Widok
Chorowity przedszkolak :(
Dziewczyny jestem już załamana. Mój synek zaczął chodzić do przedszkola we wrześniu. Po dwóch dniach pierwszy katar, który od razu przeszedł w kaszel, tak więc tydzień spędził w domu. Następny etap półtora tygodnia w przedszkolu i zapalenie gardła. Nie chciało przejść dostał Bactrim. Efekt dwa tygodnie w domu. Powrót do przedszkola. Drugiego dnia widzę inne dziecko przed wejściem z gilami po pas i mamusię: O rano byłeś zdrowy! Gile pewnie w ciągu godziny zrobiły się zielone. Następnego dnia Mikołaja odebrałam z gorączką, czyli w przedszkolu spędził trzy dni. Nie mam już siły. Pocieszcie, że to minie :((((

