Widok
POwiem tak ja mam o 14 bo tez chcialam w kosciele tym ktory sobie wymarzylam, ale jakbym miala wybierac to juz w ole o 14 niz o 19 jednak to jest za pozno! przewaznie sale sa do 4 wynajete, a najlepiej jak zabawa zaczyna sie o 18 czyli damnie rewqelacyjna godzina to 16 ale trudno sama godze sie z ta 14 ;) pozdrowienia
Ja mialam slub na poczatku wrzesnia i na 19.Slub byl w centrum Gdanska i wesele tez takze do przejscia bylo 15 min po kosciele.
Podczas zyczen zaczelo sie sciemniac ale to akurat mi sie podobalo bo w drodze z kosciola do restauracji starowka wygladala przepieknie podswietlona.Tak jak wszyscy pisali,zalezy ile masz gosci.U mnie bylo okolo 70 osob.Obiad byl o 21.
Powiem tak,gdybym robila drugi raz zrobilabym na 17,ale chcialam koniecznie w tym kosciele w ktorym mialam a godzina 17 byla zajeta,poza tym mialam duzo gosci z zagranicy ktorzy przylatywali w sobote po poludniu wiec mieli troche czasu na przygotowanie siebie.
Nie robilam na 19 jesli bedzie duzo dzieci,za pozno dla nich.
Najwiekszy minus,wydawalo mi sie ze za krotko wesele trwalo,tzn skonczylo sie o 6 rano ale wszystko szybko zlecialo.Chociaz z drugiej strony znajomi ktorzy mieli sluby na wczesniejsza godzine tez mowia ze im szybko zlecialo,to chyba tak jest jak sie jest para mloda.
Najwiekszym plusem jest to ze masz duzo czasu na przygotowanie i nie musisz wstawac z samego ranca.Ja mialam czas zeby pojechac do restauracji,sprawdzic ustawienie stolow i dekoracje,zobaczyc sie ze znajomymi i wyskoczyc kupic sobie balerinki biale na przebranie i tak akurat zdazylam :-)).Moje przyjaciolki sie smialy ze cale szczescie ze byl na 19 bo inaczej bysmy sie w zyciu nie wyrobily.
Aha co mi sie jeszcze podobalo to klimat w kosciele,tak jakos spokojniej bylo i tajemniczo,nie wiem ale inaczej niz slub w srodku dnia.Poza tym nikogo po nas nie bylo wiec zadni goscie sie nie mieszali i na mszy bylo doslownie kilkoro obcych ludzi ktorych zauwazylam przy wyjsciu wiec mialam uczucie ze msza i kosciol jest tylko dla nas.
Podczas zyczen zaczelo sie sciemniac ale to akurat mi sie podobalo bo w drodze z kosciola do restauracji starowka wygladala przepieknie podswietlona.Tak jak wszyscy pisali,zalezy ile masz gosci.U mnie bylo okolo 70 osob.Obiad byl o 21.
Powiem tak,gdybym robila drugi raz zrobilabym na 17,ale chcialam koniecznie w tym kosciele w ktorym mialam a godzina 17 byla zajeta,poza tym mialam duzo gosci z zagranicy ktorzy przylatywali w sobote po poludniu wiec mieli troche czasu na przygotowanie siebie.
Nie robilam na 19 jesli bedzie duzo dzieci,za pozno dla nich.
Najwiekszy minus,wydawalo mi sie ze za krotko wesele trwalo,tzn skonczylo sie o 6 rano ale wszystko szybko zlecialo.Chociaz z drugiej strony znajomi ktorzy mieli sluby na wczesniejsza godzine tez mowia ze im szybko zlecialo,to chyba tak jest jak sie jest para mloda.
Najwiekszym plusem jest to ze masz duzo czasu na przygotowanie i nie musisz wstawac z samego ranca.Ja mialam czas zeby pojechac do restauracji,sprawdzic ustawienie stolow i dekoracje,zobaczyc sie ze znajomymi i wyskoczyc kupic sobie balerinki biale na przebranie i tak akurat zdazylam :-)).Moje przyjaciolki sie smialy ze cale szczescie ze byl na 19 bo inaczej bysmy sie w zyciu nie wyrobily.
Aha co mi sie jeszcze podobalo to klimat w kosciele,tak jakos spokojniej bylo i tajemniczo,nie wiem ale inaczej niz slub w srodku dnia.Poza tym nikogo po nas nie bylo wiec zadni goscie sie nie mieszali i na mszy bylo doslownie kilkoro obcych ludzi ktorych zauwazylam przy wyjsciu wiec mialam uczucie ze msza i kosciol jest tylko dla nas.
ja też byłam na jednym z tak późnych ślubów. Ślub był o 19.00 w katedrze Oliwskiej (zaraz po nim o 20.00 był już następny) i jakoś średnio to wspominam. Tzn jako gośc bawiłam się super, fajnie, że mnie zaprosili i w ogóle ale.....czekajac w domu na ta 19 czułam się jakbym szła na impreze a nie przyjęcie weselne. Może dlatego że jestem przyzwyczajona, że wesela to raczej w porze letniej gdzie o tej porze już byłam na sali weselnej. do 18/19 jeszcze swieci sloneczko, można wyjsc na taras itd. Ja mam na 15.30 - tak wczesnie bo mamy daleko salę. Myśle ze najlepsza pora to 16.00-17.00. Ale to Twój ślub i zrobisz jak uważasz. 3mam kciuki. Daj znac jaką ostateczną decyzję podjęłaś
chyba troszeczkę za późno (choć plusem jest to, że nie będziesz się zrywać o 6 do fryzjera:) Mając ślub wczesnym wieczorem wyśpisz się i bardzo spokojnie przygotujesz:) ja miałam ślub na 17.30 i na wesele dotarliśmy (ok 35km gd- gdynia, dla wszystkich był transport) ok 20.30 - życzenia pod kościołem trwały dobrze ponad 1h.
Ja byłam naślubie o godzinie 19 ale pod koniec czerwca więc było jeszcze jasno i cieplutko. Wtedy nie było aż tak poźno, goście bawili się do 6 rano.Natomiast we wrześniu może być za pożno, może być już chłodno i ciemno. Ja mam ślub o 17 w listopadzie wiec tez juz bedzie ciemno i napewno zimno ale jakos się tym nie przejmuje. Jezeli Tobie pasuje ta godzina to sie nie przejmuj tym co bedą mówieli goście.
Ślubu nie miałam, ale jako fotograf pracowałam na takim. Ślub plus życzenia trwały do 2030. Następnie pół godziny zajęło gościom dotarcie na wesele. O 21 odbył się toast powitalny a potem do 23 serwowano obiad. Dalej nastąpił pierwszy taniec i zaraz oczepiny, a dalej już nie wiem bo poszłam do domu :)
Moje zdanie jest takie że jeśli masz mało gości (życzenia nie zajmą dużo czasu) ślub jest bardzo blisko miejsca wesela i jest to zwykła sala weselna (obiad trwa znacznie krócej - bo im więcej gwiazdek tym obiad dłużej trwa) to ślub o 19 jest OK. Jeśli natomiast masz masę gości, daleko na wesele i obywa się ono a hotelu to zostanie wam bardzo mało czasu na zabawę i myślę, że 19 to zbyt późna pora.
Moje zdanie jest takie że jeśli masz mało gości (życzenia nie zajmą dużo czasu) ślub jest bardzo blisko miejsca wesela i jest to zwykła sala weselna (obiad trwa znacznie krócej - bo im więcej gwiazdek tym obiad dłużej trwa) to ślub o 19 jest OK. Jeśli natomiast masz masę gości, daleko na wesele i obywa się ono a hotelu to zostanie wam bardzo mało czasu na zabawę i myślę, że 19 to zbyt późna pora.
