Widok

Całe życie wokół chleba

Opinie do artykułu: Całe życie wokół chleba.

Przy Dolnej Bramie na Starym Przedmieściu Gdańska działa rzemieślnicza piekarnia, gdzie chleb wypieka się metodami jak sprzed pół wieku. Ryszard Majchrowski, właściciel i mistrz piekarstwa, trzyma się rodzinnej tradycji, bo - jak mówi - dobry chleb musi być naturalny i przygotowywany ręcznie.

Ta rodzinna historia zaczyna się wiosną 1945 roku. Wojenna zawierucha rzuciła Józefa Majchrowskiego z rodziną z Kunowa nieopodal Starachowic do Gdańska.

- Ojciec był mistrzem ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Świetny artykuł.

Bardzo mnie cieszy że po tylu latach zachwytu nad komercją i wielką konsumpcją,Polskie i pomorskie rzemiosło do łask. To synonim dobrze wykonanej pracy. Wszystkiego dobrego Panie Ryszardzie.
popieram tę opinię 224 nie zgadzam się z tą opinią 2

Najlepszy chleb w Gdańsku

Moim zdaniem nie ma w Gdańsku lepszego chleba niż od pana Majchrowskiego.
popieram tę opinię 114 nie zgadzam się z tą opinią 0

piekarnia

szkoda, że jest tak mało rzemieślniczych piekarni, w których piecze się chleb i inne wyroby w sposób
już dzisiaj niespotykany często. te piekarnie nie sa w stanie konkurować z dużymi fabrykami chleba .
Warto by miasto zaczęło wspomagać nielicznych dzisiaj rzemieślników może to czynić w różny sposób. A warto bo chleb z każdej takiej piekarni jest inny , piekarze mają swoje tajemnice i tradycje.
Są to wyroby przede wszystkim dobre i smaczne i nie pleśnieją na drugi dzień jak chleby sprzedawane w róznych supermarketach. I nie ma co sie dziwić , że ludzie dojeżdzaja z odległych
dzielnic miasta by kupić dobry chleb.
popieram tę opinię 81 nie zgadzam się z tą opinią 0

Potwierdzam. .

Chleb razowy - pyszny !!!
popieram tę opinię 69 nie zgadzam się z tą opinią 0

szacun
popieram tę opinię 56 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ciekawe ile ma na łape
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 79

Mniam

I ta wielka drozdzowka z dzemem,
Pycha!:)
popieram tę opinię 38 nie zgadzam się z tą opinią 0

I to jest Mistrzostwo!!!

Niesamowite,że Pan Ryszard przetrwał przy tej masowej produkcji pieczywa i ma komu sprzedawać. Gdyby takich ludzi z takim podejściem do konsumenta było więcej,ale było by pysznie i zdrowo.
popieram tę opinię 77 nie zgadzam się z tą opinią 0

gdański rogalik

Szacunek wielki ale czy nie myślał pan o wyprodukowaniu jakiejś małej bułeczki,charakterystycznej dla Gdańska ,np. mały lew.Inne miasta mają swoje pieczywa.
Pozdrowienia
popieram tę opinię 19 nie zgadzam się z tą opinią 9

Chlebek pycha pozdrowienia dla p.Ryszarda
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 0

piekna sprawa ale...

nie wiem czy pan piekarz wie, ale jako hipster czuje sie w obowiazku powiedziec to glosno: GLUTEN. biała smierc pod przykrywką rosliny. nawet niewielka ilosc glutenu powoduje ze broda przestaje lsnic, a rurki ledwo mozna wsadzic na pupe. wiec ja tam nie jem tego badziewia, nie wiem jak inni...

dodatkowo lubie np. wchodzic do piekarni, pytac czy maja cos bezglutenowego i patrzec jak sie zastanawiaja o co chodzi hehe... no ale ktos nie moze byc hipsterem zeby kto inny nim byl prawda? :)
popieram tę opinię 25 nie zgadzam się z tą opinią 61

Świetny artykuł. Sam jestem z zawodu piekarzem, ale porzuciłem go dla innej "branży". Myslalem, sobie ostatnio czy nie wrócić? Nawet porostu się poduczyć, przypomnieć wekowania, strychowania. Ale te nocki :(
PS: Mogę przejąć piekarnie? Tez mam inicjały MR :)
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 2

najniższy poziom inteligencji - cyc -> -1
popieram tę opinię 21 nie zgadzam się z tą opinią 1

Super

pomysl!!!
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0

do janusza - matematyka się kłania

wszystkie dane do zadania są w artykule
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 0

mniam, chrupiący (polski) chlebek, wygląda bardzo apetycznie

dobry chleb musi być naturalny.., o to chodzi
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 0

Chodziliśmy i 2 x dziennie czasami na Śluzę / Kamienną / albo pobliskie jej kąpielska pływać a wracając kupowaliśmy w tej piekar

Ćwiartkę na głowę, ale tamte ćwiartki były większe aniżeli dzisiejsze ćwiartki bochenka... Nie wiem jak w omawianej piekarni dzisiaj wygląda ćwiartka chleba. Wracaliśmy na Biskupią , rwaliśmy ten chleb i jedliśmy ze smakiem...
Pod wiaduktem, który niebawem będą remontować dla Forum Raduni dzwoniliśmy z telefonu kolejowego na centralę mówiąc o nadciągającej katastrofie kolejowej i uciekaliśmy przed sokistami, by po godzini skakać na towarowe pociągi w celu przejażdżki, tak wyglądał dzień powszedni dzieci z Gdańska za czasów Gierka.
Nikt wówczas nie "dawał chleba na lewo" i życie miało inny smak tak nawiasem mówiąc i nie mam na myśli tutaj chleba z prawdziwej piekarni...
popieram tę opinię 21 nie zgadzam się z tą opinią 2
do góry