Widok
jakiej złej opinii? Właśnie Wasze złe opinie przekonały mnie, żeby tam zajść. Bo wynika z nich jedno- nie są kolejnym tanim barem sprzedającym byle co. Ceny też mnie zaskoczyły :) po tym, co tu przeczytałam, spodziewałam się milionów za wszystko. A one na normalnym poziomie w stosunku do jakości. A porównywanie z sopockim Pinokiem jest conajmniej niestosowne. Może i w Pinokiu tanio, ale krem z koncentratu pomidorowego, to ja sobie mogę w domu zrobić a nie płacić za niego na mieście.
Wszystkim lubiącym dobrą kuchnię polecam. Zwolennikom ociekających tłuszczem schabowych polecam wybrać się na Kaszuby. A zwolennikom taniości polecam Bar Syrenka.
Wszystkim lubiącym dobrą kuchnię polecam. Zwolennikom ociekających tłuszczem schabowych polecam wybrać się na Kaszuby. A zwolennikom taniości polecam Bar Syrenka.
Szkoda, że sztucce, ktorymi trzeba jesc potrafia caly dzien spedzic na stole w kubku, obmacane sto razy. Dokladacie tylko te brakujace.
Po pierwszej wizycie i skosztowaniu makaronu, mielismy synchroniczna sr*czke z partnerka jak na zawolanie, ledwo do domu zdazylismy wrocic.
Ceny troche przesadzone, tak o 30%, jak na osiedlowe bistro.
Jedzenie niedoprawione np. niesolony makaron. Rowniez troche zieleninki przydaloby sie a nie 2 listki pietruszki ;)
To ludzie powiedzą :)
Po pierwszej wizycie i skosztowaniu makaronu, mielismy synchroniczna sr*czke z partnerka jak na zawolanie, ledwo do domu zdazylismy wrocic.
Ceny troche przesadzone, tak o 30%, jak na osiedlowe bistro.
Jedzenie niedoprawione np. niesolony makaron. Rowniez troche zieleninki przydaloby sie a nie 2 listki pietruszki ;)
To ludzie powiedzą :)