Widok
wypowiem się jako już meżatka.
Mielismy poprawiny i dla nas była to udreka, wesele udało się super i sporo osób zostało do rana. W niedziele ledwo co chodzilismi (tak nas nogi bolały od tańca), na poprwiny szlismy "za karę". Majac tę wiedzę co teraz w życiu nie zrobilibysmy poprawin, szczególnie na hasło "tak wypada".
Mielismy poprawiny i dla nas była to udreka, wesele udało się super i sporo osób zostało do rana. W niedziele ledwo co chodzilismi (tak nas nogi bolały od tańca), na poprwiny szlismy "za karę". Majac tę wiedzę co teraz w życiu nie zrobilibysmy poprawin, szczególnie na hasło "tak wypada".