Widok

Czy jestem naiwna?

Ciągle wierzę, że spotkam kogoś, z kim zbuduję partnerski związek oparty na szczerości. Mam za sobą kilka nieudanych prób, w każdym układzie były jakieś kłamstwa, z czasem wszystko rozpadało się jak domek z kart.
Obserwuję otoczenie. W parach, o których wiem więcej - zdrada i kłamstwa. Na palcach jednej ręki liczę zgodne małżeństwa...
Niby wszyscy chcą tego samego, chcą dobrze. Ale jakoś niewielu się udaje.
Coraz trudniej mi zwalczać smutną myśl o spędzeniu reszty życia w samotności. Czasem się zastanawiam, czy nie powinnam była pójść sama ze sobą na kompromis i tkwić w związku, w którym nie byłam do końca szczęśliwa. Bo może takiego szczęścia "do końca" w ogóle nie ma?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@M30+

W cuda nie wierzę, ale nadzieja chyba w moim przypadku umrze ostatnia.

Poniżej ciekawostka, na którą dzisiaj trafiłam. Może jednak warto wierzyć... ;-)

http://www.focus.pl/czlowiek/cynizm-i-nieufnosc-sprzyjaja-demencji-blog-11273
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Mama30plus
no to wszystkie trzy skladowe spelnione, nic tylko czekac jak sie pochwalisz nowym szczesliwym zwiazkiem ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@bigbeat
ale to nie od dzisiaj wiadomo ze optymistom zyje sie lepiej, latwiej i przyjemniej ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Muszę w takim razie dbać o mój słaby optymizm non-stop szarpany przez te wredne realia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@bigbeat
swiadomosc to pol sukcesu ;) brawo za pierwszy krok :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@mmm
potrzeba jeszcze czwartej składowej - wiary czy nadziei - zwał jak zwał.
A tej mi już chyba brakować zaczyna ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Mama30plus
skoro tutaj jestes i wypowiadasz sie w takich tematach to chyba jednak troche tej wiary ci zostalo ;) niestety w tej kwesti nikt inny tylko ty sama mozesz sobie pomoc ;) nie wiesz co zdarzy sie za miesiac, tydzien czy za 5 minut ;) 'wiara czyni cuda' nie zostalo wymyslone bezpodstawnie ;) pomysl o tym w ten sposob ze wszystko zawsze w naturze wychodzi na zero, czyli suma wielu porazek wyrowna sie z jednym wielkim sukcesem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@mmm
Czyli coś jak moc podświadomości?
Jak będę się w pracy mocno wpatrywać w drzwi wejściowe to wejdzie mój wymarzony książę i będziemy żyć długo i szczęśliwie?
Mój sukces w takim razie kolosalny być musi :D już się na niego cieszę :))
Tylko czy dożyję??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Mama30plus
nie wejdzie tylko wjedzie na karym rumaku w lsniacej zbroi, kleknie i poprosi o twa reke :D zamieszkacie razem w niebosieznym palacu i bedziesz caly dzien siedziec na tronie uciskajac biednych chlopow :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@mmm
Jezu, tylko nie to...
Nie mam nic przeciwko rumakowi ;) ale ściskanie chłopów jakoś mnie nie pociąga.
Nie będę się już wpatrywać w te drzwi :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Mama30plus
no dobra to w takim razie jest jeszcze trzecia opcja ze nigdy sobie nikogo nie znajdziesz, zdziadziejesz szybciej niz powinnas i zostaniesz stara zrzedliwa baba, ktorej nikt nie bedzie lubil i spedzisz reszte zycia w samotnosci w domu :D
twoj wybor :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@mmm
Ale to nie ma nic pośrodku??
Pomiędzy tym zrzędzeniem i ściskaniem chłopów?
Tak wiesz, żeby normalnie było :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Mama30plus
mozesz wierzyc w normalnosc, czyli ze poznasz zwyklego faceta, ktory bedzie podchodzil do zycia podobnie jak ty. bedzie cie szanowal, w waznych momentach nie klamal, zaakceptuje twoje dziecko i ciebie taka jaka jestes i co najwazniejsze bedziesz sie czula z nim szczesliwa ;) ale to juz chyba ustalilas ze brakuje ci do tego czasu, cierpliwosci, wiary? ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@mmm
teoretycznie rzecz biorąc to czas to ja mam... do setki jeszcze daleko tylko kto zechce taka osiemdziesięciolatkę skoro czterdziestki maja problem ze znalezieniem tego normalnego?
Z cierpliwością to faktycznie kiepsko u mnie... i chyba nie da się tego "wypracować"
A wiara zaczyna słabnąć i nie mam pomysłu jak ją wzmocnić ;)

Poza tym najistotniejsze pytanie - czy taki "normalny" w ogóle istnieje?? Czytając forum czasem wydaje się że tak, ale czy przypadkiem wszyscy "normalni' nie są już zajęci? ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@bigbeat - przy rozstaniach wina zawsze leży po obydwu stronach, zatem skoro masz kilka nieudanych prób, to może powinnaś bardziej konstruktywnie krytycznie spojrzeć na siebie? Nie uwierzę, że w tych nieudanych próbach wszyscy byli (poza Tobą) odpowiedzialni za fiasko związków.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Mama30plus
'mam czas ale malo', 'innym sie nie udaje, to dlaczego mi ma sie udac', 'cierpliwosci mi brakuje, i nic nie da sie z tym zrobic', 'nie mam ochoty myslec pozytywnie, ze bedzie dobrze', 'nie udalo mi sie raz wiec nigdy mi sie nie uda'.... czyli jednak scenariusz ze stara baba :D
a moze ty cos zaproponuj, w co wierzysz ;) w sensie, jak to wedlug ciebie bedzie? ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@mmm
zaraz zaraz
cytujesz słowa, których nie wypowiedziałam. Nie ładnie :P
Jak będzie nie wiem ale wiem jakbym chciała żeby było...
Partnersko, szczerze, lojalnie.
Rozmarzyłam się... ;D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Mama30plus
to byl taki pseudocytat ;) chodzi o to ze niby nie wierzysz ze moze byc dobrze, a jednoczesnie chcialabys zeby jednak bylo, ale znowu przytaczasz argumenty ze sie na pewno nie uda ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@mmm
Bo chcę!
Ale to, czy wierzę w to mocno czy słabiej to już inna sprawa. Przecież to nie jest jednoznaczne. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Halewicz

Masz rację, i ja nigdzie nie napisałam, że zawsze druga strona dała ciała bardziej.

Na szczęście ostatnio sporo w sobie zmieniłam, w swoim sposobie myślenia, postępowaniu, podejściu do ludzi. Myślę, że jestem już gotowa, żeby spróbować jeszcze raz... Tylko teraz kiedy ja dojrzałam i spojrzałam na pewne sprawy w bardziej rozsądny sposób jakoś nie mogę spotkać podobnie nastawionego mężczyzny. I nie wiem, czy nie stracę wiary, że jeszcze kiedyś spotkam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry