Widok

Czerwcowe Panny Młode 2012 ;)

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Chciałam założyć dla Nas osobny wątek ;D Ciekawa jestem czemu akurat czerwiec Was zainspirował do ślubowania? Co już macie itp ;D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Mój dowód konczy ważność 27 maja, wesele 9 czerwca, czy ksiądz na to będzie zwracał uwagę? USC już załatwione i mam cichą\nadzieję, że wymienię go dopiero po zmianie nazwiska
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A protokół już masz spisany? :) Bo dowód jest chyba potrzebny tylko do protokołu a potem już nie :) z tego co wiem i jest tak u Nas, dowód osobisty w dniu Naszego ślubu muszą mieć tylko Świadkowie - przynajmniej nie słyszałam nic o Nas :)

Jeśli tak jest faktycznie, to teraz w kwietniu idźcie do Księdza załatwić już wszystkie papierki i z głowy ;D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam moje przygotowania stoja w miejscu szczerze nie mam na nie czasu przez prace a raczej nienormowane jej godziny. Dowod chyba tak jak pisza wyzej do protokołu ale ksiądz i tak pyta. Z reszta po ślubie i tak wysztko trzeba wymieniac (i znow kolejki i bieganie ;)) Goście jescze milczą czas maja do maja. czy bedziemy dopraszac hmm. w umowe mamy podana konkretna liczbe wiecm chyba raczej tak
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Dzisiaj dotrą do mnie zaproszenia :)
Wszystkie sprawy papierkowe - formalne mamy załatwione w kościele też, czyli nie mam się martwić dowodem osobistym i jego waznoscią :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ha już mam zaproszenia - są sliczne
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czarna, no to super - to teraz trzeba je rozdawać i z głowy!! :)

Co do dopraszania Gości - mój Bartek chcę doprosić tylko kolegę, bo ostatnio zżyli się bardzo ;)a tak to nikogo nie dopraszamy, też niby mamy, że jak nie będzie 80 osób to musimy dopłacić, ale liczę na to, że jednak tyle będzie... Chociaż teraz już sama nie wiem - wczoraj się dowiedziałam, że kolejna osoba się chyba wykruszy, Brata Dziewczyna - hmmm... No może do tego czasu zorganizuje sobie kogoś innego :P zobaczymy :)

a u Nas póki co cisza... :) ustalamy takie pierdółki tylko z najbliższymi, kiedy przyjadą o której błogosławieństwo, teraz czekam aż Szwagierka zamówi sukienki dla Naszych małych Gwiazdeczek :) Bo jak już wspomniałam, chcemy aby dwie dziewczynki sypały nam kwiatki a jedna niosła obrączki i, żeby wszystkie tak samo były ubrane :) już się nie mogę doczekać efektu końcowego ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czytałyście ten artykuł?

http://kobieta.wp.pl/kat,110400,title,Rewolucyjne-zmiany-z-zawieraniu-malzenstw-katolickich,wid,14383414,wiadomosc.html

co o tym sądzicie? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie będę brała ślubu kościelnego, ale z ciekawości przeczytałam artykuł.

"Księża tłumaczą to faktem, że często takie osoby biorą ślub pod presją rodziny, co może być jedynym powodem zawierania małżeństwa mówi Maria Zając."
- z tym się akurat zgodzę, że taka sprawa powinna być rozpatrywana i Młodzi powinni przemyśleć, czy na pewno biorą ślub z właściwym pobudek. Czasami Panny Młode nalegają na ślub kościelny nie ze względu na swoją wiarę, ale ze względu na podniosłą ceremonię, ale gdy czytam następny akapit:

"Duchowni będą również uważnie badać przeszłość nupturientów. Możemy spodziewać się pytań o bardzo osobiste sprawy, np. o doświadczenia seksualne, uzależnienia czy przebyte choroby weneryczne. Do tego narzeczeni mają być badani przez wyznaczonych przez diecezje psychologów, psychiatrów czy lekarzy zapowiada specjalistka."

-z tym się kompletnie nie zgadzam. Religia to życie duchowe, ale życie osobiste, choroby i doświadczenia seksualne kandydatów do małżeństwa nie powinny być przedmiotem decydującym o tym, czy ksiądz wyrazi zgodę na zawarcie małżeństwa czy nie.
To jakiś absurd, żeby trzeba było się księdzu tłumaczyć ze swoich przebytych chorób.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokładnie!! Nie rozumiem tego prześwietlania przeszłości :( co ono ma na celu? tak samo z tymi chorobami wenerycznymi, czy jakimikolwiek innymi - jak już wspomniałam w innym wątku, kto będzie chciał to i tak to zatai...

A co do prześwietlania przeszłości, każdy ma prawo do błędów, sam Kościół tego naucza, i jak sama zresztą nazwa wskazuje to jest PRZESZŁOŚĆ a nie teraźniejszość :D

Owszem zgodzę się, że to może pomóc w zawieraniu tak naprawdę niechcianych ślubu, bo co ludzie powiedzą, bo Rodzina naciska oraz przed tym, że za jakiś czas ktoś się rozwiedzie - zanim dojdzie do ślubu każdy z Narzeczonym będzie miał sporo czasu na przemyślenia i przeanalizowanie wszystkiego...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć,
szukałam na forum odpowiedzi na moje pytanie, ale niestety nie udało mi się jej znaleźć :)
Bierzemy ślub w gdańskim USC i zamiast ryżu chcemy rozdać najbliższym płatki róż do obsypania nas przy wyjściu. Czy któraś w Was wie, jak zapatruje się na to USC? Może któraś z Was pytała o to w Urzędzie lub wie od znajomych, jak to załatwić tak, żeby nikt się nie pieklił na naszych gości. Na niektórych zdjęciach z tego samego Urzędu widziałam płatki, ale chciałabym dokładnie wiedzieć, co w tej sprawie zrobić.

Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej - przy protkole na pewno ksiadz bedzie chcial dowod ale nam sie udalo i nie zwrocil uwagi na przeterminowanie ;) albo byl dla nas łaskawy - tylko gdy dasz na wymiane Urzad ci przetnie w rogu i wtedy na bank bedzie widac. Glowa do gory dacie radę ;)

hmm ja mam 23.06 i potwierdzenia chce do 01 06 - wplate za kucharke bede robil 2 tygodnie przed 23. ale dzwonic i potwierdzac juz bede chciala w maju aby ewentualnie doprosic. Olesia w sumie co ci szkoda jak bedziesz placila za 80 osob...tylko sama sie zastanawiam jak to zrobic,aby gosc nie czul sie urazony. cos pod tytulem "ktos mi odmówił to przyjdź...." ;)

p.s. a ten artykul - heh wiele "przeciw" i sie zgadzam, ale jesli ktos czuje potrzebe slubowania przed Panem Bogiem zawsze znajdzie sie ksiadz ktory pomoze zrobic to inaczej niz gazety piszą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niby nic mi nie szkodzi, ale zawsze byłam przeciwna dopraszaniu :) i tak sporo osób zaprosiliśmy, bo aż 132 - mam nadzieję, że przyjdzie chociaż te 80 :)

a jak nie to trudno, nie chcę na siłę mieć ludzi z którymi nie utrzymuję kontaktu, albo jeśli utrzymuje, to będą mnie irytować swoją obecnością!! :D tak jak wcześniej wspominałam, dopraszamy tylko tego kolegę mojego Bartka i wsio ;P Ci co będą chcieli to przyjdą, a Ci co nie chcą to niech żałują!! ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej Dziewczynki;)
Coś tak ucichło i nas...a ja tak nie lubię jak nasz temat spada na 4 stronę;)
Pytanko do dziewczyn, które już spisały u Księdza protokół...jak to dalej wygląda? kiedy trzeba isc do spowiedzi? czy Ksiądz się pytał Was czy mieszkacie razem? jeśli tak to co powiedziałyście?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My jeszcze nie spisaliśmy protokół, ale kiedyś jak byliśmy u Księdza, to już wyciągał ważne informację od Nas - czyli jak Rodzice się nazywają, gdzie mieszkają i przy okazji zapytał gdzie My mieszkamy tzn. poprosił o Nasze adresy - podaliśmy wspólny z racji, że mieszkamy razem a stwierdziliśmy, że nie będziemy tego ukrywać, bo i po co? :)

Nie było żadnego zdziwienia, żadnych dodatkowych pytań, także luzik ;) to chyba tak naprawdę zależy od Księdza i Jego podejścia, My akurat mamy baaardzo życiowego więc nie a większych kłopotów ;)

Dokładnie Ci powiem po 13, albo 18 co i jak :) bo mieliśmy iść 18, ale olśniło mnie, że mój B będzie miał urlop 13, musimy załatwić USC i frak dla Niego więc w sumie możemy od razu Kościół załatwić - zobaczymy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no wlasnie kurcze ja nie wiem co powiedziec jak zapyta czy mieszkamy razem...niby znam go od dziecka ale on juz ma swoje lata wiec nie wiem czy taki zyciowy jest;/ no i druga sprawa tez nie wiadomo co przy spowiedzi powiedziec...dla mnie nieprawdziwa spowiedz jest niewazna ale juz raz nie dostalam rozgrzeszenia za mieszkanie z N;/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Para, która mieszka ze sobą przed ślubem jest zwolniona z pierwszej spowiedzi - Kościół uznaje, że w tej sytuacji żal za grzechy nie jest pełny, a postanowienie poprawy mało prawdopodobne. Oczywiście można przystąpić do pierwszej spowiedzi, ale w tym wypadku trzeba przed samym sobą obiecać, że do ślubu nic się nie wydarzy i wiedzieć, że się tego dotrzyma.
Przy drugiej spowiedzi (dzień przed ślubem) ksiądz najczęściej mówi, aby w noc przed sakramentem spać osobno.
Takie informacje dostaliśmy od księdza przy spisywaniu protokołu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oooo no to fantastycznie;) taka opcja mnie urządza;)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to zależy od księdza my mieszkamy razem i możemy podejsc do 2 spowiedzi. haczyk jest w tym czy bedziemy do slubu życ jak brat z siostra inaczej dzien przed weselem. a klamac nie ma co są życzliwi co donieść moga
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Co zapamiętałam z lekcji religii z naprawdę super księdzem.
Spowiada się z tego czego się żałuje, postanawia się poprawę (że już więcej się tego nie zrobi).
A za samo mieszkanie ze sobą nie dać rozgrzeszenia? Ciekawe... :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My bedziemy próbowac dzien przed na przymorzu i w okolicy troszke kościołow jest ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
do góry