Widok
Ciąg dalszy
no dobra..
To jest piosenka o mnie. Może niezupełnie cała, ale częściowo tak.
Pierwsze urodziny bez rodziny.
http://www.youtube.com/watch?v=2Lb4oqmtZuM
Wydawać by się mogło, że będą przerażajaco smutne, a tu jak zwykle w takich momentach okazało się, ze jest całkiem fajnie.
Jak w tym wierszu x Twardowskiego:
"nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia
kiedy Bóg drzwi zamyka
to otwiera okno"...
Otworzyło mi się kilka okien.
- przyjechał po mnie Jean Francoice swoim porsche 911 turbo.
More or less cos takiego:
http://porsche.pl/modele/911/911-turbo/ To chyba ten samochód robi to, ze coraz bardziej go" lubie". brrr ..Myślałam, że znowu będzie przez cała drogę mówił o walorach swojego auta, a on dziś był prawie calkiem normalny..
No poza kilkoma rzeczami.
Mam cudownie wygodne buty trekkingowe. Co prawda pies jest rozgryzl (ale szewc zaszyl) i zostały zachlapane na budowie farba (nie do wyczyszczenia) ale nosze je bo sa rewelacyjnie wygodnie..
Wiec Jean Francoice wyszedl z samochodu w swoim rażacym rozowym sweterku i czarnych butach swiecących jak psu jaja i spojrzal dziwnie na te moje zachlapane buty.. Juz juz chcial cos powiedziec, ale powstrzymal sie.
Nastepnie spojrzal na moja rozowa czapke z pomponem. I tu juz nie zdzierzyl:
- Ann, czy nie uwazasz ze dzis jest za cieplo na czapke?
Po krotkim zastanowieniu powiedzialam, że gdyby bylo za cieplo to bym jej nie miala. Nie wtajemnixczylam go, że wlosy mam tak rozczochrane ze bez czapki do urzedu nie pojade.
Cała podróz zaskoczyła mnie bardzo bo ani słowa nie mowil o tym swoim samochodzie. Za to okazało się ze cwiczy krav mage i kloci z holenderskim rowerzystami. I jeszcze opowiadal cos o swioim dziecinstwie.
Wiec może niesłusznie go odebrałam na poczatku jako lanserskiego bufonowatego buca.
Nawet zartowac umie.
Przy okazji dowiedziałam sie, ze Jean Francoice to jest jeden wyraz a nie dwa. Choc tego nie rozumiem bo wyraznie pisze sie dwa wyrazy
- druga niespodzianka----- dostałam 5 żab. Pięc . Jedna jest meksykanska z dziura, w którą włozony jest patyk do ugniatania tytoniu w fajce.
Chyba zaczne palic fajke, coby miec co ugniatac.
- Jako, ze musze zuzyc 1000 minut na rozmowy telefoniczne zadzwonilam do znajomego z Katalonii , poinformowałam go, że zgubiłam zabe od niego i czy nie moglby mi kupic taka sama.. Przy okazji przypomnialam sobie troche hiszpanski.
Pewnie takiej samej nie dostanie ale jaks mi wysle..
- starszy pan wciaz dycha,. Co dziwne jest w coraz lepszej formie. A juz pakowalam sie do domu myslac ze umrze...
- podsumowujac.. nie wiem, nie znam powodu dokladnie ale czuje dzis nad zoladkiem takie radosne laskotanie szczescia..
oby tak dalej
To jest piosenka o mnie. Może niezupełnie cała, ale częściowo tak.
Pierwsze urodziny bez rodziny.
http://www.youtube.com/watch?v=2Lb4oqmtZuM
Wydawać by się mogło, że będą przerażajaco smutne, a tu jak zwykle w takich momentach okazało się, ze jest całkiem fajnie.
Jak w tym wierszu x Twardowskiego:
"nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia
kiedy Bóg drzwi zamyka
to otwiera okno"...
Otworzyło mi się kilka okien.
- przyjechał po mnie Jean Francoice swoim porsche 911 turbo.
More or less cos takiego:
http://porsche.pl/modele/911/911-turbo/ To chyba ten samochód robi to, ze coraz bardziej go" lubie". brrr ..Myślałam, że znowu będzie przez cała drogę mówił o walorach swojego auta, a on dziś był prawie calkiem normalny..
No poza kilkoma rzeczami.
Mam cudownie wygodne buty trekkingowe. Co prawda pies jest rozgryzl (ale szewc zaszyl) i zostały zachlapane na budowie farba (nie do wyczyszczenia) ale nosze je bo sa rewelacyjnie wygodnie..
Wiec Jean Francoice wyszedl z samochodu w swoim rażacym rozowym sweterku i czarnych butach swiecących jak psu jaja i spojrzal dziwnie na te moje zachlapane buty.. Juz juz chcial cos powiedziec, ale powstrzymal sie.
Nastepnie spojrzal na moja rozowa czapke z pomponem. I tu juz nie zdzierzyl:
- Ann, czy nie uwazasz ze dzis jest za cieplo na czapke?
Po krotkim zastanowieniu powiedzialam, że gdyby bylo za cieplo to bym jej nie miala. Nie wtajemnixczylam go, że wlosy mam tak rozczochrane ze bez czapki do urzedu nie pojade.
Cała podróz zaskoczyła mnie bardzo bo ani słowa nie mowil o tym swoim samochodzie. Za to okazało się ze cwiczy krav mage i kloci z holenderskim rowerzystami. I jeszcze opowiadal cos o swioim dziecinstwie.
Wiec może niesłusznie go odebrałam na poczatku jako lanserskiego bufonowatego buca.
Nawet zartowac umie.
Przy okazji dowiedziałam sie, ze Jean Francoice to jest jeden wyraz a nie dwa. Choc tego nie rozumiem bo wyraznie pisze sie dwa wyrazy
- druga niespodzianka----- dostałam 5 żab. Pięc . Jedna jest meksykanska z dziura, w którą włozony jest patyk do ugniatania tytoniu w fajce.
Chyba zaczne palic fajke, coby miec co ugniatac.
- Jako, ze musze zuzyc 1000 minut na rozmowy telefoniczne zadzwonilam do znajomego z Katalonii , poinformowałam go, że zgubiłam zabe od niego i czy nie moglby mi kupic taka sama.. Przy okazji przypomnialam sobie troche hiszpanski.
Pewnie takiej samej nie dostanie ale jaks mi wysle..
- starszy pan wciaz dycha,. Co dziwne jest w coraz lepszej formie. A juz pakowalam sie do domu myslac ze umrze...
- podsumowujac.. nie wiem, nie znam powodu dokladnie ale czuje dzis nad zoladkiem takie radosne laskotanie szczescia..
oby tak dalej
Hmm.
Mi tam porsche imponuje szalenie.
Nigdzie tez nie pisalam, ze osoba ktora po mnie przyjechala jest dziadkiem.
Moze mam kłopoty z jasnym wyrażaniem swoich myśli. Jean Francoice jest młodszy ode mnie. Wiec samochod calkiem mu pasuje.
Natomiast dziadek ma 2 wozki inwalidzkie, chodzik i windę w domu. I nie ma😂 porsche.
Mi tam porsche imponuje szalenie.
Nigdzie tez nie pisalam, ze osoba ktora po mnie przyjechala jest dziadkiem.
Moze mam kłopoty z jasnym wyrażaniem swoich myśli. Jean Francoice jest młodszy ode mnie. Wiec samochod calkiem mu pasuje.
Natomiast dziadek ma 2 wozki inwalidzkie, chodzik i windę w domu. I nie ma😂 porsche.
No dobra..
to jeszcze o mojej nowej nocnej zmianie..
Aaaaa
Mam nowa kolezanke na nocne dyzury, bo elisabeth odeszla (ale z nia spotkam sie znowu w styczniu bo bedziemy pracowac w odleglosco 250 metrow od siebie.
I nowa opiekunka jest inna. "inna" INNA. Ona klnie.
Powaznie.
Uzywa słow ktore mi przez gardlo nie przejda.
I uwaga...
powiedziala mi, ze
dobrzy ludzie klna...(czyli ja jestem zla)...
Poza tym na wstepie zapytala mnie o moj stan cywilny..
O matko... Jestes rozwodka!!!
A nie chcesz sobie zycia z kims ulozyc?
Tlumacze kobiecie, ze nie chce.
A ona mi wmawia, ze na pewno chce, tylko o tym nie wiem..
Boje sie wlaczyc moja muzyke wieczorem, bo ona mowi, ze slucham takiej muzyki bo brakuje mi "drugiej polowki".
Jak powiedzialam jej ze dzis tak cudownie sie czuje to mi wyjechala z motylami w brzuchu..
Jak powiedzialam, ze kiedy zabe w nos pocaluje to zamieni sie w ksiecia w blekitnym porsche to ona stwierdzila ,że marze o mezczyznie.
BOJE SIE BUZIE OTWORZYc..
psycholozka mi sie trafila.
to jeszcze o mojej nowej nocnej zmianie..
Aaaaa
Mam nowa kolezanke na nocne dyzury, bo elisabeth odeszla (ale z nia spotkam sie znowu w styczniu bo bedziemy pracowac w odleglosco 250 metrow od siebie.
I nowa opiekunka jest inna. "inna" INNA. Ona klnie.
Powaznie.
Uzywa słow ktore mi przez gardlo nie przejda.
I uwaga...
powiedziala mi, ze
dobrzy ludzie klna...(czyli ja jestem zla)...
Poza tym na wstepie zapytala mnie o moj stan cywilny..
O matko... Jestes rozwodka!!!
A nie chcesz sobie zycia z kims ulozyc?
Tlumacze kobiecie, ze nie chce.
A ona mi wmawia, ze na pewno chce, tylko o tym nie wiem..
Boje sie wlaczyc moja muzyke wieczorem, bo ona mowi, ze slucham takiej muzyki bo brakuje mi "drugiej polowki".
Jak powiedzialam jej ze dzis tak cudownie sie czuje to mi wyjechala z motylami w brzuchu..
Jak powiedzialam, ze kiedy zabe w nos pocaluje to zamieni sie w ksiecia w blekitnym porsche to ona stwierdzila ,że marze o mezczyznie.
BOJE SIE BUZIE OTWORZYc..
psycholozka mi sie trafila.
Tylko p*dalstwo wychodzi z turbo w rozowym sweterku, ale Ty lubisz gejow, molestujacych ministrantow.
A zaby bywaja toksyczne. Dlatego Ci je dalem.
To nic, ze trawi Cie zazdrosc i zawisc o Wilczyce.
Wilczyca jest bardziej wyjatkowa niz R.
Zas R. bardziej interesujacy niz Ty.
wlasnie dlaczego naszé spacery byly tak wyjatkowe.
Bo byl pies.
A zaby bywaja toksyczne. Dlatego Ci je dalem.
To nic, ze trawi Cie zazdrosc i zawisc o Wilczyce.
Wilczyca jest bardziej wyjatkowa niz R.
Zas R. bardziej interesujacy niz Ty.
wlasnie dlaczego naszé spacery byly tak wyjatkowe.
Bo byl pies.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
Koszmarna noc.
Juz pewnie nie zasne.
Kolo 23.45 ktos zapukal do drzwi.
Otworzyłam odważne. I równie odważnie wpuscilam do domu człowieka o wyglądzie szpiega z krainy deszczowców.
Okazalo się ze starszy pan zadzwonił po kogos bo zapomniał jak sie używa pilotów do wylaczania swiatel w domu i w całym ogrodzie.
Malo zawalu nie dostałam.
A potem weszłam na forum i dostałam.
Juz pewnie nie zasne.
Kolo 23.45 ktos zapukal do drzwi.
Otworzyłam odważne. I równie odważnie wpuscilam do domu człowieka o wyglądzie szpiega z krainy deszczowców.
Okazalo się ze starszy pan zadzwonił po kogos bo zapomniał jak sie używa pilotów do wylaczania swiatel w domu i w całym ogrodzie.
Malo zawalu nie dostałam.
A potem weszłam na forum i dostałam.
To cos dla mnie:
http://www.youtube.com/watch?v=VXeBlkhBsIU
Wczoraj pan Z pokazał mi płyty, na której nagrane są jego koncerty.
Czasem tez pamieta moje imię. Choć ostatnio byłam na przemian Julietta i jego mamą.
Za to o dziwo, zacząl jezdzić na stacjonarnym rowerze. Po 15- 20 minut dziennie. Zeby go zmobilizować ćwicze przy nim, rozmawiając.
- Masz dzieci? - zapytal mnie
- mam i dzieci i wnuczke.
- OOO, masz wnuczke. Sweetheart, ja też mam wnuki, ąle ja jestem odrobine starszy.
Odrobine tzn 40 lat..
Muszę niezle wyglądac, ze ktos 40 lat starszy mowi, ze jest ODROBINE starszy.
Juz wiem na co przeznacze zarobione pieniadze (poza rewolwerami).
Zrobie sobie operacje plastyczna.
I to jest mysl.
Mam w koncu jakis cel..
http://www.youtube.com/watch?v=VXeBlkhBsIU
Wczoraj pan Z pokazał mi płyty, na której nagrane są jego koncerty.
Czasem tez pamieta moje imię. Choć ostatnio byłam na przemian Julietta i jego mamą.
Za to o dziwo, zacząl jezdzić na stacjonarnym rowerze. Po 15- 20 minut dziennie. Zeby go zmobilizować ćwicze przy nim, rozmawiając.
- Masz dzieci? - zapytal mnie
- mam i dzieci i wnuczke.
- OOO, masz wnuczke. Sweetheart, ja też mam wnuki, ąle ja jestem odrobine starszy.
Odrobine tzn 40 lat..
Muszę niezle wyglądac, ze ktos 40 lat starszy mowi, ze jest ODROBINE starszy.
Juz wiem na co przeznacze zarobione pieniadze (poza rewolwerami).
Zrobie sobie operacje plastyczna.
I to jest mysl.
Mam w koncu jakis cel..
Siedzę na lawce w jakims dziwnym parku. Co rusz ktos z psem przechodź. Raz większym raz mniejszym.
Coraz ciemniej sie robi ale jest wyjątkowo cieplo. Jak na grudzień oczywiście.
Pisze z telefonu wiec może byc kupa błędów. Mam za grube palce i ciężko w klawiaturę trafić.
To byl ciezki dzien.
Nie chciałam.nic pisac więcej na temat nowej wspolopiekunki zgodnie z zasadą, ze jesli nie mam nic dobrego do powiedzenia to lepiej przemilczeć...
Ale jej przyjazd okazał sie dla mnie koszmarem.
Okazalo się ze wszystko robiłam zle.
- chleb byl kupiony z niebieskimi literkami na opakowaniu a nie czerwonymi
- piernik odwrotnie. Trzeba kupic niebieskie opakowanie a nie czerwone.
- kawa byla niedobra
- herbaty zielonej nie bylo
- panu z nie daje miodu
- pan z je obiady w pokoju a nie w kuchni
- nie puszczam mu muzyki klasycznej
- okno w moim pokoju otwieram na szer 10 cm a powinnam na 20
- na śniadanie trzeba go obudzić o 7 a nie 7.10
Nie umiem sie klocic ani odpowiadać tak aby ktos sie zamknal. Choc powinnam powiedziec - callate jodida mujer...milczalam.
Ale dzis kiedy właśnie pedalowalam sobie na rowerku stacjonarnym (tzn nogami krecilam pedaly) wlazla do pokoju i pyta co to za leki da schowane w szafce i kto ich mu nie dal..
To byla ta kropla. Za duzo.
Co prawda nic nie powiedziałam, ale odruchowo spojrzałam..
Kobieta zamknela buzie i wyszla.
Wróciła po godzinie i mowi-
- nie wiem o co ci chodzi. Mozesz być obrazona. Przeciez ja chciałam dobrze. A ty na mnie spojrzalas jakbyś mnie zabić chciała..
No ja nad moim spojrzeniem juz jak woda nie zapanowalam. Grzecznie jej powiedziałam ze mam dosc tego co mówi. Krytykowania narzekania.. A leki których ktos mu nie dal maja datę z wrzesnia. Wiec niech sobie sprawdzi kto i dlaczego nie dal
Gadalam gadalam.
Kobiecie zrobilo sie głupio i nieprzyjemnie. Wyszla. Wrócił po jakimś czasie. Przeprosiła mnie i dala aniola. Figurkę aniola. Zrobie zdj po spacerze..
Ufff. Chyba teraz sie dogadamy.
Choc chora jestem jak ona od rana lata ze sciera i sprząta. Przeciez odbiera prace paniom z portugallii które to tu robią.
Coraz ciemniej sie robi ale jest wyjątkowo cieplo. Jak na grudzień oczywiście.
Pisze z telefonu wiec może byc kupa błędów. Mam za grube palce i ciężko w klawiaturę trafić.
To byl ciezki dzien.
Nie chciałam.nic pisac więcej na temat nowej wspolopiekunki zgodnie z zasadą, ze jesli nie mam nic dobrego do powiedzenia to lepiej przemilczeć...
Ale jej przyjazd okazał sie dla mnie koszmarem.
Okazalo się ze wszystko robiłam zle.
- chleb byl kupiony z niebieskimi literkami na opakowaniu a nie czerwonymi
- piernik odwrotnie. Trzeba kupic niebieskie opakowanie a nie czerwone.
- kawa byla niedobra
- herbaty zielonej nie bylo
- panu z nie daje miodu
- pan z je obiady w pokoju a nie w kuchni
- nie puszczam mu muzyki klasycznej
- okno w moim pokoju otwieram na szer 10 cm a powinnam na 20
- na śniadanie trzeba go obudzić o 7 a nie 7.10
Nie umiem sie klocic ani odpowiadać tak aby ktos sie zamknal. Choc powinnam powiedziec - callate jodida mujer...milczalam.
Ale dzis kiedy właśnie pedalowalam sobie na rowerku stacjonarnym (tzn nogami krecilam pedaly) wlazla do pokoju i pyta co to za leki da schowane w szafce i kto ich mu nie dal..
To byla ta kropla. Za duzo.
Co prawda nic nie powiedziałam, ale odruchowo spojrzałam..
Kobieta zamknela buzie i wyszla.
Wróciła po godzinie i mowi-
- nie wiem o co ci chodzi. Mozesz być obrazona. Przeciez ja chciałam dobrze. A ty na mnie spojrzalas jakbyś mnie zabić chciała..
No ja nad moim spojrzeniem juz jak woda nie zapanowalam. Grzecznie jej powiedziałam ze mam dosc tego co mówi. Krytykowania narzekania.. A leki których ktos mu nie dal maja datę z wrzesnia. Wiec niech sobie sprawdzi kto i dlaczego nie dal
Gadalam gadalam.
Kobiecie zrobilo sie głupio i nieprzyjemnie. Wyszla. Wrócił po jakimś czasie. Przeprosiła mnie i dala aniola. Figurkę aniola. Zrobie zdj po spacerze..
Ufff. Chyba teraz sie dogadamy.
Choc chora jestem jak ona od rana lata ze sciera i sprząta. Przeciez odbiera prace paniom z portugallii które to tu robią.
Latarnia z Narnii. Jestem pewna.
http://myalbum.com/album/b8r6AR8gF4gP
Aniol na przeprosiny:
http://myalbum.com/album/3j95Zuig54DM
I coś chcę opowiedzieć.
Pan Z wzruszył mnie do łez.
Wróciłam ze spaceru a on mnie zawołal.
Kucnełam kolo jego fotela a on do mnie mnie wyklad caly:
sweetheart, nie chodz nigdy na taki dlugi spacer jak jest ciemno.. zgubisz droge w Waasenaar, spotkasz pozniej ludzi, ktorzy nie beda znali angielskiego i nie trafisz do mnie do domu...
wzruszylam sie. on sie o mnie martwi.. ze moge sie zgubic i nie trafic do domu....
http://myalbum.com/album/b8r6AR8gF4gP
Aniol na przeprosiny:
http://myalbum.com/album/3j95Zuig54DM
I coś chcę opowiedzieć.
Pan Z wzruszył mnie do łez.
Wróciłam ze spaceru a on mnie zawołal.
Kucnełam kolo jego fotela a on do mnie mnie wyklad caly:
sweetheart, nie chodz nigdy na taki dlugi spacer jak jest ciemno.. zgubisz droge w Waasenaar, spotkasz pozniej ludzi, ktorzy nie beda znali angielskiego i nie trafisz do mnie do domu...
wzruszylam sie. on sie o mnie martwi.. ze moge sie zgubic i nie trafic do domu....
I na koniec dnia...
Dziwne...
Kiedy tu przyjechałam spotkałam starszego 90 letniego mężczyznę, który widział krasnale, male ludziki i dziwne postacie.
Człowiek który niczego nie pamiętam.
Dzis on pamięta wszystko. Poprawia jak robie bledy w angielskim. Rozumie ze wychodzę na spacer. Wie ze mogę sie zgubić a jestem w obcym kraju.
Wydawać by sie mogli, ze jego stan jest coraz lepszy..
I rzeczywiście psychicznie tak jest. Ale tak naprawde on umiera.
Kiedy szlam spac pocalowal mnie w rękę..
Znowu bede plakac kiedy przyjdzie dzien mojego odejścia...
Chce ktos taka prace???
Dziwne...
Kiedy tu przyjechałam spotkałam starszego 90 letniego mężczyznę, który widział krasnale, male ludziki i dziwne postacie.
Człowiek który niczego nie pamiętam.
Dzis on pamięta wszystko. Poprawia jak robie bledy w angielskim. Rozumie ze wychodzę na spacer. Wie ze mogę sie zgubić a jestem w obcym kraju.
Wydawać by sie mogli, ze jego stan jest coraz lepszy..
I rzeczywiście psychicznie tak jest. Ale tak naprawde on umiera.
Kiedy szlam spac pocalowal mnie w rękę..
Znowu bede plakac kiedy przyjdzie dzien mojego odejścia...
Chce ktos taka prace???
Inka dzieki.
Ale ja to zawsze uwazalam sie za koszmarnie slaba.
I fizycznie i psychicznie..
Tyle, ze ci ludzie sprawiaja, ze inaczej patrzy sie na swiat , na zycie, mlodosc, starosc, milosc, umieranie.
Wszystko zaczyna inaczej wygladac.
Ja tylko siedze tu i sprawiam by nie byli sami i opiekuje sie..
Ale ta najciezsza praca to nalezy do pielegniarek, lekarzy... bleee.
Tak sobie pomyslalam dzis..
Czy ta jego jasnosc umyslu moze byc spowodowana bliskim koncem zycia?
Jest w tej chwili niesamowity.
To jego martwienie sie o mnie kiedy wyszlam w noc na spacer calkiem mnie rozwalilo.
Pokochalam go..
Jak ma byc tak z kazda osoba, ktora sie kiedykolwiek zajme to jestem opiekunka do d.... .
Nie umiem sprzatac w ogole.
Z gotowaniem tez na bakier..
Jedyne co moge dac to usmiech, dotyk, bliskosc..
Ale moze tym ludziom tego potrzeba..
On jest niesamowity..
Ten malarz, do ktorego wroce w styczniu tez. Tyle, ze tamten calkoowicie zyje w swoim niedosteonym swiecie..
Mam zdj jego obrazow.. moze wrzuce.
A widze ze nikogo do pracy chetnego nie ma:-)
Ale ja to zawsze uwazalam sie za koszmarnie slaba.
I fizycznie i psychicznie..
Tyle, ze ci ludzie sprawiaja, ze inaczej patrzy sie na swiat , na zycie, mlodosc, starosc, milosc, umieranie.
Wszystko zaczyna inaczej wygladac.
Ja tylko siedze tu i sprawiam by nie byli sami i opiekuje sie..
Ale ta najciezsza praca to nalezy do pielegniarek, lekarzy... bleee.
Tak sobie pomyslalam dzis..
Czy ta jego jasnosc umyslu moze byc spowodowana bliskim koncem zycia?
Jest w tej chwili niesamowity.
To jego martwienie sie o mnie kiedy wyszlam w noc na spacer calkiem mnie rozwalilo.
Pokochalam go..
Jak ma byc tak z kazda osoba, ktora sie kiedykolwiek zajme to jestem opiekunka do d.... .
Nie umiem sprzatac w ogole.
Z gotowaniem tez na bakier..
Jedyne co moge dac to usmiech, dotyk, bliskosc..
Ale moze tym ludziom tego potrzeba..
On jest niesamowity..
Ten malarz, do ktorego wroce w styczniu tez. Tyle, ze tamten calkoowicie zyje w swoim niedosteonym swiecie..
Mam zdj jego obrazow.. moze wrzuce.
A widze ze nikogo do pracy chetnego nie ma:-)
Nie wiem...być może że zbliża się kres jego życia...taka nagła poprawa zastanawia.Piszesz o bliskości , tak,to jest najlepsze co człowiek może dać drugiemu w każdym momencie życia,tym bardziej kiedy kończy się czas.Nic nie zastąpi dotyku i dobrego słowa.Tak niewiele potrzeba żeby dać tak wiele :)
Edit...a widzę że perspektywa Wigilii poza domem aż tak Ciebie nie przeraża bo wyczuwam zabarwioną humorem ironię ;-)
Edit...a widzę że perspektywa Wigilii poza domem aż tak Ciebie nie przeraża bo wyczuwam zabarwioną humorem ironię ;-)
Malarz "moj" pazdziernikowy i styczniowy ma przed domem cudowny ogrod.
Przepieknie zaniedbany.
Zadnego koszenia trawy czy obinanai galezi tam nie ma.
Balagan i dzikosc..
I w koncu tego ogrodu namalowal na dykcie widok z Wloch..
To wyglada jak furtka do innego swiata..
i piosenka pasujaca do tego:
http://www.youtube.com/watch?v=4-htBDTdWic
Przepieknie zaniedbany.
Zadnego koszenia trawy czy obinanai galezi tam nie ma.
Balagan i dzikosc..
I w koncu tego ogrodu namalowal na dykcie widok z Wloch..
To wyglada jak furtka do innego swiata..
i piosenka pasujaca do tego:
http://www.youtube.com/watch?v=4-htBDTdWic
dzieki
mozesz jeszcze raz mi zyczyc 24.
i ogrod "mojego" nieobecnego umysłem malarza:
http://myalbum.com/album/Wb0T2XuLEI5i
mozesz jeszcze raz mi zyczyc 24.
i ogrod "mojego" nieobecnego umysłem malarza:
http://myalbum.com/album/Wb0T2XuLEI5i
Polanka Redlowska bedzie cudnie zielona.
Mało tego... las bedzie tak pieknie pachnial o 4. 30 rano..
Pies bedzie skakal na mnie i brudzil.
ptaki!!! ptaki beda spiewaly.
a ja bede w domu...
wigila na syberii:
http://www.youtube.com/watch?v=kidVxZKqpqY
Mało tego... las bedzie tak pieknie pachnial o 4. 30 rano..
Pies bedzie skakal na mnie i brudzil.
ptaki!!! ptaki beda spiewaly.
a ja bede w domu...
wigila na syberii:
http://www.youtube.com/watch?v=kidVxZKqpqY
Nie mam takiej ksiazki (jeszczé) w mej bibliotece kartonowej, w ktorej znajdowalaby sie rzetelna wykladnia terminu wstyd, ktorej sens by do mnie trafil rzetelnie, uczciwie, jakkolwiek to zwal.
Wstyd raczej miesza sie z poczuciem winy.
Kiepski koktajl, jesli idzie o moja samoswiadomosc..
Ps. Chcialem cos napisac dobrego i milego, ale zachcialo mi sie palic i pic. Kolejnosc dowolna.
Wstyd raczej miesza sie z poczuciem winy.
Kiepski koktajl, jesli idzie o moja samoswiadomosc..
Ps. Chcialem cos napisac dobrego i milego, ale zachcialo mi sie palic i pic. Kolejnosc dowolna.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
OCH!!!! c, dziekuje bardzo za zaproszenie.
ale w zwiazku ze wczesniej zapowiedziales ze na zadna pomoc liczyc nie moge, to juz sobie wigile zaplanowalam samotna w atmosferze spokoju, i POKOJU wewnatrz mnie i na zewnarz w ciszy, w atmosferze wspomnien i marzen..
Takoz, styczniowe codygodniowe 36 godzin wolnych spedze tam gdzie bede, coby wam czasu nie zabierac( jak juz twojemu przyjacielowi napisalam).
Poza tym, nie umiem plywac, nie bede ryzykowac utopienia w schidamskim kanale.
No i nie uzbieralam jeszcze 1500 zeby oddac wam za przywiezienie tutaj i za wasz czas,
Nie gniewam sie, ale jestem czlowiekiem, a nie szmata.
ale w zwiazku ze wczesniej zapowiedziales ze na zadna pomoc liczyc nie moge, to juz sobie wigile zaplanowalam samotna w atmosferze spokoju, i POKOJU wewnatrz mnie i na zewnarz w ciszy, w atmosferze wspomnien i marzen..
Takoz, styczniowe codygodniowe 36 godzin wolnych spedze tam gdzie bede, coby wam czasu nie zabierac( jak juz twojemu przyjacielowi napisalam).
Poza tym, nie umiem plywac, nie bede ryzykowac utopienia w schidamskim kanale.
No i nie uzbieralam jeszcze 1500 zeby oddac wam za przywiezienie tutaj i za wasz czas,
Nie gniewam sie, ale jestem czlowiekiem, a nie szmata.
Sztuką jest umieć wybaczać. Nie każdego stać na to ale warto spróbować ten pierwszy raz,
bo nad kolejnym warto się już zastanowić, by akt wybaczania nie stracił na wartości.
Pan C nie jest złym człowiekiem (tak mi się wydaje) i Anna też (też mi się tak wydaje), to może warto podjąć próbę tą jedyną tą ostatnią.
Forum nie jest dobrym medium do pojednań. Zachęcam mimo wszystko do refleksji. Jeśli ma to nastąpić kiedyś w przyszłości to może TERAZ jest najlepszy do tego czas. Choć mówią, czas leczy rany.
bo nad kolejnym warto się już zastanowić, by akt wybaczania nie stracił na wartości.
Pan C nie jest złym człowiekiem (tak mi się wydaje) i Anna też (też mi się tak wydaje), to może warto podjąć próbę tą jedyną tą ostatnią.
Forum nie jest dobrym medium do pojednań. Zachęcam mimo wszystko do refleksji. Jeśli ma to nastąpić kiedyś w przyszłości to może TERAZ jest najlepszy do tego czas. Choć mówią, czas leczy rany.
Ochzesz, ales katolicko uprzejma.
Ja tylko chciałem sprawdzić ile w Tobie jest tej prawdziwej wiary w drugiego człowieka. Chciałem tylko spytać. Żyjesz przeszłością.
Liśćmi winogron i lozami winorośli ukraińskiej, która na wschodnio-południowym oknie ocieraly sie kosmato o szybę. Pamiętasz ten dźwięk? Ja tak.
Dałem Tobie dużo. Nigdy Ci nie odmowilem. Nigdy.
A czy mi dalas o co poprosiłem?
Pracuj nad wlasnym poczuciem wartości.
Ja Cie nie urazilem, to Ty za bardzo wlazlas w zbyt mocno emocjonalnio bliske kontakty ze mną. I powoli starasz sie z nich wybrnąć.
Myśle ze dasz radę.
Jesteś silna.
Przecież nikt, który jest słaby nie rusza sie by działać, zmieniać, być produktywnym i stawiać na rozwój siebie i innych.
Nie rozumie jednego.
Po co przyjechalas do Nl??
Za mną ??
Ja tylko chciałem sprawdzić ile w Tobie jest tej prawdziwej wiary w drugiego człowieka. Chciałem tylko spytać. Żyjesz przeszłością.
Liśćmi winogron i lozami winorośli ukraińskiej, która na wschodnio-południowym oknie ocieraly sie kosmato o szybę. Pamiętasz ten dźwięk? Ja tak.
Dałem Tobie dużo. Nigdy Ci nie odmowilem. Nigdy.
A czy mi dalas o co poprosiłem?
Pracuj nad wlasnym poczuciem wartości.
Ja Cie nie urazilem, to Ty za bardzo wlazlas w zbyt mocno emocjonalnio bliske kontakty ze mną. I powoli starasz sie z nich wybrnąć.
Myśle ze dasz radę.
Jesteś silna.
Przecież nikt, który jest słaby nie rusza sie by działać, zmieniać, być produktywnym i stawiać na rozwój siebie i innych.
Nie rozumie jednego.
Po co przyjechalas do Nl??
Za mną ??
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
Spojrz na mnie jestem spokojny.
To Ty piszesz o drzwiach.
Podkreślam czerwona kreda pytanie zasadnicze & dla mnie ważne bardzo (i tak mi nie odpowiesz) to pytanie brzmi:
Dlaczego gdy wyjechałem do pomarańczowej pomarańczy, za kilkanaście dni, czy dziesiat? Zjawilas sie Ty?
Tego nie rozumiem.
Jedz do Australii, Canady, Syberie, Neapolu, weź mapę z szuflady, tam wszystko. Jedz w te swoje Bieszczadzkie anioły tylko daj mi już spokój, hollandia jest za mała dla nas.
Tak.
Wrzuce Cie do kanału. ale czy widzialas mężczyznę w realu który lepiej pływa w morzu niż ja? Widzialas?? Jesli tak to suuuuper.
Wylowilbym Cie.
To Ty piszesz o drzwiach.
Podkreślam czerwona kreda pytanie zasadnicze & dla mnie ważne bardzo (i tak mi nie odpowiesz) to pytanie brzmi:
Dlaczego gdy wyjechałem do pomarańczowej pomarańczy, za kilkanaście dni, czy dziesiat? Zjawilas sie Ty?
Tego nie rozumiem.
Jedz do Australii, Canady, Syberie, Neapolu, weź mapę z szuflady, tam wszystko. Jedz w te swoje Bieszczadzkie anioły tylko daj mi już spokój, hollandia jest za mała dla nas.
Tak.
Wrzuce Cie do kanału. ale czy widzialas mężczyznę w realu który lepiej pływa w morzu niż ja? Widzialas?? Jesli tak to suuuuper.
Wylowilbym Cie.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
juliette
http://myalbum.com/album/0Ou6YZZDNXcJ
jasne c.
Holandia jest dla nas za mala.
A ty owszem wskoczylbys do kanalu aby mi glowe pod woda przytrzymac.
jasne c.
Holandia jest dla nas za mala.
A ty owszem wskoczylbys do kanalu aby mi glowe pod woda przytrzymac.
Umieram..
Rok temu o tej porze moj srodkowy palec byl pekniety i spuchniety jak mala parowka.
Albo nawet duza.
Dzis po kapieli poszlam sobie na dół a ta druga opiekunka miała pomoc mi sie ubrac..
- Gdzie jest juliette.. znowu na spacer poszla???
Zawolala mnie, bo sobie zazyczyl ze ja mam mu włozyc skarpety uciskowe bo najlepiej to robie.
Tak sie zaangazowalam w to wkladanie ze palec mi sie omskal i wygial o 180 stopni.
Kciuk.
boli.
Umre.
Rok temu o tej porze moj srodkowy palec byl pekniety i spuchniety jak mala parowka.
Albo nawet duza.
Dzis po kapieli poszlam sobie na dół a ta druga opiekunka miała pomoc mi sie ubrac..
- Gdzie jest juliette.. znowu na spacer poszla???
Zawolala mnie, bo sobie zazyczyl ze ja mam mu włozyc skarpety uciskowe bo najlepiej to robie.
Tak sie zaangazowalam w to wkladanie ze palec mi sie omskal i wygial o 180 stopni.
Kciuk.
boli.
Umre.
Nie Ann.
Nie utopilbym Cie.
Uśmiecham sie do siebie samego, wiedząc, ze nawet ja pewnych tematów nie poruszam. Co to za Wilk, który ma asa w rękawie co? Prawdziwy Wilk ma w drugim rękawie jokera. Klauna.
Zaś taki szary anonymous Wilczyco jak ja ma mnóstwo kieszeni.
Uwielbiam spodnie z milionem kieszeni.
wczoraj otrzymałem informacje.
Troche późno.
Pozyczylas panu A drobne.
Fajnie.
Jeśli nie będziesz - to tak na przyszłość- wiedziała co zrobić z turbo911 daj mi.
Nie utopilbym Cie.
Uśmiecham sie do siebie samego, wiedząc, ze nawet ja pewnych tematów nie poruszam. Co to za Wilk, który ma asa w rękawie co? Prawdziwy Wilk ma w drugim rękawie jokera. Klauna.
Zaś taki szary anonymous Wilczyco jak ja ma mnóstwo kieszeni.
Uwielbiam spodnie z milionem kieszeni.
wczoraj otrzymałem informacje.
Troche późno.
Pozyczylas panu A drobne.
Fajnie.
Jeśli nie będziesz - to tak na przyszłość- wiedziała co zrobić z turbo911 daj mi.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
Siedzimy z panem Z na dole w pokoju zwanym przez niektorych salonem.
Pan Z powiedzial, że woli jak siedze z nim a nie u siebie.
Ok.
On spi.
Czasem glaszcze go po rekach.
On mi dziekuje.
Druga opiekunka pojechala po zakupy.
Co za ulga, bo jak wiadomo, zakupow robic tez nie lubie.
Jak wroci mam wolne.
Pojde sobie gdzies.
albo poczytam
Palec mnie boli.
Moze powinnam isc na rente.
daje jeszcze jeden portret juliette
http://myalbum.com/album/FyN1RcQCOcw6
Pan Z powiedzial, że woli jak siedze z nim a nie u siebie.
Ok.
On spi.
Czasem glaszcze go po rekach.
On mi dziekuje.
Druga opiekunka pojechala po zakupy.
Co za ulga, bo jak wiadomo, zakupow robic tez nie lubie.
Jak wroci mam wolne.
Pojde sobie gdzies.
albo poczytam
Palec mnie boli.
Moze powinnam isc na rente.
daje jeszcze jeden portret juliette
http://myalbum.com/album/FyN1RcQCOcw6
mnie tez.
Coraz bardziej.
czuje sie jakbym go kochala.
Siedze w tym salonie.
patrze na ten wielki fortepian.
I wyobrazam sobie jego palce, ktore graly koncerty.
Mlodosc,
i widze bezradnosc
Podobno byl bardzo trudnym czlowiekiem. a teraz jest taki dobry, wdzieczny za wszystko.
Tylek mnie boli.
od siedzenia.
Palec od wkladania skarpety
Coraz bardziej.
czuje sie jakbym go kochala.
Siedze w tym salonie.
patrze na ten wielki fortepian.
I wyobrazam sobie jego palce, ktore graly koncerty.
Mlodosc,
i widze bezradnosc
Podobno byl bardzo trudnym czlowiekiem. a teraz jest taki dobry, wdzieczny za wszystko.
Tylek mnie boli.
od siedzenia.
Palec od wkladania skarpety
ale ja bym wolala zeby hejter nie byl anonimowy.
fajnie by bylo..
zaczne liczyc minusy.
i zapisywac rekordy.
post o wyzszosci psow nad wilkami - 8 minusow np
post o tym ze wierze w ludzi- 50 minusow
ech,,
marzenia.
wracajac do marzen.
4 llata pracy i kupie sobie stary dom z duchami i otworze osrodek terapii dla zakupoholikow.
i jeszcze schronisko dla niechcianych psow.
no dobra.
moze 2 lata pracy.
Bo nie lubie pracowac, wiec 4 to nierealne
Musze zastanowic sie dlaczego naprawde do holandii przyjechalam. i co z tego ma wyniknac
fajnie by bylo..
zaczne liczyc minusy.
i zapisywac rekordy.
post o wyzszosci psow nad wilkami - 8 minusow np
post o tym ze wierze w ludzi- 50 minusow
ech,,
marzenia.
wracajac do marzen.
4 llata pracy i kupie sobie stary dom z duchami i otworze osrodek terapii dla zakupoholikow.
i jeszcze schronisko dla niechcianych psow.
no dobra.
moze 2 lata pracy.
Bo nie lubie pracowac, wiec 4 to nierealne
Musze zastanowic sie dlaczego naprawde do holandii przyjechalam. i co z tego ma wyniknac
Dzień dobry Aniu
Dzień dobry innym
Co do minusów, Inka² zamknęła temat. Na własnego hejtera trza sobie zasłużyć, zatem jest to jakiś powód do dumy.
Strzelnice. W Gdańsku znam dwie "na powietrzu". Na Jaśkowej Dolinie i policyjna na Biskupiej Górce. Nie wiem, jak wygląda ich dostępność dla osób z zewnątrz.
Jest też "kryta" strzelnica we Wrzeszczu, na Matejki.
Tam z całą pewnością można przyjść postrzelać ze swojej broni.
No i są Lasy Oliwskie :)
Dzień dobry innym
Co do minusów, Inka² zamknęła temat. Na własnego hejtera trza sobie zasłużyć, zatem jest to jakiś powód do dumy.
Strzelnice. W Gdańsku znam dwie "na powietrzu". Na Jaśkowej Dolinie i policyjna na Biskupiej Górce. Nie wiem, jak wygląda ich dostępność dla osób z zewnątrz.
Jest też "kryta" strzelnica we Wrzeszczu, na Matejki.
Tam z całą pewnością można przyjść postrzelać ze swojej broni.
No i są Lasy Oliwskie :)
o lasy oliwskie beda dobre.
teraz zaczelam zastanawiac sie czy moj kciuk jest poczebny do szczelania.
czy to mi minie??
syn mowil o jakiejs strzelnicy przy obwodnicy.
...
przed chwila:
juliette prosze podejdz do mnie.
- tak?
czy nie sadzisz ze jest juz pora na mala szklaneczke bolsa
(chyba tak to sie pisze)
- oczywiscie
teraz zaczelam zastanawiac sie czy moj kciuk jest poczebny do szczelania.
czy to mi minie??
syn mowil o jakiejs strzelnicy przy obwodnicy.
...
przed chwila:
juliette prosze podejdz do mnie.
- tak?
czy nie sadzisz ze jest juz pora na mala szklaneczke bolsa
(chyba tak to sie pisze)
- oczywiscie
mialam kupic jeden.
chyba kupie dwa.
a moze najpierw jeden i sprawdze czy w ogole mnie to kreci.
jesli tak dokupie drugi.
ech te problemy z podejmowaniem decyzji.
pamietam:
- czego sie napijesz.. jest sok pomidorowy, pomaranczowy, woda gaz niegazowana, herbat, cola.
- poprosze cokolwiek
- prosze jej podac cokolwiek
i tanto.
ale nie moge znalezc tego ktoryy podobal mi sie najbardziej
chyba kupie dwa.
a moze najpierw jeden i sprawdze czy w ogole mnie to kreci.
jesli tak dokupie drugi.
ech te problemy z podejmowaniem decyzji.
pamietam:
- czego sie napijesz.. jest sok pomidorowy, pomaranczowy, woda gaz niegazowana, herbat, cola.
- poprosze cokolwiek
- prosze jej podac cokolwiek
i tanto.
ale nie moge znalezc tego ktoryy podobal mi sie najbardziej
a to la tych, ktorzy nie beda sluchac" wigilii na syberii"
http://www.youtube.com/watch?v=o-QtjaHeyrM
i jakie slodkie obrazki tam sa
http://www.youtube.com/watch?v=o-QtjaHeyrM
i jakie slodkie obrazki tam sa
Ja na dziś znalazłam taki utwór:
http://www.youtube.com/watch?v=o57GarrYjTM
Działa na mnie uspokajająco.
http://www.youtube.com/watch?v=o57GarrYjTM
Działa na mnie uspokajająco.
a ja to uwielbiam.. wiem ze stare i wszyscy to znaja:
http://www.youtube.com/watch?v=E04q17EiBgI
i cala muzyke z fimów Almodovara.
i powiedzcie: dlaczego czlowiekowi u kresu zycia (doslownie), bo wiadomo ze moze zyc kilka tyg albo pol roku, zmieniaja opiekunki?
On juz mnie polubil. Przyzwyczail sie. Teskni kiedy wychodze. a teraz go zostawie i przyjdzie ktos nowy.
Ok to samo mowilam o poprzednim. ale to takie. smutne?
http://www.youtube.com/watch?v=E04q17EiBgI
i cala muzyke z fimów Almodovara.
i powiedzcie: dlaczego czlowiekowi u kresu zycia (doslownie), bo wiadomo ze moze zyc kilka tyg albo pol roku, zmieniaja opiekunki?
On juz mnie polubil. Przyzwyczail sie. Teskni kiedy wychodze. a teraz go zostawie i przyjdzie ktos nowy.
Ok to samo mowilam o poprzednim. ale to takie. smutne?
ja nie ogladalam.
warto?
hmm. tu i teraz to chyba wszystko warto.
czekam az wroci kolezanka (po wczorajszym moim zabojczym spojrzeniu juz sie lubimy bardzo. nawet mnie przytulila na przeprosiny, zarazajac przy okazji katarem).
Gdzies wtedy moze wyjde. Do hagi moglabym autobusem pojechac. albo pieszo do parku. albo rowerem gdzies"
albo bede na tylko siedziec i tracic czas na forum.
albo film..
albo
musze pomyslec
warto?
hmm. tu i teraz to chyba wszystko warto.
czekam az wroci kolezanka (po wczorajszym moim zabojczym spojrzeniu juz sie lubimy bardzo. nawet mnie przytulila na przeprosiny, zarazajac przy okazji katarem).
Gdzies wtedy moze wyjde. Do hagi moglabym autobusem pojechac. albo pieszo do parku. albo rowerem gdzies"
albo bede na tylko siedziec i tracic czas na forum.
albo film..
albo
musze pomyslec
> warto?
Po latach stwierdzam, że większość czasu, poświęconego na oglądanie filmów, była tylko jego stratą. Nie nie wniosły do mojego życia, poza milionem obrazów, które gdzieś utkwiły mi w bani, niepotrzebnie ją zaśmiecając.
> albo bede na tylko siedziec i tracic czas na forum.
Forum akurat za stracony czas nie uważam. Interakcje z ludźmi są nieporównanie ciekawsze niż bierna konsumpcja "gotowca".
Po latach stwierdzam, że większość czasu, poświęconego na oglądanie filmów, była tylko jego stratą. Nie nie wniosły do mojego życia, poza milionem obrazów, które gdzieś utkwiły mi w bani, niepotrzebnie ją zaśmiecając.
> albo bede na tylko siedziec i tracic czas na forum.
Forum akurat za stracony czas nie uważam. Interakcje z ludźmi są nieporównanie ciekawsze niż bierna konsumpcja "gotowca".
ja tam lubie filmy.
Co prawda z zasmiecaniem pamieci masz racje.
wszystkie straszne fimy przypominaja mi sie noca w lesie. albo kiedy sama w tym wielkim domu jestem.
albo np wczoraj..
ponizej jest zdjecie drzewa, w poblizu ktorego siedzialam wczoraj az do nocy. z tylu za ta droga jest cos niby las niby park. i ciemnosc.
i nagle zobaczym w tym drzewie enta.
serce poczulam w gardle,
szum krwi w uszach
i ucieklam szybkim krokiem
http://myalbum.com/album/MQj9SV8sFk7N
ale i tak filmy lubie
Co prawda z zasmiecaniem pamieci masz racje.
wszystkie straszne fimy przypominaja mi sie noca w lesie. albo kiedy sama w tym wielkim domu jestem.
albo np wczoraj..
ponizej jest zdjecie drzewa, w poblizu ktorego siedzialam wczoraj az do nocy. z tylu za ta droga jest cos niby las niby park. i ciemnosc.
i nagle zobaczym w tym drzewie enta.
serce poczulam w gardle,
szum krwi w uszach
i ucieklam szybkim krokiem
http://myalbum.com/album/MQj9SV8sFk7N
ale i tak filmy lubie
No dzięki....za późno ;)....mam 50 pierogów z kapustą i leśnymi grzybami.
Ciasto na pierogi dość proste jest...mąka,dobrze ciepła woda,jedno jajko,trochę oleju i szczypta soli...a potem gnieciemy,gnieciemy i gnieciemy ;)
A Wy jaki macie spisób bom ciekawa :)
Edit...straszne to drzewoooooo....aaaaaaa
Ciasto na pierogi dość proste jest...mąka,dobrze ciepła woda,jedno jajko,trochę oleju i szczypta soli...a potem gnieciemy,gnieciemy i gnieciemy ;)
A Wy jaki macie spisób bom ciekawa :)
Edit...straszne to drzewoooooo....aaaaaaa
@Błękitnooka:
Moja znajoma postanowiła zarabiać na życie lepieniem pierogów.
Nie będę Jej chleba odbierał, upubliczniając Jej tajemnice.
Ty oczywiście, jeśli chcesz, dostaniesz przepis na priv :)
Kurcze... ciekawe gdzie jest mój narząd do lepienia pierogów?
Co prawda.. kuchni nie mam i lepić samodzielnie w tym roku nie zamierzam.. ale mam nadzieję, że się nie "zatracił" gdzieś po drodze.
Fajny był. 18 szt za jednym przejechaniem wałka :D
Moja znajoma postanowiła zarabiać na życie lepieniem pierogów.
Nie będę Jej chleba odbierał, upubliczniając Jej tajemnice.
Ty oczywiście, jeśli chcesz, dostaniesz przepis na priv :)
Kurcze... ciekawe gdzie jest mój narząd do lepienia pierogów?
Co prawda.. kuchni nie mam i lepić samodzielnie w tym roku nie zamierzam.. ale mam nadzieję, że się nie "zatracił" gdzieś po drodze.
Fajny był. 18 szt za jednym przejechaniem wałka :D
Kojarzycie Bar Mleczny przy stacji Gdynia Leszczynki?
Można u nich zamawiać (całkiem niezłe) pierogi na Święta.
Tak mniej więcej od połowy grudnia, na zapleczu siedzi potężna kobieta i swoimi krótkimi grubymi paluszkami mozolnie od rana do wieczora, lepi te pierogi.
Zawsze mnie to fascynowało ;)
BTW: znajoma też lepi "ręcznie". Ja za leniwy jestem :)
Można u nich zamawiać (całkiem niezłe) pierogi na Święta.
Tak mniej więcej od połowy grudnia, na zapleczu siedzi potężna kobieta i swoimi krótkimi grubymi paluszkami mozolnie od rana do wieczora, lepi te pierogi.
Zawsze mnie to fascynowało ;)
BTW: znajoma też lepi "ręcznie". Ja za leniwy jestem :)
Ja mam coś takiego:
http://img18.allegroimg.pl/photos/oryginal/48/54/40/71/4854407190
Kładzie się płat ciasta, robi paluchem czy łyżką dołki i nakłada farsz.
Na to idzie drugi płat ciasta.
Przejeżdza się po tym wałkiem... i gotowe ;)
Przepis na ciasto podrzucę wieczorem. Teraz znajoma jest niedostępna.
http://img18.allegroimg.pl/photos/oryginal/48/54/40/71/4854407190
Kładzie się płat ciasta, robi paluchem czy łyżką dołki i nakłada farsz.
Na to idzie drugi płat ciasta.
Przejeżdza się po tym wałkiem... i gotowe ;)
Przepis na ciasto podrzucę wieczorem. Teraz znajoma jest niedostępna.
> a Ja wolę, żebyście były bardziej efektywne w tym lepieniu pierogów a wolny czas wykorzystały do tego by zadbać o siebie;-)
Paznokcie gotowe, fryzjer we wtorek, nowa sukienka wisi już w szafie, wigilia wolna od pracy, prawie posprzątane, powoli w kuchni się pichci, jeszcze ze dwa prezenty dokupić i czego chcieć więcej od kobiety. W tym roku jestem z siebie bardzo dumna a i mąż zadowolony będzie, chyba ;)))
Paznokcie gotowe, fryzjer we wtorek, nowa sukienka wisi już w szafie, wigilia wolna od pracy, prawie posprzątane, powoli w kuchni się pichci, jeszcze ze dwa prezenty dokupić i czego chcieć więcej od kobiety. W tym roku jestem z siebie bardzo dumna a i mąż zadowolony będzie, chyba ;)))
@BMtF:
Dzisiaj dzwoniłem do mojej Mamy, ZABRANIAJĄC Jej robić jakiekolwiek świateczne zakupy, do mojego przyjazdu.
Nie wiem, czy posłucha. Pewnie nie :/
Co prawda w kuchni nie siedzi, bo od lat wszystkie świąteczne potrawy robię ja, ale zawsze nakupuje żarcia jak dla pułku wojska.
Potem muszę to (a przynajmniej część) ewakuować do Gdańska. Mama zostaje z resztą i malutkim zamrażalnikiem.
Jeśli nie ma mrozów na dworze, to nawet na balkon nie wywali.
A od N lat nie ma zmysłu węchu i smaku. Zjadłaby pasztetową ze zmielonej gazety wyborczej ;)
Wszystko, co potrzebne, da się kupić i zrobić "na ostatnią chwilę".
Dzisiaj dzwoniłem do mojej Mamy, ZABRANIAJĄC Jej robić jakiekolwiek świateczne zakupy, do mojego przyjazdu.
Nie wiem, czy posłucha. Pewnie nie :/
Co prawda w kuchni nie siedzi, bo od lat wszystkie świąteczne potrawy robię ja, ale zawsze nakupuje żarcia jak dla pułku wojska.
Potem muszę to (a przynajmniej część) ewakuować do Gdańska. Mama zostaje z resztą i malutkim zamrażalnikiem.
Jeśli nie ma mrozów na dworze, to nawet na balkon nie wywali.
A od N lat nie ma zmysłu węchu i smaku. Zjadłaby pasztetową ze zmielonej gazety wyborczej ;)
Wszystko, co potrzebne, da się kupić i zrobić "na ostatnią chwilę".
ALE NUMER
Padłam.
2 razy..
Wyszłam z parku.
poszłam dalej do tego niby lasu.
Nagle telefon.
dzwonila druga opiekunka, ze starszy pan jak huragan wpadl z chodzkiem do kuchni.
- gdzie jest twoja kolezanka?
- wyszła na spacer.
Pan Z "pognal" do pokoju. Zadzwonil na policje i do corki.
Ta druga opiekunka podala mu swoj telefon. Tlumaczylam mu ze niedaleko jestem.
A on mnie pyta kiedy wroce.
Odpowiedzialam ze 20 minut.
On sie upewnil czy 20 minut od tej chwili.
Tak od tej chwili.
To za dlugo sweetheart.
Dopbra wroce za 15 minut.
Corka odwolala policje. Ochrzanila tatusia.
Wrocilam ze spaceru i znowu na dywanik.
A on do mnie mowi, że corka jest na niego zla ale on mysli ze ma racje. ZE nie powinnam chodzic po ciemku i ze on sie o mnie boi.
Obiecalam, ze od jutra chodze w dzien a wieczorem tylko jesli przyjdzie po mnie boufriend i odprowadzidzi pod drzwi.
Kurde'
Nie mam bojfrienda. Czyli o spacerach wieczornych moge zapomniec.
Na noc tez mnie samej nie wypusci.
Moze powwinnam dac ogloszenie: szukam ochroniarza?
jaja.. przepraszam
JAK JA MAM GO ZOSTAWIC?
jak???
jak?
2 razy..
Wyszłam z parku.
poszłam dalej do tego niby lasu.
Nagle telefon.
dzwonila druga opiekunka, ze starszy pan jak huragan wpadl z chodzkiem do kuchni.
- gdzie jest twoja kolezanka?
- wyszła na spacer.
Pan Z "pognal" do pokoju. Zadzwonil na policje i do corki.
Ta druga opiekunka podala mu swoj telefon. Tlumaczylam mu ze niedaleko jestem.
A on mnie pyta kiedy wroce.
Odpowiedzialam ze 20 minut.
On sie upewnil czy 20 minut od tej chwili.
Tak od tej chwili.
To za dlugo sweetheart.
Dopbra wroce za 15 minut.
Corka odwolala policje. Ochrzanila tatusia.
Wrocilam ze spaceru i znowu na dywanik.
A on do mnie mowi, że corka jest na niego zla ale on mysli ze ma racje. ZE nie powinnam chodzic po ciemku i ze on sie o mnie boi.
Obiecalam, ze od jutra chodze w dzien a wieczorem tylko jesli przyjdzie po mnie boufriend i odprowadzidzi pod drzwi.
Kurde'
Nie mam bojfrienda. Czyli o spacerach wieczornych moge zapomniec.
Na noc tez mnie samej nie wypusci.
Moze powwinnam dac ogloszenie: szukam ochroniarza?
jaja.. przepraszam
JAK JA MAM GO ZOSTAWIC?
jak???
jak?
Sadyl
Moja mama oczywiście też już wszystko kupiła.
Znowu pół osiedla bedzie można wykarmić :)
Generalnie w tym roku jadę do domu na gotowe,
Ponieważ w środę jeszcze będę w pracy :(
Lubię siedzieć w kuchni ale zamiast gotować wolę poobierać warzywa, myć naczynia i takie tam..
W sumie dla mnie na święta wystarczałby karp, pierogi ruskie i ..sernik (uwielbiam serniki).
Ps. Musze samochód zatankować, wziąć kilka dobrych latarek i..400 km :).
Ps2.Fajną macię tę altankę. Jacy zdolni Oruńczycy :)
Moja mama oczywiście też już wszystko kupiła.
Znowu pół osiedla bedzie można wykarmić :)
Generalnie w tym roku jadę do domu na gotowe,
Ponieważ w środę jeszcze będę w pracy :(
Lubię siedzieć w kuchni ale zamiast gotować wolę poobierać warzywa, myć naczynia i takie tam..
W sumie dla mnie na święta wystarczałby karp, pierogi ruskie i ..sernik (uwielbiam serniki).
Ps. Musze samochód zatankować, wziąć kilka dobrych latarek i..400 km :).
Ps2.Fajną macię tę altankę. Jacy zdolni Oruńczycy :)
przemyslalam po co przyjechalam do holandii.
własciwie to po co przyjechałam mi się nie udało, wiec to juz bez znaczenia..
a poza tym gdybym napisała narazilabym sie na kolejne wiadro pomyj...
ja nie wiem jak to jest z tymi zdjeciami.
trzeba kliknac na ten adres . nastepnie zjechac strzaleczka na zdjecie nizej i zmniejszyc je..
poczatek drogi do zamku holenderskiego drakuli:
http://myalbum.com/album/y1XELskRiwiP
Czyż to nie jest piekne drzewo.. ent?
http://myalbum.com/album/B8JfJKzg9r7T
Zamek. Bramy zamnkiete. Ciekawe kto byl dzis na kolacje?
http://myalbum.com/album/SUxjSVdE7p0R
własciwie to po co przyjechałam mi się nie udało, wiec to juz bez znaczenia..
a poza tym gdybym napisała narazilabym sie na kolejne wiadro pomyj...
ja nie wiem jak to jest z tymi zdjeciami.
trzeba kliknac na ten adres . nastepnie zjechac strzaleczka na zdjecie nizej i zmniejszyc je..
poczatek drogi do zamku holenderskiego drakuli:
http://myalbum.com/album/y1XELskRiwiP
Czyż to nie jest piekne drzewo.. ent?
http://myalbum.com/album/B8JfJKzg9r7T
Zamek. Bramy zamnkiete. Ciekawe kto byl dzis na kolacje?
http://myalbum.com/album/SUxjSVdE7p0R
Czy juz pierogi , śledzie, kspusta, ciasta kompot spakowane??
Czy mam szukac parafii z wigilia dla ubogich?
Ciekawe co jutro dzien przyniesie.
Ide do kosciola jakiegoś. Jeszcze nie wiem jakiego. Na francuska msze z tańcami..
Tzn ja tańczyć nie bede bo nie umiem.
Nie mam tańca we krwi
Pana z wyslalam winda na gore.
Miałam problem bo przycisk w pilocie musze kciukiem trzymać
A kciuk mam bolący bardzo.
Mam jakies halucynacje
SLYSZE SWIERSZCZA.
Czy to możliwe ze gdzies tu jest
Czy zarazilam sie
Czy mam szukac parafii z wigilia dla ubogich?
Ciekawe co jutro dzien przyniesie.
Ide do kosciola jakiegoś. Jeszcze nie wiem jakiego. Na francuska msze z tańcami..
Tzn ja tańczyć nie bede bo nie umiem.
Nie mam tańca we krwi
Pana z wyslalam winda na gore.
Miałam problem bo przycisk w pilocie musze kciukiem trzymać
A kciuk mam bolący bardzo.
Mam jakies halucynacje
SLYSZE SWIERSZCZA.
Czy to możliwe ze gdzies tu jest
Czy zarazilam sie
no podpiszcie sie hejterzy kochani moi.
poza tym zdziwilam sie dzis nieco.
nie wazylam sie od lat bo mnie nie interesoala moja waga.
By;am przekonana ,ze waze caly czas tyle samo.
a dzis skusila mnie waga stojaca w lazience.
dobra
powiem nie owijajac w bawelne.
przytylam
jestem gruba.
no moze puszysta ladniej brzmi.
pan z spi.
pogadalam 30 minut z elisabeth. zostalo mi jeszcze ile? 800 - 30... 770?
elisabeth trafila w super miejsce.. to mlodego mezczyzny. sparalizowanego (nie bede pisac kim jest i czym sie zajmuje), prowadzacego ozywione zycie towarzyskie..
Gdyby nie te wyjazdy nigdy bym jej nie poznala.. wiec ciesze sie ze bylysmy w tym samym miejscu i tym samym czasie...
poza tym zdziwilam sie dzis nieco.
nie wazylam sie od lat bo mnie nie interesoala moja waga.
By;am przekonana ,ze waze caly czas tyle samo.
a dzis skusila mnie waga stojaca w lazience.
dobra
powiem nie owijajac w bawelne.
przytylam
jestem gruba.
no moze puszysta ladniej brzmi.
pan z spi.
pogadalam 30 minut z elisabeth. zostalo mi jeszcze ile? 800 - 30... 770?
elisabeth trafila w super miejsce.. to mlodego mezczyzny. sparalizowanego (nie bede pisac kim jest i czym sie zajmuje), prowadzacego ozywione zycie towarzyskie..
Gdyby nie te wyjazdy nigdy bym jej nie poznala.. wiec ciesze sie ze bylysmy w tym samym miejscu i tym samym czasie...
oooooo mam kciuka w gore.
super.
hurra
ae sie dowartosciowalam
a moje ego poszybowalo w strone kfiast.
Spac mi sie nie chce a przeciez o tej porze to ja juz miewam pierwsze sny..
I moja ukochana piosenka dla wszystkich
http://www.youtube.com/watch?v=UDj-mrK2UoA
super.
hurra
ae sie dowartosciowalam
a moje ego poszybowalo w strone kfiast.
Spac mi sie nie chce a przeciez o tej porze to ja juz miewam pierwsze sny..
I moja ukochana piosenka dla wszystkich
http://www.youtube.com/watch?v=UDj-mrK2UoA
tp jest moj watek i moge marudzic.
i moge liczyc dni do powrotu.
malo..
moge nawet liczyc minuty.
pierwsze co zrobie po powrocie to biere psa i do lasu pojde.
(no moze z rodzina sie tak w przelocie przywitam).
drugie to zjem kapusniak
trzecie to zjem druga miske kapusniaku.
czwarte spotkam sie z przyjaciolka ponarzekac na facetow
piate zjem kapusniak
przytule psa
zjem kapusniak
obawiam sie ze dostane biegunke
co ja tutaj robie?
i moge liczyc dni do powrotu.
malo..
moge nawet liczyc minuty.
pierwsze co zrobie po powrocie to biere psa i do lasu pojde.
(no moze z rodzina sie tak w przelocie przywitam).
drugie to zjem kapusniak
trzecie to zjem druga miske kapusniaku.
czwarte spotkam sie z przyjaciolka ponarzekac na facetow
piate zjem kapusniak
przytule psa
zjem kapusniak
obawiam sie ze dostane biegunke
co ja tutaj robie?
mam takie niejasne przeczucie, ze poddam sie i pierwszy rewolwer zostanie zakupiony jeszcze wew tym roku.
czyli po powrocie oprocz spacerow z psem i jedzenia moze sprawdze czy szczelanie mnie kreci..
mysle teraz co zrobic jutro ze spacerem. mam naprawde ochote poprosic sasiada tego juz poxznanego zeby na niby po mnie przyszedl.
czyli po powrocie oprocz spacerow z psem i jedzenia moze sprawdze czy szczelanie mnie kreci..
mysle teraz co zrobic jutro ze spacerem. mam naprawde ochote poprosic sasiada tego juz poxznanego zeby na niby po mnie przyszedl.
kiedy ja nie spalam to nie pamietam..
aaa
juz przyponialam sobie.
Tej nocy kiedy scigalam admina aby usunal moje imie i imie psa. bo naruszylo prywatnosc moja i psa,,
wlasciwie powinnam jeszcze chciec aby usunieta ten post, bo obraza gejow stawiajac znak rownosci miedzy nimi i pedofilami.
a takze obraza mnie, mowiac ze lubie pedofilow.
aaa
juz przyponialam sobie.
Tej nocy kiedy scigalam admina aby usunal moje imie i imie psa. bo naruszylo prywatnosc moja i psa,,
wlasciwie powinnam jeszcze chciec aby usunieta ten post, bo obraza gejow stawiajac znak rownosci miedzy nimi i pedofilami.
a takze obraza mnie, mowiac ze lubie pedofilow.
Jeszcze chwilę poczekam.
A potem faktycznie pojadę.
Gdzieś mam zapisane kody do wszystkich bramek po drodze.
Później...pozostanie mi jedynie wysiąść z windy i wąchać pod drzwiami.. bo nic więcej nie zdziałam :/
Za rok z pewnością będę już lepił pierogi u siebie, w swojej kuchni.
Jeśli będę miał dla kogo :(
A potem faktycznie pojadę.
Gdzieś mam zapisane kody do wszystkich bramek po drodze.
Później...pozostanie mi jedynie wysiąść z windy i wąchać pod drzwiami.. bo nic więcej nie zdziałam :/
Za rok z pewnością będę już lepił pierogi u siebie, w swojej kuchni.
Jeśli będę miał dla kogo :(
@Chmureczko:
No właśnie... nie panikuję, choć już się niepokoję.
Gdyby coś się stało, to i tak na reakcję za późno.
Jeśli jutro się nie odezwie, pojadę.
Powącham i posłucham.
Kawy nie piłem od przynajmniej 2 tygodni.
Kiedyś myślałem, że nie da się bez niej żyć ;)
Jutro muszę znowu filtr w baniaku wyczyścić.
Zapycha się błyskawicznie i ślimaki mi wyłażą z niego, żeby zaczerpnąć świeżego powietrza ;)
Jak suka odkryje, że ma fajny materiał do zabawy, będzie po baniaku :D
No właśnie... nie panikuję, choć już się niepokoję.
Gdyby coś się stało, to i tak na reakcję za późno.
Jeśli jutro się nie odezwie, pojadę.
Powącham i posłucham.
Kawy nie piłem od przynajmniej 2 tygodni.
Kiedyś myślałem, że nie da się bez niej żyć ;)
Jutro muszę znowu filtr w baniaku wyczyścić.
Zapycha się błyskawicznie i ślimaki mi wyłażą z niego, żeby zaczerpnąć świeżego powietrza ;)
Jak suka odkryje, że ma fajny materiał do zabawy, będzie po baniaku :D
@Błękitnooka:
Czuję się wyśmienicie.
Jak (prawie) zawsze zresztą ;)
@Vi:
Nie szukaj. I tak nic nie skumasz a i ta wiedza do niczego Ci nie jest potrzebna.
Dałem to jako naprzykład.
Gdyby Twe zdanie było ciut dłuższe, mój mózg zapewne sekundę później doszedłby do wykresu kołowego Smithsa (też nie szukaj) a teraz słuchałbym Curestwa. Albo Kowalskich :D
Nie nadanżam :D
Czuję się wyśmienicie.
Jak (prawie) zawsze zresztą ;)
@Vi:
Nie szukaj. I tak nic nie skumasz a i ta wiedza do niczego Ci nie jest potrzebna.
Dałem to jako naprzykład.
Gdyby Twe zdanie było ciut dłuższe, mój mózg zapewne sekundę później doszedłby do wykresu kołowego Smithsa (też nie szukaj) a teraz słuchałbym Curestwa. Albo Kowalskich :D
Nie nadanżam :D
> przystopuj z synapsami bo możemy wszyscy świąt nie doczekać przez Ciebie :D
No właśnie... z tym mam problem.
Sam za nimi nie nadążam a sprawiają mi one coraz więcej kłopotów w kontaktach interpersonalnych. Zanim zwerbalizuję, co myślę, łeb jest zupełnie na innym końcu świata :/
Stąd moja (całkiem poważna) myśl, żeby do specjalisty iść :/
@Vi:
Oczywiście, że chodziło mi o The Cure.
Poznałem ich przez ten kawałek (tzn całą płytę):
url=https://www.youtube.com/watch?v=F0sRG9kAdqI
Nie ukrywam, że silnie zryło mi to wówczas łeb
Ze 3 lata później leżałem na podłodze w bloku na Żoliborzu, nie mogąc się podnieść z wrażenia po tym:
https://www.youtube.com/watch?v=4O4c0o-z8Rk
No właśnie... z tym mam problem.
Sam za nimi nie nadążam a sprawiają mi one coraz więcej kłopotów w kontaktach interpersonalnych. Zanim zwerbalizuję, co myślę, łeb jest zupełnie na innym końcu świata :/
Stąd moja (całkiem poważna) myśl, żeby do specjalisty iść :/
@Vi:
Oczywiście, że chodziło mi o The Cure.
Poznałem ich przez ten kawałek (tzn całą płytę):
url=https://www.youtube.com/watch?v=F0sRG9kAdqI
Nie ukrywam, że silnie zryło mi to wówczas łeb
Ze 3 lata później leżałem na podłodze w bloku na Żoliborzu, nie mogąc się podnieść z wrażenia po tym:
https://www.youtube.com/watch?v=4O4c0o-z8Rk
Dla tych, co nie chcą spać ;)
http://www.youtube.com/watch?v=hRCX-6Fa_ZU
http://www.youtube.com/watch?v=hRCX-6Fa_ZU
Skończyłam obrabiać cycki i schab, farsz będzie dziś tzn w niedzielę :) będzie smacznie w te święta :)
Aaa, prezenty są, zapakowane prawie wszystkie, jak dobrze że jutro niedziela, ufff
Btw, podziwiam tych/te co życie spędzają w centrach/galeriach handlowych. Kiedyś i dla mnie było to czymś, ale znałam tylko to jedno jedyne, na którym się wychowałam w Gdyni, teraz każde, nawet inne jest jak Mount Everest, nie dość że nie lubię łazić po centrach, to padam po nich na twarz, jak dziecko. Stało się dla mnie karą, nawet gdy muszę poszukać kiecki dla tylko i wyłącznie siebie, okrucieństwo :(
@Sadyl, grabisz sobie :D
Aaa, prezenty są, zapakowane prawie wszystkie, jak dobrze że jutro niedziela, ufff
Btw, podziwiam tych/te co życie spędzają w centrach/galeriach handlowych. Kiedyś i dla mnie było to czymś, ale znałam tylko to jedno jedyne, na którym się wychowałam w Gdyni, teraz każde, nawet inne jest jak Mount Everest, nie dość że nie lubię łazić po centrach, to padam po nich na twarz, jak dziecko. Stało się dla mnie karą, nawet gdy muszę poszukać kiecki dla tylko i wyłącznie siebie, okrucieństwo :(
@Sadyl, grabisz sobie :D
@Ann:
No nie będzie. Przepraszam :/
Kupię jakieś "fabryczne". Z tego, co pamiętam, od Jędrusia są znośne.
Ale nie będę Ci ich wysyłał, bo to jednak fabryczne.
A całą resztę będę robił najprawdopodobniej dopiero w czwartek, poza 3city.
Nawet nie miałbym jak ich "nadać" :/
@Lsd:
Wielokrotnie się zastanawiam, czy już, czy jeszcze nie śpię ;)
No nie będzie. Przepraszam :/
Kupię jakieś "fabryczne". Z tego, co pamiętam, od Jędrusia są znośne.
Ale nie będę Ci ich wysyłał, bo to jednak fabryczne.
A całą resztę będę robił najprawdopodobniej dopiero w czwartek, poza 3city.
Nawet nie miałbym jak ich "nadać" :/
@Lsd:
Wielokrotnie się zastanawiam, czy już, czy jeszcze nie śpię ;)
Ja mysle ze mój mnie kochal.
Jego oczy jak osla ze Shreka.
Wpatrzone we mnie.
I ukladaniecmi głowy na ramieniu. W nocy.
Kochal mnie z pewnością.
Ale jak juz wspomniałam na ulicy kazda suka byla wazniejsza ode mnie.
Spacer z psami.. Moj byłby w psieniebowziety.
Ale ty musiałby za duzo rzeczy usunąć. Lampy, klamiki, grzejniki i jeszcze krany. Na wszystkim mozna sie powiesić..
Dzis przychodzi prswdziwa julietta.
Pewnie pośmiejemy sie z wczorajszej afery.
Jego oczy jak osla ze Shreka.
Wpatrzone we mnie.
I ukladaniecmi głowy na ramieniu. W nocy.
Kochal mnie z pewnością.
Ale jak juz wspomniałam na ulicy kazda suka byla wazniejsza ode mnie.
Spacer z psami.. Moj byłby w psieniebowziety.
Ale ty musiałby za duzo rzeczy usunąć. Lampy, klamiki, grzejniki i jeszcze krany. Na wszystkim mozna sie powiesić..
Dzis przychodzi prswdziwa julietta.
Pewnie pośmiejemy sie z wczorajszej afery.
Naruszenie prywatnosci B.???
Ja tylko gram w takie karty jak Ty.
Nie naruszylas czasem Ty czyjejs prywartnosci??
Ile chcesz przykladow?
Co.?
Ile?
Pierwsze z brzegu, gej od turbo, podalas imie oraz nazwisko.
Oczywiscie, ze lubisz gejow.
We are anonymous.
Ja tylko gram w takie karty jak Ty.
Nie naruszylas czasem Ty czyjejs prywartnosci??
Ile chcesz przykladow?
Co.?
Ile?
Pierwsze z brzegu, gej od turbo, podalas imie oraz nazwisko.
Oczywiscie, ze lubisz gejow.
We are anonymous.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
o wschodzie slonca
http://www.youtube.com/watch?v=TJdlIIku8OA
http://www.youtube.com/watch?v=TJdlIIku8OA
to jest lepsze:
http://www.youtube.com/watch?v=ooOFIMVFET0
http://www.youtube.com/watch?v=ooOFIMVFET0
Nooo...teraz pan Z zakocha się po uszy ;)...ja muszę też pobawić się z myciem i suszeniem...tego drugiego nie lubię najbardziej bo to trwa i trwa i trwa ;)...i oczywiście moje włosy żyją własnym życiem,nic mnie nie słuchają ani mojej lokówki.
Pochwalę się...wczoraj robiłam ciacho z nowego przepisu i nawet wyszło...tadaam
Pochwalę się...wczoraj robiłam ciacho z nowego przepisu i nawet wyszło...tadaam
niezmiennie to mi jest dzis potrzebne
http://www.youtube.com/watch?v=VXeBlkhBsIU
http://www.youtube.com/watch?v=VXeBlkhBsIU
ja bylam w Katalonii.
Niezapomniane przezycie.
najpierw czulam sie jak na spotkkaniu towarzyskim. ludzie gadali ze soba wrzeszczac z jednego konca na drugi.
Jak wszedl ksiadz i kilka razy chrzaknal to sie uciszyli.
dobrze, ze nie palili papierosow i nie rzucali nedopalkow na podloge.
Pozniej w skandynawii raz poszlam.
ale jak wyszla pani ksiadz o wygladzie osoby niepelnosprawnej psychicznie (naprawde tak wygladala. moze to wina tego, jak powiedzial moj kolega, ze w przeszlosci mieli za duzo seksu w rodzinie) to juz wiecej tam nie poszlam.
dzis tez jak sie okazalo moje wyjscie zakonczylo sie noiepowodzeniem, bo zmienili grafik.
Moglabym wsiasc w autobus i pociag i pojechac gdzies do hagi lub rotteramu na jakas msze. Mam wolne. Ale juz chyba nie riusz sie z domu. poza tym taki wyjazd to cala wyprawa.
I nie wiem jak tu sie kupuje bilety w autobusach.
Niezapomniane przezycie.
najpierw czulam sie jak na spotkkaniu towarzyskim. ludzie gadali ze soba wrzeszczac z jednego konca na drugi.
Jak wszedl ksiadz i kilka razy chrzaknal to sie uciszyli.
dobrze, ze nie palili papierosow i nie rzucali nedopalkow na podloge.
Pozniej w skandynawii raz poszlam.
ale jak wyszla pani ksiadz o wygladzie osoby niepelnosprawnej psychicznie (naprawde tak wygladala. moze to wina tego, jak powiedzial moj kolega, ze w przeszlosci mieli za duzo seksu w rodzinie) to juz wiecej tam nie poszlam.
dzis tez jak sie okazalo moje wyjscie zakonczylo sie noiepowodzeniem, bo zmienili grafik.
Moglabym wsiasc w autobus i pociag i pojechac gdzies do hagi lub rotteramu na jakas msze. Mam wolne. Ale juz chyba nie riusz sie z domu. poza tym taki wyjazd to cala wyprawa.
I nie wiem jak tu sie kupuje bilety w autobusach.
nie wiem co widac na tych zdj.
powinno byc:
drzewa, kosciol i dzik spotkany w gdyni na bulwarze.
jest?
http://myalbum.com/album/evHNwnigbb2v
a tu:
piesiunio przed moim wyjazdem
http://myalbum.com/album/hHmOGIiXIkCu
powinno byc:
drzewa, kosciol i dzik spotkany w gdyni na bulwarze.
jest?
http://myalbum.com/album/evHNwnigbb2v
a tu:
piesiunio przed moim wyjazdem
http://myalbum.com/album/hHmOGIiXIkCu
najpiekniejsza:
http://www.youtube.com/watch?v=87q5dmW6zDg
http://www.youtube.com/watch?v=87q5dmW6zDg
Niech ktos powie, ze zna piekniejszego psa: http://myalbum.com/album/tNUwRhXOSeEY
ja sie na internetach az tak dobrze nie znam.
tyle coby na forum wejsc i maila wyslac.
a ktos mi powiedzial,że w jednych autobusach u kierowcy sie kupuje, w innych karta w automatach.
Nie wiem
Tu gdzie jestem to nie ma ani sklepow ani czekos w rodzaju kiosku.
ja sie na internetach az tak dobrze nie znam.
tyle coby na forum wejsc i maila wyslac.
a ktos mi powiedzial,że w jednych autobusach u kierowcy sie kupuje, w innych karta w automatach.
Nie wiem
Tu gdzie jestem to nie ma ani sklepow ani czekos w rodzaju kiosku.
Ann ciągle piszesz o samotnych świętach.
Wybacz jak dla mnie trochę się nad sobą użalasz.
C Cię zaprosił, zatem zawsze jednak jest jakaś opcja.
Nie tylko Ty spędzisz samotne święta, niektórzy spędzają samotne święta nawet gdy obok są ludzie.
Czytam ta Twoją historię i mam wrażenie , że chcesz , by każdy Ci współczuł jaka Ty jesteś biedna, jak sobie nie radzisz i jakie wszystko jest okropne w okół, sprawiasz wrażenie małej , zagłubionej dziewczynki , a w rzeczywistości...no własnie.
Jestes dorosłą, dojrzałą kobietą i w tym wieku powinnaś już pozbyć się tego zagubienia.
Mimo wszystko zyczę Ci wesołych świąt.
Wybacz jak dla mnie trochę się nad sobą użalasz.
C Cię zaprosił, zatem zawsze jednak jest jakaś opcja.
Nie tylko Ty spędzisz samotne święta, niektórzy spędzają samotne święta nawet gdy obok są ludzie.
Czytam ta Twoją historię i mam wrażenie , że chcesz , by każdy Ci współczuł jaka Ty jesteś biedna, jak sobie nie radzisz i jakie wszystko jest okropne w okół, sprawiasz wrażenie małej , zagłubionej dziewczynki , a w rzeczywistości...no własnie.
Jestes dorosłą, dojrzałą kobietą i w tym wieku powinnaś już pozbyć się tego zagubienia.
Mimo wszystko zyczę Ci wesołych świąt.
och
założyłam ten wątek żeby właśnie się nad sobą pooużalać.
Zeby wszyscy mi współczuli jaka biedna jestem.
biedna dziewczynka.
Nigdy nie pisalam ze wszystko wokol jest okropne.
raczej wokol mnie wszystko jest piekne.
i Ciesze sie z kazdego doswiadczenia.
A ze marudze na samotne swieta to moje prawo.
Nie musisz tego czytac i meczyc sie moimi opowiesciami
Moj dojrzaly wiek nie ma nic wspolnego z zagubieniem
Moge do smierci taka byc.
Tak jak niektorzy panowie pozostaja do smierci chlopcami.
C nie musial mnie zapraszac na swieta.
Poniewaz zaproszenie otrzymalm juz wiele razy od jego przyjaciela.
I tak wlasnie zrobie- pojade tam..
Nie umiem odmawiac jak ktos mnie pieknie zaprasza
ufff
założyłam ten wątek żeby właśnie się nad sobą pooużalać.
Zeby wszyscy mi współczuli jaka biedna jestem.
biedna dziewczynka.
Nigdy nie pisalam ze wszystko wokol jest okropne.
raczej wokol mnie wszystko jest piekne.
i Ciesze sie z kazdego doswiadczenia.
A ze marudze na samotne swieta to moje prawo.
Nie musisz tego czytac i meczyc sie moimi opowiesciami
Moj dojrzaly wiek nie ma nic wspolnego z zagubieniem
Moge do smierci taka byc.
Tak jak niektorzy panowie pozostaja do smierci chlopcami.
C nie musial mnie zapraszac na swieta.
Poniewaz zaproszenie otrzymalm juz wiele razy od jego przyjaciela.
I tak wlasnie zrobie- pojade tam..
Nie umiem odmawiac jak ktos mnie pieknie zaprasza
ufff
A swoje zdanie można wyrażać ?
Czy ma być cukierkowo ?
Czy trzeba przytakiwać tylko i biadolić ,ojej ...
Głaskać po głowie...
Wybacz.
Jestem z tych co w sercu, w głowie to i na języku i nie zamierzam tego zmieniać.
Przyklaskiwania tu nie szukam jak co niektórzy.
Złośliwa tez nie jestem.
Idę na spacer. W Szwajcarii jest 13 stopni.
Czy ma być cukierkowo ?
Czy trzeba przytakiwać tylko i biadolić ,ojej ...
Głaskać po głowie...
Wybacz.
Jestem z tych co w sercu, w głowie to i na języku i nie zamierzam tego zmieniać.
Przyklaskiwania tu nie szukam jak co niektórzy.
Złośliwa tez nie jestem.
Idę na spacer. W Szwajcarii jest 13 stopni.
Wolalbym abys swojego zdania nie wyrazala w stylu co w sercu i glowie to na jezyku.
Uwazam, ze lepiej niektore mysli ktore ma sie w glowie, a o ktore NIKT MNIE NIE PYTA to niech sobie pozostana w glowie,
Ale zdaje sobie sprawe ze sa tacy co nazywaja takie zachowania szczeroscia do bolu.
Piekne okreslenie na slowa ktore maja kogos zranic, sprawic przykrosc.
Slowa jak juz kiedys komus mowilam sa jak miecz czasami.
Uwazam, ze lepiej niektore mysli ktore ma sie w glowie, a o ktore NIKT MNIE NIE PYTA to niech sobie pozostana w glowie,
Ale zdaje sobie sprawe ze sa tacy co nazywaja takie zachowania szczeroscia do bolu.
Piekne okreslenie na slowa ktore maja kogos zranic, sprawic przykrosc.
Slowa jak juz kiedys komus mowilam sa jak miecz czasami.
Of course Ann, jestes biedna, bez sily i zagubiona, powtorze Ci moje pytanie. Dlaczego przyjechalas do Hollandii?
Za mna?
Po mnie??
No nie.
Ja nie chce Ciebie wiecej na mym horyzoncie.
Prosilem Cie o kasacje mego nr telefonicznego, Co obiecalas mi 53 raz.
Zatem skad Twoj sms dzis rano?
Moralnosc pani Dulskiej?
Nie raczej katolicka moralnosc.
Nie odpisuj mi juz Ann.
Za mna?
Po mnie??
No nie.
Ja nie chce Ciebie wiecej na mym horyzoncie.
Prosilem Cie o kasacje mego nr telefonicznego, Co obiecalas mi 53 raz.
Zatem skad Twoj sms dzis rano?
Moralnosc pani Dulskiej?
Nie raczej katolicka moralnosc.
Nie odpisuj mi juz Ann.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.