Re: Co dzisiaj na obiad?------cz.31 majowo-czerwcowa:-))
Mama b - całe 38m2? ;) Też mieszkamy na ostatnim, 4p ;)
hehe - czyżbyś też miała wannę między 2 ścianami po lewej od wejścia? :P U nas w pionie chyba w 3 mieszkaniach ludzie pomniejszali...
rozwiń
Mama b - całe 38m2? ;) Też mieszkamy na ostatnim, 4p ;)
hehe - czyżbyś też miała wannę między 2 ścianami po lewej od wejścia? :P U nas w pionie chyba w 3 mieszkaniach ludzie pomniejszali sobie łazienki, byle wejście do kuchni było z przedpokoju :P
Oj ściany tu są mega krzywe :] my się "zrobiłyśmy" dając w kuchni tapetę w kafelki :P i widać jak idą krzywizny :P za to mamy najwyższe mieszkanie w pionie :) no i najcieplejsze ;) (co często bywa przekleństwem)
Symfonia łatwa nie jest :/ do tego pierwszy semestr upłynął nam pod znakiem "robienia krok w krok" tego co babka wyświetlała na ekranie (czyli zgodnie z nią, bez tłumaczenia co gdzie i dlaczego, tylko takie bezmyślne klikanie i powtarzanie jej czynności na naszych laptopach) - czyli praktycznie semestr w plecy. Na koniec semestru zrobiliśmy aferę, chcieliśmy nawet zmiany nauczyciela. Od drugiego semestru babka się poprawiła, tłumaczy, robimy sami i sprawdzamy z nią wyniki itd, spokojnie podchodzi do tych co mają problem i pokazuje co jak zrobić.
No ale np. listę płac robiliśmy raz - i to z jej programikiem do wyliczeń. Nie będziemy go mieli na egzaminie - a jakoś marne szanse na liczenie "na piechotę" ;/ Więc jeśli będzie lista płac, to leżymy i kwiczymy :P
Ostatnio 3 bloki liczyliśmy jedno zadanie. W sumie na 3 wersjach Symfonii. Na koniec okazało się, że nie możemy wyliczyć CIT i czegoś jeszcze zrobić. (zadanie z książki ale na Rewizora, żeby było szybciej babka dała gotowy plan kont)
Emilia - dzięki za słowa otuchy ;) Bawcie się dobrze :) Niech Wam pogoda dopisuje :]
zobacz wątek