Widok
Klaudi
Takie użeranie się z kilkoma osobami stąd możę być nie lada wyzwaniem....bo zaraz przyłączą się inne. Poza tym, ty chyba się w sytuacji nie orientujesz co??!! Wypowiadasz wone Agentce i Stworkowi to wypowiadasz ją mnie i innym. Jednoczenie się w męczących sprawach jest nasza specjalnością. Uwierz na słowo. Nie masz w tej konfrontacji najmniejszych szans.
kLaudi
przyjrzałam się dokładniej Twoim wpisom. Przyznaję, że wcześniej nie przeczytałam ich dokładnie, stąd posądziłam Cię o młody wiek (ale to chyba jeszcze gorzej, bo kiedy dorosły człowiek pisze niczym nastolatek, to niekoniecznie musi znaczyć, że jest zwyczajnie młody duchem ;)) Przyjrzałam się również również stronie w linku. Dobrze jest wiedzieć, że również i w tej sytuacji (UE) mamy alternatywę, jednak moim zdaniem jest to alternatywa dość niedorzeczna i mało możliwa do zrealizowania.
Co do sprawy Łukasza - może po prostu jako jedyny miał pecha lub był wystarczającym frajerem, lub zrobił to specjalnie (żeby zostać Męczennikiem Sprawy)? Bo że nim został i że dzięki jego procesowi sprawa "szykanowania" antyglobalistów została nagłośniona - co do tego nie ma wątpliwości.
Tak czy inaczej, dotarły do mnie informacje na temat utrudniania im życia w zakresie chociażby wynajmowania sal na konferencje, negatywnego nastawiana opinii publicznej etc. Uważam że to nie w porządku. Że to ograniczenie demokracji. Dlatego uważniej będę szukać informacji.
A jednocześnie... jak chcecie wygrać z kimś jedynie kąsając go po kostkach? Postępująca globalizacja to przyszłość świata. Czy nie przyjemniej będzie myśleć o sobie "jestem obywatelem świata", zamiast "jestem obywatelem większego czy mniejszego państwa i my się innym państwom wykiwać nie damy"? Ludzie tracą mnóstwo energii na podsycanie dzielących ich różnic. Jeśli one znikną lub zmniejszą się, np. ograniczając jedynie do podziałów kulturowych, może będzie można skierować energię i fundusze na cele bardziej sensowne. Nie jest to oczywiście sprawa na jedno pokolenie... bo potrzeba tu też zmiany mentalności. A ta zmienia się bardzo powoli.
Co do sprawy Łukasza - może po prostu jako jedyny miał pecha lub był wystarczającym frajerem, lub zrobił to specjalnie (żeby zostać Męczennikiem Sprawy)? Bo że nim został i że dzięki jego procesowi sprawa "szykanowania" antyglobalistów została nagłośniona - co do tego nie ma wątpliwości.
Tak czy inaczej, dotarły do mnie informacje na temat utrudniania im życia w zakresie chociażby wynajmowania sal na konferencje, negatywnego nastawiana opinii publicznej etc. Uważam że to nie w porządku. Że to ograniczenie demokracji. Dlatego uważniej będę szukać informacji.
A jednocześnie... jak chcecie wygrać z kimś jedynie kąsając go po kostkach? Postępująca globalizacja to przyszłość świata. Czy nie przyjemniej będzie myśleć o sobie "jestem obywatelem świata", zamiast "jestem obywatelem większego czy mniejszego państwa i my się innym państwom wykiwać nie damy"? Ludzie tracą mnóstwo energii na podsycanie dzielących ich różnic. Jeśli one znikną lub zmniejszą się, np. ograniczając jedynie do podziałów kulturowych, może będzie można skierować energię i fundusze na cele bardziej sensowne. Nie jest to oczywiście sprawa na jedno pokolenie... bo potrzeba tu też zmiany mentalności. A ta zmienia się bardzo powoli.
Stworku
Ja czytałam wszystkie posty Klaudiusza, lubię wiedzieć co się tu dzieje.Były czymś odświeżającym, początkowo próbowałam podjać dyskusję poprzez wyrażenie swojej opini na temat przypadku Łukasza Kolaka.W zasadzie nie wiem na co liczyłam - chyba na inteligentną odpowiedź, a doczekałam się jedynie ....szkoda słów.Poprzez swoją odpowiedź Klaudi pokazał całą głębię ideologii .szkoda, bo ja naprawdę nie chcę się kłócić.
Klaudi
hej, tu Twoja ulubiona jadowitość miejscowa...dobrze się bawisz?bo ja tak.wiesz wydaje mi się, że długo nie zwracałeś uwagi na to co pisałam wcześniej na temat przez który się tu pojawiłeś.zareagowałęś dopiero kiedy do moich słów wkradła się ironia i postanowiłeś ukarać mnie niegodną...i to jak?w najlepszym stylu dresiarskim jak widać na załączonym obrazku.
Mogę grać rolę tutejszego czarnego charakteru, mnie to nie przeszkadza...ale wiesz to po pewnym czasie jest nudne.
Chwilowo kończę przekaz kąsając na pożegnanie.
Mogę grać rolę tutejszego czarnego charakteru, mnie to nie przeszkadza...ale wiesz to po pewnym czasie jest nudne.
Chwilowo kończę przekaz kąsając na pożegnanie.
AGENTKA i STWOREK
ja jakos argumentow nie zauwazylem u ciebie...u Stworka argumenty pojawily sie dopiero ostatnio...juz mi sie za bardzo nie chce dyskutowac..ale odpowiem ...choc krotko...
Zgadza sie - alternatywy dla UE takie jak NAFTA czy Miedzymorze sa coraz mniej realne a niedlugo przestana byc realne w ogole.Ale jeszcze pare lat temu byly realne tylko oficjalnie ich nawet nie rozwazano. Podjeto zakulisowo decyzje o wejsciu do UE i juz.
A co do sprawy Kolaka to mozna ja rozpatrywac takze w oderwaniu od kwestii UE i w ogole od polityki.
Jak juz pisalem wczesniej podobalo mi sie tu podejscie do sprawy Munka Staszczyka, skadinad europropagatora. To po prostu sprawa pewnej wrazliwosci, ktorej jak widac "generacja X" nie posiada.
Zgadza sie - alternatywy dla UE takie jak NAFTA czy Miedzymorze sa coraz mniej realne a niedlugo przestana byc realne w ogole.Ale jeszcze pare lat temu byly realne tylko oficjalnie ich nawet nie rozwazano. Podjeto zakulisowo decyzje o wejsciu do UE i juz.
A co do sprawy Kolaka to mozna ja rozpatrywac takze w oderwaniu od kwestii UE i w ogole od polityki.
Jak juz pisalem wczesniej podobalo mi sie tu podejscie do sprawy Munka Staszczyka, skadinad europropagatora. To po prostu sprawa pewnej wrazliwosci, ktorej jak widac "generacja X" nie posiada.
kLaudi
wyrażenie opini na jakiś temat też jest argumentem, a ja jednoznacznie potępiłam Kolaka jako zwyczajnego chuligana i kompletnie nie obchodziła mnie w tym momencie głębia ideologiczna sprawy...
a antyglobalizm...cóż pomimo rozmachu i determinacji ludzi biorących udział w bijatykach stoi z góry na przegranej pozycji.byłam w Pradze po tych rozróbach i wcale m i się nie podobało to co widziałam.
podchodzę do tego wszystkiego z dużą dozą tzw.zdrowego rozsądku bez emocji, wiedząc, że i tak ci na wyższych stołkach zrobią co zechcą.a jak policja złapie przy okazji kolejnego szczytu paru aktywistów to dla przykładu dostaną oni wyroki w zawieszeniu lub nieco większe kolegia.
wiesz co mówi mi mój zdrowy rozsądek, że wielu "aktywistów" jeździ na kolejne szczyty tylko i wyłącznie dla rozróby, tu słuc szybę w tym, czy innym banku, rozwalić jakiegoś mcdonalda...
i naprawdę proszę nie traktuj nas jak bandy smarkaczy, którą nie jesteśmy, to Ty trafiłeś tu przez przypadek i Ty jesteś tu gościem,
my jak to zauważyła Kisuna jesteśmy tu od dawna i doskonale się w większości znamy.
jadowicie całuję w czółko na dobranoc.
a antyglobalizm...cóż pomimo rozmachu i determinacji ludzi biorących udział w bijatykach stoi z góry na przegranej pozycji.byłam w Pradze po tych rozróbach i wcale m i się nie podobało to co widziałam.
podchodzę do tego wszystkiego z dużą dozą tzw.zdrowego rozsądku bez emocji, wiedząc, że i tak ci na wyższych stołkach zrobią co zechcą.a jak policja złapie przy okazji kolejnego szczytu paru aktywistów to dla przykładu dostaną oni wyroki w zawieszeniu lub nieco większe kolegia.
wiesz co mówi mi mój zdrowy rozsądek, że wielu "aktywistów" jeździ na kolejne szczyty tylko i wyłącznie dla rozróby, tu słuc szybę w tym, czy innym banku, rozwalić jakiegoś mcdonalda...
i naprawdę proszę nie traktuj nas jak bandy smarkaczy, którą nie jesteśmy, to Ty trafiłeś tu przez przypadek i Ty jesteś tu gościem,
my jak to zauważyła Kisuna jesteśmy tu od dawna i doskonale się w większości znamy.
jadowicie całuję w czółko na dobranoc.