Widok
my mamy 150 osob...
samo jedzenie wyniesie 28 tysięcy :((((
nie ma w tym ciasta, alkoholu, napoi, tortu, ryb....
ubrania, dodatki itd - 8 tys
zespol - 3 tys
fotograf i kamerzysta - 1,6 tys
kwiaty, dekoracje kosciola, oprawa muzyczna kosciola - 1500zł itd itp
mam nadzieje ze wszystko zamknie sie w 50 tys...
ale w sumie marne sa te szanse bo jeszcze trzeba noclegi zamowic - jakis koszmar z ta kasa...
samo jedzenie wyniesie 28 tysięcy :((((
nie ma w tym ciasta, alkoholu, napoi, tortu, ryb....
ubrania, dodatki itd - 8 tys
zespol - 3 tys
fotograf i kamerzysta - 1,6 tys
kwiaty, dekoracje kosciola, oprawa muzyczna kosciola - 1500zł itd itp
mam nadzieje ze wszystko zamknie sie w 50 tys...
ale w sumie marne sa te szanse bo jeszcze trzeba noclegi zamowic - jakis koszmar z ta kasa...
my planujemy wesele na conajmniej 70 osob... pewnie uzbiera sie 80. liczymy kolo 30 tys... mam nadzieje ze tej kwoty nie przekroczymy. dodam, ze bez poprawin... a ja mam jeszcze takie pytanko male: ile wodki liczycie mniej wiecej na osobe?? 2 czy 3 pol litrowki? a moze mniej? bo nie wiem jak to liczyc a nie chce zeby zabraklo...
My musimy zamknac sie w 24 tys, wesele na 66 osób( w tym 43 noclegi), najwyzej bedziemy mieli skromnie wystrojony kosciol, obraczki przetomimy z mojego zlotego lancuszka(wyjdzie 250 za sztuke bo w sumie za robocizne tylko placimy), samochodem taty pojedziemy wiec kolejne koszty odejda, na fotograf 1500,dj 1800,alkohol 4 tys i wiele innych drobiazgów
Ja tak siadłam na chwilę, policzyłam i mam nadzieję zamknąć się w 5-6 tys.
Szkoda mi kasy na coś czego nie lubię, więc wesela nie będzie, tylko obiad dla kilkunastu osób, ale to dlatego, że sie rodzina uparła. Sami pokrywamy koszt ślubu, od rodziców pieniędzy nie wezmę, chyba że mi dadzą w prezencie, w posagu dali mi wykształcenie i mieszkanie, więc uważam że wystarczy.
Zastanawiam się nad sensem fryzjerki i makijażystki. Fryzurę będę miała bardzo prostą, więc dlaczego mam za nią płacić kupę kasy, bo ma przymiotnik "ślubna"? Sama też potrafię się malować, a jak się opalę i wrzucę odrobinę podkładu na twarz, to już jest świetny efekt, bo na co dzień maluję tylko rzęsy.
Zaproszenia, samochód i bukiet robię sama, bo mam do tego dryg i uczyłam się dekoratorstwa. Zdjęcia będzie nam robił kolega, ze znanej agencji fotograficznej - mówił, że za free, ale coś na pewno mu wrzucimy, choćby za benzynę.
A pieniądze które miałam odłożone wydałam właśnie na samochód. Ale ja mam inne priorytety po prostu i dla mnie ważna jest sama przysięga a nie otoczka. I tak pozwoliłam sobie w moim mniemaniu na fanaberię jaką jest koronkowa suknia z Madonny :)
Z resztą i tak mogłabym, bez tego kościelnego żyć. Im bliżej tego ślubu, tym bardziej zastanawiam się nad jego sensem, bo tylko się kłócę z mamą, ciotką i babcią, bo one maja inne wyobrażenie o MOIM ślubie, zamiast się z tego cieszyć :(
Szkoda mi kasy na coś czego nie lubię, więc wesela nie będzie, tylko obiad dla kilkunastu osób, ale to dlatego, że sie rodzina uparła. Sami pokrywamy koszt ślubu, od rodziców pieniędzy nie wezmę, chyba że mi dadzą w prezencie, w posagu dali mi wykształcenie i mieszkanie, więc uważam że wystarczy.
Zastanawiam się nad sensem fryzjerki i makijażystki. Fryzurę będę miała bardzo prostą, więc dlaczego mam za nią płacić kupę kasy, bo ma przymiotnik "ślubna"? Sama też potrafię się malować, a jak się opalę i wrzucę odrobinę podkładu na twarz, to już jest świetny efekt, bo na co dzień maluję tylko rzęsy.
Zaproszenia, samochód i bukiet robię sama, bo mam do tego dryg i uczyłam się dekoratorstwa. Zdjęcia będzie nam robił kolega, ze znanej agencji fotograficznej - mówił, że za free, ale coś na pewno mu wrzucimy, choćby za benzynę.
A pieniądze które miałam odłożone wydałam właśnie na samochód. Ale ja mam inne priorytety po prostu i dla mnie ważna jest sama przysięga a nie otoczka. I tak pozwoliłam sobie w moim mniemaniu na fanaberię jaką jest koronkowa suknia z Madonny :)
Z resztą i tak mogłabym, bez tego kościelnego żyć. Im bliżej tego ślubu, tym bardziej zastanawiam się nad jego sensem, bo tylko się kłócę z mamą, ciotką i babcią, bo one maja inne wyobrażenie o MOIM ślubie, zamiast się z tego cieszyć :(
Tokio, nie ma się czego bać :) Filmowanie- profesjonalna firma, która zajmuje się tym od lat, po prostu szefem jest mój wujek:) a z kolei zdjęcia będzie robił kolega, który także od lat zajmuje się fotografią, amatorsko, ale efekty są świetne... ;)
Jakoś tak całe życie mamy szczęście i zawsze sie trafi koło nas jakaś dobra dusza, która chce pomóc :)
Jakoś tak całe życie mamy szczęście i zawsze sie trafi koło nas jakaś dobra dusza, która chce pomóc :)