Re: Co dzisiaj na obiad?------cz.31 majowo-czerwcowa:-))
Witam Was..
Oj mamo b to faktycznie mąż na to 4 piętro się nadźwiga .
Agusia te sajgonki pyszne musiały być ,ja właśnie też myślałam aby zrobić ale nie wiem czy u mnie w...
rozwiń
Witam Was..
Oj mamo b to faktycznie mąż na to 4 piętro się nadźwiga .
Agusia te sajgonki pyszne musiały być ,ja właśnie też myślałam aby zrobić ale nie wiem czy u mnie w Tesco jest papier ryżowy ale coś mi się wydaje że tak ,zrobię za tydzień jak mąż przyjedzie bo dla nas (3) nie opłaca się robić .
Tak czytam o tych remontach i przypomina mi się ostatni remont łazienki,który ciągnął i się jak wieczność bo pan majster zbytnio się nie spieszył a komunia syna była tuż tuż a efektów widać nie było w końcu skończył na parę i przed komunią ,a jak robił kibelek to cały dzień jedną rurę wybijał jakimś ogromnym młotem że po paru dniach w kuchni kafle mi odpadły ze ściany
.W sumie to nawet zła nie byłam ale jak pierdyknęły o te rury od gazu to miałam stracha że gaz mi się będzie tam ulatniać, bo to takie dosyć ciężkie kafle jeszcze z kupą tego już twardego kleju a że kuchnia do odnowienia też była to poszło" za jednym bałaganem" ściany dałam pomalować nie chciałam żadnych już kafli a tam gdzie się coś dzieje czyli zlew i kuchenka dałam szklane panele o wiele lepiej i czyściej niż z kafelkami ,wystarczy płyn do szyb i się błyszczą.
Czeka nas jeszcze pokój starszego syna bo tapeta ma kupę lat i tak sie wydaje że parę pierdół do wyniesienia z pokoju a potem wszędzie pudła stoją .
Pozdrawiam ,życzę miłego dnia .
zobacz wątek