Widok
mnie s--dla siebie samej tez nie chciałoby sie za czesto gotowac
teraz jest tyle barów,gdzie naprawde dorze gotuja..wege i inne ..pomijajac mc donaldy
moim zdaniem--jesli dwoje ludzi,chce razem zamieszkac musiwypraowac swój wpsolny model--bez gadki- amoja matka to robiła..a mój ojciec to umiał
wy fceci umiecie wiecej niz sie wam wydaje--tylko chciec
jak trzeba to swietnie ugotujecie ,naprawisz-masz neta,popytasz w skleie z czesciami,umpla i szok!
janie mówie ze zawze wsystko samemu--to kalkulacja ,czas ,srodki itd
checi --wazniejsze--a to tez wynika z dobrania sie i dbania o siebie
nie chcesz zeby twoja dziewczyna była ciagle zmeczona i zła--to jej pomozesz
ona tez--o równo--znaczy --co kto moze ,nie na pol
a nawet gdy oboje nie macie siły na sprzatanie--to co?zawali sie chałupa..jestem zdania ,ze dom jest dla ludzi a ludzie dla domu
ale nie moze byc tez odwrotnie--ze jedno pada na pysk-a drugie udaje ze nie widzi
wszedzie serducha wzajemnego
zycie zmusza do zmian--ja pochodze z domu troche pedantycznego
powoli zmieniałam sie.i okazało sie ze to czysto narzucon cecha..nie cierpie wycchuchanego miejsca ,gdzie mozesz sie posliznac na czystosci..troche artyzmu
w druga strone --zle sie zyje..umiar we wszystkim
----------------
kwestia zwracania do siebie --motywujaco ..bez oceny tez wazna
tu nawet nie m co psychlogii przytaczac--h.z nia!
sercem go,sercem ja
teraz jest tyle barów,gdzie naprawde dorze gotuja..wege i inne ..pomijajac mc donaldy
moim zdaniem--jesli dwoje ludzi,chce razem zamieszkac musiwypraowac swój wpsolny model--bez gadki- amoja matka to robiła..a mój ojciec to umiał
wy fceci umiecie wiecej niz sie wam wydaje--tylko chciec
jak trzeba to swietnie ugotujecie ,naprawisz-masz neta,popytasz w skleie z czesciami,umpla i szok!
janie mówie ze zawze wsystko samemu--to kalkulacja ,czas ,srodki itd
checi --wazniejsze--a to tez wynika z dobrania sie i dbania o siebie
nie chcesz zeby twoja dziewczyna była ciagle zmeczona i zła--to jej pomozesz
ona tez--o równo--znaczy --co kto moze ,nie na pol
a nawet gdy oboje nie macie siły na sprzatanie--to co?zawali sie chałupa..jestem zdania ,ze dom jest dla ludzi a ludzie dla domu
ale nie moze byc tez odwrotnie--ze jedno pada na pysk-a drugie udaje ze nie widzi
wszedzie serducha wzajemnego
zycie zmusza do zmian--ja pochodze z domu troche pedantycznego
powoli zmieniałam sie.i okazało sie ze to czysto narzucon cecha..nie cierpie wycchuchanego miejsca ,gdzie mozesz sie posliznac na czystosci..troche artyzmu
w druga strone --zle sie zyje..umiar we wszystkim
----------------
kwestia zwracania do siebie --motywujaco ..bez oceny tez wazna
tu nawet nie m co psychlogii przytaczac--h.z nia!
sercem go,sercem ja
nie, nie Twoje
mój boże przecież odpisałem pod postem pisanki i to ją cytowałem
chodziło mi o podejście
jak ktoś na wjazd chce i podkreśla, że ma być po równo, to ja pass :D
poznałem już ten typ
licytacje i wyliczanie kto co zrobił a czego nie zrobił - "więc teraz twoja kolej a ja strzelam focha i nie kiwnę palcem" :D
przy okazji na 99% taka osoba przy każdej kłótni będzie wypominać co było tydzień-miesiąc-rok wcześniej
nie, dziękuję :) raz miałem taką przyjemność - nigdy więcej, ja uczę się na błędach :D
nie chodziło mi tez o normalne domowe obowiązki bo to żaden problem ;)
problemem jest to dla mnie teraz gdy mieszkam sam - bo np. gotowanie sumarycznie zajmuje za dużo czasu więc uwzględniając ten zaoszczędzony czas taniej mi wychodzi catering... wiem, że to pedalskie ale trudno :P
mieszkając natomiast z kimś i dzieląc obowiązki na 2 wychodzi tak, że pracujesz 'w domu' 2x mniej ;) bo tak czy siak musiałabyś to zrobić - więc o co tu się kłócić? :D
"a normalny facet potrfi cos ugotowac"
teraz nie ma normalnych facetów ;)
mój znajomy opowiadał kiedy taką sytuację, że w jakimś markecie usłyszał jak rodzinka w składzie:
rodzice, syn i jego dziewczyna sobie rozmawiali...
i ona (dziewczyna) zwyczajnie zasugerowała że chłopak mógłby znaleźć pracę i żeby zamieszkali razem - w trakcie studiów był;
a mamusia na to:
"-nie no co ty, nasz piotruś nie będzie pracował!" :DDDDDDD
ojciec się nie odezwał...
kurtyna....
mój boże przecież odpisałem pod postem pisanki i to ją cytowałem
chodziło mi o podejście
jak ktoś na wjazd chce i podkreśla, że ma być po równo, to ja pass :D
poznałem już ten typ
licytacje i wyliczanie kto co zrobił a czego nie zrobił - "więc teraz twoja kolej a ja strzelam focha i nie kiwnę palcem" :D
przy okazji na 99% taka osoba przy każdej kłótni będzie wypominać co było tydzień-miesiąc-rok wcześniej
nie, dziękuję :) raz miałem taką przyjemność - nigdy więcej, ja uczę się na błędach :D
nie chodziło mi tez o normalne domowe obowiązki bo to żaden problem ;)
problemem jest to dla mnie teraz gdy mieszkam sam - bo np. gotowanie sumarycznie zajmuje za dużo czasu więc uwzględniając ten zaoszczędzony czas taniej mi wychodzi catering... wiem, że to pedalskie ale trudno :P
mieszkając natomiast z kimś i dzieląc obowiązki na 2 wychodzi tak, że pracujesz 'w domu' 2x mniej ;) bo tak czy siak musiałabyś to zrobić - więc o co tu się kłócić? :D
"a normalny facet potrfi cos ugotowac"
teraz nie ma normalnych facetów ;)
mój znajomy opowiadał kiedy taką sytuację, że w jakimś markecie usłyszał jak rodzinka w składzie:
rodzice, syn i jego dziewczyna sobie rozmawiali...
i ona (dziewczyna) zwyczajnie zasugerowała że chłopak mógłby znaleźć pracę i żeby zamieszkali razem - w trakcie studiów był;
a mamusia na to:
"-nie no co ty, nasz piotruś nie będzie pracował!" :DDDDDDD
ojciec się nie odezwał...
kurtyna....
tzn jakie twoje? moje? czy kogo?
jesli mówisz do mnie ,to sorry ale dwóch mezów miałam
facet!
ja nie widze zadnego problemu z robota w domu
dla mnie to najmniejszy problem jesli idzie o faceta
nie jestem wyrobnica i słuzaca,to juz wyegzekwowały ode mnie dzieci--kilkoro dzieci
troche zdrowia i siły jeszcze zostało ,nie po to, zeby dorosłemu dzidziusiowi,który ma zdrowe i silniejsze rece ode mnie---- podtykac
facet ,tóry uwaza ,ze od kobiety tylko nalezy sprzatane,gotowanie itp--to jakis antyk 100letni ..nie te czasy
nie biore pod uwage mamisynków
a normalny facet potrfi cos ugotowac ,lepiej lub gorzej,normalny facet powinien cos umiec koło sieie i dla siebie uprac ,posprzatac
widzisz ,ze trzeba to robisz a nie czekasz na kobiete ,które przyjdzie po swojej pracy i innych i zacznie ci słuzyc
dla mnie robic razem np obiad to naprawde super sprawa-- albo on zmywa ja obiad ..ja surówke on ziemniaki obiera,ja mieso .on znowu ogarnia..i pytam sie kiedy ,w co kto ma ochote łapy włozyc
ładuje łyzke do sprobowania
dobra-innym razem -on ma cos do naprawienia ,ja sprzatam,
nie mamy ochoty nic robic--kupujemy pyzy..i inne opcje
gorsza sprawa --wydawanie pieniedzy--oo tu trzeba sie dobrac!
albo mieszkac oddzielnie
jesli mówisz do mnie ,to sorry ale dwóch mezów miałam
facet!
ja nie widze zadnego problemu z robota w domu
dla mnie to najmniejszy problem jesli idzie o faceta
nie jestem wyrobnica i słuzaca,to juz wyegzekwowały ode mnie dzieci--kilkoro dzieci
troche zdrowia i siły jeszcze zostało ,nie po to, zeby dorosłemu dzidziusiowi,który ma zdrowe i silniejsze rece ode mnie---- podtykac
facet ,tóry uwaza ,ze od kobiety tylko nalezy sprzatane,gotowanie itp--to jakis antyk 100letni ..nie te czasy
nie biore pod uwage mamisynków
a normalny facet potrfi cos ugotowac ,lepiej lub gorzej,normalny facet powinien cos umiec koło sieie i dla siebie uprac ,posprzatac
widzisz ,ze trzeba to robisz a nie czekasz na kobiete ,które przyjdzie po swojej pracy i innych i zacznie ci słuzyc
dla mnie robic razem np obiad to naprawde super sprawa-- albo on zmywa ja obiad ..ja surówke on ziemniaki obiera,ja mieso .on znowu ogarnia..i pytam sie kiedy ,w co kto ma ochote łapy włozyc
ładuje łyzke do sprobowania
dobra-innym razem -on ma cos do naprawienia ,ja sprzatam,
nie mamy ochoty nic robic--kupujemy pyzy..i inne opcje
gorsza sprawa --wydawanie pieniedzy--oo tu trzeba sie dobrac!
albo mieszkac oddzielnie
"Wszystko wspólne"
Moja wypłata rozumiem też wspólna? ;)))
"teraz ma być równo"
Tak myślałem ;)
Dla mnie bomba, zarabiaj jak facet to żadne z nas nie będzie sprzątać ani prać czy gotować ;)))
Widzisz, normalny facet chętnie podzieli się obowiązkami ;)
Ale na pewno nie z kobietą z takim podejściem jak Twoje :DDD
Moja wypłata rozumiem też wspólna? ;)))
"teraz ma być równo"
Tak myślałem ;)
Dla mnie bomba, zarabiaj jak facet to żadne z nas nie będzie sprzątać ani prać czy gotować ;)))
Widzisz, normalny facet chętnie podzieli się obowiązkami ;)
Ale na pewno nie z kobietą z takim podejściem jak Twoje :DDD
czyz nie ruch feministyczny spowodował ze mozemy obic to samo co mezczyzna
ale tez narzucilysmy sobie wiecej obowiazków
to teraz my czesto musimy utrzymac dom,zajac sie dziecmi ,psami itd
a tak go ganisz..azdy ruch moze miec swoje skrajnosci-lepsze i gorsze wychyły
dazyłysmy do partnerstwa ,do mozliwosci działania w polityce , w nauce
rozwijania swoich zainteresowan ,siebie
chciałaby s wrócic spowrotem do czasu--kiedy do szydełowanie cerowanie haftowanie i domolecznictwo mogło byc w regu twoich pasji?
zdrowy feminizm -to sr*wiedliwosc
czyz nie?
ja to zawsze powtarzam --słuchac sie bede tylko faceta madrzejszego od siebie i do tego dobrego człowieka
zarozumiałych egoistów--z jakiej racji?
a czułosci potrzebujemy wszyscy..
nie uragajmy dojrzałym facetom--ich nie trzeba uczyc
niedojrzalego--całe zycie mozesz mobilizowac i pasc na brak czułosci
ale tez narzucilysmy sobie wiecej obowiazków
to teraz my czesto musimy utrzymac dom,zajac sie dziecmi ,psami itd
a tak go ganisz..azdy ruch moze miec swoje skrajnosci-lepsze i gorsze wychyły
dazyłysmy do partnerstwa ,do mozliwosci działania w polityce , w nauce
rozwijania swoich zainteresowan ,siebie
chciałaby s wrócic spowrotem do czasu--kiedy do szydełowanie cerowanie haftowanie i domolecznictwo mogło byc w regu twoich pasji?
zdrowy feminizm -to sr*wiedliwosc
czyz nie?
ja to zawsze powtarzam --słuchac sie bede tylko faceta madrzejszego od siebie i do tego dobrego człowieka
zarozumiałych egoistów--z jakiej racji?
a czułosci potrzebujemy wszyscy..
nie uragajmy dojrzałym facetom--ich nie trzeba uczyc
niedojrzalego--całe zycie mozesz mobilizowac i pasc na brak czułosci
"Zdradź kilka tych 'innych niż kiedyś' ;)"
Wszystko wspólne: opieka nad dziećmi, kotami lub psami jak nie ma dzieci, obowiązki domowe, itd.
Mężczyzna nie może już być głową domu, teraz ma być równo. Kiedyś kobiety i tak rządziły, ale czyniły to z ukrycia, subtelnie pociągając za sznurki.
Kiedyś mężczyzna miał być mężczyzną, miał utrzymać rodzinę, chronić ją. Teraz ciężko byłoby wymienić wszystkie cechy jakie powinien mieć ten idealny, jedyny. Ale tak jak wspomniałam, od kobiet też mężczyźni więcej wymagają.
Wszystko wspólne: opieka nad dziećmi, kotami lub psami jak nie ma dzieci, obowiązki domowe, itd.
Mężczyzna nie może już być głową domu, teraz ma być równo. Kiedyś kobiety i tak rządziły, ale czyniły to z ukrycia, subtelnie pociągając za sznurki.
Kiedyś mężczyzna miał być mężczyzną, miał utrzymać rodzinę, chronić ją. Teraz ciężko byłoby wymienić wszystkie cechy jakie powinien mieć ten idealny, jedyny. Ale tak jak wspomniałam, od kobiet też mężczyźni więcej wymagają.
Sorry, ale gdybym była facetem, to nie chciałabym się zgłosić na takie ogłoszenie. Jeszcze, że 'złośnica" to jakoś ujdzie, bo można różnie to zinterpretować i tu się zgodzę z Isztar. Ale już dalsze wypowiedzi (wpisy) nie pokazują Cię od najlepszej strony. Może i czasy się zmieniły, zmieniły się kobiety i oczekiwania wobec nas, ale my kobiety mamy również inne (niż kiedyś kobiety miały) oczekiwania wobec mężczyzn. Trudno to ze sobą zgrać, stąd tyle samotnych lub naznaczonych różnymi mało ciekawymi doświadczeniami osób. Ale jedno jest pewne, faceci potrzebują od nas ciepła i zrozumienia i jeżeli to od nas dostają, to już nasza w tym głowa, jak wyegzekwować to, czego my oczekujemy. Złość, rozgoryczenie, feminizm tu nie pomoże, a zniechęci. A chyba nie tego oczekujesz?
nie uwazam bysmy musieli byc wszyscy sparowani
zwierzeta tez zyja..w stadach, w parach ,..samotnie
zreszta nawet gdyby tak nie zyły
albo ..na razie nie...moze za jakis czas
-----------
paru dobrych znajomych czy kogos na kogo mozesz liczyc warto jednak miec--nigdy nie wiesz co sie spotka
a mile jest kiedy ktos przyjdzie z uczucia ,nie z obowiazku,zeby ciebie wesprzec
młodzi o tym nie mysla..dopoki dajesz rade to nie myslisz
---------------
poza tym ,jaka to przyjemnosc dzielic sie---wrazeniami,zachwytem,obiadem....razem go zrobic
wysiorbac połowe kawy z cudzego kubka
obejrzec sobie razem film w łózku...szczegolnie komedie
zbroic cos----co to za radocha samemu?
plecy zle wyszorowac...
zwierzeta tez zyja..w stadach, w parach ,..samotnie
zreszta nawet gdyby tak nie zyły
albo ..na razie nie...moze za jakis czas
-----------
paru dobrych znajomych czy kogos na kogo mozesz liczyc warto jednak miec--nigdy nie wiesz co sie spotka
a mile jest kiedy ktos przyjdzie z uczucia ,nie z obowiazku,zeby ciebie wesprzec
młodzi o tym nie mysla..dopoki dajesz rade to nie myslisz
---------------
poza tym ,jaka to przyjemnosc dzielic sie---wrazeniami,zachwytem,obiadem....razem go zrobic
wysiorbac połowe kawy z cudzego kubka
obejrzec sobie razem film w łózku...szczegolnie komedie
zbroic cos----co to za radocha samemu?
plecy zle wyszorowac...
http://youtu.be/uPh-hRjiy6k?t=6197 - ~5s od tego momentu :P
Ja nie czuje się samotny.
W moim przypadku 'stały związek' po prostu się nie sprawdza...
Ja nie czuje się samotny.
W moim przypadku 'stały związek' po prostu się nie sprawdza...