowiedzialnie. wyciagnęłam familie do Sobieszewa i po grobli przeszlismy na plażę. prawdę mówiąc myślałam, że nie dojdę ale dałam radę. mój gin by mnie chyba zabił.... na szczęście wrócilismy taksówką wodną. fenoterol wciąż działa hehe. to moja pierwsza taka dawka ruchu od początku ciąży i powiem Wam, że mimo iż padam na ryj to fantastycznie mi z tym uczuciem ;-) bebzonik trochę bolał, ale szybko przeszło. Synuś mega zadowolony, bo jeszcze nigdy nie płynął taka łódka tak wiec bilans zysków i strat wychodzi na +.
będę dzisiaj spała jak dzidzia hehe
cdn-synus woła...
no nieźle.... do wtorku (mam wizytę) leżę, bo widzę że nie ma co...
ale troszkę się zniesmaczyłam, bo przypomniało mi się że już jakiś czas temu zgłaszałam mojej lekarce że właśnie mnie tak kłuje (a wtedy niby wszystko było ok i nawet usg nie zrobiła) a ona mi na to że tak może być... Teraz, po szpitalu, już zmieniłam lekarza prowadzącego (na bardziej doświadczonego), żałuję tylko że nie zrobiłam tego wcześniej, kiedy Wam o tym zaczęłam pisać... heh... Wychodzi na to że ta szyja mi się już od jakiegoś dłuższego czasu skracała...a ta uznała że jest ok :/ no ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem... teraz muszę być ostrożniejsza i bardziej czujna... Mam nadzieję że do jutra przejdzie... Dobrze że mam ten pessar-troszkę lepiej psychicznie się przez to czuję.
ale troszkę się zniesmaczyłam, bo przypomniało mi się że już jakiś czas temu zgłaszałam mojej lekarce że właśnie mnie tak kłuje (a wtedy niby wszystko było ok i nawet usg nie zrobiła) a ona mi na to że tak może być... Teraz, po szpitalu, już zmieniłam lekarza prowadzącego (na bardziej doświadczonego), żałuję tylko że nie zrobiłam tego wcześniej, kiedy Wam o tym zaczęłam pisać... heh... Wychodzi na to że ta szyja mi się już od jakiegoś dłuższego czasu skracała...a ta uznała że jest ok :/ no ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem... teraz muszę być ostrożniejsza i bardziej czujna... Mam nadzieję że do jutra przejdzie... Dobrze że mam ten pessar-troszkę lepiej psychicznie się przez to czuję.
mimii...jaki ze mnie ogrodnik...żaden...ja kupuje kwiatki na czuja i mam odwrotny problem bo u mnie na balkonie do 14 jest taka hica, ze szok
nie wiem kto pytał o kołyskę..Małż własnie przed chwilą złożył i naprawdę wypasik to jest :) super wykonana i wydaje mi się że zda egzamin...ta gondolka jest spora i swobodnie będzie można malucha w niej przewinąć, kieszonka na drobiazgi, pod spodem półka na pampki i inne pierdołki, zdejmowana budka, karuzelka, muzyczka, światełko i ine bajery, no i fajnie że ma regulowaną wysokość, no i można ją przystawić do łóżka
co do pieluch... ja używałam Newbornów Pampersa...wycięcie na pępek wg mnie jest zbędne, wystarczy przy zakładaniu pieluchy odgiąć ten górny brzeg i sprawa załatwiona-tak mi położna w szpitalu powiedziała i tak robiłam
nie wiem kto pytał o kołyskę..Małż własnie przed chwilą złożył i naprawdę wypasik to jest :) super wykonana i wydaje mi się że zda egzamin...ta gondolka jest spora i swobodnie będzie można malucha w niej przewinąć, kieszonka na drobiazgi, pod spodem półka na pampki i inne pierdołki, zdejmowana budka, karuzelka, muzyczka, światełko i ine bajery, no i fajnie że ma regulowaną wysokość, no i można ją przystawić do łóżka
co do pieluch... ja używałam Newbornów Pampersa...wycięcie na pępek wg mnie jest zbędne, wystarczy przy zakładaniu pieluchy odgiąć ten górny brzeg i sprawa załatwiona-tak mi położna w szpitalu powiedziała i tak robiłam
My wróciliśmy koło 18:00 do domku, teraz sobie leżę bo jestem padnięta. Najpierw na festiwalu kawy wypiłam 3 kawki i zachciało mi się po nich strasznie spać. Potem pojechaliśmy na festyn naukowy na Skwer Arki i było bardzo fajnie, ale musieliśmy niestety wcześnie wracać, bo było chłodno i córka zmarzła aż się trzęsła. Robiliśmy m.in. wielkie bańki mydlane i patrzeliśmy jak wysadzają arbuza :)
Hej,
Dziś byliśmy na spacerze troszkę powdychać świeżego powietrza. W prawdzie głównie siedziałam na ławce, ale było miło. Dla mnie to nowość bo ostatnio rzadko wychodziłam z racji skracającej się szyjki.
Byłam wczoraj u gin. Byliśmy mego pozytywnie zaskoczeni, gdy lekarka powiedziała, że szyjka się wydłużyła i zamknęła. Wszystko jest dobrze ogólnie, wyniki tez w normie. Młoda zdrowa. To superowo !!!! Oprócz ustawienia poprzecznego dziecka oczywiście. No, ale jak wszystkie wiemy, to ustawienie się może jeszcze zmienić. Mam nadzieję, że tak będzie.
Łóżeczko zamówiłam w zeszłym tygodniu. Wybraliśmy Klupś (ciemny orzech z szufladą) - z materacykiem wyszło nam 400 zł, więc uważam, że to niezbyt dużo.
Facecik z hurtowni powiedział, że nie trzeba go wietrzyć miesiąc (jak przypuszczałam wcześniej). Stwierdził z doświadczenia, że po paru godzinach zapach ulatuje. Ciekawe, czy tak będzie - fajnie by było.
Zatem zakupy idą powoli do przodu.
Zmykam do łóżka, bo chyba trochę już późno, ale dziś spaliśmy do 11- tej i jakoś nie jestem senna.
Dziś byliśmy na spacerze troszkę powdychać świeżego powietrza. W prawdzie głównie siedziałam na ławce, ale było miło. Dla mnie to nowość bo ostatnio rzadko wychodziłam z racji skracającej się szyjki.
Byłam wczoraj u gin. Byliśmy mego pozytywnie zaskoczeni, gdy lekarka powiedziała, że szyjka się wydłużyła i zamknęła. Wszystko jest dobrze ogólnie, wyniki tez w normie. Młoda zdrowa. To superowo !!!! Oprócz ustawienia poprzecznego dziecka oczywiście. No, ale jak wszystkie wiemy, to ustawienie się może jeszcze zmienić. Mam nadzieję, że tak będzie.
Łóżeczko zamówiłam w zeszłym tygodniu. Wybraliśmy Klupś (ciemny orzech z szufladą) - z materacykiem wyszło nam 400 zł, więc uważam, że to niezbyt dużo.
Facecik z hurtowni powiedział, że nie trzeba go wietrzyć miesiąc (jak przypuszczałam wcześniej). Stwierdził z doświadczenia, że po paru godzinach zapach ulatuje. Ciekawe, czy tak będzie - fajnie by było.
Zatem zakupy idą powoli do przodu.
Zmykam do łóżka, bo chyba trochę już późno, ale dziś spaliśmy do 11- tej i jakoś nie jestem senna.
Ale pogoda się popsuła bleeee
Dziewczyny mam kolejne intymne pytanie - pocicie sie w nocy?
Kurcze śpie przy uchylonym oknie, w sypialni jest chłodno a budze się cała zlana potem :(
Dzisiaj śnił mi się poród. Rodziłam chyba w domu, nie umiałam przeć hehe a położną był Komorowski :PP
Też mam łóżeczko Klupś Radek (tylko, że z kołyską) - rozłożone jest od 4 tyg i mam wrażenie, że cały czas "pachnie" :(
Dziewczyny mam kolejne intymne pytanie - pocicie sie w nocy?
Kurcze śpie przy uchylonym oknie, w sypialni jest chłodno a budze się cała zlana potem :(
Dzisiaj śnił mi się poród. Rodziłam chyba w domu, nie umiałam przeć hehe a położną był Komorowski :PP
Też mam łóżeczko Klupś Radek (tylko, że z kołyską) - rozłożone jest od 4 tyg i mam wrażenie, że cały czas "pachnie" :(
Wiperku ja pytałam o opinię o kołysce. Fajnie, że jesteś zadowolona. Ja pewnie też będę. Chcemy teraz jakoś zamawiać. Co do tego kłucia ja też czasami to mam, ale jak się położę to mija. Mówiłam o tym mojemu ginowi, wszystko obejrzała i jest ok, także moja malutka naciska na nią. Teraz w czwartek mam wizytę także myślę, że sprawdzi. Poza tym małą naciska mi na pęcherz i to dosyć mocno boli. No i teraz więcej się przeciąga i śpi. Kopie, ale mniej. Też Wasze dzieciaczki tak mają? Ja za chwilkę spadam na ognisko. Do wieczorka i miłego dnia życzę.
Liwia to chyba będzie miała ADHD. Jak chodze to małej nie czuje, ale jak tylko usiąde lub się położe to mała daje czadu. Przeciąga się, wyciąga, kopie, ostatnio miała frajde jak odbijała się od moich żeber :)
Czasem te harce są wręcz dla mnie nieprzyjemne i bolesne - ale niech są. W sumie to jestem spokojniejsza jak mała się rusza, że z nią wszystko ok :)
Oby tylko jak się urodzi była spokojna :P
Czasem te harce są wręcz dla mnie nieprzyjemne i bolesne - ale niech są. W sumie to jestem spokojniejsza jak mała się rusza, że z nią wszystko ok :)
Oby tylko jak się urodzi była spokojna :P
Magda, Komorowski przy porodzie!!! masakra :)
My wczoraj poszliśmy na spacer - po pół godziny miałam dość, wszędzie pełno ludzi!
Dziś tak jak Liluś wybieramy sie na ognisko, mam nadzieje ze nie bedzie padało!
Dorcis, czy Twoje bliźniaki jeszcze się nie pchają na świat? dwójeczka to chyba wychodzi zawsze szybciej???
My wczoraj poszliśmy na spacer - po pół godziny miałam dość, wszędzie pełno ludzi!
Dziś tak jak Liluś wybieramy sie na ognisko, mam nadzieje ze nie bedzie padało!
Dorcis, czy Twoje bliźniaki jeszcze się nie pchają na świat? dwójeczka to chyba wychodzi zawsze szybciej???
kupowałam od tego sprzedawcy, podaję Ci kolejną aukcję
http://www.allegro.pl/item1018465930_kolyska_coneco_simplicity_3w1_kurier_gratis.html
kołyskę miałam już na drugi dzień po wpłacie, no i cena w sumie chyba najniższa od beznegatywowych sprzedawców :)
jeden minus...mają chyba tylko jeden kolor w ofercie
http://www.allegro.pl/item1018465930_kolyska_coneco_simplicity_3w1_kurier_gratis.html
kołyskę miałam już na drugi dzień po wpłacie, no i cena w sumie chyba najniższa od beznegatywowych sprzedawców :)
jeden minus...mają chyba tylko jeden kolor w ofercie
witam weekendowo:) jak zwykle nie nadążam z czytaniem wątków. nie mogę za długo siedzieć w jednej pozycji (boli mnie w krzyżu) i dlatego robię sobie przerwy.
jakoś nam sie pogoda zepsuła:(
kupiliśmy już łóżeczko (kuba2 z drewexu). jest jaśniutkie, ładnie wygląda i jest "bezzapachowe". chcieliśmy zamówić z netu, ale cenowo wyglądało drożej niż z akpolu (w akpolu mamy jakąś zniżkę).
I miła niespodzianka- zmieści nam się ochraniacz z feretti (wcześniej źle zmierzyłam).
udanej majówki! i niech się nikomu szyjki nie skracają:)
jakoś nam sie pogoda zepsuła:(
kupiliśmy już łóżeczko (kuba2 z drewexu). jest jaśniutkie, ładnie wygląda i jest "bezzapachowe". chcieliśmy zamówić z netu, ale cenowo wyglądało drożej niż z akpolu (w akpolu mamy jakąś zniżkę).
I miła niespodzianka- zmieści nam się ochraniacz z feretti (wcześniej źle zmierzyłam).
udanej majówki! i niech się nikomu szyjki nie skracają:)
hej dziewczęta,
śliczna ta wasza kołyska :)
ja już też zdecydowałam się na łóżeczko i też na "Radka" :) A dokładnie Radek II już z szufladką i materacem. Choć najbardziej podobał mi się Radek VI, ale ponoć nie ma do niego szuflady więc stwierdziłam, że chyba wolę jednak z...
Właśnie Dorcis-jak Twoje dwa szkraby? Nie chętne jeszcze żeby wyjść na zewnątrz? W sumie to dobrze, ale z tego co wiem to faktycznie-większość bliźniaków woli wyskoczyć wcześniej...
Miłego dzionka, choć paskudny, ale może będzie miły :)
My leżymy ... :)
śliczna ta wasza kołyska :)
ja już też zdecydowałam się na łóżeczko i też na "Radka" :) A dokładnie Radek II już z szufladką i materacem. Choć najbardziej podobał mi się Radek VI, ale ponoć nie ma do niego szuflady więc stwierdziłam, że chyba wolę jednak z...
Właśnie Dorcis-jak Twoje dwa szkraby? Nie chętne jeszcze żeby wyjść na zewnątrz? W sumie to dobrze, ale z tego co wiem to faktycznie-większość bliźniaków woli wyskoczyć wcześniej...
Miłego dzionka, choć paskudny, ale może będzie miły :)
My leżymy ... :)
hejka dziewczyny. Nie jestem stałą bywalczynią na forum, ale kiedyś się zapisałam na Waszym forum. Już jestem 33tyg z bliźniakami :) Już też wiemy że będzie chłopczyk (Kacper) i dziewczynka (Martynka). Planujemy poród w Wejherowie. Póki co czujemy się dobrze. Chociaż miałam ostatnio nieciekawe wyniki moczu, to teraz znowu się leczymy. i zaczęły nogi puchnąć. Ciekawa jestem czy Dorcis też ma podobnie??? np ruchy dzieci. Mój mniejszy bliźniak, chłopak jest bardzo ruchliwy, wygina się śmiało, za to dziewczynka ma tak delikatne ruchy, że ja ich wogle nie czuję a widzę jak ktoś się porusza po jej lewej stronie.
wczoraj byliśmy na grillu i dziś jak większość leżymy i odpoczywamy w domku... pozdrawiam wszystkie czerwcóweczki
wczoraj byliśmy na grillu i dziś jak większość leżymy i odpoczywamy w domku... pozdrawiam wszystkie czerwcóweczki
Magda81,
Ja się pocę jak szalona, codziennie rano piżamę mam kompletnie mokrą jakbym gorączkę miała, uchylam okno, odkrywam się w nocy, ale nie pomaga. Czasem też pocę się w dzień, bywa ,że muszę 3 razy dziennie wejść pod prysznic , bo to mi przynosi ulgę na jakiś czas. Mam nadzieję ,ze to normalne, dodam ,ze sporo też piję.
Ja się pocę jak szalona, codziennie rano piżamę mam kompletnie mokrą jakbym gorączkę miała, uchylam okno, odkrywam się w nocy, ale nie pomaga. Czasem też pocę się w dzień, bywa ,że muszę 3 razy dziennie wejść pod prysznic , bo to mi przynosi ulgę na jakiś czas. Mam nadzieję ,ze to normalne, dodam ,ze sporo też piję.
Mi też zdarzy się spocić, ale bez przesady. Zdarza się jednak to tylko w nocy i jak się w sypialni za gorąco zrobi. Trochę boje się otwierać okno na noc bo boje się że się spocę, odkryję i mnie zawieje :-(
Z pozytywów tej sytuacji mam tyle, że kiedyś spałam w skarpetkach i w ogóle często marzły mi stopy - teraz wręcz odwrotnie. Po domu np. chodzę w dresie, ale zawsze bez skarpetek. Stopki cieplutkie zawsze.
A z tym "śmierdzeniem" nowego łóżeczka drewnem, to sama już nie wiem. Mi się też wydawało, że co najmniej miesiąc trzeba wietrzyć. Za to facet w sklepie twierdzi, że po kilku godzinach zapach znika.
Hmmmm, chyba wybiorę wariant pośredni, czyli odbierzemy łóżeczko hurtowni, wypakujemy z kartonu i niech stoi. A z tydzień lub 2 przed terminem porodu Mąż tylko je skręci i ustawi.
Z pozytywów tej sytuacji mam tyle, że kiedyś spałam w skarpetkach i w ogóle często marzły mi stopy - teraz wręcz odwrotnie. Po domu np. chodzę w dresie, ale zawsze bez skarpetek. Stopki cieplutkie zawsze.
A z tym "śmierdzeniem" nowego łóżeczka drewnem, to sama już nie wiem. Mi się też wydawało, że co najmniej miesiąc trzeba wietrzyć. Za to facet w sklepie twierdzi, że po kilku godzinach zapach znika.
Hmmmm, chyba wybiorę wariant pośredni, czyli odbierzemy łóżeczko hurtowni, wypakujemy z kartonu i niech stoi. A z tydzień lub 2 przed terminem porodu Mąż tylko je skręci i ustawi.
dziewczyny, mam takie pytanko... troszkę krępujące, ale nie chcę dzwonić w te wolne dni do mojej doktórki i zawracać jej głowę moją s****zką (dosłownie :)). Zaczynam się martwić, bo najpierw przez dwa tyg zaparcia, piłam activie i pomogło ale chyba aż za bardzo bo od czwartku mam biegunkę.... No i myślałam że przejdzie a tu się nie zanosi. Wizytę mam dopiero we wtorek... Jak na razie nic nie pomaga... Rzecz jasna activia odstawiona. Sorki za moje głupie ostatnio posty, ale co chwila coś... Pytałam już mamy co robić i wypróbowałam chyba wszystkiego i nic... Może Wy coś poradzicie teraz w drugą stronę??????
O ja też nie pomogę - u mnie niestety wciąż odwrotnie przez to cholerne żelazo :-((((
Dziewczyny - nie straszcie Okruszka !!!
Miejmy nadzieję, że to nie zbliżający się poród.
Po prostu Okruszku przesadziłaś z aktivią. Spokojnie - organizm ciężarówki jest delikatny i reaguje bardziej intensywnie niż standardowo. Trzymaj się, jestem pewna że przejdzie, a teraz ciemna czekolada i sucharki.
Dziewczyny - nie straszcie Okruszka !!!
Miejmy nadzieję, że to nie zbliżający się poród.
Po prostu Okruszku przesadziłaś z aktivią. Spokojnie - organizm ciężarówki jest delikatny i reaguje bardziej intensywnie niż standardowo. Trzymaj się, jestem pewna że przejdzie, a teraz ciemna czekolada i sucharki.
hihi, dzięki dziewczęta... Nie, no mam nadzieję, że będzie spoko, w każdym bądź razie dzis jest. Tez się wczoraj naczytałam tego internetu (łącznie z postem dziewczyny u której stwierdzono obumarłe dziecko z powodu zakażenia pokarmowego :/ ze łożysko stalo sie niewydolne itp) wiec jak mój mężuś to zobaczyl to powiedzial ze jak jeszcze cos przeczytam to moge pozegnac sie z netem :) Dziękuje Wam za odpowiedzi.
Aleeee zmino :/ Czuję jak mi przez otwarte okno wieje...brrr.... A u Ciebie Wiperku tez tak zimno? Bo zazwyczaj w Twoich stronach mówi się o pięknej pogodzie... a tu normalnie wcale nie majówkowo... tylko drzemać :)
Aleeee zmino :/ Czuję jak mi przez otwarte okno wieje...brrr.... A u Ciebie Wiperku tez tak zimno? Bo zazwyczaj w Twoich stronach mówi się o pięknej pogodzie... a tu normalnie wcale nie majówkowo... tylko drzemać :)
u nas 19 stopni ale pochmurno i wilgotno...
wczoraj odbylismy spaceros przy naszej radiostacji i bylo supcio...taka idealna pogoda ze swiezym rzeskim powietrzem...dzis jest tak samo :)
po Miski drzemce wybieramy sie ze znajomymi i ich synkiem na spacer do parku i na plac zabaw...na razie nie pada wiec mam nadzieje, ze plany wypala
wczoraj odbylismy spaceros przy naszej radiostacji i bylo supcio...taka idealna pogoda ze swiezym rzeskim powietrzem...dzis jest tak samo :)
po Miski drzemce wybieramy sie ze znajomymi i ich synkiem na spacer do parku i na plac zabaw...na razie nie pada wiec mam nadzieje, ze plany wypala
hej:)
okruszku teraz panują jakieś wirusy grypy jelitowej:( wiec może to to...
i za dużo nie czytaj w necie, bo tylko będziesz się niepotrzebnie stresować...
wydaje mi się, ze może to być spowodowane zjadaniem większej ilości tabletek, bynajmniej u mnie tak jest...
ja dzisiaj źle się czuje nie dość, że pół nocy nie przespałam bo bolał mnie brzuch to teraz dołączyła głowa a najgorszy jest ból kręgosłupa w okolicy łopatek:( jak tak będzie wyglądał ostatni miesiąc to chyba zwariuje:(
miłego dnia :)
okruszku teraz panują jakieś wirusy grypy jelitowej:( wiec może to to...
i za dużo nie czytaj w necie, bo tylko będziesz się niepotrzebnie stresować...
wydaje mi się, ze może to być spowodowane zjadaniem większej ilości tabletek, bynajmniej u mnie tak jest...
ja dzisiaj źle się czuje nie dość, że pół nocy nie przespałam bo bolał mnie brzuch to teraz dołączyła głowa a najgorszy jest ból kręgosłupa w okolicy łopatek:( jak tak będzie wyglądał ostatni miesiąc to chyba zwariuje:(
miłego dnia :)
u nas temp ledwo dobija do 12st.C... :/ dobrze że siedzę w domku :)
no może i faktycznie przez te tabletki, bo właściwie wszystkie dolegliwości zaczęły się po przyjęciu do szpitala... Jutro o wszystko się wypytam...
A jak Inka Twoje cukry?
ps nie martw się-już nam mało zostało. Jak ja dziś zobaczyłam że zaczął mi się 34tc to już teraz z górki :)
no może i faktycznie przez te tabletki, bo właściwie wszystkie dolegliwości zaczęły się po przyjęciu do szpitala... Jutro o wszystko się wypytam...
A jak Inka Twoje cukry?
ps nie martw się-już nam mało zostało. Jak ja dziś zobaczyłam że zaczął mi się 34tc to już teraz z górki :)
no u mnie też "luźniejsze" stolce jak zaczęłam się faszerować tabletkami:(
a moje cukry..hmmm jak się bardzo pilnuje to ok gorzej jak jest się na gościnie i do herbatki postawią ciasto:( i jeszcze gadają no jeden kawałek możesz... czasami się skusze bo ja łakomczuch jestem ale staram się pilnować, bo muszę dla zdrowia małej:)
no u mnie już 35 tydzień ale nie wiem jak teraz bo na ostatnim usg mała była o tydzień za mała wiec nie wiem jak lekarka będzie teraz liczyć
a moje cukry..hmmm jak się bardzo pilnuje to ok gorzej jak jest się na gościnie i do herbatki postawią ciasto:( i jeszcze gadają no jeden kawałek możesz... czasami się skusze bo ja łakomczuch jestem ale staram się pilnować, bo muszę dla zdrowia małej:)
no u mnie już 35 tydzień ale nie wiem jak teraz bo na ostatnim usg mała była o tydzień za mała wiec nie wiem jak lekarka będzie teraz liczyć
Jasne, że z górki !!! To już tak niedługo ..... i będziemy Mamusiami !!!!!
Na ból głowy w taki dzień deszczowy jak dziś, najlepsza kawka jest ....
W zeszłym tygodniu kupiliśmy sobie nowy ekspres ciśnieniowy. Stary (zelmer) popsuł się po dwóch latach niestety, ale na szczęście jeszcze był na gwarancji. Zwrócili mam za niego więc dołożyliśmy kaskę i kupiliśmy Krups-a.
Jest rewelacyjny !!! Polecam jeśli ktoś bardzo lubi kawę tak jak np. my.
Dziś odpoczynek ! Nie ruszamy się z domu - obiad zrobiliśmy wczoraj - jeszcze są zraziki na dziś, zatem totalna laba ;-))))))
W najbliższym tyg. mój Mąż będzie bardzo zapracowany więc chcemy dziś spędzić razem milutko dzionek .......
Na ból głowy w taki dzień deszczowy jak dziś, najlepsza kawka jest ....
W zeszłym tygodniu kupiliśmy sobie nowy ekspres ciśnieniowy. Stary (zelmer) popsuł się po dwóch latach niestety, ale na szczęście jeszcze był na gwarancji. Zwrócili mam za niego więc dołożyliśmy kaskę i kupiliśmy Krups-a.
Jest rewelacyjny !!! Polecam jeśli ktoś bardzo lubi kawę tak jak np. my.
Dziś odpoczynek ! Nie ruszamy się z domu - obiad zrobiliśmy wczoraj - jeszcze są zraziki na dziś, zatem totalna laba ;-))))))
W najbliższym tyg. mój Mąż będzie bardzo zapracowany więc chcemy dziś spędzić razem milutko dzionek .......
temat gówniany ;) ale kurka życiowy :)
No ja wcinam żelazo-3x2tabl i na początku było za twardo a teraz za miękko :) masakra. Kto by przypuszczał że gówno może być takim problemem.... heh...
A Wasze Robaki też się mniej ruszają dziś? Bo moją chyba przytłoczyła ta pogoda i śpi i śpi, chyba tylko ze dwa razy się przeciągnęła... A tak zawsze robiła poranną gimnastykę :)
Zjadłabym ciacho jakieś-Inka, smaka mi narobiłaś :)
No ja wcinam żelazo-3x2tabl i na początku było za twardo a teraz za miękko :) masakra. Kto by przypuszczał że gówno może być takim problemem.... heh...
A Wasze Robaki też się mniej ruszają dziś? Bo moją chyba przytłoczyła ta pogoda i śpi i śpi, chyba tylko ze dwa razy się przeciągnęła... A tak zawsze robiła poranną gimnastykę :)
Zjadłabym ciacho jakieś-Inka, smaka mi narobiłaś :)
Okruszku,
Ale faktycznie wracając do tego gównianego tematu to również mógł być jakiś wirus grypy jelitowej. Teraz dopiero zajarzyłam ,ze przecież byłaś w szpitalu, a taki wirus rozwija sie nawet do 10dni. Pamiętam ,że w zeszłym roku po tym jak byliśmy z córcią w szpitalu na wycieciu migdałów wszyscy w trójkę załapaliśmy taką grypę jelitową ,ze hoho.
Ale faktycznie wracając do tego gównianego tematu to również mógł być jakiś wirus grypy jelitowej. Teraz dopiero zajarzyłam ,ze przecież byłaś w szpitalu, a taki wirus rozwija sie nawet do 10dni. Pamiętam ,że w zeszłym roku po tym jak byliśmy z córcią w szpitalu na wycieciu migdałów wszyscy w trójkę załapaliśmy taką grypę jelitową ,ze hoho.
Wiper dziękuję za namiary na sprzedawcę. Akurat mi kolorystyka odpowiada. Ja wczoraj byłam na ognisku z mężulkiem i było super, cały dzień na powietrzu, dotleniłyśmy się z malutką, szkoda tylko że nie mogłam jechać w teren i pojeździć bryczką, ale mąż mnie pocieszył, że zrobi taki sam zlot w sierpniu, więc wtedy poszalejemy. A wieczorkiem jeszcze pojechaliśmy do szwagierki. Okruszku myślę, że Twoje problemy mogą być od tabletek, ja również co jakiś czas mam takie sensacje, dokładnie od kiedy biorę żelazo. Na początku było ciężko, a jak się organizm przyzwyczaił to jest odwrotnie. U mnie dzisiaj pogoda straszna, zimno, wieje, deszcz pada. Jest tylko 5 stopni na zewnątrz i dzisiaj siedzę w domku. Wiki trochę z rana się poprzeciągała i pokopała, a teraz jest grzeczna. Chyba też jej pogoda nie odpowiada.
nooo Liluś, ogniska to zazdroszczę :) uwielbiam, a jak jeszcze z gitarką to już w ogóle miodzio :)
Może to i grypa była, kurcze nie wiem. Ale w sumie żadnej gorączki ani wymiotów nie było... a i mężuś cały i zdrów. Zobaczę co mi jutro powie moja doktórka.
Słuchajcie, a wahania wagi chyba nie są złe? Chodzi mi o takie wahania 1kilogramowe... Bo tydz temu się ważyłam i ubyło mi 1kg, teraz waga mi stoi-wiadomo przez co :)
Dobra, trzeba się czymś zająć... mężuś poszedł majstrować w mieszkanku, bo dwa dni wolnego to juz za duzo :) a ja..hmmm... może zrobie ciasto, bo naprawde Inka-zmusiłaś mnie do tego-slinka mi cieknie :p
Może to i grypa była, kurcze nie wiem. Ale w sumie żadnej gorączki ani wymiotów nie było... a i mężuś cały i zdrów. Zobaczę co mi jutro powie moja doktórka.
Słuchajcie, a wahania wagi chyba nie są złe? Chodzi mi o takie wahania 1kilogramowe... Bo tydz temu się ważyłam i ubyło mi 1kg, teraz waga mi stoi-wiadomo przez co :)
Dobra, trzeba się czymś zająć... mężuś poszedł majstrować w mieszkanku, bo dwa dni wolnego to juz za duzo :) a ja..hmmm... może zrobie ciasto, bo naprawde Inka-zmusiłaś mnie do tego-slinka mi cieknie :p
Hello :)
Ale dzis pogoda butelkowa...juz mnie ten dluuugi weekend dobija;> Nudy, nudy i jeszze raz nuuuudy.
Siedze sama w domku, bo moj małż-niemałż musiał wyjechac na kilka godzin i tak się tu pomalu przewijam po domku.
Nie chcę Was pocieszać kobitki :D ale ostatni m-c to ciągnie się jak guma w majtkach... strasznie dłuuuugie te dni... Jak patrze na swój suwaczek to wczesniej jakos tak szybko zaiwaniał do przodu a teraz to jakby w miejscu stanął. No ja jeszcze do terminu 15 dni.... dluugich 15 dni.... oby nie dłuzej :)
Powiem wam że teraz Mały to tak sie rozpycha, brzuch prawie cały czas faluje :)Kopy to już nie śa bo nie ma na nie miejsca ale a tu wystawi łokiec a to kolanko :) Fajnie,ale czasem to juz za mocno :) Niech się wierzga,może przyspieszy wyklucie moj Robaczek :)
Ja tez mm ochotę na ciacho....teściówka upiekła drożdżowe ciacho,ale wczoraj zapomniałam od niej zabrac i dupa....moge sobie o drożdżówce wlasnie teraz pomarzyć :/
Ale dzis pogoda butelkowa...juz mnie ten dluuugi weekend dobija;> Nudy, nudy i jeszze raz nuuuudy.
Siedze sama w domku, bo moj małż-niemałż musiał wyjechac na kilka godzin i tak się tu pomalu przewijam po domku.
Nie chcę Was pocieszać kobitki :D ale ostatni m-c to ciągnie się jak guma w majtkach... strasznie dłuuuugie te dni... Jak patrze na swój suwaczek to wczesniej jakos tak szybko zaiwaniał do przodu a teraz to jakby w miejscu stanął. No ja jeszcze do terminu 15 dni.... dluugich 15 dni.... oby nie dłuzej :)
Powiem wam że teraz Mały to tak sie rozpycha, brzuch prawie cały czas faluje :)Kopy to już nie śa bo nie ma na nie miejsca ale a tu wystawi łokiec a to kolanko :) Fajnie,ale czasem to juz za mocno :) Niech się wierzga,może przyspieszy wyklucie moj Robaczek :)
Ja tez mm ochotę na ciacho....teściówka upiekła drożdżowe ciacho,ale wczoraj zapomniałam od niej zabrac i dupa....moge sobie o drożdżówce wlasnie teraz pomarzyć :/
wiesz co...mi się wydaje ze nokie są niezniszczalne. Miałam swego czasu sony ericsona, teraz mam nokie a mężus sonego i tez sie wkurza na niego tak jak ja uprzednio. Głównie o baterie chodzi i o guziki. Z nokii zawsze bylam zadowolona. choć mój tata np nie kupuje innych telefonów jak s.e. i jest z nich mega zadowolony.
hejka
co do telefonu, jak dla mnie nokia nokia i tylko nokia :)
ruchy moich bliźniaków są dzisiaj żywsze niź wczoraj, może dlatego że więcej leże niż chodzę, a one wolą bujanie ;)
naprawdę nie wyobrażam sobie jednego dzieciątka w brzuszku, tak jak na początku był ogromny szok to teraz przeogromna radość. wydaje mi się że dopiero teraz tak odróżniam które kopie, albo wyciąga się, bo miejsca też nie mają dużo. czasem sprawdzam jak im bije serduszko przez taki pseudodetektor, wtedy jestem o wiele spokojniejsza.
co do telefonu, jak dla mnie nokia nokia i tylko nokia :)
ruchy moich bliźniaków są dzisiaj żywsze niź wczoraj, może dlatego że więcej leże niż chodzę, a one wolą bujanie ;)
naprawdę nie wyobrażam sobie jednego dzieciątka w brzuszku, tak jak na początku był ogromny szok to teraz przeogromna radość. wydaje mi się że dopiero teraz tak odróżniam które kopie, albo wyciąga się, bo miejsca też nie mają dużo. czasem sprawdzam jak im bije serduszko przez taki pseudodetektor, wtedy jestem o wiele spokojniejsza.
ech dorciag, nie żebym była niezadowolona- jestem szczęśliwa, ale mimo wszytsko zazdroszcze Ci tych odczuć! :):)
co do telefonów to widze, że tu fan klub Nokii się tworzy ;)
Jesli chodzi o baterię to potwierdzam, mam smartfona i wiele funkcji chodzi non stop a i tak ładuję baaardzo rzadko. Mąz mi zazdrości bo wszedzie z ładowarką musi chodzić;)
Od ponad 10 lat miałam rózniaste już Nokie i wciąż jestem za!
Co do tego gównianego tematu to nie mam nic na ratunek dla okruszka bo hm, ostatnią s****zkę to miałam wlasnie 5 lat temu przed samym porodem i jestem w szoku okruszek, że Ci activia mogła to zrobić. Ja ją żrę i piję, i nic. No, ale chyba taka moja uroda:/
a Ty się Mimii tak nie ciesz hihi bo jak się za bardzo chce urodzić to się czesto bonusowe dni kilka dostaje, albo nawet kilkanascie :D
Poza Nataluś, która jest "zamówiona" to naprawdę jestem ciekawa, która z Was się pierwsza wypakuje.
Mowię z Was, bo ja jestem z tych zabezpieczających tyły raczej ;)
co do telefonów to widze, że tu fan klub Nokii się tworzy ;)
Jesli chodzi o baterię to potwierdzam, mam smartfona i wiele funkcji chodzi non stop a i tak ładuję baaardzo rzadko. Mąz mi zazdrości bo wszedzie z ładowarką musi chodzić;)
Od ponad 10 lat miałam rózniaste już Nokie i wciąż jestem za!
Co do tego gównianego tematu to nie mam nic na ratunek dla okruszka bo hm, ostatnią s****zkę to miałam wlasnie 5 lat temu przed samym porodem i jestem w szoku okruszek, że Ci activia mogła to zrobić. Ja ją żrę i piję, i nic. No, ale chyba taka moja uroda:/
a Ty się Mimii tak nie ciesz hihi bo jak się za bardzo chce urodzić to się czesto bonusowe dni kilka dostaje, albo nawet kilkanascie :D
Poza Nataluś, która jest "zamówiona" to naprawdę jestem ciekawa, która z Was się pierwsza wypakuje.
Mowię z Was, bo ja jestem z tych zabezpieczających tyły raczej ;)
okruszek mam to samo dziś, mały w brzuszku śpi, jestem normalnie w szoku pierwszy raz mu się to zdarza.
Liluś myślę że Nokia powinna być dobrym wyborem. Też mam nokię i potwierdzam, że bateria długo trzyma, a dla mnie to najważniejsze.
Wy chyba tak specjalnie o tych ciastach piszecie, żeby ochoty narobić :-). Teraz i mi się zachciało...
mammamia, masz racje, ja też przy pierwszej ciąży chciałam jak najszybciej urodzić, bo od 38 tygodnia gin już mi nie wypisywał zwolnienia tylko kazał wziąć wcześniejszy urlop macierzyński, to tydzień po terminie się dopiero maleństwo pojawiło na świecie ;-)
Liluś myślę że Nokia powinna być dobrym wyborem. Też mam nokię i potwierdzam, że bateria długo trzyma, a dla mnie to najważniejsze.
Wy chyba tak specjalnie o tych ciastach piszecie, żeby ochoty narobić :-). Teraz i mi się zachciało...
mammamia, masz racje, ja też przy pierwszej ciąży chciałam jak najszybciej urodzić, bo od 38 tygodnia gin już mi nie wypisywał zwolnienia tylko kazał wziąć wcześniejszy urlop macierzyński, to tydzień po terminie się dopiero maleństwo pojawiło na świecie ;-)
Liluś ja zawsze miałam Nokie, ostatnio jak wymieniałam tel skusiłam sie na Sony Ericsona i strasznie tego żałuję - co drugi dzień musze ładować baterie :( Kolejny tel jak będę wymieniać to na bank na Nokie.
Ale pogoda do d..... :( Wiem, że deszczyk jest potrzebny ale temperatura przy tym 6*C to juz przesada w maju :(
Narobiłyście mi smaka na taką świeżutką drożdżówke a w domku pustki. Zrobiłam sobie na pocieszenie galaretke owocową :)
Dziewczyny mam pytanie. Ile przed terminem porodu pierzecie wszystkie dzieciowe ubranka, ręczniki itd? Zastanawiam się czy jak w tyg pojawi się jakiś ciepły, słoneczny dzień czy nie zacząc prać, ale nie wiem czy to nie będzie za wcześnie?
Ale pogoda do d..... :( Wiem, że deszczyk jest potrzebny ale temperatura przy tym 6*C to juz przesada w maju :(
Narobiłyście mi smaka na taką świeżutką drożdżówke a w domku pustki. Zrobiłam sobie na pocieszenie galaretke owocową :)
Dziewczyny mam pytanie. Ile przed terminem porodu pierzecie wszystkie dzieciowe ubranka, ręczniki itd? Zastanawiam się czy jak w tyg pojawi się jakiś ciepły, słoneczny dzień czy nie zacząc prać, ale nie wiem czy to nie będzie za wcześnie?
Wiesz co Madziu, po tym co mnie ostatnio spotkało to wolałam się już teraz zabezpieczyć i kupiłam juz wszystkie rzeczy, jeszcze tylko wyro muszę zamówić. Połowa ciuszków juz uprana-teraz czekają na moją mamę i prasowanko, bo juz stac przy żelazku nie za bardzo mogę, ale to dobrze bo nie lubię prasować... :) Także ja tam nikomu nie życze, ale radzę wczesniej zrobic takie rzeczy, bo różnie bywa :/ A teraz jest juz chyba idealny czas... :)
Mi też wróżą, że szybciej urodzę, może z powodu stresów to prawdopodobne. Obrona pracy magisterskiej w czerwcu itp. Ja już w sumie mam wszystko dla malutkiej, brakuje mi tylko aspirator do noska i sól fizjologiczna, kołyska, którą teraz zamówię i wózek. Rzeczy mam wszystkie wyprane i wyprasowane. Dziewczyny czy są pieluszki z jakiejś grubszej tetry, kupiłam już ale są cieniutkie. Mam też flanelowe, ale tetrowych się chyba więcej używa. Muszę tylko sobie kupić do szpitala podkłady itp. Też wolę mieć wszystko przygotowane przed czasem.
Hej mamuski :-)
w zwiążku z "piękną" aurą dzisiaj kiblujemy w chacie. cos mi mlody znowu kaszle także do przedszkola jutro nie idzie. robimy inhalacje, mam nadzieję, że wystarczą.
Potwierdzam słowa Mimii, że te ostatnie tygodnie ślimacza się najgorzej. ja już ledwie sie ruszam. młoda mam wrażenie wypadnie mi na podłogę. okropne uczucie. ogólnie ciężko mi cholernie.
do póxniej, bo młody wzywa...
w zwiążku z "piękną" aurą dzisiaj kiblujemy w chacie. cos mi mlody znowu kaszle także do przedszkola jutro nie idzie. robimy inhalacje, mam nadzieję, że wystarczą.
Potwierdzam słowa Mimii, że te ostatnie tygodnie ślimacza się najgorzej. ja już ledwie sie ruszam. młoda mam wrażenie wypadnie mi na podłogę. okropne uczucie. ogólnie ciężko mi cholernie.
do póxniej, bo młody wzywa...
Liluś są pieluszki tetrowe z grubszej tetry- juz o nich wczesniej pisalam... I powiem szczerze ze załuję,że tych gubszych wszystkich nie kupilam ;> bo te cieńsze to masakra po praniu się zrobiła-po pierwszym praniu a co dopiero po kilku;>
Jesli chodzi o pieluchy to ja osobiscie nie mam doswiadczenia,ale widzac jak synek mojej siostry ulewa to zakupilam ich chyba 30szt w sumie;> tak jak Iza napisała przydają się do podkladania pod głowkę dla dzidzi, przy ulewaniu-to bardzo- u mojej siostry scodizlo 10pieluch dziennie tak ulewal;>, do przykrycia nawet w upał akis dla starszego dzieciaczka...a flanelowe to tak mi sie wydaje do szerokiego pieluchoania w przypadku klopotów z boderkami.... Warto troszke tych pieluszek tetrowych miec :)
a z praniem i prasowaniem nie czekajcie do ost chwilii, masakra ost m-c, same zobaczycie...Ja jutro lub pojutrze ubieram łóżeczko Maluszkowi i niech czeka :)
Jesli chodzi o pieluchy to ja osobiscie nie mam doswiadczenia,ale widzac jak synek mojej siostry ulewa to zakupilam ich chyba 30szt w sumie;> tak jak Iza napisała przydają się do podkladania pod głowkę dla dzidzi, przy ulewaniu-to bardzo- u mojej siostry scodizlo 10pieluch dziennie tak ulewal;>, do przykrycia nawet w upał akis dla starszego dzieciaczka...a flanelowe to tak mi sie wydaje do szerokiego pieluchoania w przypadku klopotów z boderkami.... Warto troszke tych pieluszek tetrowych miec :)
a z praniem i prasowaniem nie czekajcie do ost chwilii, masakra ost m-c, same zobaczycie...Ja jutro lub pojutrze ubieram łóżeczko Maluszkowi i niech czeka :)
jolla...ja bym sie wyklocila...przeciez tak nie mozna...prawo stanowi, ze kobieta MOZE ale NIE MUSI isc wczesniej na macierzynski
co za burak...
Magda...ja wypralam wiekszosc ciuszkow w zeszlym tygodniu, a teraz juz tylko co dokupie bede brac na biezaco
wiecie co...z tymi pieluchami nie ma co wpadac w przesade...przy MIsce mialam 10 tetrowych i 3 flanelowe...spokojnie starczylo a zaznaczam ze do 12 tyg. mielismy szerokie pieluchowanie zalecone
z tym ze MIska nie ulewala
teraz kupilam 5 tetrowych i 3 flanelki, moze jescze 3 dokupie
i powinno starczyc
tetry glownie sie uzywa do szerokiego pieluchowania, do kapieli do wanienki, do ulewania, na ramie przy odbijaniu-zeby dzidzia nie miala stycznosci z naszymi ciuchami, na przewijak
a flanelka...jako kocyk w cieple dni, pod buzke do spania, tez na przewijak itp
zastosowan mnostwo, w sumie dziala to jak cienki kocyk z tym plusem, ze mozna je czesto prac i w wysokiej temperaturze
co za burak...
Magda...ja wypralam wiekszosc ciuszkow w zeszlym tygodniu, a teraz juz tylko co dokupie bede brac na biezaco
wiecie co...z tymi pieluchami nie ma co wpadac w przesade...przy MIsce mialam 10 tetrowych i 3 flanelowe...spokojnie starczylo a zaznaczam ze do 12 tyg. mielismy szerokie pieluchowanie zalecone
z tym ze MIska nie ulewala
teraz kupilam 5 tetrowych i 3 flanelki, moze jescze 3 dokupie
i powinno starczyc
tetry glownie sie uzywa do szerokiego pieluchowania, do kapieli do wanienki, do ulewania, na ramie przy odbijaniu-zeby dzidzia nie miala stycznosci z naszymi ciuchami, na przewijak
a flanelka...jako kocyk w cieple dni, pod buzke do spania, tez na przewijak itp
zastosowan mnostwo, w sumie dziala to jak cienki kocyk z tym plusem, ze mozna je czesto prac i w wysokiej temperaturze
Jeżeli chodzi o s****zkę to ja miałam od zbyt długiego brania żelaza. Hematolog zmienił mi leki na inne i przeszło.
Ja również mam już wszystko wyprane i wyprasowane. Ogólnie wszystko jest już gotowe na przyjęcie nowych mieszkańców z wyjątkiem tatusia, który cały czas twierdzi, że ma coś jeszcze do zrobienia, poprawienia itd :))
Mój brzuszek troszkę opadł niżej, ale nic więcej się na razie nie dzieje. Wizytę mam dopiero za tydzień i nie mogę się już doczekać.
Często mam wrażenie, że Maluszki w tym moim brzuszku mają niezłą imprezkę. Zastanawiam się tylko czy się bawią, gonią czy też może sobie dokuczają ;) W każdym razie Weronika jest bardziej aktywna od brata. On chyba jest prawdziwym mężczyzną i jej ustępuje.
Ja również mam już wszystko wyprane i wyprasowane. Ogólnie wszystko jest już gotowe na przyjęcie nowych mieszkańców z wyjątkiem tatusia, który cały czas twierdzi, że ma coś jeszcze do zrobienia, poprawienia itd :))
Mój brzuszek troszkę opadł niżej, ale nic więcej się na razie nie dzieje. Wizytę mam dopiero za tydzień i nie mogę się już doczekać.
Często mam wrażenie, że Maluszki w tym moim brzuszku mają niezłą imprezkę. Zastanawiam się tylko czy się bawią, gonią czy też może sobie dokuczają ;) W każdym razie Weronika jest bardziej aktywna od brata. On chyba jest prawdziwym mężczyzną i jej ustępuje.
Mi też jest wiecznie ciepło, zakręcam grzejniki i otwieram okna. Rodzinka ma mnie dość :)
Co do pocenia się to norma w dzień i w nocy - okropność, nogi opuchnięte i ogólnie wydaje mi się, że się że wszędzie jestem jakaś opuchnięta. Mąż się wczoraj ze mną droczył i stwierdził, że najbardziej to chyba nos bo wygląda jak kartofelek hi hi hi
Co do pocenia się to norma w dzień i w nocy - okropność, nogi opuchnięte i ogólnie wydaje mi się, że się że wszędzie jestem jakaś opuchnięta. Mąż się wczoraj ze mną droczył i stwierdził, że najbardziej to chyba nos bo wygląda jak kartofelek hi hi hi
dorcis nie mow, ze masz jeszcze grzejniki odkrecone?? ;) ja przez cala zime mam zakrecone bo bym umarla...dla mnie idealna temperatura w domu to max 18 stopni a do spania moze byc jeszcze mniej
moj Malz juz troszke sie przestawil przez te prawie 4 lata :)
wietrze non stop, a jak MIski nie ma to nawet specjalnie przeciagi robie i wtedy odzywam troche i to nie tylko w ciazy ale w ogole :)
ja zauwazylam ze brzuch tez mam nizej...wizyte mam wyjatkowo w piatek bo musze wziac nastepne zwolnienie a poza tym full ludzi do mojego ginka jest i normalnie ciezko o wizyte :/
moj Malz juz troszke sie przestawil przez te prawie 4 lata :)
wietrze non stop, a jak MIski nie ma to nawet specjalnie przeciagi robie i wtedy odzywam troche i to nie tylko w ciazy ale w ogole :)
ja zauwazylam ze brzuch tez mam nizej...wizyte mam wyjatkowo w piatek bo musze wziac nastepne zwolnienie a poza tym full ludzi do mojego ginka jest i normalnie ciezko o wizyte :/
My mamy swój domek, niedawno wybudowany, więc grzanie było wskazane. Z tym, że nie mieliśmy ognia przez cały dzień gdyż nie było nas w domciu. Robiliśmy po południu jak wracaliśmy z pracy i przedszkola. Od tygodnia grzejemy tylko wodę i tak jak dziś podłogówkę ale dla mnie to i tak za dużo. W domciu jest ok 20 stopni.
jejciu jak Wy macie dużo przygotowane...
ja poza kilkoma ubrankami na dodatek nie wypranymi nie mam nic:(
a czeka nas jeszcze przemeblowanie, ale damy rade:) nawet jak nie zdążymy to jak będę w szpitalu mąż będzie musiał wszystko zrobić sam:) możne i lepiej:) ale jak będzie tylko piękna pogoda to też się zabiorę za szykowanie:0
a Wam powiem, ze dzisiaj cukry rewelacja! po drożdżówce było 93:D i zjadłam kawałek bloku czekoladowego- takiego z dzieciństwa:) chyba z 15 lat go nie jadłam:) pycha!
ja poza kilkoma ubrankami na dodatek nie wypranymi nie mam nic:(
a czeka nas jeszcze przemeblowanie, ale damy rade:) nawet jak nie zdążymy to jak będę w szpitalu mąż będzie musiał wszystko zrobić sam:) możne i lepiej:) ale jak będzie tylko piękna pogoda to też się zabiorę za szykowanie:0
a Wam powiem, ze dzisiaj cukry rewelacja! po drożdżówce było 93:D i zjadłam kawałek bloku czekoladowego- takiego z dzieciństwa:) chyba z 15 lat go nie jadłam:) pycha!
Ja kupiłam sobie z beli 2 metry flaneli w miśki i poszyłam pieluchy. W sumie to ja ich tylko uzywałam jako okrycia lub prześcieradełka jesli nie chciałam małej kłaśc bezpośrednio na czymś.
Nie wiem jakie pieluchy mają teraz w sklepach ale te moje przetrwały tyle lat i nadal swietnie się trzymają także może lepiej kupić z metra i obszyć.
Ja już wyprałam co miałam, bo i nie ma co czekać. :) Nawet wczoraj kupiłam przewijak, wanienkę i nowy materac. Wszystko poza tym ostatnim jest różowe, bo Tosia wybrała :/ Jakoś to przeżyłam :>
Mam umowe z córką, że jak zacznie jeśc fasolkę szparagową, to ja sobie kupię coś rózowego i będę to nosić, heh. Na razie jak widac jestem z różem na bakier ;)
Nie wiem jakie pieluchy mają teraz w sklepach ale te moje przetrwały tyle lat i nadal swietnie się trzymają także może lepiej kupić z metra i obszyć.
Ja już wyprałam co miałam, bo i nie ma co czekać. :) Nawet wczoraj kupiłam przewijak, wanienkę i nowy materac. Wszystko poza tym ostatnim jest różowe, bo Tosia wybrała :/ Jakoś to przeżyłam :>
Mam umowe z córką, że jak zacznie jeśc fasolkę szparagową, to ja sobie kupię coś rózowego i będę to nosić, heh. Na razie jak widac jestem z różem na bakier ;)
Witajcie. Ja również spać nie mogę, chyba z przejęcia... Jutro o tej porze, no za godzinkę będę już mamusią:)))
Ach:)
Dzisiaj troszkę zakupów trzeba zrobić żeby na te kilka dni co mnie nie będzie mieli co amku :) A tak to nudy... czas tak powolutku mija. Zgadzam się z mimii te ostatnie tygodnie są nie do zniesienia, mam już tak dość że nie wyobrażam sobie ani dnia dłużej z brzuszkiem.
Ja obstawiam że pierwsza się rozpakuje Mimii a potem okruszek:) Zobaczymy.
Co za pogoda....
Ach:)
Dzisiaj troszkę zakupów trzeba zrobić żeby na te kilka dni co mnie nie będzie mieli co amku :) A tak to nudy... czas tak powolutku mija. Zgadzam się z mimii te ostatnie tygodnie są nie do zniesienia, mam już tak dość że nie wyobrażam sobie ani dnia dłużej z brzuszkiem.
Ja obstawiam że pierwsza się rozpakuje Mimii a potem okruszek:) Zobaczymy.
Co za pogoda....
nataluś a Ty masz cesarkę zaplanowaną?? coś mi umknęło...
ja za to śpię jak dziecko :) normalnie szok...poprzednio tak nie miałam a teraz ledwo przyloze glowe do poduszki to już śpię :)
dziś w nocy tylko obudziła mnie MEGA zgaga...w życiu takiej nie miałam i musiałam powędrować do saloonu po Rennie i to 2 na raz...masakra
ja za to śpię jak dziecko :) normalnie szok...poprzednio tak nie miałam a teraz ledwo przyloze glowe do poduszki to już śpię :)
dziś w nocy tylko obudziła mnie MEGA zgaga...w życiu takiej nie miałam i musiałam powędrować do saloonu po Rennie i to 2 na raz...masakra
ja już generalne zakupy dla naszych szkrabów miałam zrobione w 6 miesiącu i po trochu prałam i prasowałam (na siedząco), co mi zajmowało czasem ponad dwie godziny, ale ja się cieszyłam bo przynajmniej czas leciał.
mam pytanko do Was dziewczyny jeśli chodzi o kosmetyki dla dzieci. jaki najlepszy jest krem ochronny do buzi i jakaś dobra maść zabezpieczająca do pupy, bo w tych aptekach to ostatnio nie mogę trafić na dobre farmaceutki. przed week nawet źle mi wydali lek, dobrze że już kiedyś go brałam i nie zażyłam. ale miałam problem bo musiałam na własną rękę prosić w innej aptece żeby dali mi bez recepty. także radzę czytać ulotki...
mam pytanko do Was dziewczyny jeśli chodzi o kosmetyki dla dzieci. jaki najlepszy jest krem ochronny do buzi i jakaś dobra maść zabezpieczająca do pupy, bo w tych aptekach to ostatnio nie mogę trafić na dobre farmaceutki. przed week nawet źle mi wydali lek, dobrze że już kiedyś go brałam i nie zażyłam. ale miałam problem bo musiałam na własną rękę prosić w innej aptece żeby dali mi bez recepty. także radzę czytać ulotki...
hej laski! w niedziele poszliśmy na ognisko - od 15 do 1 w nocy, w ciągu całej ciąży sie tak nie dotleniłam, Junior wczoraj z przejęcia kopał cały dzień a ja leżałam padnięta. Wogole to sie przestawiłam, w dzień robie sobie drzemke a potem w nocy nie mogę spać i tylko myśle jak to będzie.
Wszystkie ciuszki mam juz wyprane i poprasowane, pod koniec tygodnia kupujemy wózek i wanienke no i mamy wszystko.
Mąż dowiedział sie o tych pojemnikach na zużyte pieluchy i stwierdził ze musi to mieć :)
Jak tez mam pytanie o kremy ale przeciwsłoneczne z filtrem - jakiej firmy polecacie?
Wszystkie ciuszki mam juz wyprane i poprasowane, pod koniec tygodnia kupujemy wózek i wanienke no i mamy wszystko.
Mąż dowiedział sie o tych pojemnikach na zużyte pieluchy i stwierdził ze musi to mieć :)
Jak tez mam pytanie o kremy ale przeciwsłoneczne z filtrem - jakiej firmy polecacie?
05.05 - Nataluś ~ chłopczyk Maksymilian(Swissmed)
18.05 - Mimii ~ chłopczyk Borys
28.05 - *Iza* ~ dziewczynka Pola (Zaspa)
30.05 - wiper ~ chłopczyk Marcin/Marcel? (Gliwice)
31.05 - aniami ~ chłopczyk~Mikołaj
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
04.06 - sylver ~ dziewczynka Anna/Zaspa
4/6.06 - 3oko ~ chłopczyk (Redłowo)
06.06 - kamila101 ~ chłopczyk Oliwier ~ Zaspa
07.06 - Aniouka ~ dziewczynka Zuzia (Zaspa)
07.06 - Daria_982 ~ mała zagadeczka (Redłowo)
10.06 - goniau
11.06 - dorcis - dwojaczki :) dziewczynka -Weronika, chłopczyk- Staś/Wojtuś (Wejherowo)
12.06 - inka.ja ~ dziewczynka - Zosia :)
12/13.06 - IG
16.06 - czerwcoweczka
17.06 - kamyk ~ chłopczyk Karol
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania (Kliniczna)
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - grab85 ~ dwojaczki :)
25.06 - askomcio1 ~ dziewczynka
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
28.06 - magda81 - dziewczynka Liwia lub Oliwia (Szpital Wojewódzki)
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
18.05 - Mimii ~ chłopczyk Borys
28.05 - *Iza* ~ dziewczynka Pola (Zaspa)
30.05 - wiper ~ chłopczyk Marcin/Marcel? (Gliwice)
31.05 - aniami ~ chłopczyk~Mikołaj
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
04.06 - sylver ~ dziewczynka Anna/Zaspa
4/6.06 - 3oko ~ chłopczyk (Redłowo)
06.06 - kamila101 ~ chłopczyk Oliwier ~ Zaspa
07.06 - Aniouka ~ dziewczynka Zuzia (Zaspa)
07.06 - Daria_982 ~ mała zagadeczka (Redłowo)
10.06 - goniau
11.06 - dorcis - dwojaczki :) dziewczynka -Weronika, chłopczyk- Staś/Wojtuś (Wejherowo)
12.06 - inka.ja ~ dziewczynka - Zosia :)
12/13.06 - IG
16.06 - czerwcoweczka
17.06 - kamyk ~ chłopczyk Karol
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania (Kliniczna)
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - grab85 ~ dwojaczki :)
25.06 - askomcio1 ~ dziewczynka
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
28.06 - magda81 - dziewczynka Liwia lub Oliwia (Szpital Wojewódzki)
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
na słońce na pewno nie polecam Nivea....jest strasznie gęsty, ciężko się rozsmarowuje i zostawia taki trupio blady film na paszczy
mam jeszcze Penaten i on jest już lepszy i La Roche Posay-supcio
z tańszych to wiem że bardzo polecany jest kremik na słońce dla dzieci z Daxa i Ziajki...w ogóle Ziajka ma bardzo fajne kosmetyki dla Maluszków
ja teraz używam Ziajki do buzi i wiem, ze jest jeszcze z tej serii ochronny do pupy
taki ochronny i niedrogi fajny jest zwykły Bambino...
ja używam do pupy albo Hippa albo Buebschen albo własnie Bambino
jak sie coś dzieje do Sudocrem na zmianę z Bepanthenem w zalezności co na pupie się dzieje
mam jeszcze Penaten i on jest już lepszy i La Roche Posay-supcio
z tańszych to wiem że bardzo polecany jest kremik na słońce dla dzieci z Daxa i Ziajki...w ogóle Ziajka ma bardzo fajne kosmetyki dla Maluszków
ja teraz używam Ziajki do buzi i wiem, ze jest jeszcze z tej serii ochronny do pupy
taki ochronny i niedrogi fajny jest zwykły Bambino...
ja używam do pupy albo Hippa albo Buebschen albo własnie Bambino
jak sie coś dzieje do Sudocrem na zmianę z Bepanthenem w zalezności co na pupie się dzieje
ja mam 15szt tetry i 3flanelki.. sama nie wiedziałam ile :) tylko że ta moja tetra to chyba taka sobie jest bo cienka i pewno po kilku prankach bedzie szmatka, trudno, najwyzej kupimy potem lepszą.
z ziajki fajna jest do pupci maść pośladkowa. Tylko ciężko o nią w sklepie, ja dałam mojej mamie zadanie znalezienia jej, ale chyba jej odpuszcze :).
właśnie trzeba pomyslec o jakims przeciwsłonecznym....
a z tym rozpakowaniem to spokojnie, ok? :) my mamy zamiar poczekać na koniec maja/pierwszy tydz czerwca. Wczesniej sie nigdzie nie wybieramy... a moze przenosimy? hehe to by było.... ale mi tam sie nie spieszy, choc z jednej str dłuży mi się troszkę, bo się ciągle martwię o małą :) przez ten cholerny szpital, bo wczesniej tak nie miałam.... a teraz ledwo cos sie pojawi, jakas dolegliwość i juz wpadam w panikę :(
dorciag to masz dwie osobowości? ;)
z ziajki fajna jest do pupci maść pośladkowa. Tylko ciężko o nią w sklepie, ja dałam mojej mamie zadanie znalezienia jej, ale chyba jej odpuszcze :).
właśnie trzeba pomyslec o jakims przeciwsłonecznym....
a z tym rozpakowaniem to spokojnie, ok? :) my mamy zamiar poczekać na koniec maja/pierwszy tydz czerwca. Wczesniej sie nigdzie nie wybieramy... a moze przenosimy? hehe to by było.... ale mi tam sie nie spieszy, choc z jednej str dłuży mi się troszkę, bo się ciągle martwię o małą :) przez ten cholerny szpital, bo wczesniej tak nie miałam.... a teraz ledwo cos sie pojawi, jakas dolegliwość i juz wpadam w panikę :(
dorciag to masz dwie osobowości? ;)
Witam dziewczyny. Właśnie o te kremy ochronne do buźki też chciałam pytać. Ogólnie kosmetyki mam z nivea, ale ten krem coś mi nie pasował i go nie kupiłam, i jak widać dobrze. Sama dla siebie używam tylko bambino, bo jestem alergikiem i innych nie mogę. Dzisiaj dalej brzydka pogoda i tak ma podobno być do końca tygodnia. Zobaczymy. Miłego dnia. Ja za chwilkę zmykam do miasta po zakupy.
Hello!!!
Nad kremem tez sie zastanawialam,ale kupie jakis po porodzie kiedy bedzie wiadomo czy maly jest alergikiem czy nie;>
No Nataluś obys miala rację hehe bo obecne tu czarownice ;) przeowidedziały ze się rozpakuję po termnie ;>Trzymam za was kciuki :)
Ale pogoda znow do bani no coz aki juz nasz los....
Ja ide dzis do lekarza wybrac pediatre i polozna-ciekaqe cyz mi sie uda:)
Buzka
Nad kremem tez sie zastanawialam,ale kupie jakis po porodzie kiedy bedzie wiadomo czy maly jest alergikiem czy nie;>
No Nataluś obys miala rację hehe bo obecne tu czarownice ;) przeowidedziały ze się rozpakuję po termnie ;>Trzymam za was kciuki :)
Ale pogoda znow do bani no coz aki juz nasz los....
Ja ide dzis do lekarza wybrac pediatre i polozna-ciekaqe cyz mi sie uda:)
Buzka
jak Cię przyjmują na porodówkę to wpierw jest wywiad , czyli papierologia i wtedy musisz podać, kórą przychodnię wybierasz...
przynajmniej u nas tak jest...nie personalnie jaki pediatra i położna ale lokalowo ze tak to ujmę :)
szpital to umieszcza w dokumentach i wysyła do odpowiedniej przychodni czy jakoś tak
przynajmniej u nas tak jest...nie personalnie jaki pediatra i położna ale lokalowo ze tak to ujmę :)
szpital to umieszcza w dokumentach i wysyła do odpowiedniej przychodni czy jakoś tak
mojej koleżanki (mieszka w Gdyni) nie pytali w szpitalu jaka przychodnie/połozna/pediatre wybiera. Jak dzieciaczek sie urodzil i byli juz w domu mąż musial isc do przychodni i zgłosic ze dziecko sie urodziło no i kiedy przyjedzie polozna, wiec co kraj to obyczaj ;)
Pytanie do dziewczyn które są wyżej w ciąży niż ja, tj. pow.37 tygodnia - robiłyście już test na obecnosc paciorkowca?
Pytanie do dziewczyn które są wyżej w ciąży niż ja, tj. pow.37 tygodnia - robiłyście już test na obecnosc paciorkowca?
moja koleżanka rodziła na Zaspie we wrześniu i tam też nie podawała. Po urodzeniu się córki jej mąż jechał do przychodni powiedzieć, że im się dziecko urodziło i żeby przyjechała położna do nich do domu
co do maści do pupki to ja kupiłam alantan zielony, mam też sudocrem, a na buzię jeszcze nie mam, ale chciałam albo nivea albo ziajkę, ale skoro mówicie że nivea nie jest kremem tylko białą mazią, to zakupię ziajkę.. ale to pewnie po narodzinach
co do maści do pupki to ja kupiłam alantan zielony, mam też sudocrem, a na buzię jeszcze nie mam, ale chciałam albo nivea albo ziajkę, ale skoro mówicie że nivea nie jest kremem tylko białą mazią, to zakupię ziajkę.. ale to pewnie po narodzinach
dziewczyny, a czy kosmetyki z nivea można stosować u noworodka czy dopiero po 1 miesiącu życia?
ja już wyprałam i wyprasowałam ciuszki, ale wciąż ktoś nas obdarowuje i końca nie widać.
zdecydowałam się na kosmetyki oilatum soft (emulsja do kąpieli, szampon i krem do ciała), ale jestem całkiem zakręcona jeśli chodzi o maść do pupci, krem p.słoneczny itp.
Nataluś, trzymam kciuki jutro!
ja już wyprałam i wyprasowałam ciuszki, ale wciąż ktoś nas obdarowuje i końca nie widać.
zdecydowałam się na kosmetyki oilatum soft (emulsja do kąpieli, szampon i krem do ciała), ale jestem całkiem zakręcona jeśli chodzi o maść do pupci, krem p.słoneczny itp.
Nataluś, trzymam kciuki jutro!
dorciag i grab85 to te same osoby :) po prostu chciałam się zalogować i musiałam wybrać taki login.
też zakupiłam oilatum, bo nam na szkole rodzenia mówili, że te kosmetyki wogle nie uczulają, chociaż cena jest wyższa niż te ogólnodostępne. i nie polecam johnsons, mam dwie pielęgniarki w rodzinie i też odradzają.
może faktycznie lepiej po porodzie zakupić te kremiki, z tymi uczuleniami nigdy nie wiadomo..
też zakupiłam oilatum, bo nam na szkole rodzenia mówili, że te kosmetyki wogle nie uczulają, chociaż cena jest wyższa niż te ogólnodostępne. i nie polecam johnsons, mam dwie pielęgniarki w rodzinie i też odradzają.
może faktycznie lepiej po porodzie zakupić te kremiki, z tymi uczuleniami nigdy nie wiadomo..
my w pierwszych miesiącach używaliśmy tylko parafiny do całego ciałka, do buzi Nivea a do pupy maść pośladkową tą którą dają w szpitalu na Zaspie, lekarz napisał mi składniki i zrobili mi w aptece. Teraz też nastawiam się na stosowanie tych samych rzeczy. :-)
dziewczyny, was tez pobolewa brzuch? bo minie od kilku dni boli tak jak przed miesiączką, wcześniej miałam tylko bezbolesne skórcze a teraz doszły te bóle, mam nadzieję że jeszcze tam się nic nie rozwiera, chociać może po malutku coś się rusza :-)
dziewczyny, was tez pobolewa brzuch? bo minie od kilku dni boli tak jak przed miesiączką, wcześniej miałam tylko bezbolesne skórcze a teraz doszły te bóle, mam nadzieję że jeszcze tam się nic nie rozwiera, chociać może po malutku coś się rusza :-)
Ja mam dla małej kupione kosmetyki z nivea. Co do ruchów, to mi położna założyła kartę ruchów chyba od 31 tc i muszę codziennie zapisywać ile mała się ruszała w ciągu 12 godzin. Jeżeli rusza się godzinę to zapisuję 4 ruchy, jeżeli pół to 2 ruchy, a jeśli np. w ciągu godziny ruszy się raz to zapisuję 1 ruch. Chociaż moja mała oprócz czasu, w którym śpi to ciągle się rusza. Dzisiaj kupiłam sobie znowu truskawki, uwielbiam, a wiadomo, że później się nie załapię bo będę karmiła, a one uczulają. Także ja już się rozkoszuję i nadrabiam już od lutego jedzenie truskawek.
tak tak, chodziło mi o test na paciorkowca, dzięki dziewczyny :)
Dopiero wstalam, już drugi dzien jestem padnieta, nic nie robie tylko śpie, od jutra musze zacząć sie ruszać bo nie bede miala sily do porodu.
Ja nie kumam tych maści do pupki - czy je się stosuje po każdej kupce czy po kąpieli? mam Bubchena do dupki i sudocrem, kiedy czym smarować?
Dopiero wstalam, już drugi dzien jestem padnieta, nic nie robie tylko śpie, od jutra musze zacząć sie ruszać bo nie bede miala sily do porodu.
Ja nie kumam tych maści do pupki - czy je się stosuje po każdej kupce czy po kąpieli? mam Bubchena do dupki i sudocrem, kiedy czym smarować?
3oko dokładnie tak jak Wiper napisała-na co dzien po kazdym przewijaniu jakis kremik do pupki, a jak zacznie się cos dziac to sudocrem bo on zasusza...
Apropo paciorka to dzis na wizycie zapytałam i dr mi zrobiła wymaz-czysto, robi się w ok 35tc,koszt:50zł.
Poza tym moja szyja bez zmian, a nawet 2mm się skróciła, więc do konca maja mam leżeć, bo pessar jest chyba niebardzo założony :/ heh... ale juz nie ma co tam manewrować i go ruszać i dopychac... Całe szczescie ze córcia zdrowa i łozysko tez :)
apropo tego pobolewania brzucha i kłuć w pochewce-może tak być, macica się rozciąga i naciąga, ALE jesli bóle stają się regularne np co 10min to szybko do szpitala.
Poza tym mam zmienione żelazo, na s****e można węgiel, no i powoli mam odstawiać Fenoterol i isoptin bo po 35tc juz sie ich nie powinno brac bo mogą powodowac jakies wady serduszka u dzidzi :/ zatem ja mam stopniowo odstawiac (mam rozpisane)... i dobrze bo w nocy mam ochote rozwalic ten budzik juz :)
To chyba na tyle z mojej wizyty :)
Apropo kosmetyków-faktycznie-parafinka do ciałka jest chyba najlepsza (zamiast oliwki),zapomniałam o niej :) Poza tym zakupiłam dzis maść pośladkową ZIAJKI-jest rewelacyjna :)
Idę zrobic sobie sałatkę... Ps wykorzystałam to że byłam dzis "na dworzu" i zabrałam mężusia na kebaba :D mniam mniam
Apropo paciorka to dzis na wizycie zapytałam i dr mi zrobiła wymaz-czysto, robi się w ok 35tc,koszt:50zł.
Poza tym moja szyja bez zmian, a nawet 2mm się skróciła, więc do konca maja mam leżeć, bo pessar jest chyba niebardzo założony :/ heh... ale juz nie ma co tam manewrować i go ruszać i dopychac... Całe szczescie ze córcia zdrowa i łozysko tez :)
apropo tego pobolewania brzucha i kłuć w pochewce-może tak być, macica się rozciąga i naciąga, ALE jesli bóle stają się regularne np co 10min to szybko do szpitala.
Poza tym mam zmienione żelazo, na s****e można węgiel, no i powoli mam odstawiać Fenoterol i isoptin bo po 35tc juz sie ich nie powinno brac bo mogą powodowac jakies wady serduszka u dzidzi :/ zatem ja mam stopniowo odstawiac (mam rozpisane)... i dobrze bo w nocy mam ochote rozwalic ten budzik juz :)
To chyba na tyle z mojej wizyty :)
Apropo kosmetyków-faktycznie-parafinka do ciałka jest chyba najlepsza (zamiast oliwki),zapomniałam o niej :) Poza tym zakupiłam dzis maść pośladkową ZIAJKI-jest rewelacyjna :)
Idę zrobic sobie sałatkę... Ps wykorzystałam to że byłam dzis "na dworzu" i zabrałam mężusia na kebaba :D mniam mniam
Tak właśnie jak pisze Wiper,
sudocrem tylko stosujemy jak się coś dzieje, jakieś odparzenie. Tak standardowo, to tylko kremik do pupy lub oliwka. Tak mówiła położna w SR. Tak należy robić dlatego, że jak na zdrową skórkę, zastosujemy sudocrem, to potem jak się pojawią odparzenia, on już nie zadziała odpowiednio leczniczo.
Co do karty ruchów dziecka, to już dawno chciałam Was zapytać czy liczycie, ale jakoś zapomniałam.
Trochę zgłębiłam ten temat.
Liczy się je od 31 tc, dostałam nawet do mojej gin kartę ruchów płodu wg Cardiff. W tej metodzie chodzi o to, żeby codziennie od tej samej godziny zaczynać liczenie ruchów i zapisywać, o której godzinie był 10 ruch płodu. Jeśli dziecko rusza się bardzo mocno, to taka mocna "seria ruchów", traktowana ma być jako 1 ruch wg. tej metody.
Sens jest taki, aby codziennie mniej - więcej o tej samej godzinie, doliczyć sie 10 ruchów i nie trzeba już więcej liczyć w tym dniu.
Kilka dni liczyłam, ale jakoś się złożyło, że miałam wizytę u prof. Preisa i o to zapytałam. Zasugerował mi, (może nie do słownie, ale prawie), że to liczenie jest bez sensu, a jakby się nawet dziecko przestało ruszać to na 100 % każda ciężarna, to zauważy. W sumie racja. Poddałam się i nie liczę już.
sudocrem tylko stosujemy jak się coś dzieje, jakieś odparzenie. Tak standardowo, to tylko kremik do pupy lub oliwka. Tak mówiła położna w SR. Tak należy robić dlatego, że jak na zdrową skórkę, zastosujemy sudocrem, to potem jak się pojawią odparzenia, on już nie zadziała odpowiednio leczniczo.
Co do karty ruchów dziecka, to już dawno chciałam Was zapytać czy liczycie, ale jakoś zapomniałam.
Trochę zgłębiłam ten temat.
Liczy się je od 31 tc, dostałam nawet do mojej gin kartę ruchów płodu wg Cardiff. W tej metodzie chodzi o to, żeby codziennie od tej samej godziny zaczynać liczenie ruchów i zapisywać, o której godzinie był 10 ruch płodu. Jeśli dziecko rusza się bardzo mocno, to taka mocna "seria ruchów", traktowana ma być jako 1 ruch wg. tej metody.
Sens jest taki, aby codziennie mniej - więcej o tej samej godzinie, doliczyć sie 10 ruchów i nie trzeba już więcej liczyć w tym dniu.
Kilka dni liczyłam, ale jakoś się złożyło, że miałam wizytę u prof. Preisa i o to zapytałam. Zasugerował mi, (może nie do słownie, ale prawie), że to liczenie jest bez sensu, a jakby się nawet dziecko przestało ruszać to na 100 % każda ciężarna, to zauważy. W sumie racja. Poddałam się i nie liczę już.
to jest maść pośladkowa, tak, na co dzień, tak profilaktycznie. Ja dziś przez przypadek dorwałam ją w aptece, a jak moja mama jej szukała po sklepach to faktycznie nie było. Więc zajrzyj do apteki. Ta masc ziajki jest tez o tyle fajna że mozna ją stosować od 1dnia życia i nie jest az taka droga-6zł 50ml :)
Hej!!!
kruszku i inne babeczki nie dowiedzialam sie nic o wyborze poloznej, pediary, bo nie doszlam do przychodni. Okazało się ze nie mam waznego RMUA a obawiam się ze beda tego wmagac... takze jak uda mi sie go jutro wydrukowac to pojde :)
Bylam dzis w kinie na "Ondine" ładny , spokojny film.... podobał mi isę, choć jesli tos liczy na kino akcji to neich się nie wybiera. Zdziwiła się bo normalnie nawet mi wygodnie było ;)
Dobrej nocki :*
Naaluś trzymam za was jutro kciuki ;)
kruszku i inne babeczki nie dowiedzialam sie nic o wyborze poloznej, pediary, bo nie doszlam do przychodni. Okazało się ze nie mam waznego RMUA a obawiam się ze beda tego wmagac... takze jak uda mi sie go jutro wydrukowac to pojde :)
Bylam dzis w kinie na "Ondine" ładny , spokojny film.... podobał mi isę, choć jesli tos liczy na kino akcji to neich się nie wybiera. Zdziwiła się bo normalnie nawet mi wygodnie było ;)
Dobrej nocki :*
Naaluś trzymam za was jutro kciuki ;)
uffff
właśnie nadrobiłam czytanie weekendowych wpisów i jestem z siebie dumna:)
pieluszki , sadzenie kwiatków jazda konna, kłucie w pochwie, weekendowe wypady, pogoda ,nocne pocenie, kołyska, s****zka/zaparcia, wyprawka, test na paciorkowca, liczenie ruchów, krem do pupy...
o rety dziewczyny ale macie tempo:)
chętnie bym się rozpisała ale niewygodnie mi tak bokiem i na leżąco
a muszę
bo Mąż pilnuje:)
bo dziś zaszalałam i mu tort urodzinowy upiekłam:D
właśnie nadrobiłam czytanie weekendowych wpisów i jestem z siebie dumna:)
pieluszki , sadzenie kwiatków jazda konna, kłucie w pochwie, weekendowe wypady, pogoda ,nocne pocenie, kołyska, s****zka/zaparcia, wyprawka, test na paciorkowca, liczenie ruchów, krem do pupy...
o rety dziewczyny ale macie tempo:)
chętnie bym się rozpisała ale niewygodnie mi tak bokiem i na leżąco
a muszę
bo Mąż pilnuje:)
bo dziś zaszalałam i mu tort urodzinowy upiekłam:D
bauaganiarka współczuje Ci tego leżenia - ale czego się nie robi aby urodzić zdrowe dzieciątko :) Zresztą już tak niewiele zostało.
Ja dzisiaj byłam na takich duuużych comiesięcznych zakupach (chemia+spożywka) zeszło nam 2 h łażenia między regałami i chyba przed porodem to były moje ostatnie takie zakupy - modliłam się aby lista zakupów jak najszybciej się skończyła. Rozbolał mnie brzuch i pochwa :( Wiem, że mąż sam by sobie poradził ale chciałam mu towarzyszyć. Echh chyba trzeba zacząć się oszczędzać.
Ja dzisiaj byłam na takich duuużych comiesięcznych zakupach (chemia+spożywka) zeszło nam 2 h łażenia między regałami i chyba przed porodem to były moje ostatnie takie zakupy - modliłam się aby lista zakupów jak najszybciej się skończyła. Rozbolał mnie brzuch i pochwa :( Wiem, że mąż sam by sobie poradził ale chciałam mu towarzyszyć. Echh chyba trzeba zacząć się oszczędzać.
Moje położne sprawdzają tą kartę więc muszę zapisywać. Ale jakoś nie robię tego dokładnie, bo można by zwariować. Znam moją Wiki i ona ma dwa dni w tygodniu kiedy troszkę mniej się rusza niż normalnie, także wg tej karty już powinnam lecieć do lekarza. A ona tak po prostu ma. Co do maści to właśnie też zakupiłam sudocrem, ale po tym co piszecie, to muszę zakupić jeszcze inną, taką do stosowania na codzień. Teraz nie wiem czy tą pośladkową czy bepanten. Co radzicie?
Nataluś-powodzenia!!! Bądź dzielna i pogłaszcz od nas swoje Maleństwo :)
Liluś, ja mam bephanten i maść poślad. Bephanten jest tez dobry na brodawy które mogą być na początku nieco zmaltretowane :)
Buaganiarko, ale podsumowałaś nasze tematy :D uśmiałam się z samego ranka :)
Ponieważ nadal muszę leżakować to już nie mogę doczekać się początku czerwca-jak zacznie mi się 38tc....heh...cała wieczność...
Jakoś dziś nie mogę spać.... :/
Liluś, ja mam bephanten i maść poślad. Bephanten jest tez dobry na brodawy które mogą być na początku nieco zmaltretowane :)
Buaganiarko, ale podsumowałaś nasze tematy :D uśmiałam się z samego ranka :)
Ponieważ nadal muszę leżakować to już nie mogę doczekać się początku czerwca-jak zacznie mi się 38tc....heh...cała wieczność...
Jakoś dziś nie mogę spać.... :/
Liluś...ani maść pośladkowa ani Bepanthen nie jest typowo na codzień tylko jak coś już się dzieje...na codzień do pupy kup taki kremik ochronny na odparzenia np Ziajki albo Bambino
dziewczyny z doświadczenia polecam Wam majtki siateczkowe a nie jednorazowe...są wygodniejsze i można je prać
można je kupić w aptekach albo w hurtowniach dziecięcych, są pakowane po 2 pary-jedne wysokie i jedne niskie
naprawdę super wygodne, ja jeszcze ich w domu używałam przez pierwszy tydzień bo wogle mi blizny nie uciskały
Nataluś...powodzonka
dziewczyny z doświadczenia polecam Wam majtki siateczkowe a nie jednorazowe...są wygodniejsze i można je prać
można je kupić w aptekach albo w hurtowniach dziecięcych, są pakowane po 2 pary-jedne wysokie i jedne niskie
naprawdę super wygodne, ja jeszcze ich w domu używałam przez pierwszy tydzień bo wogle mi blizny nie uciskały
Nataluś...powodzonka
Hejka:)
No natalusi dziś wielki dzien, oby nie odprawili jej z kwitkiem;>
U nas na SR tez polozna mowila, by nie stosowac masci na odparzenia- tylko zwykle przeciwko odparzenom, zwykle ohronne kremiki bo w razie odparzen tamte typowe jak sudocrem nie pomoga bo skórka juz bdzie przyzwyczajona na skladniki tego kremiku. Takz espokojnie babeczki :)
Ale dzis łądnie słonko świeci, miałam dziś zacząć pastowac podłogi by to moje malenstwo juz chcialo wyjsc ale chyba skorzystam ze slonca i ost podrygów bycia w dwupaku że wyruszę na jakis mega spaceros :)
Pisałyście o "teges majonez" ;) (czyt. sex),że przyspiesz aporód, ale moj małż-niemałz widzę,że się nie garnie jakoś ... on nawet jakiś zimny się zrobił :( Nie wiem, mówi, ze nie będzie borysowi przeszkadzał i wsadzał interes.... smutno mi troszke,ze ma takie podejscie,ze tak reaguje na to wszystko.... Sorki za narzekanie, ale na Was to zawsze można liczyc... nie dość ż emi ciężko i grubo to jeszcze rozmyślam, co sie dzieje itd. Może to jakaś depresja przedorodowa-męska :( Szkoda,że nie da sie czułości nauczyc drugiego człowieka......
No natalusi dziś wielki dzien, oby nie odprawili jej z kwitkiem;>
U nas na SR tez polozna mowila, by nie stosowac masci na odparzenia- tylko zwykle przeciwko odparzenom, zwykle ohronne kremiki bo w razie odparzen tamte typowe jak sudocrem nie pomoga bo skórka juz bdzie przyzwyczajona na skladniki tego kremiku. Takz espokojnie babeczki :)
Ale dzis łądnie słonko świeci, miałam dziś zacząć pastowac podłogi by to moje malenstwo juz chcialo wyjsc ale chyba skorzystam ze slonca i ost podrygów bycia w dwupaku że wyruszę na jakis mega spaceros :)
Pisałyście o "teges majonez" ;) (czyt. sex),że przyspiesz aporód, ale moj małż-niemałz widzę,że się nie garnie jakoś ... on nawet jakiś zimny się zrobił :( Nie wiem, mówi, ze nie będzie borysowi przeszkadzał i wsadzał interes.... smutno mi troszke,ze ma takie podejscie,ze tak reaguje na to wszystko.... Sorki za narzekanie, ale na Was to zawsze można liczyc... nie dość ż emi ciężko i grubo to jeszcze rozmyślam, co sie dzieje itd. Może to jakaś depresja przedorodowa-męska :( Szkoda,że nie da sie czułości nauczyc drugiego człowieka......
wiesz ja mojemu też na początku (jak jeszcze mogliśmy) cośtam sugerowałam, później mówiłam otwarcie, tłumaczyłam
ale jak to z facetami
uparci;)
dopiero jak sam poczytał, że to nie szkodzi, nie zagraża ani dziecku ani mamie, że nawet pomaga, że to takie nawet jego zadanie
to się zaangażował:]
a teraz mamy problem w drugą stronę - przeciwskazania medyczne:/
ale jak to z facetami
uparci;)
dopiero jak sam poczytał, że to nie szkodzi, nie zagraża ani dziecku ani mamie, że nawet pomaga, że to takie nawet jego zadanie
to się zaangażował:]
a teraz mamy problem w drugą stronę - przeciwskazania medyczne:/
hej dziewczyny!
Okruszku zmartwiłaś mnie, bo ja dalej fen. łykam :-( Gin tydz. temu mi powiedział, że mam brac nadal, bo jak odstawie to zaraz urodzę. dopiero za tydzień mam wizytę na której umówimy się na termin i pogadam o tym, ale zmartwiłam się strasznie :-(
Nataluś chyba już mogę GRATULOWAĆ??? Pierwsza majówka już jest /albo zaraz będzie hehe/
mi najprawdopodobniej zostały równo 2tygodnie :-)
Do pupy ja polecam krem przeciw odparzeniom nivea. jest super wydajny i u nas spisal się rewelacyjnie. uzywaliśmy go przez cały okres pieluchowania. jeśli jednak będziecie miały mozliwość załatwienia sobie w aptece kremu pośladkowego- szpitalnego to zdecydowanie polecam. rewelacja.
Ruchów tez nie liczę.
coś jeszcze miałam napisać ale zapomniałam ;-)
nic, trudno...
miłego dnia
Okruszku zmartwiłaś mnie, bo ja dalej fen. łykam :-( Gin tydz. temu mi powiedział, że mam brac nadal, bo jak odstawie to zaraz urodzę. dopiero za tydzień mam wizytę na której umówimy się na termin i pogadam o tym, ale zmartwiłam się strasznie :-(
Nataluś chyba już mogę GRATULOWAĆ??? Pierwsza majówka już jest /albo zaraz będzie hehe/
mi najprawdopodobniej zostały równo 2tygodnie :-)
Do pupy ja polecam krem przeciw odparzeniom nivea. jest super wydajny i u nas spisal się rewelacyjnie. uzywaliśmy go przez cały okres pieluchowania. jeśli jednak będziecie miały mozliwość załatwienia sobie w aptece kremu pośladkowego- szpitalnego to zdecydowanie polecam. rewelacja.
Ruchów tez nie liczę.
coś jeszcze miałam napisać ale zapomniałam ;-)
nic, trudno...
miłego dnia
o Matko! a moja mała ma tylko 1700g i cały czas się boję, że coś nie tak że jest taka mała:( muszę zadzwonić i się umówić na wizytę żeby skontrolować czy urosła...
dzisiaj zabieram się za porządki w szafach a jak wróci mąż to robimy przemeblowanie:)
dzisiaj w nocy śniło mi się, że mnie napadli i ukradli rower, jak się obudziłam to tak się trzęsłam a ciśnienie 160/100:( ehh i przez głupi sen moja malutka cierpi:(
dzisiaj zabieram się za porządki w szafach a jak wróci mąż to robimy przemeblowanie:)
dzisiaj w nocy śniło mi się, że mnie napadli i ukradli rower, jak się obudziłam to tak się trzęsłam a ciśnienie 160/100:( ehh i przez głupi sen moja malutka cierpi:(
Ale te dzidziol wielki. Nie wyobrażam sobie takiego dużego urodzić. Co do sexu to my mieliśmy cały czas zakaz :(. Po ostatniej wizycie dostaliśmy pozwolenie, no ale mój mąż się bał, że uszkodzi małą lub mnie. Więc mu wytłumaczyłam, że małą to tylko pokołysze, a jak mi coś będzie dolegało to powiem. No ale ciągle dopytywał, czy coś mnie boli, uciska itd. No ale po "pierwszym razie" już się uspokoił. Mimmi może pokaż swojemu mężowi niemężowi co tutaj piszemy i to do niego przemówi, albo zabierz go ze sobą do lekarza. To dzisiaj idę kupić jakiś kremik do pupy dla małej.
nie no o Stasiu (bo ten 'mały' to Stasiu będzie) to już było wiadomo że będzie hmm.. 'większy' więc ubranka czekały też większe;)
a jego mamusię często pytali czy to bliźniaki
a termin wyliczony z samej wielkości i wagi na 11 kwietnia miała:)
moja Martynka też jest trochę do przodu, wczoraj gin mnie spytał czy mam wysokiego/dużego męża:)
więc się trochę boję porodu ale co tam...
idę wygooglować 'wyprawka dla noworodka' i się w końcu zabiorę.......
mnie zdopingowałyście kochane forumki tą waszą gotowoąścią:)
a jego mamusię często pytali czy to bliźniaki
a termin wyliczony z samej wielkości i wagi na 11 kwietnia miała:)
moja Martynka też jest trochę do przodu, wczoraj gin mnie spytał czy mam wysokiego/dużego męża:)
więc się trochę boję porodu ale co tam...
idę wygooglować 'wyprawka dla noworodka' i się w końcu zabiorę.......
mnie zdopingowałyście kochane forumki tą waszą gotowoąścią:)
Witam wszystkie Czerwcóweczki po przerwie :)
Czytałam... czytałam.... czytałam.... i wreszcie doczytałam do końca ;)
Chociaż to tylko jeden wątek, myślałam że bedzie tego więcej.
Na majówce było fajnie :) Podróż ciężka, prawie 700 km zrobiliśmy, a upał był niesamowity!
W sobotę gril + festyn wiejski, w niedzielę gril, w międzyczasie maraton po całej rodzinie z filmem z wesela (nie byliśmy tam rok czasu i się nazbierało zaległości). Od tego siedzenia na grilach na niewygodnych ławkach i meblach ogrodowych zaczęły puchnąć mi stopy, nie jakoś tam mocno, ale jednak spuchły i już tak zostało :(
Przywieźliśmy troszkę ciuszków, mieliśmy zabrać małża łóżeczko z dzieciństwa, ale okazało sie że jest syfiaste, brakuje części i miejsca w samochodzie zabrakło przez ten wózek, wiec go nie braliśmy.
Nie pisałam o tym, ale w zeszłym tyg. kupiłam wózek na allegro (Kadex Elipse) i jeszcze po niego po drodze byliśmy, nadłożyliśmy 200 km, ale było warto :). Używany, ale wygląda zupełnie jak nowy, jeszcze na gwarancji :) Ma wszystko czego chciałam :) Ale jak się spisuje to nie napiszę, bo jeszcze za wcześnie na jakiekolwiek recenzje ;)
Nataluś ma dziś swój dzień! 3oko egzemin, a ja usg. Może w końcu się dowiem co się we mnie czai ;) Na razie mówimy na brzuch Magdaś (od Magdy i Adasia, hehe). A z resztą nawet jak powiedzą co to za płeć to chyba nie uwierzę ;) Już sobie poczekam te 4 tygodnie ;)
Mam do Was kolejne pytanie z serii dziwnych: Jak wyglądają hemoroidy?
Czytałam... czytałam.... czytałam.... i wreszcie doczytałam do końca ;)
Chociaż to tylko jeden wątek, myślałam że bedzie tego więcej.
Na majówce było fajnie :) Podróż ciężka, prawie 700 km zrobiliśmy, a upał był niesamowity!
W sobotę gril + festyn wiejski, w niedzielę gril, w międzyczasie maraton po całej rodzinie z filmem z wesela (nie byliśmy tam rok czasu i się nazbierało zaległości). Od tego siedzenia na grilach na niewygodnych ławkach i meblach ogrodowych zaczęły puchnąć mi stopy, nie jakoś tam mocno, ale jednak spuchły i już tak zostało :(
Przywieźliśmy troszkę ciuszków, mieliśmy zabrać małża łóżeczko z dzieciństwa, ale okazało sie że jest syfiaste, brakuje części i miejsca w samochodzie zabrakło przez ten wózek, wiec go nie braliśmy.
Nie pisałam o tym, ale w zeszłym tyg. kupiłam wózek na allegro (Kadex Elipse) i jeszcze po niego po drodze byliśmy, nadłożyliśmy 200 km, ale było warto :). Używany, ale wygląda zupełnie jak nowy, jeszcze na gwarancji :) Ma wszystko czego chciałam :) Ale jak się spisuje to nie napiszę, bo jeszcze za wcześnie na jakiekolwiek recenzje ;)
Nataluś ma dziś swój dzień! 3oko egzemin, a ja usg. Może w końcu się dowiem co się we mnie czai ;) Na razie mówimy na brzuch Magdaś (od Magdy i Adasia, hehe). A z resztą nawet jak powiedzą co to za płeć to chyba nie uwierzę ;) Już sobie poczekam te 4 tygodnie ;)
Mam do Was kolejne pytanie z serii dziwnych: Jak wyglądają hemoroidy?
aniuko,masz rację :)
No ja tam profilaktycznie będę używać tej masci posladkowej, a na "dziejące się sprawy" Linomag, Bephanten albo Sudocrem :)
Mimii, nie martw się :) Nie jestes "sama" jesli chodzi o "teges majonez" :) Teraz to juz w sumie nawet nie mozemy, zeby nie pobudzac mojego ciała do porodu, ale teraz np jak chce sie poprzytulac albo prosze o przytulenie to słyszę "nie mam siły", "jestem zmęczony", "nie mam czasu" (tego ostatniego zwrotu najbardziej nienawidzę) a wszystko przez nasz remont.... Dlatego tez nie wymagam, bo wiem, że faktycznie jest zmęczony, widzę to i widzę jak schudł, bo ma duzo na głowie, ale tez mi przykro, że mój mężuś "nie ma czasu" NAS przytulić :(
Izunia... hmmm... no ja tylko napisałam co mi ginka powiedziała. Pamiętaj że co lekarz to opinia. Jednak moze zadzwon do swojego-jutro zaczyna się u Ciebie 38tc, a organizm powinien sie jakos przytosować do nowej sytuacji zebys potem nie miała za bardzo rozkurczonych mięśni-tak mi sie wydaje, ale najlepiej moze zadzwon i zapytaj sie co z tym fenoterolem. I przypomnij mi - ile Ty go bierzesz? Bo ja nie mam go odstawiac radykalnie ale stopniowo przez tydzien. Teraz zeszłam z 6x1/2tabl na 4x1/2tabl. Podobnie zmniejszam isoptin...
A co do dzidzi, to ta doktor w sumie utwierdziła mnie w tym co wczesniej podczytałam w ulotce, że jednak ten fenoterol ma wpływ na serduszko malucha, ale wczoraj u mnie sprawdzała i jest oki. Takze przy najblizszej okazji popros o usg serduszka malucha moze?
A apropo tego wielkoluda... :) Pamiętacie jak w Gdańsku kobiecina urodziła 6kg dziecko i to SN :) Dziecko nie mieściło sie w szpitalnym łóżeczku hehe
No ja tam profilaktycznie będę używać tej masci posladkowej, a na "dziejące się sprawy" Linomag, Bephanten albo Sudocrem :)
Mimii, nie martw się :) Nie jestes "sama" jesli chodzi o "teges majonez" :) Teraz to juz w sumie nawet nie mozemy, zeby nie pobudzac mojego ciała do porodu, ale teraz np jak chce sie poprzytulac albo prosze o przytulenie to słyszę "nie mam siły", "jestem zmęczony", "nie mam czasu" (tego ostatniego zwrotu najbardziej nienawidzę) a wszystko przez nasz remont.... Dlatego tez nie wymagam, bo wiem, że faktycznie jest zmęczony, widzę to i widzę jak schudł, bo ma duzo na głowie, ale tez mi przykro, że mój mężuś "nie ma czasu" NAS przytulić :(
Izunia... hmmm... no ja tylko napisałam co mi ginka powiedziała. Pamiętaj że co lekarz to opinia. Jednak moze zadzwon do swojego-jutro zaczyna się u Ciebie 38tc, a organizm powinien sie jakos przytosować do nowej sytuacji zebys potem nie miała za bardzo rozkurczonych mięśni-tak mi sie wydaje, ale najlepiej moze zadzwon i zapytaj sie co z tym fenoterolem. I przypomnij mi - ile Ty go bierzesz? Bo ja nie mam go odstawiac radykalnie ale stopniowo przez tydzien. Teraz zeszłam z 6x1/2tabl na 4x1/2tabl. Podobnie zmniejszam isoptin...
A co do dzidzi, to ta doktor w sumie utwierdziła mnie w tym co wczesniej podczytałam w ulotce, że jednak ten fenoterol ma wpływ na serduszko malucha, ale wczoraj u mnie sprawdzała i jest oki. Takze przy najblizszej okazji popros o usg serduszka malucha moze?
A apropo tego wielkoluda... :) Pamiętacie jak w Gdańsku kobiecina urodziła 6kg dziecko i to SN :) Dziecko nie mieściło sie w szpitalnym łóżeczku hehe
Z seksem u nas ciągle posucha ;)
Jakąś blokadę oboje mamy. Uprawiać seks przy dziecku? A nawet, co tu dużo mowić, z dzieckiem! Jakieś to takie zboczone nam się wydaje. Jak można przytykać penisa tak blisko do dziecka?! Niby bezpośrednio do dziecka się nie przykłada, ale jakby ktoś penisa przez kołdre do dziecka przykładał to byłby już na pewno pedofilem ;) Wiem, że moze przesadzamy, ale tak jakoś nam się wkreciło i nie potrafimy przestać o tym myśleć!
Jakąś blokadę oboje mamy. Uprawiać seks przy dziecku? A nawet, co tu dużo mowić, z dzieckiem! Jakieś to takie zboczone nam się wydaje. Jak można przytykać penisa tak blisko do dziecka?! Niby bezpośrednio do dziecka się nie przykłada, ale jakby ktoś penisa przez kołdre do dziecka przykładał to byłby już na pewno pedofilem ;) Wiem, że moze przesadzamy, ale tak jakoś nam się wkreciło i nie potrafimy przestać o tym myśleć!
Okruszku wstrzymam się z telefonem do gina, bo za tydzień mam wizytę i usg i konkretne umówienie sie na termin. najprawdopodobniej za 2tyg rodze także akurat byłby tydzien na odstawienie. usg miałam 3tyg temu i wszystko było ok. serduszko też oglądał. nadal biorę 6xfen i 4x isoptin. nie chciałabym zacząć rodzic bez mojego lekarza.
kurcze, pocieszam się tym, że są babki, które rodzą zaraz po odstawieniu piguł i z dziećmi jest wszystko ok. ehhh, mam już łep kwadratowy od tego zamartwiania o małą.
kurcze, pocieszam się tym, że są babki, które rodzą zaraz po odstawieniu piguł i z dziećmi jest wszystko ok. ehhh, mam już łep kwadratowy od tego zamartwiania o małą.
Daria i my wtamy :) Fajnie,że wyjazd udany.
Dziewczyny ale to nie tylko o ten seks mi chodziło :( Okruszku Wy macie remont, nic dziwnego ze twój maż jest zmęczony :( Z pracy do domu, z domu do domu z remontem i tak w kółko. Nic dziwnego że jest zmęczony.... Nie wiem , ale mój to albo madeprechę, albo nie iwem co...zimno strasznie od niego bije....To pewnie kwestia wychowania, bo jesli ktos w dziecinstwie nie doznał przytulacnia, nie jest wrazliwy i ciezko jest na "stare" lata sie przestawić. Ale przeciez kobieta,zwlaszcza ciezarna potrzebuje tyle czulosci... Ja jestem przytulakiem na maksa i dlatego mnie tak to smuci :(Gdyby nie fakt,ze to juz jakies 13 dni do porodu-albo i mniej to bym wyjechala gdzies dlaeko nabrac dystansu..... mozezaczął by się martwić itd, ale z drugiej str ucieczka od problemów nic nie da... A z resztą jak tu "ucoekać" z brzucholem wielkim jak balon, z torbą na porodówkę i na położnictwo ;) Wczoraj nawet zapmniał o moim święcie..... :((
Dobra dosyc tych smutków. ...
Teraz wlasnie zrobilam sobie odpoczynek po odkurzaniu Boryska pokoju ktory jest baszą sypialnią. Zaraz zmyję podloge i wypastuje :D Może cosik się ruszy hehe ;)
Dziewczyny ale to nie tylko o ten seks mi chodziło :( Okruszku Wy macie remont, nic dziwnego ze twój maż jest zmęczony :( Z pracy do domu, z domu do domu z remontem i tak w kółko. Nic dziwnego że jest zmęczony.... Nie wiem , ale mój to albo madeprechę, albo nie iwem co...zimno strasznie od niego bije....To pewnie kwestia wychowania, bo jesli ktos w dziecinstwie nie doznał przytulacnia, nie jest wrazliwy i ciezko jest na "stare" lata sie przestawić. Ale przeciez kobieta,zwlaszcza ciezarna potrzebuje tyle czulosci... Ja jestem przytulakiem na maksa i dlatego mnie tak to smuci :(Gdyby nie fakt,ze to juz jakies 13 dni do porodu-albo i mniej to bym wyjechala gdzies dlaeko nabrac dystansu..... mozezaczął by się martwić itd, ale z drugiej str ucieczka od problemów nic nie da... A z resztą jak tu "ucoekać" z brzucholem wielkim jak balon, z torbą na porodówkę i na położnictwo ;) Wczoraj nawet zapmniał o moim święcie..... :((
Dobra dosyc tych smutków. ...
Teraz wlasnie zrobilam sobie odpoczynek po odkurzaniu Boryska pokoju ktory jest baszą sypialnią. Zaraz zmyję podloge i wypastuje :D Może cosik się ruszy hehe ;)
co do facetów to powiem Wam, że po narodzinach syna mieliśmy niezły kryzys. pamiętajcie żeby sie nie zatracic w macierzyństwie i zwracać uwage na swoich facetów, bo ich czesto na początku ojcostwo przerasta. nie sa juz w naszym życiu najważniejsi. trzeba rozmawiać i znaleźć złoty środek na bycie i mamą i żoną.
oczywiście nie zawsze są problemy ale ja to akurat przerobiłam.
Mimi ciągnij go za język żeby się zamknął w sobie. z moim mam ten sam problem co Ty ze swoim. niestety zbyt wiele ciepła z domu nie wyniósł.
oczywiście nie zawsze są problemy ale ja to akurat przerobiłam.
Mimi ciągnij go za język żeby się zamknął w sobie. z moim mam ten sam problem co Ty ze swoim. niestety zbyt wiele ciepła z domu nie wyniósł.
Mimi współczuję Ci. Może ma jakieś problemy, o których nie chce Ci powiedzieć, żeby Cię nie martwić. Ja z moim mam odwrotnie, ciągle by mnie przytulał, całował, głaskał itd. A teraz to mnie męczy, bo jest mi ciągle gorąco, a mój mężuś to taki misiaczek i strasznie grzeje:) Cały czas na mnie "wisi", ale da się wytrzymać, bo jest tylko w weekendy. Jak bym miała tak przez cały tydzień, to chyba byśmy przeżywali kryzys w małżeństwie :) Miłego dnia.
aniuko super, ze parwowirus już Cię nie dotyczy!
Mimii, okruszku tak to smutno napisałyście o tej czułości, czy jej braku..
Mimii, nie wiem czy Twój facet zawsze taki jest, bywa, ale moge Ci powiedziec coś od siebie. U nas tez było podobnie, ale to ja miałam problem. Jak piszesz, też mnie w dzieciństwie mało kto przytulał i przez jakieś 2 lata po ślubie jescze nie umiałam się przemóc, żeby tak po prostu męża własnego przytulić, pogłaskac. A kiedy on chciał dotnknąc mnie tak z czułoscią, przy zwykłych czynnościach to wzdrygałam się jak oparzona. Strasznie mui cieżko było i choć rozmawialiśmy wiele o tym to trochę trwało zanim się nauczyłam, że okazywanie czułosci niczym mi nie zagraża, że nie stracę częsci siebie a wręcz przeciwnie.
Teraz mój mąż często z radością w oczach przypomina mi jak było, z radością bo widzi, że jest już zupełnie inaczej.
Nie wkręcaj sobie zadnych filmów, bądź sobą i kochaj go jakim jest. Wierze, że z czasem się otworzy, tym bardziej, że teraz jest w jeszce trudniejszej sytuacji bo zaczyna sobie zdawac sprawę, że będzie mały człowiek zaraz, którego trzeba bedzie kochac, troszczyć się o niego itd. Nam kobietom to przychodzi naturalnie, dla mężczyzny to może być cieżkie i pewnie trzeba będzie mu pokazac jak się poruszać w nowej rzeczywistości...I przekonać go swoją postawą, że jest dobrze!
Mimii, okruszku tak to smutno napisałyście o tej czułości, czy jej braku..
Mimii, nie wiem czy Twój facet zawsze taki jest, bywa, ale moge Ci powiedziec coś od siebie. U nas tez było podobnie, ale to ja miałam problem. Jak piszesz, też mnie w dzieciństwie mało kto przytulał i przez jakieś 2 lata po ślubie jescze nie umiałam się przemóc, żeby tak po prostu męża własnego przytulić, pogłaskac. A kiedy on chciał dotnknąc mnie tak z czułoscią, przy zwykłych czynnościach to wzdrygałam się jak oparzona. Strasznie mui cieżko było i choć rozmawialiśmy wiele o tym to trochę trwało zanim się nauczyłam, że okazywanie czułosci niczym mi nie zagraża, że nie stracę częsci siebie a wręcz przeciwnie.
Teraz mój mąż często z radością w oczach przypomina mi jak było, z radością bo widzi, że jest już zupełnie inaczej.
Nie wkręcaj sobie zadnych filmów, bądź sobą i kochaj go jakim jest. Wierze, że z czasem się otworzy, tym bardziej, że teraz jest w jeszce trudniejszej sytuacji bo zaczyna sobie zdawac sprawę, że będzie mały człowiek zaraz, którego trzeba bedzie kochac, troszczyć się o niego itd. Nam kobietom to przychodzi naturalnie, dla mężczyzny to może być cieżkie i pewnie trzeba będzie mu pokazac jak się poruszać w nowej rzeczywistości...I przekonać go swoją postawą, że jest dobrze!
hehe, wiper to łaskawa jesteś :P Mi też brakuje przytulasów od mojego męża, ale on się jakoś tym specjalnie nie przejmuje. Tłumaczę mu, że chcę, żeby okazywał mi więcej czułości, chcę pokazać dziecku że się kochamy :) no ale teraz mamy mało okazji ku temu, bo wyjechał zagranicę i zobaczymy się na 3 dni za dwa tygodnie, no i znów wyjedzie na 2 tygodnie, więc spotkamy się pewnie w szpitalu już :) No chyba że przenoszę ciążę
Ciekawe jak tam Nataluś..
Ciekawe jak tam Nataluś..
mammamia,
faktycznie - super napisałaś !
W sumie to jak widzicie znamy się już parę miesięcy, jest nas sporo i okazuje się, że z tym przytulaniem i "teges majonez" u większości z nas jest podobnie. Zwłaszcza, jeśli chodzi o te z nas, które mamami zostaną po raz pierwszy. A te które zostaną mamami drugi raz, temat przerabiały w pierwszej ciąży.
Jakoś tak sobie myślę, że właśnie u nas kobiet, ciąża jest w naszym ciele i nam jest jakoś łatwiej to ogarnąć. Choć czasem też mamy (a przynajmniej ja mam) trudne dni :-(
A faceci mogą tylko co najwyżej dotknąć falującego brzuszka, aby poczuć i uwierzyć, że w nim jest człowiek - nasz potomek....
Mimii - jestem pewna, że Twój facet po prostu jest zastresowany tym, że za dosłownie kilka dni będzie tatusiem i już.
Mimo całej radości oczekiwania, boi się tego i myślę, że to nie jest złe, bo przynajmniej zdaje sobie sprawę z tego, co się wydarzy. jestem pewna, że Cię kocha, tak jak wcześniej i wszystko jest w porządku.
Mój Mąż też nie bardzo ma chęć na seks, a ja to już zupełnie nie. Jakaś jestem przyblokowana i nic w tym temacie się u nas nie dzieje od jakiegoś czasu. Ale przytulamy się i jesteśmy blisko co wieczór, rozmawiamy, dzielimy się naszymi myślami. Myślę i czuję, że to ważne.
Po porodzie i po połogu wszystko wróci do normy !!!
Obyśmy tylko nie były zbyt zmęczone..... ;-)
faktycznie - super napisałaś !
W sumie to jak widzicie znamy się już parę miesięcy, jest nas sporo i okazuje się, że z tym przytulaniem i "teges majonez" u większości z nas jest podobnie. Zwłaszcza, jeśli chodzi o te z nas, które mamami zostaną po raz pierwszy. A te które zostaną mamami drugi raz, temat przerabiały w pierwszej ciąży.
Jakoś tak sobie myślę, że właśnie u nas kobiet, ciąża jest w naszym ciele i nam jest jakoś łatwiej to ogarnąć. Choć czasem też mamy (a przynajmniej ja mam) trudne dni :-(
A faceci mogą tylko co najwyżej dotknąć falującego brzuszka, aby poczuć i uwierzyć, że w nim jest człowiek - nasz potomek....
Mimii - jestem pewna, że Twój facet po prostu jest zastresowany tym, że za dosłownie kilka dni będzie tatusiem i już.
Mimo całej radości oczekiwania, boi się tego i myślę, że to nie jest złe, bo przynajmniej zdaje sobie sprawę z tego, co się wydarzy. jestem pewna, że Cię kocha, tak jak wcześniej i wszystko jest w porządku.
Mój Mąż też nie bardzo ma chęć na seks, a ja to już zupełnie nie. Jakaś jestem przyblokowana i nic w tym temacie się u nas nie dzieje od jakiegoś czasu. Ale przytulamy się i jesteśmy blisko co wieczór, rozmawiamy, dzielimy się naszymi myślami. Myślę i czuję, że to ważne.
Po porodzie i po połogu wszystko wróci do normy !!!
Obyśmy tylko nie były zbyt zmęczone..... ;-)
To niesamowite jak czytam Wasze posty ,że to już za dwa trzy tygodnie..to przecież prawie już. No i już mamy chyba pierwsze forumowe maleństwo:)
Ja nadal mam w perspektywie prawie 8 tygodni więc poród wydaje sie jeszcze bardzo odległy.
Właśnie wrócilismy z mężem z Akpolu i zakupów aptecznych, zrobiłam zapas proszku Dzidziuś wiec lada dzień biorę sie za pranie.
Czeka mnie jeszcze dziś USG, dawno nie miałam tak aktywnego dnia, ale wiadomosć ,ze nie grozi mi parvowirus dodała mi energii.
Ja nadal mam w perspektywie prawie 8 tygodni więc poród wydaje sie jeszcze bardzo odległy.
Właśnie wrócilismy z mężem z Akpolu i zakupów aptecznych, zrobiłam zapas proszku Dzidziuś wiec lada dzień biorę sie za pranie.
Czeka mnie jeszcze dziś USG, dawno nie miałam tak aktywnego dnia, ale wiadomosć ,ze nie grozi mi parvowirus dodała mi energii.
założyłam nowy wątek, bo dobiłyśmy do 300
http://forum.trojmiasto.pl/CZERWCOWE-MAMUSKI-2010-cz-22-t161227,1,16.html
http://forum.trojmiasto.pl/CZERWCOWE-MAMUSKI-2010-cz-22-t161227,1,16.html
Nataluś każda z nas wierzy że wszystko będzie dobrze. Na pewno nie będziesz sama...trzymaj się ciepło.
ponad godzinę czytałam Wasze wpisy, miałam spore zaległości, bo we wtorek w nocy wylądowałam w szpitalu z bólem brzucha, w domu mialam biegunke i wymioty. najprawdopodobniej zjadłam coś niedobrego i mi zaszkodziło. na całe szczęscie nic dzieciom nie zaszkodziłam i sa zdrowe i rosna niesamowicie szybko. jedno ma juz 1700 a drugie 2000g, super.
ponad godzinę czytałam Wasze wpisy, miałam spore zaległości, bo we wtorek w nocy wylądowałam w szpitalu z bólem brzucha, w domu mialam biegunke i wymioty. najprawdopodobniej zjadłam coś niedobrego i mi zaszkodziło. na całe szczęscie nic dzieciom nie zaszkodziłam i sa zdrowe i rosna niesamowicie szybko. jedno ma juz 1700 a drugie 2000g, super.