Widok

Czy ktoś z Was odwołał kiedyś ślub?

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
j.w :(

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hejka Czerwcowa.
Moja kolerzanka jeszcze ze studiów licencjackich odwołała ślub na niecałe 3 a może 2 (nie pamietam dokładnie) tygodnie. Był to oczywiście szok dla wszystkich lecz z perspektywy czasu to było najlepsze co mogła zrobić. Powodem tak drastycznego "rozstania" była totalna chorobliwa wręcz (nieuzasadniona) zazrość jej niedoszłego męża. Facet myśląc "że już będzie jego" na nic jej nie pozwalał wręcz ponoć wymyślał jej od dziewek i takich podobnych epitetów na przykład w sytuacji kiedy ona chciała wyjść z kumpelą na zwykłe zakupy. SZOK!!
Teraz (minęło blisko 5 lat od tamtej sytuacji) jest szczęsliwą żoną innego cudownego faceta i przeszczęśliwą matką małej Vanesssy.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kawa napisał(a):

> Hejka Czerwcowa.
> Moja kolerzanka jeszcze ze studiów licencjackich odwołała ślub
> na niecałe 3 a może 2 (nie pamietam dokładnie) tygodnie. Był to
> oczywiście szok dla wszystkich lecz z perspektywy czasu to było
> najlepsze co mogła zrobić. Powodem tak drastycznego "rozstania"
> była totalna chorobliwa wręcz (nieuzasadniona) zazrość jej
> niedoszłego męża. Facet myśląc "że już będzie jego" na nic jej
> nie pozwalał wręcz ponoć wymyślał jej od dziewek i takich
> podobnych epitetów na przykład w sytuacji kiedy ona chciała
> wyjść z kumpelą na zwykłe zakupy. SZOK!!
> Teraz (minęło blisko 5 lat od tamtej sytuacji) jest szczęsliwą
> żoną innego cudownego faceta i przeszczęśliwą matką małej
> Vanesssy.
>
>

A ja bym nic nie odwołała, tylko przed ołtarzem powiedziała NIE! :-) przynajmniej jakaś ciekawa historia dla wnucząt.. ;-)
Pozdrawiam
Alice -mężatka :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a co Czerwcowa, planujesz ??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
NIC NIE WIEM JESZCZE.

Nie chce sie rozpisywać, ktoś z naszej rodziny ma poważne problemy zdrowotne, bardzo sie boimy.......... Ryczeć sie chce.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie martw się Czerwcowa! Na pewno będzie wszystko dobrze. Najważniejsze jest aby być dobrej myśli a na pewno będzie wszystko ok!!
Pozdrawiam bardzo ciepło!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aaaa......jesli chodzi o sprawy zdrowotne to hmmm......
ja mogę tylko napisać tak:
mój niedoszły śp. teść, był nieuleczalnie chory i brat mojego narzeczonego miał zaplanowany ślub, ale chcieli go odwołać ze względu na chrobę ojca,
ale postanowili jednak się pobrać, ponieważ później mogłoby być jeszcze gorzej ze zdrowiem teścia, no i pol roku po slubie teść umarł, ale przed śmiercią powiedział, że cieszy się, że mógł być na ślubie swojego najstarszego syna, i cieszy się, że jego drugi syn (czyli mój narzeczony) znalazł sobie wspaniałą dziewczynę i żałuje, że nie będzie mu dane być na naszym ślubie.......
więc jak widzisz Czerwcowa.......życie płata nam różne niespodzianki i ciężko przewidzieć, jaka decyzja w danej sytuacji będzie najrozsądniejsza

bądź silna.......
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzieki dziewczyny, powiem tylko tyle, że jest bardzo źle.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie martw się Czerwcowa! Nie wiem co się stało, ale pamiętaj, że zawsze trzeba wierzyc, iż będzie dobrze! Wiara potrafi czynic cuda!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasia pokaz sie na gg.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czerwcowa...sa niekiedy takie sytuacje, gdzie lepiej odwołać ślub...właśnie taką sytuacją jest ciezka i nagła choroba bardzo bliskiej osoby...Musicie się nad tym poważnie zastanowić, czy będziecie umieli się dobrze bawić, czy inni z Waszej Rodziny też będą potrafili być w dobrym humorze na Waszym ślubie...Ja wiem, że byłoby mi ciężko...
Trzymaj się dzielnie i nie trać wiary!!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
najgorsze jest to ze nic nie wiadomo. Może zdarzyć sie dosłownie wszystko. Uciekam , nie che wam psuć nastroju, bedę czasem zaglądała.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie martw!!!wszystko będzie oki!!! Mi też się ryczeć chce od jakiś 2 miesięcy!!! Mój narzeczony od tego czasu tuła sie od szpitala do szpitala, nie wiedzieli co mu jest i w końcu wydano "wyrok"!Wczoraj miał operację, czeka Go jeszcze jedna!! powiem ci tylko tyle, że wiadomość o tym co mu jest zwaliła się na nas jak piorun z jasnego nieba!!! :(( też myśleliśmy o przesunięciu daty ślubu(ślub 11 czerwca) ale jestesmy, mimo wszystko, dobrej myśli i nie odwołujemy!Głowa do góry, 3maj się i niepoddawaj!!
trzymam kciuki

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ojejka, dziewczyny, widzicie jak to jest, to nasze życie wcale nie jest usłane różami......
ale miłośc zwycięża wszystko.....
mój narzeczony w wakacje zachorował na "mononukleozę" i uszkodził sobie śledzionę i wątrobę, a do tego ma wrzody i cierpi bardzo mocno z tego powodu ;((
a mi pęka serce, bo nie moge mu pomóc, jedyne co to musze pilnować żeby zdrowo sie odżywiał.........
głowa do góry Monia......trzeba sie dużo modlić o zdrowie naszych przyszłych mężów, a także o zdrowie naszych najbliższych ;))
trzymajcie sie ciepło
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nacheba - mononukleoza - "choroba pocałunków" - wiem ( z własnego doświadczenia), co to za chróbstwo - jedni przechodza to łagodnie, inni nie - ja byłam tym 2 przypadkiem - po 4 latach wszystko wróciło do normy - czasami tylko odzywa mi sie watroba po jakiś cebulach, czosnkach i kapustach :)...
teraz wiem, że są o wiele groźniejsze chroby tzw. cywilizacyjne - nowotwory, zawały, wylewy :(((( i tutaj niestety prawie nic nie możemy zrobić i ta bezsilność jest niestety najbardziej doskwierająca...
Dlatego uważam, że trzeba bardzo szanować bliskich i kocahć Ich bardzo dopóki są z nami...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej Della, mój narzeczony akurat miał pecha......zanim sie zorientowaliśmy, że mu coś jest leczyłam go na grypę ;(( prawie 1,5 tygodnia......
myślalam, że to z przepracowania sie pochorował i boli go brzuch od wrzodów, a to już był ostatni gwizdek żeby pojechać do szpitala no i leżał tam miesiąc czasu......i ma jakies tam dziwne komplikacje ;((
ale pewnie, wiem że są o wiele, wiele gorsze choroby.... i dziekuje Bogu że to tylko mononukleoza czy jakies tam wrzody .... a nie np. nowotwór jakiś ;((
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nacheba, ja lezałam "tylko" 2 tygodnie, wypisałam sie potem na własne rządanie...odwiedzaj Ukochanego, tak często jak to tylko mozliwe...ja jeszcze wtedy swojego Misia nie znałam :( , teraz wiem, że mam wielkie wsparcie z Jego strony w kazdej sytuacji i to pomaga mi w cięzkich chwilach...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie...... :(( trzymajcie się Dziewczyny!!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
własnie,nie wolno się łamac,najwazniejsze to byc razem w zdrowiu i chorobie

jezeli juz mowimy o naszych obawach,to moja najwieksza jest nalog palenia mojego Miska;/ Pali juz okolo 10 lat;/probowal rzucic,ale u niego to tak silne,ze sobie nie wyobrazacie.Jak w nocy wstaje to musi zapalic,rano najpierw papieros.Sama kiedys palilam,nie pali przy mnie,otwiera okno badz wychodzi.Boje sie o jego zdrowie,boje...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0


Monia, poruszyła mnie bardzo twoja wypoowiedź. jestem z Wami choć was nie znam. Dla pocieszenia w zyciu podobno musi być tyle samego złego i dobrego. Złe juz Wam się wydarzyło i chyba wystarczy.

Trzymaj się

Ania
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0


ja odwoływałam-ale z powodu niezgodności chatakterów. jeżeli przyczyną jest choroba to przecież tak jakby się przesuwało- od strony przywiązania do daty slubu.

Oczywiście jest to ogromnie tragiczne, jeśłi jest taka choroba w rodzinie,że uroczystość trzeba odwołac.

Ale wierz mi,że gorzej jest gdy się z kims rozstajesz 3 miesięce przed śłubem i wszystko sama odkręcasz przy okazji zbierając wspólczujące spojrzenia oraz pocieszenia że tak bedzie lepiej i opowiadając po 100 razy ta sama historię.

Gdy zostaje przy tobie ten jedyny-to pierwszy choc smutny sprawdzian waszego małzeństwa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aneczka!!!Dzięki bardzo za wsparcie!!!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja slyszalam od kolezanki, ze jej znajoma odwolala slub tydzien przed weselem. Nie byla pewna czy chce z nim spedzic reszte zycia i tydzien przed slubem poprosila zeby do niej przyjechal, bo chce z nim porozmawiac. Powiedziala mu wszystko co czuje i zerwala. Dzisiaj podobno jest juz z kims innym.

image


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A co do odwolania slubu z powodu czyjes choroby to jestem za. Umnie w miescie bylo wesele (mieli odwolac ale chcieli zeby ojciec mlodej - to on byl chory jeszcze byl na slubie),wiec wszystko odbylo sie jak bylo zaplanowane na weselu ojciec dostal zawalu i zmarl. Mloda dowiedziala sie pare godzin po tym zajsciu. Wesele sie zakonczylo poprawin nie bylo.


image


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jeku,przestanmy juz gadac o tych okropnosciach,bo wywolamy wilka z lasu

czerwcowa: mysl pozytywnie,to polowa sukcesu

buzka

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzięki, staramy się myśleć pozytywnie. Slubu raczej nie przełożymy, ale o weselu raczej możemy zapomnieć :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Byłam na ślubie koleżanki, której ojciec zmarł dzień przed ślubem. Długo się zastanawiali czy robić wesele. Doszli jednak do wniosku, że ojciec by chciał żeby wesele się odbyło. Było wszystko oprócz tańców.Najbardziej rodzinne, ciepłe wesele na jakim byłam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie było tak że moja młodsza siostra była chora na raka. Wiedzieliśmy że chcemy się pobrać we wrześniu, zaręczyliśmy się w Boże Narodzenie gdy z Madzią było już b.źle. Zmarła tydzień później. Ślub poczekał po czerwca kolejnego roku bo nie mogłam tego zrobić mojej mamie. Jednak te przygotowania dopiero wyciągnęly ją z żałoby, bo była w b. złym stanie.
Moja chrzesna miała ślub w tydzień po śmierci naszej babci. Wesele cichsze, jadnak jak wszystko było zaplanowane to nie należy odwoływać bo widocznie tak ma być.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry