Widok
Pomimo, że mieliśmy ustaloną sztywną cenę za osobę, dwa tygodnie przed weselem Panowie zażyczyli sobie dodatkowe pieniążki za coolery, platery do ciast i owoców, za talerzyki do ciast i widelczyki.... Ponadto, mimo, iż jedzenie było bardzo smaczne, złe były jego proporcje. Obiad podany mieliśmy w półmiskach, porcje były przesadnie małe, półmiski świeciły pustkami, a goście byli głodni i poirytowani. Na kolację nastomiast stoły się uginały pod jedzeniem. Niestety gro ludzi w dniu ślubu nie jada ciepłych posiłków w domu, a na weselu... u mnie po obiedzie byli głodni:( a mi było wstyd.
Byłam w zeszłym roku w październiku na wesele przyjaciółki w cegielni...kompletna porażka...miejsce zgodzę się jest przesliczne i ma uroczy klimat ale niestety to nie wystarczy.... do wc trzeba iśc do tego domku jakieś z 300m metrów w deszczu to żadna przyjemność jak się spoconym po tańcach wychodzi na dwór.... do tego nie ma tam ogrzewania więc wesela porą jesienną i zimową w tym miejscu to porażka... na weselu na którym ja byłam mieli tylko jedną dmuchawę, mimo że obiecali mojej przyjaciółce że lokal będzie nagrzany... do tego ta dmuchawa była opalana na ropę i w połowie wesela zabrało im paliwa w piecu i przez godzinę nie działało ogrzewanie bo ktoś musiał jechać do pucka na stację benzynową.... wyobraźcie sobie gości tańczących w kurtkach na waszym weselu.... ja generalnie wróciłam zziębnięta po tym weselu i chora... nie wyprawiła bym tam własnego wesela za żadne skarby mimo że miejsce ma urokliwy klimat i śliczny widok na zatokę...
miałam tam wesele. miejsce piękne, z samej imprezy również jestem usatysfakcjonowana (pomimo minusu jakim była mała ilość obiadu), aczkolwiek podejście Właścicielki do klienta pozostawia wieeeeele do życzenia. Z tego powodu, mając jeszcze raz wybrać miejsce na wesele, z Cegielni bym zrezygnowała. I bynajmniej nie jestem osobą wymagającą.