Widok

Chcę umrzeć

straciłem sens życia.nie chcę już żyć i się męczyć.wrzystcy odwrócili się odemnie nawet moje dzieci,było dobrze jak pracowałem a teraz to katastrofa.żona nie pójdzie do pracy bo ma jakieś wymówki.DZISIAJ SIĘ POWIESZĘ
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Wiesz co, każdy ma w życiu wzloty i upadki.
Zamiast się wieszać przejdź się do najbliższego hospicjum i zapytaj, jak możesz im pomóc.
Nigdy nie jest tak, że masz najgorzej na świecie.
A skoro nie widzisz dla siebie sensu życia to zrób chociaż coś dla innych, bezinteresownie.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
Skoro napisałeś o tym na forum, wołasz o pomoc. Jak Ci pomóc?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie żyjemy tylko dla siebie , z pewnością jest ktoś , komu jesteś potrzebny. Zawsze znajdzie się ktoś ,kto będzie miał lepiej niż Ty ale są też ludzie , którzy mają gorzej. Życie jest pięknym darem , nie warto z niego rezygnować. .są chwile lepsze i gorsze , ale nawet te gorsze nie są powodem do odbierania sobie życia. .wielu młodych ludzi umiera z powodu chorób , choć bardzo chcieliby żyć. .nie marnuj tego, co jest Ci dane. .Czy można Ci jakoś pomóc ??
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Myślę, że Zbigniew nie bez powodu założył też konto.
Zbigniewie, gdybym miała swoje, to odezwałabym się na priv. Może podasz adres mailowy i pogadamy? Każdy ma gorsze dni.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przykro czytać takie słowa.
Zbyszku,a kochasz swoją rodzinę?Swoje dzieci?Chcesz je zostawić z taka traumą?Zastanów się nad tym.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co powoduje twoje problemy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zbigniewie, odezwij się do nas.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
rozumiem go, sam byłem w podobnej sytuacji gdy straciłem sens życia, jechałem już obwodnicą i szukałem swojego drzewa, gdy doszło do mnie, że mam jeszcze dla kogo żyć, dla córki, mieszka na stałe za granicą ale mam ją i kontakt z nią stały. Życie mi się też zawaliło, ale próbuję jakoś iść dalej, sam, nie, nie sam, z pomocą rodziny i tych nielicznych znajomych i przyjaciół. Na zrozumienie pewnych spraw potrzeba czasu, ja mam 50+ i zaczynam życie od początku.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nigdy nie jest za późno na to , by zacząć wszystko od początku ... Mam nadzieję , że Zbigniew się odezwie do nas ..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tomek siwy, postąpiłeś słusznie i nie żałujesz swojej decyzji. Złe relacje można i warto odbudować. Czasami wystarczy, że człowiek zobaczy jak inni ludzie, którzy bardzo są chorzy, oddaliby wszystko, żeby być zdrowym i móc żyć, mieć siły żeby wszystko naprawić.
W hospicjum widziałam wielu takich ludzi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pójście do hospicjum może nie być remedium na wszystkie bolączki. Dla każdego jego problem jest największy, najbardziej bolesny i niepowtarzalny. Zależy od człowieka i jego charakteru.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
cholera jasna

ludzie w obozach przetrwali!!!!!!!!!!
:)
jest ciezko

jako nastolatka trułam sie dwa razy

nie przyznam sie do wszystkiego--co mnie spotkało
ale mozna byłoby film nakrecic

WY -FACECI --macie przynajmniej o dwa problemy mniej
przynajmniej wiekszosc z was--nikt was nie gwałci!
i nie musicie kolejny raz jechac na porodowke z pelnymi gacmi wod plodowych i strachu--o bol i o zdrowe dziecko
i rozerwana d*pe!

przestancie sie mazac

bo kobiety--musza przejsc wszystko to,co wy---wszystkie te problemy-od utraty zdrowia,pracy,przychylnosci rodziny,czci,człowieczenstwa
szacunku...po dodatkowe problemy wynikajace z bycia tylko
kobieta

uwierzcie ,ze człowiek jest
cholernie silny!!!

i nie mowic mi ,ze ja nie wiem--bo nie przezyłam wojny,spalenia i pare jeszcze tam
reszta była

wierzyc i nie poddawac sie

jak nie ta zona to druga...albo trzeci maz--bedzie tym własciwym
dzieci?---one nie musza sie z nami zgadzac
po tylku od zycia dostana
to wspoma
o swoje dbac

powoli ...wszystko malymi kroczkami --ulozy sie

ja srednio -raz na dwa tygodnie--wyje:)
i czasem pusta lodowka...
potem -mowie do siebie-"ni h... nie poddam sie
tym co chcieliby mnie widziec na dnie zrobie na złosc:)
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ważne jest , by człowiek z takim kłopotem dostrzegł , że jednak ma dla kogo żyć i że warto walczyć , nie poddawać się.. czasem życie się wali i zdaje nam się , że to już koniec świata , a po pewnym czasie widzimy , że tak właśnie musiało się stać...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Isztar , czasem także w szpitalu nie można uratować życia dziecka , to też jest ból...ale wszystko można przetrwać .. zresztą już to kiedyś pisałam , człowiek potrafi być silniejszy , niż mu się wydaje... Ważne też jest , by mieć choć jedną przychylną duszę , która będzie na dobre i na złe ..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a jak nie ma tego kogos?
ilu takich było samotnych
dla jednych ratunkiem była wiara
a dla niewierzacego co?

wartoscia jest człowiek --kazda jednostka!
i to musi zrozumiec
dla mnie jest proste -nie odrobisz lekcji--trudnej-teraz
poprawka!
po co?
wytwaj teraz!!!
bedziesz sie potem smiał...

znam takich co mieli jedyne dziecko i naglae zmarlo--mozna sie załamac na amen
nie załamali sie-pomagaja innym!

to sa tylko proby...boli teraz...zelzy i przejdzie

jest tyle dobrego do zrobienia i to nie musi byc dla rodziny
rodzina jest istotna...jedno z najwazniejszych wartosci

zabraklo--trudno-widac ty masz lekcje --rodzina nie jest na stałe przyklejona do nikogo
kazdy w niej to "osobnosc"

nic na siłe
wszystko w wierze:):):)

my jestesmy przychylni
i czekamy na powiadomienia o tych małych kroczkach:):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak nie ma tego kogoś to jest trudniej .. ale też można się pozbierać i żyć dalej ...Zresztą , pisząc o kimś nie mam konkretnie na myśli drugiej połowy , a po prostu kogoś , kto jest przyjacielem .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Druga połowa mówisz, miałem druga połowę, ufałem bezgranicznie, wierzyłem we wszystko, żyłem dla niej, chwaliłem się wszystkim jaką mam tę drugą połowę, do czasu, aż usłyszałem, że nie jestem już do niczego potrzebny tej mojej drugiej połowie. Teraz nie mam nikogo, prócz rodziny i tych kilku przyjaciół.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dlatego mówię , że nie mam na myśli drugiej połowy :) Tylko właśnie przyjaciół :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tu na forum sa ogłoszenia--ludzie sie organizuja
na tance,rejs,ogniska i inne
nie ogladajmy sie za długo za siebie

Tomek nie ty jeden ufałes bezgranicznie...
sa tacy co dwa razy ..piec ufali..

i na dziesiaty maja chcec:)
pazeroty zyciowe:)pp

skoncz Wasc prosze o tej niezacnej białogłowie
i zacznij poszukiwac wesołego towarzystwa
wszystko sie uleczy:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

gdzie warto studiowac (8 odpowiedzi)

Osoby szukające uczelni z przyjaznym podejściem powinny zainteresować się Uczelnią...

Vibracje (49 odpowiedzi)

Au revoir, Alain Delon... http://www.youtube.com/watch?v=_ifJapuqYiU

Klimatyzacja w biurze (67 odpowiedzi)

Pracuję w biurze z dziewczynami. Teraz gdy się zrobiło ciepło, mają włączoną cały dzień...

do góry