Re: Co dzisiaj na obiad? część 51 maj 2016
Och Emilia-------pamiętam zeszłoroczne moje jazdy po latach....tyłek mi odpadał pomimo żelowego siodełka.
W sobotę byliśmy w Rzucewie. Chcieliśmy pojechać lasem nadmorskim do Pucka,...
rozwiń
Och Emilia-------pamiętam zeszłoroczne moje jazdy po latach....tyłek mi odpadał pomimo żelowego siodełka.
W sobotę byliśmy w Rzucewie. Chcieliśmy pojechać lasem nadmorskim do Pucka, ale trochę już poźno sie zrobiło a trzeba jeszcze zachować siły na powrót.
Tak, że uodpornisz się kondycyjnie, nogi się wzmocnią i spotkamy się na molo w Pucku:))Albo bliżej w Orłowie:DD
A mężowie to mają z tym przeczołganiem rowerowym....mój to najchętniej 30km/h by smigał.....
zobacz wątek